Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

środa, 2 grudnia 2015

Przebacz.

Wybierz coś dla siebie, podziel się ze znajomymi.

Witaminy naturalne a syntetyczne.




Owoce i warzywa dostarczają składników odżywczych, które wpływają na zmniejszenie ryzyka zachorowań i codziennie uzupełniają niezbędne organizmowi witaminy, minerały i kalorie. Znana jest budowa niektórych składników wchodzących w skład warzyw i owoców, więc możemy je wytworzyć w sposób syntetyczny. Ale czy ich zażywanie zastąpi nam dietę naturalną? Dzisiaj po wielu latach doświadczeń wiemy, że z pewnością nie. Zobaczymy to na przykładzie bardzo popularnej witaminy C i głośnego w świecie dietetyków beta-karotenu. Ludzie przyjmujący naturalną witaminę C wraz z jedzeniem rzadziej zapadają na niektóre nowotwory niż ci, co zażywają syntetyczną witaminę C w tabletkach. Dlaczego? Witamina C to nazwa kwasu askorbinowego. Nie ma różnicy między kwasem askorbinowym uzyskiwanym z cytryny, a kwasem askorbinowym wytworzonym chemicznie. Pod względem składu chemicznego jest on taki sam jednakże wyniki badań w aspekcie zapobiegania nowotworom wykazują, że różnice są. Okazuje się, że decydujące znaczenie ma tu nie sam kwas w swej czystej postaci, ale składniki obecne obok niego w świeżych owocach i warzywach. Te dodatkowe składniki to bioflawonoidy i fenole obecne we wszystkich roślinach zawierających właśnie kwas askorbinowy. Związki te, oraz kilka innych, dla których nie wymyślono jeszcze nazwy, są najprawdopodobniej tym dodatkiem, z powodu którego naturalna postać witaminy C działa skuteczniej i jej efekt profilaktyczny jest nieporównywalny z żadnym syntetykiem. Wiele badań poświęcono też innemu składnikowi odżywczemu: beta-karotenowi. I w tym przypadku zwiększone zainteresowanie akurat tym składnikiem spowodowane zostało jego wpływem na obniżanie częstości występowania pewnych odmian nowotworów. Udało się uzyskać sztuczny beta-karoten i wydawało się, że ta substancja (karotenoid, syntetyczny all-trans beta-karoten) może zostać magicznym lekiem zapobiegającym nowotworom. Jednakże w trakcie dalszych badań nastąpiło coś nieoczekiwanego u osób otrzymujących ten syntetyczny lek nie zaobserwowano jego korzystnego wpływu. Co więcej, obserwacje sugerowały nawet, że nastąpiło zwiększenie zapadalności na nowotwory złośliwe, którym chciano zapobiegać. Po pewnym czasie okazało się, że w procesie syntezy uzyskuje się wyłącznie jeden izomer all-trans, natomiast w przyrodzie beta-karoten ma trzy pierwotne izomery. W przyrodzie beta-karoten obecny jest nierozłącznie wraz z innymi karotenoidami. Są wśród nich alfa-karoten, luteina czy zeaksantyna. Nasuwa się, zatem logiczne stwierdzenie, że podanie pojedynczego karotenoidu zupełnie nie spełnia swej roli, ponieważ nie współdziałają z nim pozostałe składniki występujące w naturalnych warunkach. Tylko podawane razem spełniają swoja leczniczą rolę, znaną ludziom od setek lat. Te dwa przykłady dowodzą, że natura oferuje nam produkt, którego nie da się zastąpić przez syntetyk. Przy porównywaniu składników naturalnych z syntetycznymi należy wziąć pod uwagę również składniki wspomagające lub wręcz umożliwiające ich przyswajalność. Składniki te znajdują się w warzywach i owocach, natomiast brak ich w związkach uzyskiwanych syntetycznie. Suplementacja polega właśnie na tym, że obejmuje cały zbiór składników występujących w przyrodzie, unikając ograniczania się tylko do polecania i stosowania pojedynczych witamin i składników mineralnych, i że nawet te naturalne, nigdy nie zastąpią prawidłowej diety oraz odpowiedniego stylu życia. Najlepsze rezultaty w ratowaniu zdrowia, czy też utrzymaniu swojego organizmu w dobrej kondycji, można uzyskać łącząc suplementację diety ze spożywaniem całego szeregu składników odżywczych obecnych w naturalnym pożywieniu.

Człowiek jest dziwny.

Życie to ciągła gonitwa.

5 niezdrowych uzależniających produktów.


Ludzie, którzy pochłaniają całą paczkę chipsów lub ciasteczek za jednym zamachem (zwykle przed telewizorem) robią dokładnie to, po co produkt został zaprojektowany: aby uzależnić od pierwszego „gryza”. Oto niektóre pokarmy celowo zaprojektowane tak, aby „złapać” ciebie na zapach lub smak.

1. NAPOJE BEZALKOHOLOWEPołowa Amerykanów pije napoje każdego dnia i wiele osób twierdzi, że są uzależnieni. To nie jest przypadek. Aby stworzyć Cherry Vanilla Dr Pepper, na przykład, technolodzy żywności przetestowali 3904 „smaków” lub wersji „suchości”, „gumowatości” i „uwalniania wilgoci”, właściwe połączenie wiśni, wanilii i aromatu Dr Pepper i oczywiście barwniki.Kofeina jest jednym z powodów, dlaczego ludzie się uzależnieni od napojów bezalkoholowych. Ale są też inne „uzależniacze” jak widać na przykładzie Mountain Dew, prawdopodobnie najbardziej wciągającym z napoi bezalkoholowych. Podczas gdy Dew z pewnością zawiera dużo kofeiny, zawiera bąbelki tworzone przez kwasy fosforowy, cytrynowy, jabłkowy i winowy, które utrzymują się na powierzchni dzięki kontrowersyjnemu dodatkowi, znanemu jako BVO lub bromowany olej roślinny.

2. WĘDLINYNiestety smak boczku, który kocha każdy tworzą składniki, których nikt nie kocha-azotyny. Azotyn sodu, który znajduje się w szynkach, pastrami, salami, hot dogach i kiełbaskach, hamuje bakterie, wydłuża trwałość i nadaje przyjemny smak i kolor. Ale, i to jest duże „ale”, w procesie gotowania azotyny łącząc się z innymi substancjami i tworzą substancje rakotwórcze. Czy wędliny nie mogą być produkowane bez azotynów? Tak i nie. „Testy konsumenckie wędlin bez azotynów pokazały, że wędlina bez azotynów jest zbyt blada i nie smakuje jak bekon,” mówi jeden z postów na stronie internetowej. Strona internetowa Livestrong zgadza się, że azotyny „nadają wędlinie charakterystyczny smak dymu i różowy kolor”, ale sugeruje, żeby ludzie ograniczyli spożycie wędlin i zjedli sałatkę zamiast.

3. POPCORN Z KUCHENKI MIKROFALOWEJNiesamowity zapach masła z aromatyzujących chemikaliów, takich jak diacetyl i pentanodion uwalniane są poprzez proces podgrzewania. I nic dziwnego, że są pytania o ich bezpieczeństwo. Dwa lata temu, Wayne Watson otrzymał 7 000 000 dolarów, gdy pozwał producenta i sprzedawców detalicznych mikrofalowego popcornu, ponieważ spowodował u niego „popcornowe płuco” (zarostowe zapalenie oskrzelików) przez jedzenie dwóch torebek na dobę przez 10 lat. Zarostowe zapalenie oskrzelików często dotyka pracowników fabryk, narażonych na kontakt z dużymi stężeniami diacetylu, sztucznej substancji służącej do nadawania popcornowi maślanego smaku. Producenci rów

nież wykorzystują potencjalnie szkodliwą powłokę PFOA (kwas perfluorooktanowy) w torebkach popcornu. Poza tym, że jest to związek chemiczny bardzo trudny do wydalenia z organizmu, PFOA jest również określany jako „potencjalnie rakotwórczy dla ludzi”.

4. PRAŻONE, SŁONE PRZEKĄSKIZarówno jak od cukru ludzie mogą uzależnić się od soli. Ale jest jeszcze inny powód, dlaczego słone przekąski, takie jak chipsy ziemniaczane, frytki, a nawet nie słone prażone płatki śniadaniowe może być uzależniające. Produkty te zostały poddane „miliardom reakcji „, które powodują, że pieczone, smażone, prażona żywność ma atrakcyjny brązowy kolor i pyszny smak. Gotowanie pokarmów bogatych w węglowodany w bardzo wysokich temperaturach powoduje żółtą lub brązową powierzchnię, co zazwyczaj oznacza, że wytworzył się akrylamid. Akrylamid jest rakotwórczym i potencjalnie niebezpiecznym związkiem chemicznym. Jest jeszcze coś, co sprawia, że pragniesz słonych przekąsek: są one zaprojektowane tak, aby mieć „znikające kalorie” czyli rozpływają się w ustach, pisze Michael Moss. „Jeśli coś topi się szybko, twój mózg myśli, że nie zawiera żadnych kalorii, więc możesz jeść w nieskończoność”.

5. WSZYSTKIE FAST FOODYFast Food, oczywiście, opiera się na pragnieniach i uzależnieniach. Osiemdziesiąt trzy procent ludzi, którzy jedzą poza domem,robią to ze względu na”zachcianki”.Oczywiście, słodkiemu, słonemu i tłustemu jedzeniu trudno się oprzeć, zwłaszcza gdy jest ono wszechobecne, tanie, sprzedawane przez całą dobę i szybkie.Tłumaczenie: Olga KaŹródło oryginalne: worldtruth.tvŹródło polskie:http://wolna-polska.pl/

Cukier nie krzepi.

wtorek, 1 grudnia 2015

Dostrzegać...

Każdy z kręgów....

Kwaśne / Słodkie

Biometryczny tatuaż potrafi zmierzyć poziom stresu....


TechTats – Biometryczne tatuaże to elektroniczny koncłagier

Na drodze ku elektronicznemu obozowi koncentracyjnemu. Biometryczne tatuaże będą nowym rodzajem trwale noszonych akcesoriów  (video).
Nowopowstała firma „Chaotic Moon”, na której koncie jest już kilka gier w wirtualnej rzeczywistości, zaprezentowała własne opracowanie pod nazwą „TechTats”.
Jest to w rzeczywistości układ bioelektryczny (microchip), który nanosi się na skórę, jednakże zamiast funkcji dekoracyjnej służy on do zupełnie innego celu.
Jak mówił w wywiadzie prezes firmy, Ben Lamm, układ ten (microchip) posiada mikrokontroler i wskaźniki LED i jest, w rzeczywistości, czymś w rodzaju „fitness tracker” (urządzenie do pomiaru aktywności fizycznej – tłum.) tyle, że przeznaczony jest do bardziej dłgotrwałego noszenia go.
„TechTats” potrafi rozpoznawać stan stresu, potrafi zmierzyć temperaturę ciała, ciśnienie krwi i tętno. Potencjalnie „TechTats” posiada wiele nieujawnionych funkcji. W sytuacji obecności autonomicznego źródła zasilania i modułu GPS, rodzice mogliby śledzić miejsce pobytu dziecka bez smartfonu.
Ponadto podobne akcesoria mogą pełnić rolę elektronicznego portfela w systemie na podobieństwo ApplePay lub SamsungPay. Lamm jest także przekonany o użyteczności „TechTats” dla celów wojskowych.
Przed oglądaniem video włącz tłumaczenie za pomocą automatycznego translatora.
3rm.info, tłumaczenie: Tamara

Powinny być w każdej szkole.

Dzieci na wódce! Dlaczego żebracy trzymają śpiące dziecko na kolanach ? I dlaczego ono zawsze śpi?





Dlaczego żebracy trzymają śpiące dziecko? Czy kiedykolwiek się zastanawiałeś…? Zaczeliśmy węszyć już bardzo dawno temu....

Proszę, przeczytaj go… i zastanów się kilka razy za nim włożysz 1e do kubka

Obok banku siedzi kobieta w nieokreślonym wieku. Jej włosy są poplątane i brudne, jej głowa pochylona w smutku.

Kobieta siedzi na brudnej podłodze, obok niej stoi kubek. Do kubka ludzie wrzucają pieniądze. W rękach kobiety śpi dwuletnie może trzyletnie dziecko. Jest w brudnej czapce i brudnych ubraniach. „Madonna z dzieckiem” – jakaś liczba przechodniów podaruje pieniądze. Ludzie naszego pokroju – zawsze czujemy współczucie dla tych, którym gorzej się powodzi. Jesteśmy gotowi oddać im ostatnią parę majtek, ostatniego grosza z własnej kieszeni i nigdy nie myślimy o innej stronie medalu. Pomaganie jest jak „wykonałeś super robotę.”

Mijałem żebraków miesiącami. Nie dawałem im pieniędzy wiedząc, że to sprawka gangu i pieniądze zebrane przez żebraków zostaną przekazane osobie kontrolującej ich w tej okolicy. Ci ludzie posiadają po kilka luksusowych nieruchomości i samochodów. Och, żebracy też coś oczywiście dostaną, butelkę wódki wieczorem i doner kebab albo kawałek kiełbasy i chleba. Około Miesiąc później, minąwszy żebraczkę, nagle mnie to uderzyło. Stoję na ruchliwym skrzyżowaniu (w Limerick) gapiąc się na dziecko ubrane jak zwykle – brudne ubrania. Uświadomiłem sobie, że coś jest nie tak z dzieckiem przebywającym na brudnej ulicy od rana do wieczora… To dziecko spało. Nigdy nie łkało ani nie krzyczało, zawsze spało chowając swoją twarzyczkę w kolanach kobiety, która była jego MATKĄ.

Czy ktoś z Was, drodzy czytelnicy, posiada dzieci? Przypomnijcie sobie jak często one śpią w wieku 1-2-3 lat? Godzinę, dwie, maximum trzy i to jak jest cicho (rzadko bez przerwy) popołudniowej drzemki i ponownie – poruszenie. Przez cały miesiąc, każdego dnia kiedy przechodziłem tą ulicą, nigdy nie widziałem tego dziecka nie śpiącego! Spojrzałem na tego maleńkiego chłopca z buzią schowaną między kolanami matki, później na żebraczkę i moja podejrzliwość przybrała na sile.

-Dlaczego on ciągle śpi? Zapytałem jej, gapiąc się na dziecko. Emotikon frown

Żebraczka udała, że mnie nie rozumie. Spuściła oczy i ukryła twarz w kołnierzu nędznego płaszcza. Powtórzyłem pytanie. Kobieta spojrzała ponownie. Spojrzała gdzieś za moimi plecami, zmęczona I zupełnie zirytowana. Wyglądała jak kreatura z innej planety.

- Odpieprz się…w jeżyku angielskim wymamrotała.

-Dlaczego on śpi?! Prawie krzyknąłem (lub: prawie się rozpłakałem)

Ktoś za mną położył mi ręke na ramieniu. Spojrzałem do tyłu. Jakiś starszy mężczyzna patrzył na mnie z dezaprobatą:

- Czego od niej chcesz? Nie widzisz jak ciężko ma w życiu? Ech…
Wyciągnął z kieszeni kilka monet i wrzucił je do kubka żebraczki.
Żebraczka wykonała ręką znak krzyża w powietrzu, przybierając twarz upokorzenia I przejmującego smutku. Mężczyzna zabrał rękę z mojego ramienia i oddalił się . Założę się, że w domu będzie opowiadał jak obronił biedną, zrozpaczoną kobietę od bezdusznego mężczyzny na ulicy.

Następnego dnia zadzwoniłem do kolegi. To śmieszny facet z oczami jak oliwki, Rumun. Udało mu się ukończyć zaledwie 3,5 roku edukacji. Kompletny brak edukacji nie sprawił, że nie przemieszcza się on ulicami miasta bardzo drogimi zagranicznymi autami oraz że nie mieszka w wielkim domu z niepoliczalną ilością okien i balkonów. Od mojego przyjaciela dowiedziałem się, że ten biznes, pozornie „spontaniczny”, jest dobrze zorganizowany. Jest nadzorowany przez zorganizowane gangi żebraków. Dzieci są wypożyczane z rodzin alkoholików lub zwyczajnie porwane.

Potrzebowałem odpowiedzi na pytanie dlaczego dziecko śpi? I otrzymałem ją. Mój przyjaciel cygan wypowiedział zdanie zupełnie zwyczajnym, spokojnym głosem, które wprawiło mnie w zdumienie, tak jakby opowiadał o pogodzie:

- są na heroinie albo wódce.

Zgłupiałem. „Kto jest na heroinie? Kto na wódce?!"

Odpowiedział: - dziecko, żeby nie krzyczało. Kobieta będzie siedziała z nim tam cały dzień, wyobrażasz sobie jak mogłoby się nudzić?

Aby dziecko spało cały dzień, faszerowane jest wódką lub narkotykami. Oczywiście ciałko małego dziecka nie jest w stanie znieść takiego szoku. Dzieci często umierają. Najbardziej przerażające jest to, że dzieci czasami umierają w czasie „dnia pracy”. A kobieta udająca matkę musi trzymać martwe dziecko na rękach do samego wieczora. Takie są zasady. A przechodnie będą wrzucać pieniądze do torby i wierzyć, że ich zachowanie jest moralne. Pomagają samotnej matce.

Następnego dnia przechodziłem obok tej samej kobiety. Przybrałem maskę dziennikarza i byłem gotowy na poważną rozmowę. Ale rozmowa nie wypaliła, stało się to co następuje:

Kobieta siedziała na podłodze, a w rękach trzymała dziecko. Zapytałem jej o dokumenty dziecka i, co najważniejsze, gdzie jest dziecko z wczoraj, co ona po prostu zignorowała.

Moje pytanie nie zostało jednak zignorowane przez przechodniów. Powiedziano mi, że zwariowałem, bo krzyczę na biedną żebraczkę z dzieckiem. Koniec końców, zostałem odeskortowany w poniżeniu. Jedyna rzecz która mi pozostała to zadzwonić na policję. Kiedy policja przybyła, kobieta z dzieckiem zniknęła. Zostałem z poczuciem „walczę z wiatrakami”.

Jeśli zobaczysz w metrze, na ulicy lub gdziekolwiek kobietę z dzieckiem, żebrujących, pomyśl zanim twoja ręka sięgnie po pieniądze. Pomyśl o tym, gdyby tysiące ludzi nie wyciągało do nich rąk, ten biznes by nie istniał. Umarłby biznes, a nie dzieci napompowane wódką lub narkotykami. Nie patrz na śpiące dziecko ze współczuciem. Zobacz horror… Jeśli czytasz ten artykuł to wiesz już dlaczego dziecko w rękach żebraka śpi.

P.S. Jeśli skopiujesz ten artykuł na swoją tablicę lub choćby klikniesz “udostępnij”, Twoi przyjaciele również go przeczytają. A kiedy kolejny raz zdecydujesz się otworzyć swój portfel aby wrzucić żebrakowi monetę, przypomnij sobie, że ta dobroczynność może kosztować kolejne dziecko życie.


                                                                    Marcin Ciesielski.