Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

niedziela, 8 maja 2016

Dzielić się.

MOTYWACJA



Jadąc przez wioskę , w której jedyną zdobyczą cywilizacji jest asfalt, a wejścia do Unii Europejskiej zadaszenie przystanku PKS ( nie ma kościoła , szkoły , sklepu nie ma nic jak by powiedział jeden z byłych kandydatów na prezydenta) , zobaczyłem taki oto obrazek . Zatrzymałem się i porozmawiałem z tym człowiekiem  , zapytałem czy mogę mu zrobić zdjęcie i czy mogę je opublikować na blogu .Odpowiedział " a co mnie, to tam". Wyjaśniłem mu że zajmuję się propagowaniem zdrowego stylu życia i motywacją do niego i że jego charyzma jest idealna do tego żeby , ludzi którzy mają pod górkę i sądzą że jest im ciężko na jego przykładzie zmobilizowali się do działania . Ma on od 12 lat obciętą nogę i tak jak widać na zdjęciu " wyrabia "(a raczej sprząta) drzewo w lesie na opał i tak jak widać  przewozi je kilka kilometrów!!!Dla mnie jak i zapewne i dla większości jest to poza zasięgiem umysłu . Podziwiam Go i zachęcam wszystkich którzy czasowo zwątpili w swoje możliwości aby wzięli sobie jego postawę za swego rodzaju charyzmatyczny przykład do naśladowania!

Prawda o raku – cz.5 – Zęby, toksyczne szczepionki, homeopatia oraz emocje.



W dzisiejszym odcinku przyjrzymy się zębom, amalgamatowym wypełnieniom, fluorkowi, toksycznym szczepionkom, homeopatii oraz potędze emocji.

Co zrobić, jeśli nie masz wyboru odnośnie tego, czy ktoś wstrzykuje ci szczepionki zawierające znane czynniki rakotwórcze, toksyczne substancje chemiczne, które mogą powodować autyzm lub obrzęk mózgu, a nawet natychmiastową śmierć? To byłby problem, prawda?


Mike Adams: Rodzicom mówi się: „Musicie poddać swoje dzieci tej interwencji, czy ci się to podoba, czy nie. ” To naruszenie na każdym szczeblu – od praw człowieka, godności ludzkiej, praw rodzicielskich, zdrowia dzieci, nawet genetyki niektórych dzieci, które są szczególnie podatne na te składniki szczepionki. Zakrawa to na ludobójstwo, jeśli się w to zagłębić…
Ty Bollinger: Dlaczego wnosimy do dyskusji kwestie nazistowskich Niemiec, procesy norymberskie? Powodem jest to, że to samo co działo się wtedy, ma miejsce teraz.
Przymusowe szczepionki, które są obecnie realizowane w niektórych stanach Stanów Zjednoczonych Ameryki są ekwiwalentem eksperymentów medycznych, które miały miejsce w nazistowskich Niemczech . Wierzcie lub nie, wielu skazanych zbrodniarzy wojennych w procesach norymberskich zostało następnie wysłanych w ciągu do Stanów Zjednoczonych i zaczęli pracować w kadrze zarządzającej największych firm farmaceutycznych w Stanach Zjednoczonych. To operacja Paperclip.
Fritz ter Meer, który został uznany za winnego niewolnictwa i masowych mordów w Auschwitz pełnił zaledwie siedem lat w więzieniu, a potem został przewodniczącym zarządu w firmie Bayer w 1956 roku. Carl Krauch, członek wykonawczy IG Farben i szef gospodarki wojskowej Hitlera został uznany winnym masowych zbrodni. Był zaledwie sześć lat w więzieniu, a potem został przewodniczącym rady dla BASF. Jest to ta sama branża szczepionek, która dziś chroni i zatrudnia nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Sam przemysł, który wyprodukował hitlerowskie komory gazowe został nabyty przez Bayer . Czy nadal chcesz tych szczepionek? Komu ufasz w kwestii Twojego zdrowia i zdrowia swoich dzieci ?
Jon Rappoport: Co znajduje się w strzykawce? Masz wiele różnych substancji chemicznych, z których niektóre są oczywiście rakotwórcze, takie jak formaldehyd, na przykład. Masz aluminium, które jest bardzo toksyczne. Masz inne metale ciężkie. Masz nieznane składniki w szczepionkach, zarazki, których miało tam nie być, częściowe sekwencje genetyczne składników, które zostały tam umieszczone celowo bądź nie. I to wszystko jest tam w strzykawce, te toksyczne substancje chemiczne, zarazki i cała papka. W zasadzie mówisz do matki:
„Spójrz, to jest to, co chcemy zrobić dla twojego dziecka, ok? Mam zamiar wykorzystać tę igłę ze strzykawką wypełnioną tymi rzeczami, które omawiałem wcześniej, które po prostu wstrzyknę w ciało twojego dziecka, które tak naprawdę nie ma w ogóle żadnego systemu odpornościowego, z wyjątkiem tego pochodzącego od ciebie, matki, i to będzie dobra rzecz.”
Desiree Rover: Co często robię, gdy rozmawiam z rodzicami to: „widzisz to piękne zielone jabłko, które tu mam? Teraz mam zamiar wprowadzić do tego formaldehyd, wodorotlenek glinu, polisorbat 80, fenoksyetanol, to, tamto, i jeszcze coś”. Czy nakarmisz dziecko tym jabłkiem?
Dr. Robert Scott Bell: Złożyli dzieci w ofierze na ołtarzu tego kościoła farmaceutycznego
mistycyzmu za pomocą igieł dużych firm farmaceutycznych, jak ja to nazywam. Twierdzą, że jedynym sposobem na przetrwanie dzieciństwa jest jakoś wywołać sztuczną odpowiedź przeciwciał poprzez wstrzyknięcie toksycznej trucizny, której sam byś nie umieścił w butelce dla dziecka, a jeśli bys tak zrobił, to prawdopodobnie zostałbyś oskarżony o popełnienie przestępstwa – usiłowanie zabójstwa.
Dr. Thomas Lokensgard: Który układ jest najważniejszym, układem odpierającym atak nowotworu? Większość osób powie, że to układ odpornościowy, prawda? Większość ludzi powie, że to absolutnie układ odpornościowy. Zgodziłbym się z nimi, ale potem patrzymy na układ odpornościowy, który składa się z serii gruczołów i organów, które sprawiają, że układ odpornościowy reaguje, a te gruczoły i organy są kontrolowane przez układ nerwowy.
Układ nerwowy kontroluje układ odpornościowy.
Mówi się, że dentyści są jedynymi lekarzami, którzy zostawiają martwą tkankę w organizmie.
Jeśli wypełniasz kanały korzeniowe, one staja się martwą przestrzenią, a następnie są wypełniane bakteriami beztlenowymi.
Dr. Daniel Nuzum: W 2011, w magazynie Time pojawił się artykuł. To jest główny nurt. Zaliczył fluor czy fluorek do grona 10 najbardziej toksycznych produktów chemii gospodarczej. Fluorek zakłóca metabolizm innych kluczowych składników, których potrzebujemy do wzrostu kości.
Dr. Edward Group: Jod jest jedyną rzeczą, którą był wielce polecał dla każdemu, gdyż odkryliśmy, że jest kluczowy w procesie utleniania.
Dr Brownstein po przebadaniu 9000 pacjentów stwierdził, że około 965 ma niski poziom jodu. A kiedy masz niedobór jodu, rak może być jedną z konsekwencji, a także każdy jeden pacjent rakowy powinien być na minimalnej dawce 10000-20000 mikrogramów jodu dziennie.
Dr. David Brownstein: Torbiele maja swój początek, gdy pojawia się niedobór jodu. Jeśli ten stan trwa dłużej, robią się guzowate i twarde. Jeśli trwa to jeszcze dłużej, stają się rozrostem – tkankami hiperplastycznymi, które są prekursorami raka. I mówię, że jest to następstwo niedoboru jodu. Dobra rzeczą na temat jodu jest to, że ma właściwości apoptyczne, co oznacza, że mogą powstrzymać komórkę rakową przed dalszym rozdzielaniem się, rozdzielaniem, rozdzielaniem, zanim kogoś zabije.

sobota, 7 maja 2016

Wątroba – dlaczego jest ważna i jak ją oczyścić?

IlustracjaBy de:Benutzer:Uwe Gille - Uploaded on de:WP by de:Benutzer:Uwe Gille, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=330380


Większość z nas w ogóle o niej nie myśli, dopóki wyraźnie nie da nam do zrozumienia, że ją krzywdzimy. A następuje to późno, bo jest ona organem niezwykle cierpliwym, o ogromnych zdolnościach regeneracyjnych. Niestety zła dieta i szkodliwe nałogi znacznie tę zdolność ograniczają. Trzeba ją wtedy wspomóc w oczyszczaniu z toksyn, a znów będzie pracowała bez zarzutu.
Wątroba odpowiada m.in. za przemianę materii – przekształca węglowodany, czyli złożone cukry, w glukozę – paliwo dla wszystkich komórek organizmu, utrzymuje na właściwym poziomie stężenie składników pokarmowych we krwi, aby zapewnić odpowiednie zaopatrzenie mózgu i pozostałych organów.
Magazynuje ich nadmiar, a także witaminy A, D, B12 do chwili, aż będą potrzebne, a potem uwalnia je do krwi, gromadzi żelazo oraz miedź i wytwarza czynniki krzepnięcia krwi, jako narząd wydalniczy i odtruwający filtruje przepływającą krew i oczyszcza ją z substancji szkodliwych – resztek komórek, starych krwinek. Przemienia amoniak w mocznik, rozkłada insulinę i inne hormony. Neutralizuje je i wydala z żółcią lub przekazuje w postaci zobojętnionej do krwi, która przenosi je do nerek, skąd są wydalane z moczem – odtruwa cały organizm, oczyszcza go ze szkodliwych produktów przemiany materii, a także innych toksyn.
Jednym z niezwykle ważnych zadań wątroby jest produkowanie żółci, która drogami żółciowymi doprowadzana jest do dwunastnicy. Żółć pełni nieocenioną rolę w trawieniu tłuszczów, niezwykle istotną dla oddzielenia zbytecznych i trujących substancji. Jeśli żółci jest za mało, następuje problem z pozbyciem się owych szkodliwych resztek, zaczynają się one odkładać w ciele, powodując rozmaite dolegliwości, takie jak podobne do kolki bóle jelitowe, silne wrażenie ucisku w prawej stronie nadbrzusza, mdłości, wzdęcia, uczucie pełności lub brak apetytu.
Występują wówczas zaburzenia funkcjonalne pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych. Leczy się je za pomocą środków żółciopędnych, czyli poprawiających pracę woreczka żółciowego i stymulujących wytwarzanie żółci. Należy do nich wiele ziół, m.in. ostropest plamisty, majeranek, werbena czy mniszek. Rośliny i zioła o smaku gorzkim zawierają tzw. substancję goryczkową, zbawiennie wpływającą na wątrobę.
Jednym ze skutków zaburzeń produkcji i przepływu żółci w naszym organizmie jest tworzenie się kamieni w pęcherzyku żółciowym – dzieje się tak wtedy, gdy zamiast swobodnie przepływać do jelita, ulega ona zastojowi, magazynowaniu i zagęszczeniu. Jeśli owa zagęszczona żółć zawiera za dużo cholesterolu i innych zanieczyszczeń, zestalają się one w kryształy – czyli owe kamienie. Najczęściej następuje to wskutek nieprawidłowego odżywiania się przez długi czas – zbiera się wówczas tyle szkodliwych resztek, że żółć nie nadąża z ich rozkładaniem i transportowaniem. Ważne dla wątroby jest unikanie pokarmów ciężko strawnych, rozmaitych używek jak alkohol czy leków chemicznych – przy najbłahszej okazji albo i bez niej, sięgamy po środki przeciwbólowe.
Co jest w jadłospisie przeciętnego człowieka? Fast foody, ociekające tłuszczem, grillowane najtańsze mięso ze zwierząt żywionych sztuczną, wzbogacaną chemicznie karmą. A pragnienie gasi się słodzonymi, gazowanymi napojami. Ponadto większość żywności wysoko przetworzonej zawiera dziś konserwanty, barwniki syntetyczne, emulgatory i oleje rafinowane. Wątroba jest cierpliwa i do pewnego momentu nie boli. Jej dolegliwości objawiają się często w taki sposób, że w ogóle ich z tym organem nie kojarzymy. Są to oprócz tych wymienionych wcześniej: zmęczenie, świąd skóry, problemy z koncentracją czy bóle mięśniowo-stawowe. Kto się domyśli, że te symptomy to skarga wątroby?
Propozycja? Wróćmy do dawnych dobrych zwyczajów – jedzmy jak najwięcej świeżych warzyw i owoców, zrezygnujmy z tłuszczów zwierzęcych, przyprawiajmy potrawy ziołami, pijmy świeżo wyciśnięte soki warzywne i owocowe (np. kuracja sokami Michała Tombaka), a także napoje ziołowe. Pamiętajmy również, że mamy do dyspozycji mnóstwo roślin pozwalających zwalczać problemy „wątrobowe”, których już zdążyliśmy się nabawić, np. ostropest plamisty, karczoch, mniszek lekarski, dymnica pospolita, dziurawiec, korzeń rzodkwi, galgant, krwawnik, bylica piołun, glistnik jaskółcze ziele czy cykoria.

Bezpieczne przywiązanie chroni przed zagrożeniem

By: Kate Ter Haar
Opieka i troska sprawiają, że reakcja mózgu na negatywne doświadczenia jest słabsza – sugerują autorzy na łamach „Social, Cognitive and Affective Neuroscience”.
Luke Norman z londyńskiego King’s College oraz jego współpracownicy zmierzyli u 42 zdrowych ochotników rodzaj przywiązania do innych (dzięki temu można było podzielić uczestników na takich, którzy przywiązani są bezpiecznie lub lękliwie – więcej na ten temat pisaliśmy w tekście Kreatywne przywiązanie). Następnie połowie uczestników badania wyświetlano zdjęcia przedstawiające sceny, w których ludzie doświadczali troski i opieki innych osób, zaś druga połowa widziała zdjęcia wyrażające neutralne sceny. Potem prezentowano wszystkim twarze, które przez swój negatywny wydźwięk (np. wyrażające złość) wzbudzają w nas duże emocje, a co za tym idzie, emocjonalną odpowiedź mózgu – aktywację jądra migdałowatego. Aby ją monitorować wszyscy badani w trakcie oglądania zdjęć przebywali w funkcjonalnym rezonansie magnetycznym (fMRI). Wzorzec wyników jaki uzyskali neurolodzy jest następujący: w grupie, która przed przystąpieniem do emocjonalnego zadania oglądała sceny troski, odpowiedź emocjonalna mózgu była najsłabsza! pokazywanie scen miłości i opieki wywoływało najsilniejszą reakcje u osób charakteryzujących się lękliwym przywiązaniem. Wyniki sugerują, że nasza stała dyspozycja (rodzaj przywiązania) do reagowania lękiem na innych ludzi, może modyfikować natężenie reakcji mózgowej na postrzegane zagrożenia.
badania.net

piątek, 6 maja 2016

Podstawy z witaminy C – dr Suzanne Humphries.

Cytryna zwyczajna: drugie zdjęcieCC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21634

Pewien aktywny w latach 50-tych lekarz wypowiedział dość kąśliwy komentarz na temat swoich kolegów po fachu, stwierdził, że:
„istnieją lekarze, którzy woleliby stać obok i patrzeć jak ich pacjent umiera niż podać mu kwas askorbinowy, ponieważ w ich ograniczonych umysłach istnieje on wyłącznie jako witamina”.

Pewien aktywny w latach 50-tych lekarz wypowiedział dość kąśliwy komentarz na temat swoich kolegów po fachu. Stwierdził, że:
„istnieją lekarze, którzy woleliby stać obok i patrzeć jak ich pacjent umiera niż podać mu kwas askorbinowy, ponieważ w ich ograniczonych umysłach istnieje on wyłącznie jako witamina”.
Te słowa wypowiedział dr Frederick Klenner, który był wybitnym lekarzem w latach 50-tych. Jest autorem wielu artykułów, w których szczegółowo opisał w jaki sposób z powodzeniem stosuje witaminę C w leczeniu tężca, polio – wyleczył 100% swoich pacjentów chorych na polio – ukąszeń węży i pająków, odry i innych chorób zakaźnych.
Jeśli nie rozumiesz czym jest wolny rodnik i w jaki sposób wywołuje stres oksydacyjny w organizmie, to naprawdę trudno będzie ci zrozumieć jak i dlaczego witamina C lub jakikolwiek inny antyoksydant kontroluje uszkodzenia i zapewnia dobre funkcjonowanie organizmu.
Zalecane dzienne zapotrzebowanie żywieniowe na witaminę C dla ludzi jest raczej śmieszne.
Naczelne na wolności zjadają dziennie około 30 miligramów na kilogram. Świnka morska, niezależnie od tego czy żyje dziko czy w laboratorium, potrzebuje dziennie około 33 miligramów na kilogram. Kozy wytwarzają 185 miligramów dziennie na kilogram.
Lekarz nazwiskiem Steve Hickey pisze o licznych błędach przy ustalaniu tego zapotrzebowania popełnionych przez Narodowy Instytut Zdrowia oraz o błędnej analizie przeprowadzonej przez Instytut. Przeprowadzający badanie za „normalny” uznali poziom powyżej 28,4 mikromoli na litr. Ja nie uważam go za normalny, ponieważ wiem, że przeciętny mężczyzna, jeśli zjada 2 owoce kiwi dziennie, może podnieść swój poziom do około 70 w mięśniach szkieletowych. Badacze ustalili, że 13% tych mężczyzn znajdowało się poniżej normy, mniej niż 28,4, a ten mały procent, dokładnie 3%, wskazuje osoby z całkowitym niedoborem, na granicy szkorbutu, przy 11,4 mikromolach lub mniej.
Witamina C oddaje elektron i staje się tym zużytym rodzajem lub kwasem dehydroaskorbinowym. Ten kwas może spotkać różny los. Może znaleźć się w komórce i zostać przetworzony w kwas askorbinowy. Tam też może działać i zająć się innymi reaktywnymi formami tlenu. Może także trafić do mitochondriów, ponieważ one również mają jeden z tych specjalnych transporterów, i zostać przetworzony w zwykły kwas askorbinowy. Tam może się zająć innym problemem. Okazuje się, że mitochondria biorą zużytą witaminę C i przechowują jej znaczne ilości, ponieważ wytwarzają dużo toksycznych reaktywnych form tlenu, na które trzeba zareagować natychmiast, bo inaczej zniszczą te mitochondria.

Transkrypt dostępny w linku poniżej:
http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/05/02/witamina-c-podstawy-czyli-co-jak-kiedy/

Dla palaczy – eliksir, który oczyszcza płuca i pozwala pozbyć się kaszlu

By Geierunited z niemieckojęzycznej Wikipedii, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=224416


Częstym problemem palaczy jest uporczywy kaszel, nawracające zapalenia oskrzeli i inne choroby wywołane zanieczyszczeniem płuc.
Najlepsze, co można zrobić to zaprzestać palenia.
Jeśli jednak nie jesteś jeszcze gotów lub nie potrafisz skończyć z nałogiem, ta mieszanka pozwoli Ci oczyścić płuca, pozbyć się kaszlu i zminimalizuje ryzyko zachorowania na raka płuc.

Składniki: eliksir na uporczywy kaszel palacza
– 400g cebuli
– 1 litr wody
– 400 g brązowego cukru
– 2 łyżeczki kurkumy
– kawałek imbiru wielkości kciuka
Sposób przygotowania:
Zagotować wodę z cukrem, dodać pokrojoną cebulę , starty imbir i kurkumę. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować aż płyn się zmniejszy o połowę.
Po zakończeniu gotowania, odcedzić i przelać do słoika.
Przechowywać w lodowce.
Przyjmować 2 łyżki rano na czczo i wieczorem 2h po ostatnim posiłku.
Źródło: healthandhealthyliving
Innym sposobem do pozbycia się kaszlu palacza polecanym przez dr. Jadwigę Górnicką jest herbatka ze skrzypu polnego.
herbatka ze skrzypu polnego dla palaczaSposób przygotowania:
2 łyżki suszonego skrzypu gotować pod przykryciem na małym ogniu w ½ litra wody przez pół godziny, pod koniec dosypać łyżkę korzenia ślazu, gotować jeszcze kilka minut i odstawić do naciągnięcia.
Przecedzić, przelać do termosu i popijać w ciągu dnia.
Po 2-3 tygodniach kuracji kaszel powinien ustąpić.

ZATRUWANIE ŻYWNOŚCI, LEKÓW KOSMETYKÓW.




Nietrudno zauważyć, że w większości kosmetyków, w mydłach i płynnych detergentach, w wielu produktach spożywczych oraz w prawie wszystkich lekach i suplementach (rzekomo zdrowotnych) znajduje się dwutlenek tytanu (często maskowany jako E171).
Związek ten używany jest jako biały pigment. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia dla dodawania go do produktów spożywczych czy kosmetyków, poza ich wybieleniem lub chęcią podtrucia konsumentów. Bo niby dlaczego mydła, preparaty ziołowe, witaminy itp. mają być białe, a nie naturalne?
Wiele niezależnych publikacji naukowych wykazało dużą toksyczność tlenków tytanu, zwłaszcza, kiedy występują w postaci nanocząsteczek, bowiem przenikają one przez błony komórkowe i jądrowe i uszkadzają strukturę DNA wywołując rakotwórcze mutacje i wiele degeneracyjnych zmian w komórkach. Związek ten działa też neurotoksycznie, uszkadzając komórki nerwowe i prowadząc do ich neurodegeneracji.
Co można zrobić w tej sytuacji? Najskuteczniejsze jest zwykle uderzanie po kieszeni producentów toksycznych produktów. Ich bojkot połączony z masowym pisaniem listów i żądaniem usunięcia tlenków tytanu oraz innych toksycznych składników z ich produktów może przynieść pożyteczne efekty. Najważniejsze jest jednak unikanie wszelkich preparatów zawierających te związki. To samo dotyczy innych toksyn powszechnie dodawanych do kosmetyków – barwników, płynnych plastyków (akrylatów, akrylamidów, styrenów, vinyli), które też są rakotwórcze i cytotoksyczne.
Dwutlenek tytanu używany w kosmetykach ma numer CI 77891. Oburzające jest, że urzędnicy UE zajmują się wymyślaniem maskujących kodów dla nazw chemikaliów używanych w przemyśle spożywczym, farmaceutycznym i kosmetycznym, zamiast zmuszać producentów do drukowania na opakowaniach pełnych nazw chemikaliów, które dodają do produktów. Ogólnie lepiej przyjąć zasadę unikania kupowania produktów spożywczych, leczniczych czy kosmetycznych, które mają dodatki typu E czy CI.
Autorstwo: prof. Maria Dorota Majewska
Na podstawie: www.ncbi.nlm.nih.gov
Źródło:http://wolnemedia.net/

czwartek, 5 maja 2016

Samospełniająca się przepowiednia otyłości

Otyłość brzuszna u mężczyzny
Otyłość wraz z innymi chorobami cywilizacyjnymi wiedzie prym wśród najczęściej występujących problemów zdrowotnych. Profilaktyka otyłości wydaje się być ważnym zadaniem stojącym przed współczesną medycyną. Główną przyczyną otyłości są niewłaściwe nawyki żywieniowe, w tym przede wszystkim nadmierna podaż energii współwystępująca ze zbyt niską aktywnością fizyczną. Ale czy są to jedyne czynniki ryzyka?
Norwescy badacze postanowili sprawdzić czy postrzeganie siebie jako osoby o nadmiernej masie ciała w okresie adolescencji może doprowadzić do wystąpienia nadmiernej masy ciała w okresie wczesnej dorosłości i czy jest to w jakiś sposób moderowane przez aktywność fizyczną.
W badaniu wzięło udział 1196 osób charakteryzujących się prawidłową masą ciała w wieku od 13 do 19 lat. Grupę tę ponownie przebadano po 11 latach. Do oceny stanu odżywienia wykorzystano wskaźnik masy ciała BMI oraz obwód talii. Opinię na temat posiadanej masy ciała mierzono z wykorzystaniem kwestionariusza, w którym osoba badana miała za zadanie przyporządkować się do jednej z pięciu kategorii: bardzo gruba, pulchna, mniej więcej taka sama jak inni, szczupła lub bardzo szczupła. Osoby określające się jako bardzo grube i pulchne były przedmiotem badania. Aktywność fizyczną mierzono za pomocą kwestionariusza WHO HBSC, gdzie badany miał za zadanie określić częstotliwość uprawiania aktywności fizycznej.
W badaniu wykazano, że osoby, które postrzegały siebie jako posiadające nadmierną masę ciała w większym stopniu zwiększyły swoją masę ciała we wczesnej dorosłości w porównaniu z grupą, która pierwotnie określała swoją masę ciała jako prawidłową. Różnica w BMI wyniosła 0,66 jednostki a w obwodzie talii 3,46 cm. Dodatkowo wykazano, że aktywność fizyczna nie miała wpływu na tę zależność.
Otrzymane wyniki sugerują, że koncentracja na zdrowiu i prawidłowym obrazie ciała może przynieść korzystne rezultaty w profilaktyce otyłości. Dlatego powinniśmy uczyć przyszłe pokolenia, aby doceniały swoje ciało za to co potrafi, a nie jak wygląda.

MASOWE UŻYCIE PESTYCYDÓW ZNISZCZY ŻYCIE NA ZIEMI?



Masowe użycie pestycydów zniszczy życie na Ziemi?

Za każdym razem, kiedy kupujesz żywność ekologiczną sprawiasz, że więcej ekologicznych rolników ma ją dla kogo uprawiać.
Pestycydy są to środki stosowane głównie w uprawie roślin służące do zwalczania organizmów uznanych za szkodliwe. Grupa ta obejmuje m.in. herbicydy (środki do zwalczania chwastów), insektycydy (środki owadobójcze) i fungicydy (środki grzybobójcze). Pestycydy mogą być pochodzenia naturalnego, jak i syntetycznego. Poniższe informacje dotyczą środków produkowanych przez przemysł chemiczny.
Pestycydy zabijają nie tylko szkodniki – one zabijają życie!
„Pojedyncze ziarno kukurydzy pokryte neonikotynoidem może zabić wróbla” – jako wieloletni działacz środowiskowy nie powinienem był być zaskoczony, ale byłem! Z przerażeniem czytałem dalej: „Nawet niewielkie ziarno pszenicy lub rzepaku opryskane neonikotynoidem może śmiertelnie otruć ptaka”. Był to fragment raportu opublikowanego przez amerykańską organizację American Bird Conservancy. W dokumencie określono neonikotynoidy jako z jednej strony stosunkowo nową grupę pestycydów, z drugiej zaś – obecnie najczęściej stosowaną na całym świecie. W samych Stanach Zjednoczonych dopuszczono do użycia kilkaset produktów zawierających te substancje. Neonikotynoidy są neurotoksynami, które nie tylko paraliżują swoje ofiary – one mogą doprowadzić do ich śmierci. Organizacja, którą prowadzę, Center for Food Safety, od lat próbuje zakazać ich stosowania: działamy na rozprawach sądowych, poprzez legislacje i petycje kierowane do amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska. W sądzie przedstawiamy dowody dokumentujące zagrożenie tych substancji dla miodnych i dzikich pszczół. (…)
Uświadomienie sobie, że jedno ziarno może zabić wróbla, a wiele ziaren może doprowadzić do wyginięcia wszystkich pszczół, przypomniało mi słowa Rachel Carsona sprzed ponad 50 lat: „Te nieselektywne pestycydy mogą zabić każdego owada, i dobrego i złego, by w konsekwencji potem uciszyć śpiew ptaków. (…) Nie powinno się ich nazywać „środkami owadobójczymi” – te środki niszczą każdą formę życia”. Dzięki pracy Carsona zakazano takich substancji jak DDT, ale na ich miejsce wprowadzono nowe, w tym neonikotynoidy, które podobnie jak ich poprzednicy sieją ekologiczne spustoszenie. Niestety, do tej tragicznej sytuacji dopuścili nasi legislatorzy piszący prawo pod dyktando przemysłu agrochemicznego. W naszej organizacji przyjęliśmy nazewnictwo Carsona. Nie mówimy już o pestycydach, niezależnie od tego czy są to herbicydy, insektycydy czy fungicydy. Mówimy o nich: „środki śmiercionośne”. Końcówka „-cydy” pochodzi od łacińskiego słowa „caedare”, co oznacza „zabijać”. Biorąc pod uwagę funkcję pestycydów: zabijanie – końcówka ta pasuje idealnie. Tyle, że termin „pestycydy” daje wrażenie, że są to środki do zwalczania szkodników, chwastów i grzybów. Śmiercionośne dla pszczół i wróbli neonikotynoidy rozwiewają to złudzenie. Pszczoła jest owadem, a nie szkodnikiem, a wróbel nie jest ani owadem ani szkodnikiem.
Carson uważał, że za zagładą ekosystemów stoją tylko insektycydy. Moim zdaniem, do tej samej grupy można zaliczyć zarówno herbicydy jak i fungicydy. Może zacznijmy od Roundupu produkowanego przez firmę Monsanto. Jest to najpopularniejszy herbicyd na świecie, ponieważ niszczy wszystko oprócz roślin genetycznie modyfikowanych. Ale czy Roundup niszczy tylko chwasty? Oczywiście, że nie. Roundup niszczy dużo więcej – niszczy wszelkie rośliny – uprawy na polach, drzewa owocowe w sadach, kwiaty w ogrodach – generalnie wszystko, co jest zielone. Większość z tych roślin to nie chwasty. Wśród jego ofiar jest trojeść amerykańską, od której zależy istnienie Królewskich Motyli. W Stanach Zjednoczonych Roundup zniszczył tak wiele roślin trojeści, że w tej chwili Królewskim Motylom grozi wyginięcie. A przecież te motyle to nie szkodniki ani tym bardziej chwasty!
10 lat temu naukowcy z Uniwersytetu w Pittsburghu badali wpływ Roundupu na kijanki i dojrzałe żaby w stawach. Oto podsumowanie ich wyników: „Najbardziej uderzające było to, że substancja chemiczna zaprojektowana do zabijania roślin, zabiła 98% kijanek w ciągu 3 tygodni, a 79% żab zginęło już po pierwszym dniu” Co za skuteczność zabijania! A przecież żaby nie są ani szkodnikami, ani chwastami. Argentyńscy badacze w oparciu o modele zwierzęce powiązali Roundup i jego substancję aktywną: glifosat, ze zniekształceniem czaszek i innymi wadami okołoporodowymi dzieci farmerów, którzy stosowali ten środek. A przecież noworodki nie są ani szkodnikami ani chwastami! W marcu 2015 Światowa Organizacja Zdrowia zaklasyfikowała glifosat do środków „prawdopodobnie rakotwórczych”. Badania na zwierzętach dowiodły, że jest on odpowiedzialny za nowotwory nerek, trzustki i innych narządów. W badaniach epidemiologicznych wśród rolników stosujących glifosat stwierdzono wyższą zachorowalność na raka. Ponadto naukowcy wskazują, że substancja ta niszczy chromosomy, co jest jednym z mechanizmów wywołujących raka. A zatem Roundup zabija motyle, żaby, pośrednio niemowlęta i dorosłych. I z pewnością ma na swoim koncie wiele innych ofiar. Żadna z nich nie jest szkodnikiem czy chwastem. Skończmy zatem z tym mylącym określeniem. Roundup to nie pestycyd czy herbicyd – to zabójca wszelkich form życia.
Jeszcze słowo na temat fungicydów. W ciągu ostatnich siedmiu lat ich sprzedaż na amerykańskim rynku rolniczym wzrosła dwukrotnie. Niestety, badania ich wpływu na ludzi i przyrodę nie uwzględniły tak szerokiego użycia tych chemikaliów. Coraz więcej naukowców potwierdza, że zabijają one organizmy glebowe, dezorganizując całe ekosystemy. Zanieczyszczają wody, stanowiąc zagrożenie dla życia wodnego. Badania wskazują także na synergistyczny efekt stosowania fungicydów z innymi pestycydami, które tworzą trujący koktajl dla pszczół i innych pożytecznych owadów. Wyniki badań wskazują, że 90% preparatów grzybobójczych powoduje raka u zwierząt. Ponadto podejrzewa się, że zwiększają one otyłość, szczególnie u dzieci. Te skutki zdrowotne przypominają nam o jeszcze jednej myśli Carsona: „Człowiek jest częścią natury, a jego wojna z naturą będzie wojną przeciwko niemu samemu.”
Podsumowując zastanówmy się, co te środki zagłady nam dają: ogromne połacie terenu pozbawione wszelkiej formy życia, na których rośnie jedynie monokultura roślin GMO, obszary pozbawione kwiatów, pszczół, motyli i ptaków, zanieczyszczone rzeki i strumienie bez owadów, ryb, żab i innego życia wodnego. Poza tym mamy wady wrodzone i nowotwory u naszych własnych dzieci. Jakim słowem można nazwać skutek stosowania przez nas prawie miliarda funtów pestycydów rocznie? Jest tylko jedno słowo: ekoekstreminacja.
OD TŁUMACZA
W 2013 Komisja Europejska wprowadziła tymczasowy dwuletni zakaz stosowania środków owadobójczych z grupy neonikotynoidów. Głównym powodem jej decyzji było zagrożenie jakie stanowią te substancje dla pszczół miodnych. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności zbiera dane od naukowców i rolników i na jesień podejmie dalsze kroki w tej sprawie. W międzyczasie trzy giganty chemiczne: BASF, Bayer i Syngenta zaskarżyły decyzję KE. Powodem była utrata ogromnych zysków – środki zawierające neonikotynoidy stanowią ok. 40% europejskiego rynku wartego prawie 9 mld euro. Jaką decyzję podejmie Komisja w tej sprawie? Czy ochroni ona nie tylko nasze pszczoły, ale także i nas przed szkodliwą chemią? Przecież środki ochrony roślin przedostając się do gleby i wód docierają do naszych organizmów i z pewnością nie są im obojętne. Niestety, dyskutowany za naszymi plecami TTIP może wpłynąć na stanowisko Komisji. W ubiegłym miesiącu Unia Europejska oficjalnie zrezygnowała z zamiaru wprowadzenia zakazu stosowania 31 pestycydów, które powodują zaburzenia gospodarki hormonalnej. Powodem była obawa przed reakcją Stanów Zjednoczonych, która mogłaby odbić się negatywnie na negocjacjach w sprawie TTIP. I mimo opracowanego przez Komisję w lutym br. dokumentu pt. „TTIP i pestycydy” w którym zapewnia się nas, że traktat nie wpłynie na obniżenie standardów dotyczących bezpieczeństwa żywności, to już 3 miesiące później urzędnicy podjęli sprzeczną z tym dokumentem decyzję. Czy podobnie będzie z neonikotynoidami? A tak w ogóle, czy chemiczne pestycydy są bezpieczne? Teoretycznie chronią nas przed głodem. A może – w długotrwałej perspektywie, niszcząc powoli ziemski ekosystem – do tego głodu doprowadzą?

Mit brązowego (trzcinowego) cukru.

By Sanjay ach - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3021461

Powszechnie panuje przekonanie, iż  brązowy trzcinowy cukier jest zdrowszy niż biały. Czy naprawdę tak jest? Mało kto wie, że jest spory haczyk w tej miejskiej legendzie. Brązowy cukier nie jest wcale dużo mniej toksyczny dla ludzkiego organizmu niż jego biały kolega. Już wyjaśniam dlaczego.
Sacharoza posiada zero wartości odżywczych i w dodatku jest substancją silnie zakwaszającą ludzki organizm. Gdy dostanie się do naszego organizmu narusza homeostazę, delikatną równowagę kwasowo- zasadową organizmu.
Co to znaczy?
Tak jak musimy mieć stałą temperaturę ciała 36,6 stopni Celsjusza (i by ją utrzymać ciało włącza w niekorzystnych warunkach mechanizmy obronne jak np. pocenie się gdy jest gorąco, drżenie mięśni gdy zimno), tak samo musimy mieć stałe parametry naszych płynów ustrojowych. Prawidłowe pH ludzkiej krwi to 7,365 w skali 0-14, a więc lekko zasadowe.
Gdy wkładamy do buzi zakwaszający pokarm (cukier, kawa, pieczywo, produkty odzwierzęce) poziom pH naszej krwi ulega obniżeniu. Aby zapobiec katastrofie (przy pH krwi równym 6,95 następuje śpiączka cukrzycowa i śmierć) organizm musi wyrównać parametry pH pobierając z tkanek alkalizujące minerały, a tych są cztery: wapń, magnez, potas i sód. Organizm zajęty trawieniem zaburzającej jego czynność obcej substancji nie jest w stanie chronić nas w tym momencie przed innymi atakami z zewnątrz.
Jedna łyżeczka rafinowanej sacharozy dostarczona do organizmu powoduje wyłączenie systemu immunologicznego na kilka godzin. Nie ma znaczenia czy był to cukier biały czy brązowy, z buraka czy trzcinowy.  Jesteśmy przez cały ten czas bezbronni jak niemowlę wobec atakujących nas wirusów i bakterii, a także tych mieszkających w środku nas i czekających na dobry moment do ataku (np. wirus opryszczki wargowej herpes simplex).
Wszyscy wiedzą to, co powszechnie nagłośniły media: „kawa wypłukuje magnez z organizmu”. Kawa nie jest wyjątkiem! Pisałam na ten temat już wcześniej odpowiadając na pytanie czy cukier szkodzi i dlaczego. Wszystko co zakwasza organizm wypłukuje czy raczej mówiąc bardziej obrazowo kradnie magnez (a także pozostałe alkalizujące minerały czyli wapń, potas i sód) z naszego organizmu.Cukier też jest takim złodziejem – i to bez względu na to czy jest to cukier biały, brązowy czy w jakimkolwiek innym kolorze on by nie był. To jest ten sam związek chemiczny czyli sacharoza (rafinowana) i inny nie będzie, nie dajcie się nabrać!
Sathia Sai Baba zwykł mawiać, że trucizna wlana do szczerozłotego pucharu wysadzanego drogocennymi kamieni nie traci przez to swoich trujących właściwości. Brązowy cukier jest właśnie taką trochętrucizną wlaną do złotego pucharu.
Biały rafinowany cukier to czysta sacharoza: zostaje on w procesie produkcji poddany procesowi rafinacji – jest oddzielona od niego melasa, a kryształki są wybielane chemikaliami takimi jak kwas mrówkowy, dwutlenek siarki czy kwas fosforowy (tak, ten sam co w reklamowanym żelu do czyszczenia toalet oraz… w popularnym brązowym napoju gazowanym). Uwaga wegetarianie: w procesie oczyszczania białego rafinowanego cukru używa się ości pstrąga.Cukier nie jest produktem wegetariańskim ani wegańskim!
Cukier brązowy nierafinowany różni się natomiast od białego tym, że jego produkcję zakończono przed etapem oddzielenia od jego kryształków ciemnobrązowej melasy. W melasie zawarte są oczywiście pochodzące z pierwotnego surowca roślinnego niewielkie ilości takich minerałów jak żelazo, wapń, fosfor, potas czy magnez. Teniewielkie ilości minerałów nie czynią jednak z brązowego cukru czegoś zdrowego.
Jeśli do szklanki z jakąś szkodliwą substancją dodasz kilka kropli soku ze zdrowej bądź co bądź cytryny, to czy taki napój zrobi się od tego „nieco zdrowszą” substancją? Zapewne nieco tak, ale czy bezpieczne byłoby jej wypicie? Tak samo jest z brązowym cukrem: sam fakt, iż jest nieco mniej rafinowany i zawiera melasę (a wraz z nią niewielkie ilości minerałów) nie czyni z brązowego cukru substancji ani zdrowej ani bezpiecznej. Nie ma zdrowej sacharozy, tak jak nie ma np. zdrowej kokainy lub zdrowych papierosów!
Sacharoza spożyta w każdej postaci wyrządza w organizmie szkody.
Ponadto niektóre gatunki brązowego cukru to zwykły rafinowany biały cukier, zabarwiony tylko karmelem (czasem melasą) – producenci się zorientowali, że jest moda na brązowy „zdrowy cukier”, zatem zaczęli barwić rafinowany biały cukier na brązowo i sprzedawać go naiwnym ludziom jako „zdrowy”, dorabiając się kosztem nieświadomych i nie podejrzewających niczego konsumentów.
Podobnie zrobili piekarze gdy nadeszła moda na ciemne pieczywo – zaczęli zabarwiać karmelem pieczywo upieczone z białej mąki i posypywać je nasionkami po wierzchu, aby nabrało wyglądu„zdrowego, ciemnego pieczywa”.
Jeszcze raz powtarzam: nie ma czegoś takiego jak zdrowa sacharoza, nie ma czegoś takiego jak zdrowy cukier.
Nie istnieje! Koniec i kropka. 
Czym zastąpić sacharozę aby było alkalizująco i zdrowo? O tym napiszę wkrótce. I nie, nie będą to „zerocukrowe” chemikalia czyli syntetyczne słodziki wszechobecne w gumie do żucia, produktach „light” (czy „zero”),  jak również występujące w bardzo obecnie modnej, a opartej w dużej mierze na zakwaszaczach (mięso, otręby zbożowe itp.) „diecie” odchudzającej  niejakiego Dukana (byłego już, co z satysfakcją podkreślę, lekarza).