NIE WSZYSTKIE TREŚCI Z OPUBLIKOWANYCH MATERIAŁÓW, ODZWIERCIEDLAJĄ POGLĄDY ADMINISTRATORA STRONY.
Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..
STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.
środa, 13 maja 2015
wtorek, 12 maja 2015
CHLEB NASZ POWSZEDNI.
Szanowny Czytelniku,
chleb – „owoc ziemi i pracy rąk ludzkich” – jest podstawowym pokarmem naszej cywilizacji. Nadszedł jednak czas, gdy warto pożegnać się z białym pieczywem. Oto dlaczego:
1. Zbyt zmodyfikowane
Pszenicy nie można już dziś uznać za pokarm zdrowy i odpowiedni dla wszystkich. Nawet ekologiczna czy pełnoziarnista jest obecnie wysoce zmodyfikowaną hybrydą. Zawiera zbyt wiele glutenu (białka, które ma tendencję do podrażniania ścian jelit), a znacznie mniej minerałów i witamin niż pszenica sprzed stu lat.
To wielka szkoda, ponieważ ten niegdyś pełnowartościowy pokarm dziś stosowany jest w mąkach oraz dodawany do żywności głównie jako substancja zagęszczająca.
2. Zbyt ubogie w błonnik, witaminy i minerały
Mąkę, z której wypieka się białe pieczywo, pozbawia się najpierw najcenniejszych składników, aby… nakarmić nimi świnie i inne zwierzęta hodowlane. Pszenica pełnoziarnista nie jest zdrowa, ale przynajmniej zawiera błonnik, witaminy i minerały. Tymczasem w procesie produkcji białej mąki z ziaren pszenicy usuwa się zarodki wraz z otrębami.
To, co pozostaje, zawiera śladowe ilości błonnika i jest ubogie w minerały i witaminy. W zasadzie niewiele różni się od skrobi. To kalorie w czystej postaci, bez cennych składników odżywczych.
Doszliśmy już do takich absurdów, że papierowe pudełko po płatkach śniadaniowych może zawierać podobną ilość mikroelementów, co same płatki. O ile nie więcej…
I nie daj się zwieść etykietom informującym, że płatki „wzbogacono” w witaminy (odnosisz więc wrażenie jakby dodano je do tych istniejących). Niektóre płatki „wzbogaca się” właśnie dlatego, że są one tak bardzo ubogie w składniki odżywcze – zaalarmowali o tym naukowcy już w 1945 r. Część producentów dodaje zatem 3 lub 4 witaminy i trochę żelaza. Ale to tak, jakby ktoś ukradł nam z konta 10 tysięcy złotych, a potem postanowił nas „wzbogacić”, wręczając 2 złote.
3. Zbyt słone
Współczesny chleb jest zbyt słony. Kilogram zawiera zwykle około 19 g soli. Jedna bagietka (250 g) zawiera 4,7 g soli , czyli prawie tyle, ile wynosi maksymalne dzienne spożycie zalecane przez WHO – Światową Organizację Zdrowia (5 g dziennie na osobę). W raporcie AFSSA (Francuskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności) opublikowanym w 2002 r., chleb (i suchary) znalazły się na czele listy produktów na co dzień dostarczających nam soli.
Tymczasem chleb wyprodukowany bez dodatku soli powinien zawierać zaledwie od 0,2 do 2,2 g chlorku sodu na kilogram.
4. Zbyt słodkie
Białe pieczywo nie należy już do cukrów wolno przyswajalnych. Bez wątpienia jest cukrem „szybkim”, o wysokim indeksie glikemicznym, który powoduje gwałtowny wyrzut insuliny i reaktywną hipoglikemię.
Indeks glikemiczny określa wpływ spożywanych pokarmów na glikemię (stężenie glukozy we krwi) mierzoną co 15 minut przez dwie godziny po jedzeniu.
Indeks równy 100 odpowiada czystej glukozie, indeks równy 90 białemu pieczywu, które – jak już wyjaśniłem – jest czystą skrobią, a skrobia to nic innego niż łańcuch cząsteczek glukozy.
Oznacza to, że spożywanie białego pieczywa jest gorsze niż zajadanie się kostkami cukru. Gwałtownie podwyższa poziom cukru we krwi, zakłócając pracę trzustki, a także powoduje pik insulinowy, co z czasem może doprowadzić do insulinooporności, cukrzycy, otyłości i chorób sercowo-naczyniowych.
5. Zbyt bogate w gluten
Dzisiejsze zboża, będące efektem różnych modyfikacji, zostały wyselekcjonowane ze względu na wysoką zawartość glutenu.Gluten to mieszanina białek – im więcej go w mące, tym wypiekany z niej chleb będzie bardziej wyrośnięty, elastyczny i miękki. Takie pieczywo wygląda ładniej i ma większą objętość, więc lepiej się sprzedaje.
Problem w tym, że układ trawienny wielu z nas nie toleruje glutenu w takich ilościach, w jakich dostarcza nam go współczesne pieczywo. Nietolerancja glutenu zaś powoduje zmęczenie, bóle brzucha, biegunkę, refluks żołądkowo-przełykowy, problemy ze stawami, egzemę, a nawet może powodować zaburzenia neurologiczne.
Czas na rewolucję?
Filozof Guy Debord dziwi się, że piekarzom udało się zastąpić prawdziwy chleb imitacją, nie wywołując przy tym rewolty.
Przecież jeszcze przed rewolucją francuską z 1789 r. próby fałszowania chleba zakończyły się... zamieszkami społecznymi. Tymczasem współcześnie, około dziesięciu lat temu z większości krajów europejskich prawie zniknął chleb – zastąpiono gopseudochlebem (mąki nieodpowiednie do wypieku chleba, chemiczne substancje spulchniające oraz elektryczne piece), a to potworne wydarzenie nie tylko nie wywołało żadnej spektakularnej fali protestów, ale nawet nikt o tym głośno nie wspomniał1.
Wniosek
Sardynki, sałatę, jajka na twardo czy szynkę można równie dobrze jeść bez chleba.
A co ważne, poczujesz się po takim posiłku lekko i energetycznie.
Życzę zdrowia
Jean-Marc Dupuis
Jean-Marc Dupuis
poniedziałek, 11 maja 2015
niedziela, 10 maja 2015
AUTYZM I LEKI PSYCHOTROPOWE.
Szanowni Państwo,
Docierają do mnie informacje, że niektórzy lekarze próbują „leczyć” dzieci autystyczne niesprawdzonymi i niezatwierdzonymi do tego celu lekami psychotropowymi, prawdopodobnie w ramach eksperymentów, o których nawet nie informuje się rodziców.
Nie ma skutecznych i bezpiecznych leków psychotropowych na autyzm! W większości przypadków autyzm jest skutkiem zatrucia mózgu i całego organizmu niemowlęcia metalami raz innymi toksynami ze szczepionek i środowiska, chronicznego stanu zapalnego mózgu i innych organów (wywołanego przez nadmiar zbyt wczesnych i toksycznych szczepień) oraz poszczepiennych reakcji autoimmunologicznych.
Jedyne sprawdzone i bezpieczne metody leczenia autyzmu to: odtruwanie i chelatacja toksycznych metali, specjalna dieta z dodatkiem witamin oraz innych bezpiecznych suplementów diety, odtruwające kąpiele w roztworze soli gorzkiej (Epsom) – w dodatku do terapii kognitywno-behawioralnych, rehabilitacji ruchowych, logopedycznych etc.
Dzieci nie powinny brać żadnych leków psychotropowych. Badania wykazały, że leki takie jeszcze bardziej je upośledzają i zaburzają prawidłowy rozwój mózgu. Ponadto, nierzadko uzależniają. Dzieci powinny się rozwijać w warunkach jak najbardziej naturalnych, a każdy lek psychotropowy to dodatkowa toksyna.
Z całą pewnością firmy farmaceutyczne ostrzą sobie zęby na nowe populacje klientów swych leków. Wywoływane szczepionkami epidemie autyzmu generują potencjalnych konsumentów farmaceutyków. Trzeba mieć tego świadomość i nie pozwalać na dalsze okaleczanie dzieci autystycznych.
Pozdrawiam serdecznie i życzę rozwagi.
Prof. Maria Dorota Majewska
sobota, 9 maja 2015
PIĘĆ NIEZDROWYCH UZALEŻNIAJĄCYCH PRODUKTÓW.
Kategorie: Publicystyka, ZdrowieLudzie, którzy pochłaniają całą paczkę chipsów lub ciasteczek za jednym zamachem (zwykle przed telewizorem) robią dokładnie to, po co produkt został zaprojektowany: aby uzależnić od pierwszego „gryza”. Oto niektóre pokarmy celowo zaprojektowane tak, aby „złapać” ciebie na zapach lub smak.1. NAPOJE BEZALKOHOLOWEPołowa Amerykanów pije napoje każdego dnia i wiele osób twierdzi, że są uzależnieni. To nie jest przypadek. Aby stworzyć Cherry Vanilla Dr Pepper, na przykład, technolodzy żywności przetestowali 3904 „smaków” lub wersji „suchości”, „gumowatości” i „uwalniania wilgoci”, właściwe połączenie wiśni, wanilii i aromatu Dr Pepper i oczywiście barwniki.Kofeina jest jednym z powodów, dlaczego ludzie się uzależnieni od napojów bezalkoholowych. Ale są też inne „uzależniacze” jak widać na przykładzie Mountain Dew, prawdopodobnie najbardziej wciągającym z napoi bezalkoholowych. Podczas gdy Dew z pewnością zawiera dużo kofeiny, zawiera bąbelki tworzone przez kwasy fosforowy, cytrynowy, jabłkowy i winowy, które utrzymują się na powierzchni dzięki kontrowersyjnemu dodatkowi, znanemu jako BVO lub bromowany olej roślinny.2. WĘDLINYNiestety smak boczku, który kocha każdy tworzą składniki, których nikt nie kocha-azotyny. Azotyn sodu, który znajduje się w szynkach, pastrami, salami, hot dogach i kiełbaskach, hamuje bakterie, wydłuża trwałość i nadaje przyjemny smak i kolor. Ale, i to jest duże „ale”, w procesie gotowania azotyny łącząc się z innymi substancjami i tworzą substancje rakotwórcze. Czy wędliny nie mogą być produkowane bez azotynów? Tak i nie. „Testy konsumenckie wędlin bez azotynów pokazały, że wędlina bez azotynów jest zbyt blada i nie smakuje jak bekon,” mówi jeden z postów na stronie internetowej. Strona internetowa Livestrong zgadza się, że azotyny „nadają wędlinie charakterystyczny smak dymu i różowy kolor”, ale sugeruje, żeby ludzie ograniczyli spożycie wędlin i zjedli sałatkę zamiast.3. POPCORN Z KUCHENKI MIKROFALOWEJNiesamowity zapach masła z aromatyzujących chemikaliów, takich jak diacetyl i pentanodion uwalniane są poprzez proces podgrzewania. I nic dziwnego, że są pytania o ich bezpieczeństwo. Dwa lata temu, Wayne Watson otrzymał 7 000 000 dolarów, gdy pozwał producenta i sprzedawców detalicznych mikrofalowego popcornu, ponieważ spowodował u niego „popcornowe płuco” (zarostowe zapalenie oskrzelików) przez jedzenie dwóch torebek na dobę przez 10 lat. Zarostowe zapalenie oskrzelików często dotyka pracowników fabryk, narażonych na kontakt z dużymi stężeniami diacetylu, sztucznej substancji służącej do nadawania popcornowi maślanego smaku. Producenci rów
nież wykorzystują potencjalnie szkodliwą powłokę PFOA (kwas perfluorooktanowy) w torebkach popcornu. Poza tym, że jest to związek chemiczny bardzo trudny do wydalenia z organizmu, PFOA jest również określany jako „potencjalnie rakotwórczy dla ludzi”.4. PRAŻONE, SŁONE PRZEKĄSKIZarówno jak od cukru ludzie mogą uzależnić się od soli. Ale jest jeszcze inny powód, dlaczego słone przekąski, takie jak chipsy ziemniaczane, frytki, a nawet nie słone prażone płatki śniadaniowe może być uzależniające. Produkty te zostały poddane „miliardom reakcji „, które powodują, że pieczone, smażone, prażona żywność ma atrakcyjny brązowy kolor i pyszny smak. Gotowanie pokarmów bogatych w węglowodany w bardzo wysokich temperaturach powoduje żółtą lub brązową powierzchnię, co zazwyczaj oznacza, że wytworzył się akrylamid. Akrylamid jest rakotwórczym i potencjalnie niebezpiecznym związkiem chemicznym. Jest jeszcze coś, co sprawia, że pragniesz słonych przekąsek: są one zaprojektowane tak, aby mieć „znikające kalorie” czyli rozpływają się w ustach, pisze Michael Moss. „Jeśli coś topi się szybko, twój mózg myśli, że nie zawiera żadnych kalorii, więc możesz jeść w nieskończoność”.5. WSZYSTKIE FAST FOODYFast Food, oczywiście, opiera się na pragnieniach i uzależnieniach. Osiemdziesiąt trzy procent ludzi, którzy jedzą poza domem,robią to ze względu na”zachcianki”.Oczywiście, słodkiemu, słonemu i tłustemu jedzeniu trudno się oprzeć, zwłaszcza gdy jest ono wszechobecne, tanie, sprzedawane przez całą dobę i szybkie.Tłumaczenie: Olga KaŹródło oryginalne: worldtruth.tvŹródło polskie: Wolna Polska
DWÓCH DUŻYCH FACETÓW. WEGANIN I "OFIARA" FAST FOOD .
Dwóch dużych facetów jeden "ofiara' Fast food a drugi to najsilniejszy człowiek Niemiec weganin. Zadaje kłam że do tego żeby mieć siłę potrzebne jest jedzenie mięsa.
Człowiek jest niewątpliwie ssakiem a najsilniejsze ssaki na ziemi to weganie , słoń nosorożec i najbliżej spokrewniony z człowiekiem goryl , który ma osiem razy większą siłę od nas.
czwartek, 7 maja 2015
ALERGIE POKARMOWE .
Podobnie jak wiele dolegliwości i chorób, medycyna przez dziesięciolecia ignorowała prawdziwe przyczyny artretyzmu [zapalenie stawów]. Każda z głównych rodzajów zapalenia stawów wykazują podobne etiologie. Uważa się, że reumatoidalne zapalenie stawów, alergiczne zapalenie stawów, osteoartretyzm [zapalenie kości i stawów] mogą mieć podobne wyzwalacze, zwłaszcza wyzwalacze pokarmowe.Wykazano, że szczególnie alergiczne zapalenie stawów ma różne wyzwalacze pokarmowe, które podtrzymują chorobę tak długo jak konsumujemy te produkty. Na przykład psiankowate, jak wykazał dr Norman Childers, są powszechnym winowajcą dla tych którzy sa alergikami, nie tolerują albo nadmiernie reagują na solaninę, znaną naturalną toksynę pokarmową.
„Solanina to trucizna glikoalkaloidowa znajdująca się w gatunkach z rodziny psiankowatych takich jak ziemniak (Solanum tuberosum) i pomidor (Solanum lycopersicum) … Solanina ma właściwości grzybo- i szkodnikobójcze, i jest jednym z naturalnych mechanizmów obronnych rośliny”. (Źródło: Wikipedia – Solanine)
Skoro wszystkie psiankowate zawierają solaninę (ziemniaki, pomidory, papryka, bakłażany), to jeśli osoba konsumuje je regularnie i w dużej ilości, stwarza ryzyko wywołania symptomów artretycznych.
„Ze względu na nasze długoterminowe i powszechne narażenie na nadzwyczajne ilości pestycydów w ciągu dziesięcioleci, nasz organizm ma znacznie zmniejszoną zdolność przetwarzania ich w odpowiedni sposób, zwłaszcza z powodu przeciążenia szlaków detoksykacji w wątrobie, głównym organie detoksykacji organizmu. Pomyśl o narażeniu, które miałeś przez całe życie na żywności naładowaną środkami owadobójczymi. Teraz dorzucić do tego dzienne spożycie ziemniaków, pomidorów, i / lub papryki. Niektórzy sugerują nawet, że te trzy warzywa należały do pięciu najczęściej spożywanych przez Amerykanów warzyw w ciągu ostatnich 40-50 lat”.
(Źródło: Psiankowate… mogą ci dać największy koszmar! [Nightshades … can produce your worst Nightmare!])
Read: 6 Foods and Herbs for Arthritis and Other Inflammatory Pain
Prawdziwym problemem z tą niezbyt dobrze znaną, wywołaną dietą postacią zapalenia stawów, jest to, że żywność już jest zanieczyszczona różnego rodzaju insektycydami, fungicydami, herbicydami i innymi pestycydami. Dieta zawierająca duże ilości tych zanieczyszczeń solaniną w końcu dochodzi do punktu, w którym organizm ma mniejszą zdolność ich przetwarzania.
Po przekroczeniu ich unikalnego progu tolerancji, u osób mających genetyczną predyspozycję, albo osiągają pewien ciężar toksyczny, może wystąpić artretyzm z pełnymi objawami.
Każdy kto przez całe życie ma dolegliwości stawowe / bóle nie powinien jeść psiankowatych przez co najmniej 30 dni. Jeśli objawy ich choroby znacznie się zmniejszą, to można bezpiecznie przyjąć, że produktów z rodziny psiankowatych powinno się unikać w przyszłości. Całkowita abstynencja od psiankowatych dla tych, którzy mają tę formę alergicznego zapalenia stawów, w rzeczywistości może odwrócić poważne objawy artretyzmu.
10 najczęstszych alergenów w USA: Od 12:00: nabiał, jaja, kukurydza, owoce morza, ryby, orzechy, pszenica, sezam, soja, orzeszki ziemne
Inne produkty, zwłaszcza konsumowane w nadmiarze, mogą również wywołać artretyzm alergiczny.
Kto nie słyszał o wielu innych produktach mogących wyzwolić alergie? Nabiał, jaja, soja, kukurydza, pszenica, owoce morza i cytrusy są najbardziej powszechnymi alergenami spożywczymi. Długotrwała konsumpcja każdego z nich może wywołać objawy artretyzmu, jeśli w organizmie powstanie chroniczna alergia albo reakcja zapalna na którykolwiek składnik tych produktów.
Im bardziej regularnie i w im większej ilości spożywa te produkty osoba u której powstaną pełne objawy alergiczne, tym większe prawdopodobieństwo pojawienia się u niej artretyzmu.
Z wiekiem często mamy do czynienia ze zmniejszonymi zdolnościami trawiennymi. Duże niestrawione proteiny, które mogą gromadzić się w stawach i wywoływać ból, będą przechodzić przez atenuowane membrany w przewodzie pokarmowym, w którym poprzez konsumpcję pokarmów alergenicznych powstał stan zapalny. Dlatego kluczem do ulżenia artretyzmu jest zachowanie zdrowego przewodu pokarmowego. Szczególnie pomogą w tym organiczne produkty wolne od alergenów
http://naturalsociety.com/arthritis-almost-always-caused-by-what-we-eat-and-drink/
Tłum. Ola Gordon.
środa, 6 maja 2015
JAK POKONAĆ WIOSENNE OSŁABIENIE .
Ciepło, słońce, wiosna zachęcają do spacerów – a nam jakby brak życiowej energii.
Gorsze samopoczucie, osłabienie, bóle głowy, senność, problemy z koncentracją, huśtawka nastrojów. Do tego łapiemy katar, grypę, kaszel czy inne przeziębienie… Nauka nas usprawiedliwia – przesilenie wiosenne!
Czy jesteśmy w tym odosobnieni?
Skądże! Badania wykazują, że syndrom wiosennego osłabienia dotyczy 50-80 procent społeczeństw europejskich, należy więc do zjawisk dosyć powszechnych. Jego skutki, jak obliczyli naukowcy, mają konsekwencje ekonomiczne. W tym okresie zmniejsza się nasza wydajność w pracy, wzrasta absencja – zalegamy w łóżkach na skutek infekcji czy nawet całkiem poważnych chorób, które spadają jak plaga na nasze osłabione organizmy. Od kilku lat nauka szuka przyczyn oraz metod pokonania tego niekorzystnego stanu zdrowia, ponieważ skutki przejścia z okresu zimowego w wiosenny – co także zostało udowodnione – mogą być długofalowe.
Co powoduje te przykre objawy?
Właściwie chyba każdy potrafi intuicyjnie określić przyczyny tych dolegliwości. Główna – to mniejsza ilość światła słonecznego. Zimą słońce świeci 20 razy słabiej niż latem. Mróz, wiatr, szaruga nie zachęcają do spacerów, wycieczek czy większej aktywności fizycznej. Zimowe popołudnia najchętniej spędzamy w fotelu z książką lub przed telewizorem. Brak ruchu sprawia, że organizm otrzymuje niedostateczną ilość tlenu, co powoduje, że w jelicie grubym oraz stawach odkłada się dużo więcej toksyn. Niebagatelną rolę odgrywa dieta. Z oczywistych względów jemy mniej oziębiających organizm surówek, chętniej sięgamy po gorące, kaloryczne potrawy. W ten sposób nasze komórki otrzymują mniej aktywnych enzymów, witamin, łatwo przyswajalnych mikro- i makroelementów. Warunki pogodowe, zmienne ciśnienie i wilgotność powietrza towarzyszące przejściu z jednej pory roku w drugą również nie poprawiają samopoczucia, a często dają mylące znaki co do sposobu ubierania się. I o przeziębienie nietrudno.
Przestawienie się z okresu zimowego na wiosenny, na inne temperatury, stanowi poważny wysiłek dla organizmu, który różnie w różnych porach roku funkcjonuje.
Na przykład, krew jest rzadsza w ciepłych porach roku, gęściejsza – w zimnych. Zmiany można obserwować w składzie krwi. Zimą zawiera ona więcej leukocytów, komórek odpornościowych, zwalczających wirusy. Zawartość białka jest wyższa zimą, niższa latem. Z kolei latem mamy najwyższy poziom wapnia we krwi, a zimą – najniższy. Przystosowanie się tkanek i komórek wymaga czasu. Kluczową rolę w zwycięskim pokonaniu tego okresu odgrywa kondycja układu odpornościowego, który decyduje, jak szybko uporamy się z problemami. Powstaje więc kolejne pytanie, jak wspomóc go w tych zmaganiach?
Najpierw pozamiataj!
Pierwszy krok decydujący o powodzeniu to oczyszczenie organizmu z toksyn.
Zalegające w jelicie grubym, nerkach oraz stawach toksyny stwarzają dodatkowe bariery, a wędrując wraz z krwią po wszystkich tkankach i docierając do komórek, po prostu organizm zatruwają. Zbyt często sięgamy po wysoko przetworzoną żywność, która owszem, zaspokaja głód, ale nie dostarcza substancji odżywczych.
Brak czasu, niekiedy wygodnictwo, do którego zazwyczaj odwołuje się reklama, sprawiają, że zamiast przygotować potrawy z produktów naturalnych, czyli powiedzmy ugotować zupę ze świeżych warzyw, zalewamy wrzątkiem „gotowe zupy”, które na odwrocie opakowania zawierają pełną listę związków chemicznych. Rocznie zjadamy wraz z pożywieniem ponad 4 kg różnych substancji chemicznych, o większej lub mniejszej szkodliwości dla organizmu, ale na pewno nie obojętnej.
Doskonałym sposobem oczyszczenia organizmu jest kilkudniowa (5-6 dni) dieta tybetańska, oparta na piciu wywaru z jarzyn oraz ziemniaków (przepis na dole). Na kilka dni przed jej wprowadzeniem rezygnujemy z mięsa i ciężkich potraw. Po kuracji również przez kilka dni jemy warzywa, owoce, kasze, przetwory mleczne, by dopiero potem wzbogacić menu o ryby i mięso. Nim rozpoczniemy tę dietę, niezwykle istotne jest, by przez 2-3 dni zażywać albo ziołowe leki przeczyszczające, albo 2 łyżki oleju rycynowego dziennie, popijając gorącą wodą, co pobudza wypróżnienie. Dieta tybetańska, a także każda inna forma głodówki lub półgłodówki, muszą być poprzedzone takim przygotowaniem.
W przeciwnym razie skutki są odwrotne od zamierzonych.
Dieta oczyszcza organizm z toksyn, przywraca równowagę kwasowo-zasadową, likwiduje zaparcia, dostarcza minerałów i można ją stosować profilaktycznie dla zdrowia i urody 2 razy w roku. Po takiej kuracji odczuwamy przypływ energii, skóra jest młodsza i pięknie wygląda, tracimy także kilka kilogramów. Nie wolno jej stosować przy cukrzycy insulinozależnej, owrzodzeniach układu pokarmowego, wycieńczeniu organizmu po przebytych ciężkich chorobach, ostrych stanach zapalnych.
Medycyna chińska zaleca, by wiosną szczególnie zająć się oczyszczeniem wątroby, która musi wykonywać ok. 500 różnych zadań, z których większość ma istotne znaczenie dla życia i nie może ich przejąć żaden inny organ. Jednym z nich jest odtruwanie. Proces ten polega na rozkładaniu lub przekształcaniu szkodliwych substancji w bezpieczne lub też łączenie ich z innymi, razem z którymi są nietoksyczne. Gdyby nie ta funkcja, skazani bylibyśmy na śmierć w ciągu kilku dni z powodu toksycznych produktów przemiany materii, które organizm sam produkuje lub też dostarczamy ich w rozmaitych lekach, produktach spożywczych itp.
Dieta tybetańska – wywar warzywny:
3 obrane cebule, bulwę czarnej rzepy, 3 korzenie pietruszki, bulwę selera, 2 pory z zielonymi częściami gotujemy przez godzinę w 2,5 l wody, bez soli. Warzywa muszą być porządnie wyszorowane, ale nie obrane (oprócz cebuli). Oddzielnie gotujemy kilogram wyszorowanych ziemniaków w litrze wody. Łączymy oba płyny, dolewając tyle wody, by otrzymać 3,5 l wywaru. Tę ilość, podgrzaną, wypijamy w ciągu dnia zamiast posiłków. Dla poprawienia smaku można dodać zioła, np. cząber, tymianek, kminek lub majeranek (dwa ostatnie zapobiegają powstawaniu gazów i wzdęć). Każdego dnia należy przygotować świeże wywary. Można i należy pić wodę niegazowaną w dużych ilościach.
Źródło: http://sekrety-zdrowia.org/
wtorek, 5 maja 2015
WKURZAJĄ MNIE TACY KTÓRZY Z POZYCJI ŻABY W KAŁUŻY ZASTANAWIAJĄ SIĘ CZY NA INNYCH PLANETACH ISTNIEJE INTELIGENTNE ŻYCIE.
TO MOŻE WARTO SOBIE UZMYSŁOWIĆ JAK DUŻA JEST TA KAŁUŻA! KTOŚ Z OTWARTYM UMYSŁEM PO OBEJRZENIU TEGO FILMIKU MOŻE DOJŚĆ DO WNIOSKU ŻE MOŻE JEDNAK NIE JESTEŚMY SAMI WE WSZECHŚWIECIE. A LUDZKOŚĆ NIE JEST JEDYNĄ CYWILIZACJĄ!

Subskrybuj:
Posty (Atom)
