Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

wtorek, 28 lutego 2017

Zdjęcie użytkownika Wyzwolenie Zwierząt.

Syndrom zmęczenia nadnerczy [ZN]. Dr Michael Lam & Dorine Lam.

Ilustracja


Informacje zawarte na kolejnych stronach mają moc przywracania energii i witalności  Twojemu życiu. Miliony ludzi są pozbawiane młodości i wchodzą w przedwczesne starzenie na skutek błędnego rozpoznania powszechnej kondycji – zmęczenia nadnerczy [ZN].


Każdy dorosły mężczyzna i kobieta musi mieć się na baczności!
Szczególnie jeśli:
• Jesteś zmęczony rano po obudzeniu
• Masz zachcianki na słodycze / sól / jesteś podrażniony
• Czujesz niepokój / wyczerpanie
• Dokucza Ci insomnia
• Masz palpitacje serca lub niskie ciśnienie
• Nie radzisz sobie ze stresem
• Masz hipoglikemię: niedobór glukozy we krwi
• Masz niskie libido
• Masz nadwagę i nie możesz schudnąć
• Masz nieregularne miesiączki
• Nie chce Ci się ćwiczyć
• Masz niedoczynność tarczycy
• Masz objawy napięcia przedmiesiączkowego pomimo leków.

JESTEŚ ZAGROŻONY/A?

Badania pokazują, że:
• Ponad 11% dorosłych odczuwa zmęczenie, ostre zmęczenie lub wyczerpanie trwające dłużej niż miesiąc.
• Ponad 4% ma widoczne objawy trwające dłużej niż 6 miesięcy.
Jeśli tego nie wiesz, możesz być pozbawiony/a witalności!
Tak, zmęczenie może przyjść powoli, stopniowo, bez uprzedzenia, tak że wiele osób uważa ten brak energii za normalną część procesu starzenia. Ważne jest by zrozumieć, że nadmierne zmęczenie nie jest normalne.
Nie przesadzam kiedy mówię, że Twoje życie, każdego z członków rodziny i przyjaciół wisi na włosku. To jest więcej niż warte czasu, aby przeanalizować swoje przekonania na temat stresu i jak on wpływa na Twoje życie i tych najbliższych. Jak zdecydujesz się odpowiedzieć, i co wybierzesz, może łatwo zadecydować, czy opuścisz ten świat dziesięciolecia przed czasem.

DOWODY SĄ WYRAŹNE

Większość dorosłych cierpi z powodu ZN w różnym stopniu, ale to pozostaje jedną z najbardziej nieuznawanych dolegliwości w dzisiejszym świecie.
Głównym jej objawem jest brak energii i poczucie zmęczenia. Po pierwsze, czujesz się zmęczony bez powodu, więc to stopniowo pogarsza się z biegiem lat. Nie masz energii na  życie towarzyskie w weekendy, a zamiast tego czas spędzasz w domu na odpoczynku. Droga, nie ta której chcesz być częścią, jest powolna i bolesna. Twój wcześniej aktywny tryb życia jest zniszczony. Spędzasz wiele godzin i tysiące dolarów próbując dowiedzieć się, co jest nie tak.
Wyniki wszystkich badań są normalne, a zmęczenie ulega pogorszeniu. W końcu Twój lekarz poddaje się i przepisuje Ci lek antydepresyjny. To nie jest koniec koszmaru. Zmęczenie się pogarsza. Coś jest nie tak, ale nikt Ci nie wierzy. Wyglądasz dobrze, a w środku się rozpadasz. Coś jest naprawdę bardzo nie tak. Co to jest?

ZMĘCZENIE NADNERCZY W PIGUŁCE

Znajdujące się nad każdą nerką gruczoły nadnerczy dla organizmu są centrami kontroli stresu. Są odpowiedzialne za kierowanie ponad 50 wysłannikami chemicznymi – hormonami, które pomagają nam radzić sobie ze stresem emocjonalnym i fizycznym. Stres przybiera różne formy, np. utrata bliskiej osoby, wypadek samochodowy, problemy z relacjami, przeprowadzka czy choroba. Im więcej masz stresu, tym więcej muszą pracować nadnercza. Przepracowane nadnercza wypalają się lub wyczerpują. Organizm chce się odnowić. Próbuje zachować energię. Układy organizmu zaczynają spowalniać, zwiększa się zmęczenie i ospałość. Najpierw pijesz kawę, bierzesz suplementy i cukier by jakoś żyć i mieć energię. W końcu one zawodzą i czujesz się jeszcze bardziej zmęczony/a. Czy to brzmi znajomo?
Zmęczenie nadnerczy to tylko sposób organizmu na to by uniemożliwić Ci zużywanie energii której nie masz. To sygnał organizmu alarmujący Cię byś zwolnił i zaczął naprawiać ten proces.
Są 4 etapy zmęczenia nadnerczy – od łagodnego do ostrego. Na zaawansowanych etapach możesz skończyć na stałe w łóżku i całkowicie niesprawny/a. Zmęczenie nadnerczy jest tak poważne! Może słyszałeś o osobach „padających” po późnej imprezie, nadmiernych ćwiczeniach fizycznych, długim locie albo stresującym wydarzeniu. O ZN pomyśl jako o stałym „padaniu”. To jak auto bez paliwa, tylko że to jest TWÓJ ORGANIZM!
Jeśli czujesz się cały czas zmęczony bez powodu, to pomyśl o ZN jako możliwej tego przyczynie.
ZN nie jest uznaną przez tradycyjnych lekarzy dolegliwością medyczną, i z dobrego powodu, który omówimy w dalszej części. Dlatego istnieje wielka konfuzja i dezinformacja co do faktów o tej dolegliwości. Musisz je poznać, bo jeśli nie, to możesz sobie zaszkodzić. Wyjaśnijmy to od razu.

MIT 1:  ZN  TO  CHOROBA  PSYCHICZNA

ZN jest tak stare jak ludzkość. Nowoczesne badania medyczne teraz wyraźnie wykazały stojącą za tym patologię naukową. Jest to część reakcji neuroendokrynnej organizmu na stres. Ponieważ jej objawy wpływają na prawie wszystkie systemy organów jednocześnie, najbardziej tradycyjnie szkoleni lekarze w jednym systemie  nie są odpowiednio przygotowani. I tacy przeważają.
Brak szkolenia medycznego i odpowiednich zaawansowanych badań laboratoryjnych dalej komplikuje ten problem. W rezultacie tylko niewielu przyszłościowo myślących lekarzy wie jak radzić sobie z tą chorobą. Miliony ludzi nią dotkniętych czują się zmuszeni do bezradnej „samonawigacji”. Ich cierpienia są prawdziwe, ale nikt się nimi nie zajmuje.
Większości MÓWI SIĘ, że problem jest w ich głowie, i niczym czemu nie mogą pomóc odpoczynek i środki przeciwdepresyjne. To błędne przekonanie trzeba rozwiać. Tylko dlatego, że świat medyczny jest ignorantem w kwestii tej choroby, nie oznacza iż to nie jest prawdziwa choroba. Musi przeważyć zdrowy rozsądek.
Kiedy zwykli lekarze nie uznają tej choroby, to przyjaciele, rodzina i pracownicy pogarszają sytuację poprzez ich brak zrozumienia. Cierpiący toczą samotną walkę, odrzuceni przez społeczeństwo.
Jest wiele przypadków ZN. Głównymi jego czynnikami są stres emocjonalny i toksyczne relacje, oprócz tego infekcje, czynniki dziedziczne itp. Objawy mogą pojawić się jako skutek rozpadu systemów endokrynnego i autonomicznego nerwowego. Oba wpływają na cały organizm. Nie ucieknie przed nimi żaden organ. Pod względem fizycznym organizm rozpada się i dlatego czujesz się strasznie. Powiem to jasno – to nie jest w Twojej głowie.
Fiasko nierozpoznania oznak i objawów NZ: pierwszy błąd przy zdrowieniu.
Objawy NZ są następujące:
• Niska energia / ospałość
• Insomnia
• Niepokój
• Niskie ciśnienie krwi
• Ból mięśni
• Wieloraka wrażliwość chemiczna
• Alergie pokarmowe
• Utrata libido
• Niska temperatura ciała
• Nieregularność miesiączkowa
• Napięcie przedmiesiączkowe
• Palpitacje serca
• Zachcianki na sól
• Hipoglikemia
Twoje objawy są jedynym sposobem organizmu zaalarmowania Cię o wewnętrznym chaosie. Każdy objaw ma swoją przyczynę:
– Pragnienie soli i niskie ciśnienie mogą być spowodowane słaba regulacją aldosteronu, istotnego hormonu nadnerczy.
– Palpitacje serca mogą być z powodu przepracowania współczulnego systemu nerwowego.
– Bóle mięśni i stawów są często ze względu na stan kataboliczny organizmu i niską funkcję wątroby, choć testy laboratoryjne są normalne.
– Bezsenność może być spowodowana nierównowagą metaboliczną.
– Nieregularne miesiączki, niskie libido i napięcie przedmiesiączkowe mogą być spowodowane nadmiarem estrogenu.
Objawy te są wołaniem organizmu by podjąć działania naprawcze na zasadniczym poziomie. Nierozpoznanie tych objawów ma poważne konsekwencje. Powód jest prosty – nie można czegoś naprawić, kiedy nie wiesz co jest nie tak.
Czasem uważa się, że te objawy są częścią normalnego procesu starzenia. Rozwiejmy teraz to nieporozumienie. Starzenie nie zmusza do utraty witalności i do stanu kiedy jesteś przywiązany do łóżka.
Jako certyfikowany specjalista od zapobiegania starzeniu, mogę bez wahania powiedzieć, że zdrowe starzenie oznacza życie pełne kontaktów towarzyskich i działalności intelektualnej z ludźmi których kochamy. Bądź czujny! Szukaj profesjonalnej pomocy jeśli masz objawy i nie wiesz co robić.

MIT 2:  ZN  WYSTĘPUJE  CZĘŚCIEJ  U  MĘŻCZYZN  O  STRESUJĄCYCH  ZAWODACH I  HEKTYCZNYM  STYLU  ŻYCIA

Ogromna większość przypadków ZN występuje u kobiet. W ostatnich kilku dziesiątkach lat, kobiety zmieniły styl życia do tego stopnia, że nie dają sobie z tym rady. Wiele z nich odpowiada za wychowywanie dzieci i karierę jednocześnie: przetrwanie w tym nowoczesnym świecie to nie jest łatwe zadanie!
ZN występuje niezależnie od zawodu, dochodu, rasy czy poziomu edukacji. Nie oszczędza nikogo.
Nie przeceniaj zdolności organizmu w radzeniu sobie ze stresem. Możesz wyglądać normalnie, ale zmierzasz ku katastrofie, jak wrak pociągu w zwolnionym tempie. Możesz także nabyć ZN w wyniku choroby, wypadku, rozwodu, przepracowania czy innych stresujących czynników. Niektórzy tylko po prostej procedurze dentystycznej, albo po rutynowym przeziębieniu. To co jeden człowiek uważa za lekko stresujący wieczór, dla innego jest nie do zniesienia. To dlatego ZN jest tak mylące, nawet dla lekarzy. Jeśli nie szukają subtelnych objawów, to często mogą je przeoczyć.
Większość osób nim dotkniętych pracuje na pełnych etatach, ale nie robią tego na pełnych obrotach. Brakuje im koncentracji, woli, i przeważnie są zmęczeni, ledwie dają sobie radę by przeżyć dzień. Wracaja do domu wykończeni. Po szybkiej kolacji idą wcześnie do łóżka, tylko po to by powtarzać ten cykl dzień po dniu, budzą się zmęczeni. Cukier, odpoczynek albo kawa kompensują objawy niskiej energii u większości nimi dotkniętych na wczesnym, przerywanym etapie. To może trwać przez wiele lat czy nawet dekad, dotąd aż organizm pada. Ci z ostrymi przypadkami często są przywiązani do łóżka i niepełnosprawni.

MIT 3:  MOJE  ZMĘCZENIE  WYNIKA  Z  NIEDOCZYNNOŚCI  TARCZYCY

Powszechne jest mylenie niedoczynności tarczycy ze zmęczeniem nadnerczy, bo mogą dawać podobne objawy.
Jedną z najbardziej powszechnych przyczyn zmęczenia jest niedoczynność tarczycy. Leki na tarczycę pomogą tylko jeśli nie funkcjonuje prawidłowo tarzyca. Jeśli powodem tego jest ZN, to zwiększenie dawek leków na tarczycę w celu zwiększenia energii i zmniejszenia zmęczenia tylko sprawi, że gruczoły nadnercza będą zbytnio pracować kiedy potrzebny jest im odpoczynek. Z upływem czasu to wpłynie na pogorszenie stanu zdrowia. Jeśli przyjmujesz leki na tarczycę i nadal brakuje Ci energii, albo jeśli dalej wymagasz zwiększenia dawki leków by podtrzymać ten sam poziom energii, bądź ostrożny/a, bo ZN może być tego przyczyną, a nie niedoczynność tarczycy.
Tu jeszcze jedna podpowiedź, którą powinieneś wiedzieć. Czy cały czas jest Ci zimno, zwłaszcza masz zimne palce u rąk i nóg? Zwróć uwagę na temperaturę ciała. Ona zazwyczaj jest niska jeśli ma się ZN, a leki na tarczycę nie będą mogły podnieść temperatury, ale może to zrobić znormalizowanie funkcji nadnerczy.
Nie daj się wrobić by wierzyć, że kiedy przyjmujesz leki na tarczycę, to musisz je przyjmować do końca życia. Większość ludzi na tych lekach wykazuje silny składnik nadnerczy w ich ogólnym stanie osłabienia. Przywrócenie zdrowia nadnerczy często prowadzi do poprawy zdrowia tarczycy i zmniejszenia dawki leku na tarczycę. Spotykam wielu pacjentów, którzy mogą przestać je przyjmować jeśli zastosują to podejście. Podpowiedz to swojemu lekarzowi jeśli jesteś zaniepokojony/a.
Fiasko rozpoznania udziału wielu organów: katastrofalny błąd.
Oś podwzgórze-przysadka-nadnercza (HPA) to sieć hormonalna regulująca nadnercza. Nadnercza są w dużym stopniu połączone z wielu innymi narządami różnych osi. Jedna z takich skomplikowanych relacji wiąże się z tarczycą i jajnikami. Tę oś medycznie nazywamy osią jajników+nadnerczy+tarczycy (OAT) u kobiet, i osią nadnerczy+tarczycy (AT) u mężczyzn. Narządy tych osi są bardzo współzależne od siebie. Byś czuł/a się dobrze muszą być w idealnej równowadze. Niestety, tej równowagi nie ma gdy przepracowane są Twoje nadnercza. Nieuznawanie tej nierównowagi często prowadzi do błędnej porady i leczenia. W końcu czujesz się gorzej zamiast lepiej.
W przypadku kobiet, nierównowaga osi OAT prowadzi do sytuacji nazywanej dominacją estrogenu. Objawy mogą obejmować:
• Uderzenia gorąca
• Przyrost masy ciała w biodrach
• Retencja wody
• Huśtawka nastrojów
• Zaburzenia przedmiesiączkowe
• Endometrioza
• Zespół policystycznych jajników.
Lekcja do odrobienia jest prosta: kilka układów narządów nie funkcjonuje prawidłowo kiedy nie działają nadnercza. To obejmuje również inne systemy: zaczynają się rozpadać, i w rezultacie pojawiają się:
• Syndrom wrażliwego jelita [IBS]
• Depresja
• Syndrom metaboliczny
• Zespół postawy tachykardii ortostatycznej [POTS]
• Cukrzyca
• Niskie ciśnienie tętnicze
• Nieprawidłowości w lipidach
• Choroby autoimmunologiczne.
Jeśli to nie wystarcza, przygotuj się, będzie gorzej. Kiedy postępuje ZN, pogarsza się wchłanianie substancji odżywczych z jelit, i w rezultacie powstaje wrażliwość pokarmowa i dysbioza. Może szerzyć się infekcja candidy. Po osiągnięciu zdolności wydalania zmniejsza się zdolność wątroby pozbywania się niechcianych produktów rozpadu. Występuje wewnętrzne gromadzenie się toksyn. Powstaje negatywna reakcja łańcuchowa. Nadmiar toksycznych metabolitów może prowadzić do:
• Przyćmienia mózgu
• Bólu stawów
• Wysypki skórnej
• Alergii
• Bólu mięśni
• Wrażliwości chemicznej i innych objawów.
Nie zdziw się czy nie obawiaj, jeśli zdecydowana większość lekarzy nie zna tych powiązań i ich konsekwencji.
Wiele narządów wpływa na zdolność organizmu do wyzdrowienia, i spowalnia ten proces. Żaden system narządów nie ucieknie dysfunkcji gdy nadnercza nie są w optymalnym stanie. Niezastosowanie się do rozpoznania zaangażowania wielonarządowego jest poważnym błędem w zdrowieniu.

MIT 4:  MÓJ  LEKARZ  JEST  NAJLEPSZĄ  OSOBĄ  BY  POMÓC  MI  W  ZN

Niestety, większość tradycyjnie kształconych zachodnich lekarzy, łącznie z endokrynologami, nie jest kształcona w kwestii ZN. Wiem bo kształciłem się tradycyjnie. Ten brak szkolenia skutkuje powszechnym podejściem tłumienia objawów, zamiast zajmowania się przyczyną, bo to  jest najlepsze co każdy lekarz może zrobić w obliczu nieznanego.
Zdrowy rozsądek powie Ci, że to podejście jest dalekie od ideału. Dlatego moja rada jest, by nie poddawać się tego typu podejściu. Jeden kliniczny skarb jaki odkryłem przez lata praktyki jest taki, że organizm nigdy nie kłamie. Gdy na Twoim progu pojawia się ZN, Twój organizm domaga się opieki i wolniejszego tempa podczas zdrowienia. Tłumienie objawów w końcu doprowadzi do rozkładu nadnerczy i pogorszenia zmęczenia. Lekarz który nie rozumie tego pojęcia prawdopodobnie Ci nie pomoże w wyzdrowieniu,  a w rzeczywistości może sprawić, że poczujesz się gorzej.
Dalsza współpraca z niedoświadczonymi lekarzami może sprawić, że poczujesz się gorzej, a nie lepiej.
Brak edukacji medycznej i badań w tej dziedzinie powoduje ogromne zamieszanie i dezinformację wśród lekarzy i społeczeństwa.
Tendencja jest by leczyć objawy, a nie badać przyczyny. Środki nasenne na bezsenność, anaboliczne hormony na niską energię, środki wspomagające tarczycę by stymulować metabolizm, leki przeciwbólowe dla stawów i mięśni i bólu nieznanego pochodzenia, antybiotyki na nawracające infekcje i nadmiernie agresywne stosowanie niesterydowych leków to powszechne narzędzia, które mogą sprawić, że z czasem poczujesz się gorzej.
Dla niedoświadczonego lekarza, uporządkowanie tego labiryntu objawów jest trudne, delikatnie mówiąc.
Ponieważ słabo funkcjonujące nadnercza wpływają praktycznie na każdy układ organizmu, w tym ośrodkowy układ nerwowy, wymagane jest dogłębne zrozumienie następujących dziedzin medycyny: neurologii, kardiologii, endokrynologii i psychiatrii. Większość lekarzy specjalistów jest przeszkolona w ich wąskich dziedzinach naukowych, ale niewielu jest wystarczająco doświadczonych we wszystkich dziedzinach, by w pełni zrozumieć stan ZN.
Liczba lekarzy z prawdziwym doświadczeniem w zaawansowanym ZN jest bardzo mała. Ci którzy są ekspertami w danej dziedzinie zdobywają wiedzę nie z podręczników, a z wieloletniego doświadczenia klinicznego. Nie ma drogi na skróty, bo podręcznikowe przypadki są rzadkie. Ponieważ pełny cykl zdrowienia może trwać wiele lat w ciężkich przypadkach, praktykom z niewielkim doświadczeniem będzie trudno zająć się przypadkami innymi niż najbardziej łagodne i proste.

MIT 5:  TOMOGRAFIA  KOMPUTEROWA  ALBO  BADANIE KRWI  MOGĄ  DOKŁADNIE  ZDIAGNOZOWAĆ  ZN

Tomograf nie jest w stanie wykryć ZN, ani nie ma na tyle wrażliwego badania krwi. To dlatego tradycyjnie kształceni lekarze są zagubieni, nie wiedzą co robić. Nawet badanie śliny może być błędne, chyba że wykonuje się przez dłuższy okres i poprawnie interpretuje. Najlepszym sposobem dowiedzenia się czy masz ZN jest konsultacja lekarza wykształconego i doświadczonego w tym zakresie. Złoty standard to szczegółowa historia choroby, a nie testy laboratoryjne.
Zbytnie poleganie na badaniach laboratoryjnych: nie daj się złapać.
Badanie hormonu śliny oferuje najlepsze okno by zobaczyć w jaki sposób funkcjonują nadnercza. Ale ma kilka wad.
• Mam objawy ZN, ale wyniki laboratoryjne są normane. Ponadto, 24-godzinny poziom krzywej kortyzolu jest klasycznie wygięta lub spłaszczona, lecz nie jest to ogólnie prawdą. Może i często pozostaje taka przez dłuższy czas, nawet podczas zdrowienia, kiedy objawy ustępują. Przedawkowanie lub zbyt małe dawki są częstym błędem, gdy zbyt dużo polega się na wynikach badań laboratoryjnych, bez uwzględnienia indywidualnej specyfiki i historii klinicznej.
• Wyniki laboratoryjne różnią się w zależnosci od etapu ZN i często są błędne. Poziomy hormonów różnią się na różnych etapach ZN. W początkowych kortyzol, DHEA i poziomy pregnenolonu są raczej wysokie, bo ciężko pracują gruczoły nadnerczy. Na późnych etapach poziomy pregnenolonu są niskie i poziomy kortyzolu rano są niższe. To są tylko niektóre ogólne zasady. Jest wiele wyjątków, które czynią najtrudniejszą poprawną interpretację wyników laboratoryjnych nawet dla doświadczonych klinicystów. Oznaki i objawy organizmu sa dużo lepsze w mierzeniu osłabienia nadnerczy w porównaniu z wynikami testów laboratoryjnych polegających na obecnej technologii. Złotym standardem i kluczem jest dobra i kompleksowa historia pacjenta sporządzona przez doświadczonego klinicystę.

MIT 6:  STERYDY  TO SZYBKI  I  SKUTECZNY  SPOSÓB  NA  POKONANIE  ZN

Sterydy mają swoje miejsce w sytuacjach ostatniej szansy, ale zbytnio przepisywane i przedwcześnie stosowane sprawiają, że czujesz się gorzej. Musisz wiedzieć, że wbrew powszechnemu przekonaniu nie każdy może tolerować sterydy np. hydrokortyzon. Wielu musi zaniechać je tuż po rozpoczęciu. Ci na zaawansowanych etapach są szczególnie podatni na krach nadnerczy przy tych lekach. Dobra wiadomość jest taka, że możesz uniknąć wielu potencjalnych skutków ubocznych sterydów dzięki naturalnemu podejściu i wyzdrowieć. Kiedy stosujesz odpowiednie i łagodne substancje by odżywić organizm, może nastąpić spontaniczne wyzdrowienie. Rzadko czuję potrzebę stosowania sterydów, nawet na zaawansowanych etapach. Po prostu nie są konieczne.
Nadmierne przepisywanie leków na receptę: krótkotrwałe korzyści, długotrwały ból. Celem tego jest tłumienie objawów i często pogarsza ZN. Tak jak ból jest sygnałem ostrzegawczym organizmu mówiącym iż coś jest nie tak, tłumienie bólu nie jest tym samym co leczenie choroby wywołującej ból. Dlatego tłumienie bólu jest w najlepszym przypadku maskowaniem mechanizmu.
Przemyślmy to:
• Leki na tarczycę są powszechnie przepisywane przez lekarzy w celu objawowej kontroli powolnego metabolizmu wiązanego z niskim zużyciem energii. Niektórzy lekarze nawet zaczynają terapię zastępczą tarczycy na podstawie tylko objawów klinicznych ospałości, i to jest dopuszczalny standard praktyki. Niestety, rolę nadnerczy powszechnie się ignoruje. Osoby dotknięte ZN i niedoczynnością tarczycy leczy się tylko na niedoczynność. Terapia zastępcza tarczycy zwiększa ogólne podstawowe tempo przemiany materii. Organizm przechodzi w stan nadmiernego wysiłku i tak ciężko pracuje każdy organ. Zmuszanie nadnerczy do cięższej pracy gdy są już zmęczone może doprowadzić do wyczerpania nadnerczy lub nawet wywołać kryzys nadnerczy. Z czasem takie podejście często spala na panewce i powoduje pogorszenie się stanu ZN.
• Leki przeciwdepresyjne lekarz często przepisuje kiedy nie wie co robić. Jest duża szansa, że nie możesz ich nie tolerować i w rzeczywistości mogą wystąpić paradoksalne reakcje. Proces wyboru właściwego leku staje się procesem prób i błędów. W międzyczasie Twoje zmęczenie staje się gorsze. Poza tym z czasem może również pojawić się kwestia uzależnienia. Jeśli nie jesteś naprawdę przygnębiony, to najlepiej ich unikać.
• Leki przeciwlękowe mogą uspokoić pacjenta, i w najlepszym przypadku działają tylko chwilowo, bo w długim terminie ich dawki będą się zwiększać. Próbuj ich unikać.
• Leki na bezsenność przepisuje się często. Niezdolność zaśnięcia i częste przebudzenia to  oznaki ZN, i długotrwałe stosowanie leków mogą prowadzić do uzależnienia. Osoby na zaawansowanych etapach ZN mogą rzeczywiście doświadczyć poczucia podniecenia poprzez takie leki. Bądź ostrożny.
• Hormonalną terapię zastępczą hormonów takich jak estrogen, progesteron i testosteron często przepisuje się po to by radzić sobie z nieregularnym cyklem miesiaczkowym, uderzeniami gorąca i osłabieniem. Lekarze przepisują je w oparciu o wyniki badań laboratoryjnych, które często są błędne. Początkowo mogą pomagać, ale po jakimś czasie reakcja organizmu staje się przytępiona. Bądź ostrożna kiedy lekarz zaleca Ci takie podejście jako rozwiązanie dla ZN.
• Antybiotyki przepisuje się by pomóc pokonać częste infekcje. Ale one mogą pogorszyć zespół wrażliwego jelita, który często towarzyszy ZN, prowadząc do zaburzeń przewodu pokarmowego i flory jelitowej. To może zaostrzyć każdą wcześniej istniejącą infekcję drożdżycową. Moja rada jest prosta – trzymaj się z dala od antybiotyków, chyba że nie ma absolutnie żadnej innej opcji.
Logicznym podejściem jest danie organizmowi naturalnych narzędzi do wyzdrowienia, jednocześnie monitorując i wykorzystując objawy jako barometr w skuteczności zdrowienia. Przykro mi potwierdzić to, że to podejście porzucili tradycyjnie wykształceni, najbardziej doświadczeni lekarze. Kiedy tłumi się objawy, właściwe wyzdrowienie staje się niemal niemożliwe. Nic dziwnego, że niektóre osoby z ZN nigdy w pełni nie zdrowieją.

MIT  7: NIGDY  NIE  WYZDROWIEJĘ  BO MOJE  OBJAWY  SĄ  NIEZWYKŁE  I  NIKT  NIE  MOŻE  ICH  ZROZUMIEĆ

Nietypowe i paradoksalne objawy, które zaprzeczają konwencjonalnej logice medycznej są powszechne kiedy ZN postępuje. Widzę to często w mojej praktyce żywieniowej. Nie bój się. Każda z tych niezwykłych reakcji ma solidne fundamentalne podstawy fizjologiczne. Poproś swojego lekarza o pełne wyjaśnienie. Poświęć trochę czasu by zrozumieć i zbadać jego znaczenie. W mojej praktyce żywieniowej jasno wyjaśniamy wszystkie objawy, byś wiedział jak sobie radzić z nimi wszystkimi pozytywnie i konstruktywnie.
Poszukaj lekarza który dobrze zna leżącą u podstaw fizjologię i może Ci wszystko dokładnie wyjaśnić. Nie poddawaj się. Wyzdrowienie nie jest beznadziejne jeśli się nie poddasz.
Fiasko rozpoznania paradoksalnych  niezwykłych reakcji: im bardziej próbujesz, tym gorzej się czujesz.
Paradoksalna reakcja występuje kiedy przebiega leczenie medyczne, zazwyczaj lek ma odwrotny efekt do tego, czego zwykle się oczekuje. Przykładem paradoksalnej reakcji ze strony niektórych leków uspokajających przepisywanych dla dorosłych jest to, że rzeczywiście wywołują nadaktywność. Doświadczeni lekarze wiedzą o tym i zwracają uwagę na te nieprawidłowości.
Powszechne paradoksalne i niezwykłe reakcje obejmują:
• Poczucie zmęczenia albo stan lękowy zamiast poczucia spokoju kiedy przyjmuje się sterydy
• Nagłe pojawienie się ataków lęku i niepewności
• Nagłe pojawienie się palpitacji serca pomimo normalnego funkcjonowania serca
• Nagłe pojawienie się zawrotów głowy i pustki w głowie
• Nagłe pojawienie się skokowego ciśnienia krwi
• Poczucie wyczerpania trwające kilka dni po energicznym ćwiczeniu
• Niezdolność do jasnego myślenia i trudności w pamiętaniu niedawnych wydarzeń
• Budzenie się bez powodu w środku nocy i trudności w ponownym zasypianiu
• Konstypacja zamiast luźnego stolca kiedy przyjmuje się duże dawki wit. C lub magnezu
• Poczucie napięcia i niepokoju po zażyciu niektórych witamin, hormonów nadnerczy lub ziół
• Poczucie większej toksyczności zamiast czucia się lepiej podczas programu detoksyfikacji np. przyjmowanie tylko soków, akupunktura i masaż
• Nagłe pojawienie się delikatnego stanu emocjonalnego – płacz bez powodu
• Wielokrotne wycieczki na pogotowie bo czuje się nadchodzący koniec, choć nie dzieje się nic złego po częstych ćwiczeniach
• Dobre samopoczucie po przyjęciu wybranych substancji odżywczych, a następnie „krach”.
Im bardziej zaawansowane jest ZN, tym bardziej pokazują się paradoksalne i niezwykłe reakcje. Organizm wchodzi w błędne koło spadania funkcji kiedy próbuje gwałtownie  przywrócić równowagę.
I w końcu to prowadzi do ostrych komplikacji w codziennym funkcjonowaniu, w tym:
• Dotkliwe zmęczenie
• Przez większość czasu przykucie do łóżka
• Słabe ciśnienie krwi
• Hipoglikemia reaktywna
• Nie dające się wytłumaczyć palpitacje serca
• Ostre ataki lęku
• Dotkliwe zawroty głowy
• Ekstremalne przyćmienie mózgu
• Częste infekcje
• Dotkliwa bezsenność.
Dotknięci na tym etapie nazywani są zombie [żyjący martwi]. Ledwo mogą funkcjonować, ale wyglądają dobrze. Obraz kliniczny staje się ekstremalnie pogmatwany i mylący dla wszystkich poza najbardziej wnikliwymi i doświadczonymi klinicystami.

MIT 8:  DOBRE  SĄ  NATURALNE SUBSTANCJE  ODŻYWCZE,  ZWŁASZCZA GRUCZOŁOWE  I  ZIOŁA

Ze względu na indywidualne różnice, składniki odżywcze które odpowiadają jednej osobie, w rzeczywistości mogą być toksyczne dla innej. Im bardziej zaawansowane ZN, tym częściej to występuje. To dlatego ZN jest tak mylące. Środki gruczołowe i zioła są szczególnie problematyczne, ale to odnosi się również do niektórych z najbardziej podstawowych składników odżywczych, takich jak wit. C i B. Niewłaściwe podawanie składników odżywczych bez starannego przemyślenia wewnętrznej struktury organizmu i jego wrażliwości jest częstą przyczyną fiaska wyzdrowienia. Niestety, do tej kategorii zalicza się większość wysiłków podejmowanych przez dotknięte ZN osoby.
Wielu pacjentów przychodzi do mnie z koszykiem suplementów. Proszę o ostrożność. Więcej nie oznacza lepiej w przypadku ZN. Nie wystarczy brać suplementy. Jeśli nie zachowasz ostrożności, możesz pogorszyć sprawę. Powinien je odpowiednio dobrać profesjonalista.

MIT 9:  POST,  DETOKS  I  ĆWICZENIA  POMOGĄ  W ZN

Kiedy już dotknie Cię ZN, stajesz się mniej energiczny/a, bo cały organizm spowalnia by zachować energię. Osłabiony jest normalny rozkład pokarmu na produkty przemiany materii do wydalenia z organizmu. Powszechne jest gromadzenie się toksyn.
Alternatywni klinicyści często jako rozwiązanie zalecają agresywny detoks. Jeśli masz poważne ZN, to może przynieść odwrotny skutek. Proces detoksyfikacji nie tylko pozbywa organizm ograniczonych rezerw, ale może także wprowadzić więcej toksyn do organizmu, co prowadzi do stanu ponownego zatrucia. Objawy tego mogą obejmować ciężkie przyćmienie mózgu, bóle stawów, gorączkę, nudności i zawroty głowy. Większość programów detoksu w rzeczywistości może być niebezpieczna dla osób z zaawansowanym ZN, bo, delikatnie mówiąc, mają tendencję do uruchomienia krachu nadnerczy. Delikatny detoks można zastosować gdy nadnercza są zdrowe, albo zmęczenie jest bardzo łagodne. Porozmawiaj ze swoim lekarzem i ostrzeż go o zbliżającym się niebezpieczeństwie by być bezpiecznym, jeśli planujesz zastosować taki program.
Delikatna i całkowita odbudowa i program żywieniowy dla organizmu za pomocą odpowiednich nie stymulujących związków naturalnych jest podejściem o wiele lepszym. To jest dokładnie to czego chce organizm. Kiedy nadnercza wracają do zdrowia, eliminacja toksyn normalizuje się na własną rękę. Widzę to w mojej praktyce żywieniowej przez cały czas. Pamiętaj, że odpowiednia terapia stosowana w niewłaściwym czasie może doprowadzić do pogorszenia stanu pacjenta.
Energiczne ćwiczenia mogą być korzystne na wczesnych etapach ZN, kiedy rezerwy organizmu sa pełne. Ale nadmierne ćwiczenia wyzwalają krach nadnerczy, a zbyt skąpe nie są dobre, bo organizm ich potrzebuje. Inaczej mówiąc, trzeba dopasować możliwości do stanu nadnerczy.
Spersonalizowany program ćwiczeń specjalnie dla zdrowienia nadnerczy jest najlepszy. Moja wyjątkowa seria potężnych ćwiczeń oddychania i jogi pomogły niezliczonym pacjentom odzyskać wydolność wysiłkową bez krachu.

MIT  10:  WIĘKSZOŚĆ  LUDZI ZDROWIEJE  ZE   ZN  KIEDY  DUŻO   ODPOCZYWAJĄ

Choć odpoczynek jest dobrym sposobem pomocnym w przywróceniu funkcji nadnerczy i zmniejszenia nasilenia krachu, rzadko sam wystarcza dla całkowitego wyzdrowienia, chyba że objawy są bardzo łagodne. Dlaczego? Bo sam odpoczynek to dla większości zbyt mało i zbyt późno.
Organizm potrafi sam się wyleczyć, jeśli w odpowiednim czasie da mu się odpowiednie naturalne narzędzia. Im bardziej zaawansowana Twoja słabość, tym więcej potrzebujesz pomocy oprócz odpoczynku. Optymalne zdrowienie wymaga odpowiedniego wszechstronnego programu, bardziej niż odpoczynku. Nie czekaj aż będzie za późno.

CO  DALEJ?

Jeśli jesteś zmęczony bez powodu, być może cierpisz na syndrom zmęczenia nadnerczy. Nie pozwól upływać życiu i okradać się z żywotności. Przejmij kontrolę nad swoim zdrowiem, bo żyjesz tylko raz.
Kształcenie się to najważniejszy krok który możesz podjąć już teraz. Masz dużo nauki. Im więcej wiesz, tym łatwiej jest znaleźć odpowiednią pomoc. Samoleczenie nie jest zalecane, z wyjątkiem najłagodniejszych przypadków, bo łatwo może stać się gorzej. Szukaj wykwalifikowanej profesjonalnej pomocy ze strony tych, którzy są bardzo doświadczeni, jak najszybciej, by uniknąć i odwrócić naturalną progresję tej choroby. To jest Twoje największe wyzwanie.
Nie zniechęcaj się. Miliony pacjentów wyzdrowiały, więc możesz i Ty. Nie pozwól by witalność Ci uciekała.
Dr Michael Lam, Dorine Lam
O autorach:
Dr Michael Lam, MPH, ABAAM – wykształcony na Zachodzie lekarz specjalizujący się w  medycynie przeciwdziałającej starzeniu i żywieniowej. Autor pojęcia oś jajniki+nadnercza+tarczyca (OAT), jako pierwszy opisał jej nierównowagę.
Autor następujących książek:
Pięć udowodnionych sekretów długowieczności [The Five Proven Secrets to Longevity]
Pokonanie raka naturalnymi środkami [Beating Cancer with Natural Medicine]
Jak zachować młodość i dłużej żyć [How to Stay Young and Live Longer]
Dominacja estrogenu [Estrogen Dominance].
W 2001, dr Lam założył portal www.DrLam.com  z mnóstwem potwierdzonych darmowych informacji. Udziela informacji o żywieniu przez telefon [zob. link], i tym umożliwił powrót do zdrowia wielu osobom z calego świata.
Dorine Lam, RD, MS, MPH, małżonka dr Lama, wykwalifikowana dietetyczka specjalizująca się w ZN i naturalnej równowadze hormonalnej. Jest współautorem książki Dominacja estrogenu.
Przygotowała: Ola Gordon  Żródło:http://wolna-polska.pl/wiadomosci/syndrom-zmeczenia-nadnerczy-zn-2016-03

\KLIKNIJ w link poniżej i polub stronę"Jak być zdrowym całe życie"na Facebook , a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach ze strony
https://www.facebook.com/Ryszard-Piotr-Jak-by%C4%87-zdrowym-ca%C5%82e-%C5%BCycie-811427708999378

Polskich firm nie stać na wdrożenie leku innowacyjnego

By Slashme z angielskojęzycznej Wikipedii, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2172778

W Polsce prowadzone są badania nad lekami innowacyjnymi, których nie powstydziłyby się największe ośrodki badawcze na świecie, ale nie jesteśmy w stanie sami wprowadzić ich na rynek – ocenili w poniedziałek eksperci podczas konferencji naukowej w Warszawie.
Spotkanie zorganizowało Centrum Badań Przedklinicznych i Technologii (CePT), konsolidujące czołowe zespoły naukowe na Mazowszu współpracujące z biznesem przy wdrażaniu innowacyjnych projektów badawczych na rynek. CePT jest największym przedsięwzięciem biomedycznym i biotechnologicznym w Europie Środkowo-Wschodniej.
Od 30 lat w naszym kraju nie pojawił się żaden innowacyjny lek rodzimej produkcji. „Problemem nie jest jednak brak innowacyjnych pomysłów wśród naszych badaczy, lecz znalezienie partnera z przemysłu, który mógłby udźwignąć finansowo komercjalizację takiego projektu” – powiedział dyrektor Centrum Nowych Technologii Uniwersytetu Warszawskiego prof. Piotr Węgleński.
Specjalista podał przykład szczepionki przeciwnowotworowej przeznaczonej do leczenia czerniaka, w której wykorzystano wynalazek naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego. „Licencję na ten produkt za kilkaset tysięcy dolarów trzeba było sprzedać do Niemiec (firmie biotechnologicznej BioNTech – przyp. PAP), która po dalszych nad nim badaniach odsprzedała ją za 300 mln dolarów firmie farmaceutycznej Sanofi oraz za 310 mln dolarów koncernowi Roche” – wyjaśniał prof. Węgleński.
Dyrektor Centrum Nowych Technologii UW podkreślił, że trzeba było tak zrobić, ponieważ żadna polska firma nie była zainteresowana przejęciem wynalazku naukowców UW i podjęcia nad nim dalszych badań.
Dr Jerzy Pieczykolan z firmy farmaceutycznej CelonPharma tłumaczył, że nikt w naszym kraju nie jest w stanie sfinansować bardzo kosztownych badań klinicznych, szczególnie II i III fazy, które są niezbędne, żeby wprowadzić nowy lek innowacyjny do praktyki. Wprowadzenie na rynek innowacyjnego leku wymaga bowiem ogromnych pieniędzy.
Specjalista przedstawił dane, z których wynika, że koszty opracowania i wdrożenia takich preparatów gwałtownie w ostatnich latach wzrosły. W latach 1970. wystarczyło zainwestować w nowy lek ok. 180 tys. dolarów, w latach 1990. kosztowało to już ponad 1 mld dolarów, a w pierwszym dziesięcioleciu XXI w. niezbędne do tego nakłady wzrosły do 2,5 mld dolarów.
„Wynika to z tego, że leki nowej generacji wymagają zastosowania nowych, znacznie droższych technologii. Z tego powodu rosną również koszty leczenia” – podkreślił dr Pieczykolan.
Dr Marcin Szumowski z innowacyjnej firmy biotechnologicznej OncoArendi Therapeutics powiedział, że polskie firmy innowacyjne są w stanie jedynie doprowadzić badania nad lekiem do pewnego etapu, a potem muszą odsprzedać licencję zainteresowanym koncernom farmaceutycznym. „Mam jednak nadzieję, że w przyszłości znajdzie się polska firma, która będzie w stanie wdrożyć nowy lek” – podkreślił.
Specjalista dodał, że na razie w naszym kraju nie ma nawet ośrodków, które byłyby w stanie zorganizować badania kliniczne (są one u nas prowadzone, ale nakładem zagranicznych koncernów farmaceutycznych – przyp. PAP).
Podczas konferencji zwrócono uwagę, że potrzebne są regulacje prawne, zarówno z obszaru nauki, jak i finansów, ułatwiające przepływ środków finansowych z przemysłu na badania naukowe oraz gwarantujące ośrodkom naukowym częściowy dochód ze skomercjalizowanych projektów. Wskazano również na skomplikowane procedury ubiegania się o fundusze publiczne na badania.
Doradca wiceprezesa Rady Ministrów, ministra nauki Piotr Ziółkowski powiedział, że zwiększeniu nakładów na badania i rozwój służy wprowadzona w styczniu 2017 r. tzw. mała ustawa o innowacyjności, zwiększająca ulgi podatkowe dla przedsiębiorców inwestujących w badania. „Prowadzimy teraz konsultacje społeczne nad kolejną, +dużą+ ustawą w tej sprawie” – dodał. Konsultacje te dotyczą Białej Księgi Innowacyjności, która ma być podstawą nowej ustawy, która ma wejść w życie w 2018 r.
Rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Mirosław Wielgoś powiedział, że wspieranie innowacji w dziedzinie biotechnologii i biofarmacji stwarza ogromne szanse dla rozwoju naszej gospodarki opartej na wiedzy. „Nie brakuje nam pomysłów ani naukowców zdolnych realizować najbardziej ambitne projekty” – podkreślił.
Z danych przedstawionych na konferencji wynika, że chociaż w ciągu ostatnich 10 lat wydatki na innowacje w naszym kraju się podwoiły, to nadal znajdujemy się w dziesiątce krajów europejskich, w których stanowią one mniej niż 1 proc PKB.
Z opublikowanego pod koniec 2016 r. raportu GUS wynika, że w 2015 r. nakłady na badania i rozwój w dziedzinie biotechnologii wyniosły nieco ponad 850 mln zł, co oznacza wzrost o zaledwie 4,1 proc. w stosunku do 2014 r. Tymczasem jedynie próby przedkliniczne nowego innowacyjnego leku mogą kosztować nawet 50 mln zł.
Autorstwo: Zbigniew Wojtasiński
Źródło: NaukawPolsce.PAP.pl

Cukier gorszy od tłuszczu - DOKUMENT TV / lektor PL

By Lauri Andler(Phantom) - Photo taken by user, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=863388



Dobry Samarytanin: Materiał bardzo dobry ale sugerowanie interwencjonizmu państwowego czy mocniejszego opodatkowania cukru aby pomóc ludziom wyjść z nałogu jest głupie (wystarczy spojrzeć jak w Polsce skończyła się ustawa w sprawie "zdrowego jedzenia" w sklepikach szkolnych [interwencja rządu] - chciano dobrze ale nic z tego dobrego nie wyszło ani nie przyniosło to oczekiwanych efektów; mocniejsze opodatkowanie cukru skończyłoby się jedynie podniesieniem cen a to z kolei skończyłoby się, że ludzie by więcej wydawali na swój nałóg kosztem innych wydatków/potrzeb). Trzeba pamiętać, że od "interwencjonizmu" (w sprawie dzieci) są rodzice a nie rząd, ludzie muszą sami myśleć i działać (każdy bez wyjątku wie, że cukier nie jest zdrowy, tak samo jak papierosy czy narkotyki - jedynie może sobie człowiek nie zdawać sprawy w ilu produktach i w jakiej ilości jest w nich cukier no ale od tego ma oczy i umysł aby to sprawdzić)... skoro ja mogłem uwolnić się od cukru i zrobiłem to sam to każdy może tego dokonać i żadne wymówki nie wchodzą tu w grę, po prostu trzeba zacząć działać a jak komuś się nie chce to niech choruje, trudno, wolna wola, byleby tylko nie leczyć takiego kogoś na koszt podatnika, to jest niedopuszczalne, każdy musi ponosić konsekwencje swoich małych (lub dużych) cukrowych grzeszków indywidualnie. Tak samo nie ma sensu martwić się o to czy nasza służba zdrowia to wytrzyma (z powodu, że ludzie będą się źle odżywiać i później chorować i się leczyć za pieniądze podatnika), trzeba ją po prostu zlikwidować, całkowicie sprywatyzować i obniżyć podatki o jej koszt, wtedy każdy będzie płacił za swoje małe (lub duże) cukrowe grzeszki z własnej kieszeni, w której będzie więcej pieniędzy.
ó

Żródło:http://www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_cukier_gorszy_od_tluszczu_lektor_pl_video.html

poniedziałek, 27 lutego 2017

Praktyka Niszy. zapraszam na środowe ćwiczenia.


Co to jest praktyka „Niszy”?W odpowiedzi na potrzebę ruchu dla zdrowia, dla osób 30/40/50 + a nie będących w super formie, opracowałem zestaw ćwiczeń oddechowych(pranajama), auto masażu całego ciała( w tym oczu i uszu) asan( układów) gimnastycznych, a do tego pięć rytuałów tybetańskich ( ćwiczeń odmładzających). Synchronizacja czakramów ( centr energetycznych) również przy pomocy misy tybetańskiej. Trochę medytacji, a wszystko to przeplatane jogą śmiechu. Opierałem się na moim doświadczeniu z Hatha jogą, thai chi, chi kung, aikido, jogi tybetańskiej i rytami tybetańskimi. 
Wszystko to praktycznie dla każdego, w każdym wieku. Wstęp wolny.

Opole Ul. Młyńska 1 (boczna od rynku) wege bar Wegeneracja(salka na górze)

1. 03. 2017. godz 18-20.

Rosja – Sterylizacja ludności za pośrednictwem zwierzęcej paszy GMO

Cows eating TMR.JPG

Żródło foto: Wikipedia.

W Rosji jest 5 milionów rodzin, które nie mogą mieć dzieci. Specjaliści z Narodowego Stowarzyszenia Bezpieczeństwa Genetycznego zaczęli rozumieć z czym związana jest wśród ludności bezpłodność par. Specjaliści złożyli do gospodarstwa hodowlanego Krasnodaru żądanie o dostarczenie paszy, którym jest karmione bydło. Po przybyciu paszy oddano ją do laboratorium gdzie przeprowadzono jej analizę.


PRECZ Z GMO !!!
Okazało się, że pasza zawiera GMO. A co ciekawe to według charakterystyk dostarczonych przez producentów pasz, ona nie zawiera żadnych dodatków z GMO. Wyniki badań udowodniły absolutnie coś innego!
Także przez Instytut Problemów Ekologii i Ewolucji Rosyjskiej Akademii Nauk został przeprowadzony eksperyment na zwierzętach, które karmiono tymi paszami. Już w pierwszym pokoleniu urodzonych zwierząt zauważono zmniejszenie wzrostu, rozwoju i zaburzenia w funkcjach prokreacyjnych. To znaczy, że zwierzęta były bezpłodne.
Tym sposobem odnotowano fakt wpływu GMO na funkcje prokreacyjne. Pasza dla bydła to jest kwestia bezpieczeństwa ludności kraju ponieważ bydło to przyszłe mięso, które my wszyscy razem kupujemy i spożywamy. I jeżeli bydło karmione jest paszami zawierającymi GMO to otrzymane tą drogą mięso sterylizuje ludzi.
UWAGA! Zaleca się włączenie tłumaczenia video za pomocą automatycznego translatora.

Za: http://dsnmp.ru/sterilizatsiya-naseleniya-rossii-s-pomoshhyu-gmo-kormov-dlya-skota-video/
Data publikacji: 28.08.2016

UMYŁBYŚ BUZIĘ DZIECKA BENZYNĄ? CAŁA PRAWDA O CHUSTECZKACH NAWILŻANYCH

By Carin Araujo, http://www.prtc.net/~carin - Stock.xchng #197853, Copyrighted free use, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=380811

Przemywając buzię swojego dziecka markowymi chusteczkami nawilżanymi, które kupiłem w supermarkecie, zacząłem się zastanawiać, czemu zawdzięczają swoją niezwykłą skuteczność: w ułamku sekundy usuwają wszelkie zabrudzenia i zapachy!

Jak to się zwykło mówić: „jeżeli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”.

Moje prywatne śledztwo zacząłem od sprawdzenia składu widniejącego na opakowaniu. Okazał się naprawdę imponujący – obejmuje bowiem aż 22 różne substancje chemiczne. Trzynaście składników to produkty uboczne benzyny. Innymi słowy, produkt, którym codziennie po kilka razy przemywam policzki, buzię i oczy dzieci, jest bardzo zbliżony do tego, co wlewam do baku swojego samochodu (i czego „zapach” czuję przez wiele godzin, jeśli mi się rozleje).

Główny składnik, którym nasączone są te chusteczki, to ciekła parafina (paraffinum liquidum) – to ona „cudownie” sprawia, że skóra w jednej chwili staje się gładka, miękka i lśniąca.

A na czym ten „cud” polega? Otóż pokrywa ona wycieraną skórę jakby cienką warstwą plastiku, zatykając pory i blokując drogę, którą wydalane są toksyny. W efekcie, komórki skóry dosłownie się duszą, co hamuje ich podział i zaburza gospodarkę hormonalną. Niektórzy biorą te nieprawidłowości nawet za objawy raka.

Mechanizm działania tych substancji tłumaczy też, dlaczego stosowanie kosmetyków do pielęgnacji skóry (składających się głównie z parafiny) wywołuje rodzaj uzależnienia: osłabiona kosmetykami skóra wysusza się i wymaga stosowania coraz większych ilości kosmetyków, by odzyskać swój normalny wygląd.

Kolejnym istotnym składnikiem chusteczek nawilżanych jest glikol propylenowy. Jest to środek przeciwpleśniowy, wykorzystywany w produkcji poliestru oraz jako składnik płynu chłodniczego. Choć nie jest równie toksyczny co jego bliski krewny – glikol etylenowy – również i on powoduje zapalenie skóry, uszkodzenie nerek i wątroby, a także hamuje wzrost komórek skóry.

Na opakowaniu moich chusteczek widniał napis alcohol free („nie zawiera alkoholu”), co jest po prostu śmieszne dla kogoś, kto wie, że glikol propylenowy należy właśnie do rodziny alkoholi. Lista składników obejmuje także kopolimer kwasu akrylowego, heksanodiol, gliceryd kwasu kaprylowego i inne substancje wywodzące się z petrochemii. Matce Naturze z pewnością nie śniło się, że pewnego dnia ludzie zaczną masowo stosować je na buźkach swoich pociech.

Porażony swoim odkryciem postanowiłem wyrzucić te chusteczki do kosza i zdecydować się na inną markę.

Wybrałem produkt na bazie czystej wody i łagodnego aloesu, który czyści skórę niemowlęcia równie łagodnie jak czysta woda, zachowuje naturalny odczyn skóry i nie zawiera syntetycznych olejów, czyli benzyny. Tak przynajmniej napisano na opakowaniu.

Rzeczywiście, lista składników była w tym przypadku znacznie krótsza – zawierała nie 22, a jedynie 9 substancji.

Problem w tym, że był wśród nich glikol butylenowy, a co gorsze, również metyloparaben. Badania wykazują, że metyloparaben przyspiesza starzenie się skóry i w wyniku ekspozycji na słońce potęguje uszkodzenia DNA(1). Jednak substancję tę podejrzewa się również o wywoływanie zaburzeń endokrynologicznych, ponieważ ma działanie podobne do estrogenów. W związku z tym, burzy równowagę hormonalną i może powodować problemy z płodnością oraz ryzyko raka, zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet.

Na szczęście dla nas samych i dla naszych dzieci naszpikowane chemią chusteczki nie są nam niezbędne do życia.

Dostępne są chusteczki ekologiczne nasączane olejkami eterycznymi niezawierającymi składników szkodliwych dla skóry lub ogólnie dla zdrowia. Jednak najlepszym sposobem na piękną skórę u dziecka jest mycie go wodą z łagodnym mydłem i właściwe odżywianie.

Najskuteczniejszą ochroną przed problemami skórnymi i wieloma innymi dolegliwościami, jaką możemy zapewnić dziecku, są przeciwutleniacze. Neutralizują one działanie wolnych rodników, czyli agresywnych cząsteczek, które niszczą ściany komórkowe, wywołują mutacje DNA i przyspieszają umieranie komórek.

Zdrowy wygląd skóry zawdzięczamy także karotenoidom i witaminie A, dzięki którym nasz niemowlak będzie miał również lepszy wzrok, a później także mniejsze ryzyko zachorowania na raka płuc czy piersi.

Dostarczając dziecku kwasu α-linolenowego (ALA) – jednego z kwasów omega-3, zawartego w oleju rzepakowym i w oleju z lnianki (rydzowym) – poprawisz nawilżenie jego skóry.

A jeśli koniecznie chcesz stosować kosmetyki, wybieraj kremy na bazie olejów roślinnych (doskonały wpływ na skórę mają oleje: palmowy, kokosowy i jojoba). Są bogate w roślinne składniki odżywcze, przeciwutleniacze (np. olej palmowy w witaminę E) oraz w aminokwasy – „cegiełki”, których potrzebuje skóra, by się regenerować, goić i rozwijać.

Wyciąg z aloesu działa na skórę kojąco i chroni przed poparzeniem słonecznym (jednak uwaga: nie wolno nieprzyzwyczajonej do tego skóry wystawiać na słońce na dłużej niż dwadzieścia minut).

Również masło z mango może służyć jako nietoksyczny dla skóry krem przeciwsłoneczny.
Życzę zdrowia!

Jean-Marc Dupuis
Źródła:
1. O.H. et al. Methylparaben potentiates UV-induced damage of skin keratinocytes [archiwum], ScienceDirect, Toxicology, tom 227, wyd. 1-2, 3 października 2006 r., ss. 62-72. Y.o. et al. Combined Activation of Methyl Paraben by Light Irradiation and Esterase Metabolism toward Oxidative DNA Damage [archiwum], Chem. Res. Toxicol., 26 lipca 2008, 21 (8), ss 1594–1599
 

W związku z tym, że białko zwierzęce pochodzi od martwych zwierząt, to już na półkach sklepowych zaczął się jego rozkład i gnicie. Gotując, smażąc doprowadzamy do jeszcze większej koagulacji białka, co czyni je jeszcze bardziej trudno strawnym. Z kolei jedzenie świeżego i surowego mięsa jest obarczone ryzykiem zainfekowania się pasożytami, wirusami, niepożądanymi bakteriami.

meat

Wkładaj serce w przyrządzanie i jedzenie posiłków.

By Taken byfir0002 | flagstaffotos.com.auCanon 20D + Canon 17-40mm f/4 L - Praca własna, GFDL 1.2, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=761717


Wkładaj serce w przyrządzanie i jedzenie posiłków.
Dziś musimy mieć dobrą intuicję, musimy zaprzęgnąć ją we wszystkich gałęziach naszego życia... również bardzo ważne jest czujne postrzeganie. Dla świadomego życia potrzebujemy energii a jednym ze sposobów starym jak świat jest produkowanie własnej energii poprzez codzienne pożywienie.
Świat jest wystarczająco stary aby już mieć na ten temat dobre rozeznanie a nie ciągle w tym temacie pełzać po ziemi. Ileż to ludzi dzisiaj myśli o tym, że proces samego trawienia spala ju dużo 
energii, i tu jest już ten główny punkt, gdzie można dużo własnej energii zaoszczędzić.Ileż to ludzi zasiada spokojnie do posiłku, w odpowiednich warunkach aby w spokoju przeżuwać każdy kęsek? Ludzie mają coraz mniej na to czasu... szybko wkładają coś do buzi i połykają na prędce, ponieważ nam wszystkim gdzieś się spieszy i nasze myślenie jest daleko od naszej strawy. Kto tu ma czas na dobre wymieszanie pokarmu ze śliną... w dodatku włączamy TV, komputery i dodatkowo karmimy się złymi newsami... i o jakiej świadomości jedzenia my tu mówimy?
Ważne jest dla nas wizualne postrzeganie naszego pokarmu.Ważne jest jak podchodzimy do jedzenia, czy wyrażamy zachwyt, czy umiemy podziękować kucharzowi... nawet wówczas, kiedy to jedzenie nie jest specjalnie wyrafinowane... bo musimy wiedzieć, że czym prostsze jedzenie tym zdrowsze... a dzisiejsze piętrowe kanapki z McDonalda potrafią wywołać w nas poważne choróbska chociaż wydają się nam takie piękne, takie smaczne... ale kiedy je zjemy będą w naszym żołądku ciężkim kamieniem..Musimy wiedzieć, że wszystko co rośnie w obecności światła słonecznego posiada w sobie to światło, toteż szukajmy takich pokarmów, które nie rosną przy sztucznych żarówkach.
Ważne jest jak przygotowujemy pożywienie, z miłością czy ze złością... toteż gotujmy ze świadomością, że nasza miłość wzmocni wibracje tego posiłku i da nam więcej witalności.
Na pewno już zauważyliście, nie każdej gospodyni posiłek smakuje tak samo, chociaż zastosowały ten sam przepis. Gotowanie to wielka magia a jeszcze większa to nakrywanie do stołu. Dzisiaj mówimy dużo o miłości ale jak mało mamy jej w domu, I nie jest to prawdą, że lepsze pożywienie drożej kosztuje, nie musimy jeść na tony... tylko tyle ile wynosi prawdziwe zapotrzebowanie na minerały i witaminy. Trzeba użyć własnej głowy, intuicji, błogosławić wszystkie produkty jakie przynosimy do domu.Nie mamy czasu, jemy szybkie posiłki, mniej czasu spędzamy wspólnie przy stole, więcej odwiedzamy fast foody a nawet jemy podczas prowadzenia samochodu. I jaka tu może być w nas biologiczna odnowa, w dodatku te nasze produkty są pełne trucizn. W wielu domach ważniejsze dla nas są pieniądze, ładniejsza szafa, dywan na podłodze niż dobra strawa na talerzu... a tak naprawdę człowiek pomimo, że niby tak pragnie pieniędzy to jednak ważniejsza dla niego jest miłość i nie bez kozery stary mędrzec powiedział: "przez żołądek do serca".
I żaden cielec nie zaspokoi tego ludzkiego pragnienia - zapotrzebowania na miłość... kupuj więc wartościowsze pożywienie, niech i to w ciebie wnosi miłość, zdrowie i duchowe wartoścI nie jest to prawdą, że lepsze pożywienie drożej kosztuje, nie musimy jeść na tony... tylko tyle ile wynosi prawdziwe zapotrzebowanie na minerały i witaminy. Trzeba użyć własnej głowy, intuicji, błogosławić wszystkie produkty jakie przynosimy do domu... i z miłością zabrać się do pracy w kuchni... i życzę smacznego.


WIESŁAWA
Żródło:http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_siej_milosc_takze_w_kuchni.html

sobota, 25 lutego 2017

Nowe fakty o chorobie Alzheimera

Old couple


Szacuje się, że aż 5.1 mln Amerykanów jest dotkniętych CA – i miliony więcej cierpią na jakąś formę demencji albo zaburzeń poznawczych. Przy tak wielu tracących pamięć i rozum w wyniku tej okrutnej i podstępnej choroby, naukowcy starają się znaleźć prawdziwą przyczynę lub przyczyny, żeby lepiej zrozumieć metodę jej leczenia.
Czołowy ekspert zakwestionował główną hipotezę o powstawaniu tej choroby, i żeby po-twierdzić, że jeśli chodzi o ustalenie przyczyny CA, medycyna głównego nurtu może być na złej drodze.
Czy naukowcy i wielka farma zajmują się tematem zastępczym?
Zdaniem dr Thomasa  J. Lewisa,  założyciela i dyrektora RealHealthClinics, i autora najnowocześniejszej metody leczenia CA – największym mitem w CA jest to, że wywołują ją nagromadzone w mózgu płytki amyloidowe.
Zgodnie z przyjętą wiedzą medyczną o CA, część białka znana jako beta-amyloid wpływa na sytuację przez sklejanie się z depozytami płytek, co prowadzi do zniszczonych synaps i śmierci komórek nerwowych, i jednoczesnego pogorszenia funkcjonowania mózgu.
Choć ta hipoteza o „kaskadzie amyloidowej” jest głównym tematem badań nad rozwojem choroby, i tematem praktycznie wszystkich badań o CA, dr Lewis nadal nie jest przekonany.
W wystąpieniu na Konferencji o Alzheimerze i demencji dr Lewis powiedział, że autopsje wykazały iż niektórzy pacjenci z CA nie mają płytek amyloidowych w mózgu. Gdyby one były przyczyną tej choroby, to czy by ich nie odkryto?
I odwrotnie, autopsje niektórych pacjentów którzy nie chorowali na Alzheimera kiedy zmarli wykazały obecność płytek.
Badanie przeprowadzone w Harvard Medical School pokazało, że beta amyloid jest częścią normalnej reakcji, zauważa dr Lewis. I absolutnie możliwe jest to, że zamiast wywoływania CA, depozyty amyloidów faktycznie odgrywają korzystną i ochronną rolę.
Dlaczego badania naukowe nadal skupiają się na płytkach amyloidowych?
Odpowiedź jest prosta – i finansowa – mówi dr Lewis. Wielka farma finansuje badania hipotezy amyloidów, i to ona nimi kieruje. Krajowe Instytuty Zdrowia przeznaczyły $100 mln na badanie CA – głównie skupiały się na roli białek beta-amyloidowych w chorobie.
Co z naukowcami którzy kwestionują konwencjonalną opinię o roli płytek amyloidowych w CA? Oni mogą zobaczyć szybki koniec funduszy na badania, stwierdza dr Lewis.
To pomimo faktu, że kilka firm farmaceutycznych –  GlaxoSmithKline i Johnson & Johnson, wymieniając tylko dwie – już przeprowadziły próby z lekami antyamyloidowymi, i poniosły ‚całkowite fiasko’.
Badania nad stosowaniem leków antyamyloidowych u pacjentów z łagodniejszymi formami demencji i zaburzeń poznawczych również poniosły fiasko, mówi dr Lewis, który podtrzymuje, że w desperackiej próbie by wyglądało że te leki działają, firmy farmaceutyczne teraz werbują zdrowych ochotników do badań.
CA faktycznie jest wieloczynnikowa
CA jest chorobą złożoną, którą mogą wywołać różne czynniki. Ale stan zapalny, mówi dr Lewis, występuje w niej zawsze. Żeby lepiej zrozumieć powód CA proponuje przyjrzeć się różnym przyczynom stanu zapalenia, które mogą obejmować toksyny środowiskowe, stres, nieodpowiednia dieta, brak snu oraz infekcje wirusowe i bakteryjne.
W końcu nawet pacjenci z łagodniejszymi postaciami demencji i zaburzeń poznawczych rzadko zamieszkują w solidnych, zdrowych ciałach. Większość ma nakładające się dolegliwości np. chorobę wieńcową, otyłość albo cukrzycę. Żeby zwalczać CA konieczne jest zrozumienie podstawowych przyczyn tych właśnie chorób.
Odkryj najlepsze strategie profilaktyki i ODWRÓCENIA CA i innych form demencji – kliknij i posłuchaj wypowiedzi z tej Konferencji [click here to gain INSTANT access to the Alzheimer’s and Dementia Summit].
Można zapobiec, leczyć a nawet odwrócić CA w sposób naturalny
Dobra wiadomość: nieodparte dowody naukowe pokazują, że odpowiednią zmianą stylu życia CA można zapobiec, zatrzymać, spowolnić a nawet odwrócić.
Przełomowe badanie Framingham Heart Study – przeprowadzone po raz pierwszy w 1948 – wykazało, że niemal 50% przypadków CA i demencji można zapobiec prostymi zmianami stylu życia i diety.  Na przykład naukowcy odkryli, że poprawa wskaźników zdrowia układu sercowo-naczyniowego – takich jak obniżenie ciśnienia krwi – wykazała zmniejszenie zachorowalności na demencję.
I prestiżowa Harvard Medical School niedawno poinformowała, że poprawa zdrowia układu odpornościowego może spowolnić – a nawet zatrzymać – rozwój zaburzeń mózgu.
Naturalna pomoc w CA
Naukowcy odkryli, że apigenina, flawonoidy występujący w wielu warzywach i ziołach, ma pozytywny wpływ na pamięć i naukę. Nie tylko to, poprawia tworzenie i funkcjonowanie neuronów, jednocześnie wzmacniając powiązania między komórkami w mózgu. Można zwiększyć spożycie apigeniny jedząc natkę pietruszki, tymianek, rumianek, seler, marchew i owoce cytrusowe.
Mamy bardzo mocne dowody naukowe, że olej kokosowy, bogaty w trójglicerydy o średnim łańcuchu, może korygować pamięć, a nawet odwrócić CA. Jest szczególnie korzystny dla-tego, że jest metabolizowany w wątrobie i przetwarzany na ketony, które wykorzystuje się jako dodatkowe paliwo dla mózgu, a nie odkłada jako tłuszcz w organizmie.
Ponadto świeże (organiczne) jagody zawierają korzystne antocyjany, które pomagają przy-wrócić funkcje poznawcze poprzez wzmacnianie sygnalizowania i zwiększanie wrażliwości receptorów w komórkach mózgowych.
I na koniec, zdrowe poziomy wit. D mogą pomóc chronić przed CA. W badaniu na University of Exeter Medical School, uczestnicy w wieku 65+ którzy mieli duży niedobór wit. D miały aż 125 x większe ryzyko jakiejś formy demencji. 
Tłum. Ola Gordon
\KLIKNIJ w link poniżej i polub stronę"Jak być zdrowym całe życie"na Facebook , a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach ze strony
https://www.facebook.com/Ryszard-Piotr-Jak-by%C4%87-zdrowym-ca%C5%82e-%C5%BCycie-811427708999378