Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

poniedziałek, 26 października 2020

Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe, co zasiejesz, zbierzesz.

 


Miażdżący raport! Im częściej nosisz maskę tym pewniej zachorujesz na COVID-19!

 


Docierają do nas coraz bardziej sprzeczne i sensacyjne informacje dotyczące badań nad naturą koronawirusa SARS-CoV-2. Okazuje się, że ryzyko zakażenia jest tym większe, im częściej nosimy maseczki, które w założeniu mają chronić nas przed infekcją!

Z raportu Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Centers for Disease Control and Prevention - CDC) wynika, że w okresie od 1 do 29 lipca w USA tylko niecałe 4 proc. osób zakażonych koronawirusem nie nosiło maski nigdy. Natomiast aż ponad 70 proc. nosiło ją zawsze.

Spośród osób, które miały pozytywny wynik na obecność SARS-CoV-2, przeważająca większość nosiła więc maski cały czas. Tylko niecałe 8 proc. badanych nie nosiło ich w ogóle lub robiło to rzadko.

Osoby zakażone przebadano w kontekście tego, jak często nosiły maskę w ciągu ostatnich 14 dni przed wykryciem koronawirusa. Tylko sześć osób odpowiedziało, że „nigdy”, tyle samo orzekło, że „rzadko”. 11 osób odpowiedziało, że „czasami”, 22 „często”, natomiast aż 108 odpowiedziało, że „zawsze” nosiło maski.

Zatem tych, którzy maski nosili  zawsze było 70,6%, a i tak zostali oni zakażeni.

Autorzy raportu wyniki skomentowali tak, że status każdego przypadku COVID-19 może także podlegać błędnej klasyfikacji z powodu niedoskonałej czułości lub specyficzności testów opartych na PCR.

A zatem konkluzja jest następująca: Testy nie dają wiarygodnego wyniku, a maseczki nie dają wiarygodnej ochrony. Tymczasem, zabawa w trzymaniu społeczeństwa „za mordę” trwa w najlepsze.

 Żródło: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/miazdzacy-raport-im-czesciej-nosisz-maske-tym-pewniej-zachorujesz-na-covid-19


niedziela, 25 października 2020

Kwiaty które leczą.

 



Kwiaty są nie tylko piękne, ale można je używać jako podstawowe składniki w żywności i medycynie. Wiele jadalnych kwiatów zawiera duże ilości fenoli i mają wspaniałe zdolności przeciwutleniaczowe. Można je dodawać do jedzenia albo w herbatkach by zapobiec przewlekłej chorobie.
Remedia kwiatowe są bardzo proste bo są niemal bezsmakowe, można je podawać w każdym daniu, w wodzie pitnej, albo „prosto z krzaczka”. Ponadto dawkowanie jest standardowe dla prawie wszystkich gatunków zwierząt, niezależnie od wielkości, wieku czy stanu zdrowia.
Kwiaty nie działają przeciwko tradycyjnym lekom, bo ich działanie ma wpływ na inne płaszczyzny. To pozwala lekarzom holistycznym nie dokonywać drastycznych terapeutycznych wyborów (remedia kwiatowe vs. leki), a raczej bardzo dobrze współdziałają z tradycyjnymi metodami leczenia, bo pomagają ludziom i zwierzętom pokonać sytuacje stresowe i być częścią procesu leczenia.
1) Jaśmin: Zapach jaśminu sprzyja dobremu samopoczuciu i spokojowi. Jako kwiat pachnący zwykle dodaje się go do zielonej herbaty i do surówek. Mówi się, że mają właściwości przeciwnowotworowe i przeciwwirusowe. Korzyści zdrowotne herbatki jaśminowej: zmniejsza ryzyko choroby serca, wzmacnia system odpornościowy i zapobiega cukrzycy.
2) Róża: Królowa kwiatów zajmuje szczególne miejsce w chińskiej medycynie. Mówi się, że zawiera fenole o właściwościach przeciwzapalnych. Jest bogatym źródłem witamin mogących zmniejszyć ryzyko choroby serca, raka i cukrzycy. Czerwona róża zwiększa energię organizmu i czyni nas aktywnymi poprzez pobudzanie gruczołów nadnerczy, indygo daje nam pewność siebie i spokój usuwając lęk i zahamowania.
3) Piwonia: Piękna piwonia to nie tylko dekoracja ślubów / wesel, ale jedzona może łagodzić depresję. Jest jednym z najstarszych kwiatów, jej historia liczy 4.000 lat. Ma mocne właściwości uspokajające i przeciwkonwulsyjne. Często stosuje się ją w zaburzeniach neurologicznych i przy koszmarach nocnych oraz nadciśnieniu. Piwonia zawiera składnik przeciwzapalny – paeonol, który czyni ją cennym składnikiem środków przeciwzapalnych i przeciwgrzybiczych, w podrażnieniach i stanach zapalnych skóry.
4) Mak kalifornijski: Nie martw się, nie uzależnia i nie zawiera żadnego opium. Właściwości: łagodzi lęki i bezsenność, w problemach z pęcherzem moczowym u dzieci i dorosłych. Można go stosować z innymi naturalnymi środkami przez dłuższy okres by pomóc w depresji i zmęczeniu.
5) Bratek: Te jaskrawego koloru duże kwiaty nie tylko pięknie wyglądają, ale są korzystne dla serca i ciśnienia krwi z uwagi na dużą zawartość potasu i innych minerałów. Kremy i maści z bratków mają właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, i dlatego stosuje się je w leczeniu takich dolegliwości skórnych jak łuszczyca, egzema, swędzenie, liszajec i ciemieniucha. Skuteczna jest również herbatka z bratków do picia i jako okład na skórę.
6) Hibiscus / chińska róża: Często używa się jej do dekoracji surówek i w postaci herbatki. Zawiera antocyjaniny i przeciwutleniacze, obniża ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. Liście są bogatym źródłem polifenoli, które obniżają stężenie lipidów [właściwości hipolipidemiczne] i są przeciwutleniaczami. Przeprowadzone w Portugalii badania wykazały, że napoje z hibiscusem lepiej działają jako przeciwutleniacz niż inne. Polifenole w liściach mają właściwości przeciwnowotworowe.
7) Lotos: Kwiaty lotosu są popularne w kulturach wschodnich i zachodnich z uwagi na ich skuteczność w zwalczaniu stanu zapalnego, biegunki jak również poważniejszych chorób np. cholera i zapalenie oskrzeli. Syrop z tych kwiatów jest bardzo dobrym środkiem na ostry kaszel.
8) Aksamitka: Popularny pod nazwą genda phool w Indii, Chińczycy piją z niej herbatkę. Leczy miejscowe rany na skórze. Zawiera dużo białka luteiny znanej jako witamina dla oczu, przez co zapobiega chorobom oczu.
9) Chryzantema: Bogata w przeciwutleniacze i minerały, ma właściwości przeciwrakowe i przeciwzapalne. Badania wykazały, że wyciąg z tych kwiatów pomaga w leczeniu zaburzeń kostnych np. osteoporozy.
10) Męczennica: Ma właściwości lecznicze pomocne w bezsenności, lękach, niepokoju i epilepsji. Ma dobry wpływ na nerwy, łagodzi ból i uspokaja.
11) Sangwinaria kanadyjska: Ten mały biały kwiatuszek jest bardzo skuteczny w małych dawkach w leczeniu zaburzeń oddechowych. Można zrobić z niego pastę wymieszaną z innymi składnikami i nakładać na skórę w przypadku wysypki, kurzajek i innych dolegliwości skórnych. Herbatka z niej jest bardzo skuteczna w oczyszczaniu krwi i obniżaniu gorączki.
12) Stokrotka: Ma liczne właściwości lecznicze zarówno w infuzji jak i jako środek przeczyszczający, oraz wykrztuśny do usuwania z organizmu substancji toksycznych. Wykorzystuje się ją w leczeniu zaburzeń fizycznych np. zapalenie stawów i reumatyzm. W postaci maści pomaga w leczeniu ran.
Źródło: http://preventdisease.com/news/16/010516_12-Flowers-You-Didnt-Know-Heal-The-Body.shtml
tłum. Ola Gordon

sobota, 24 października 2020

Kłamstwo o wapniu powinna poznać każda kobieta

My wife 1

Osteoporoza to choroba cechująca się porowatymi i kruchymi kośćmi. Dotyka 44 mln Amerykanów, 1 na 3 kobiety i 1 na 5 mężczyzn. Dotknięci osteoporozą mają zwiększone ryzyko utraty wzrostu, złamania biodra, nadgarstka i kręgów i przewlekłego bólu.

Jeśli przekonano Cię byś wierzyła, że kluczem w profilaktyce osteoporozy jest zwiększone przyjmowanie wapnia i przejście na leki farmaceutyczne, to nie jesteś sama.
Moim zadaniem tu jest przeprowadzenie Cię przez całe zamieszanie i sprzeczne informacje na temat osteoporozy i przedstawienie bezpieczniejszej, bardziej skutecznej metody zapobiegania utracie masy kostnej i osteoporozie.
Czytaj dalej by poznać prawdę o osteoporozie i niedoborze wapnia, które witaminy mogą uczynić prawdziwą różnicę, i zaskakującym związku między utratą kości i chorobą Alzheimera.

Prawda o osteoporozie i niedoborze wapnia

Jestem pewien, że słyszałaś iż powodem osteoporozy i kluczem do jej zapobiegania jest wapń, prawda?
Niestety, nic nie może być dalsze od prawdy.
Dr Robert Thompson napisał książkę na ten temat zatytułowaną Kłamstwo o wapniu [The Calcium Lie], wyjaśniającą iż kość składa się z co najmniej 12 minerałów i wyłączne skupianie się na suplementach wapnia prawdopodobnie pogorszy gęstość kości i zwiększy ryzyko osteoporozy!
Jak napisałem we wcześniejszym artykule, dr Thompson zaleca stosowanie nieprzetworzonej soli jako dużo zdrowszą alternatywę niż suplement wapnia.
Zalecam stosowanie soli himalajskiej, bo to jest wspaniały sposób odżywiania organizmu minerałami śladowymi potrzebnymi mu do poprawnego funkcjonowania.

Dlaczego Sally Field może narażać się na osteoporozę stosując Boniva

Jeśli na osteoporozę przepisano Ci lek taki jak Fosamax, Actonel albo Boniva, bardzo ważne jest byś zrozumiała jak działają te leki zanim wpuścisz je do swojego organizmu.
Portal Webmd tak opisuje leki bifosfonianowe:
http://www.webmd.com/osteoporosis/bisphosphonates-for-osteoporosis
„… leki antyresorpcyjne, co oznacza, że spowalniają lub zatrzymują naturalny proces, który rozpuszcza tkankę kostną, skutkując zachowaniem lub zwiększeniem gęstości i siły kości„.
Przykro mi powiedzieć, że to tylko połowa historii. Stosowanie tego rodzaju leków farmaceutycznych to najgorszy sposób próby leczenia albo zapobiegania osteoporozie, i powiem Ci dlaczego.
Mimo że one zwiększą gęstość kości, te leki są trucizną!
One działają zabijając pewne komórki w kościach nazywane osteoklastami. Osteoklasty niszczą kość jako część naturalnego procesu regeneracji. Zabicie tych komórek oznacza, że pozostają Ci tylko osteoblasty, które zwiększają gęstość kości, ale nie ich siłę.
W rezultacie Twoje kości tracą naturalną zdolność budowania nowej kości i dostosowania się do ciągle zmieniających się stosowanych sił.
Teraz masz grubsze kości ale słabsze, co faktycznie zwiększa ryzyko złamań kości. Co więcej, te leki powiązano z pewnymi strasznymi skutkami ubocznymi, łącznie ze zwiększonym ryzykiem wrzodów i:
  • Problemy ze wzrokiem np. mętny obraz, ból i obrzęk
  • Złamanie kości udowej i martwica kości szczęki [osteonekroza]
  • Uszkodzenie wątroby i niewydolność nerek
  • Migotanie przedsionków
  • Rak przełyku
  • Hipokalcemia (zbyt niski poziom wapnia we krwi).
Kolejny niepokojący fakt?
Fosomax to ta sama klasa chemiczna (fosfonian) jak czyścik śladów po mydle jakiego używasz w łazience! Przykro mi mówić, nie zaskakuje to, że firmy farmaceutyczne nigdy nie umieściły tej informacji na etykiecie przepisywanego Ci leku.

Trzymaj się z dala od sterydów

Wyniki badania przeprowadzonego na Washington University School of Medicine w St Louis potwierdzają to, że istnieje mocny związek między osteoporozą i stosowaniem sterydów:
Wysoka dawka kortyzonu to druga najczęstsza przyczyna osteoporozy, i obecnie nie ma żadnej prawdziwej terapii na ten poważny skutek uboczny” – mówi senior autor dr Steven L Teitelbaum, profesor patologii i immunologii.
Biorąc pod uwagą częstotliwość z jaką stosuje się te leki w leczeniu wielu różnych chorób, jest to główny problem medyczny„.
Wniosek jaki wysunięto z badania był taki, że choć steryd kortyzon wydaje się hamować zdolność osteoklastówdemontażu starych kości u normalnych genetycznie myszy, to niezdolność konstrukcji szkieletowej do odnawiania się może powodować znaczne osłabienie kości w wyniku starzenia i stresu.
Jeśli cierpisz na chorobę autoimmunologiczną np. reumatoidalne zapalenie stawów, astma, stwardnienie rozsiane albo przewlekła obstrukcyjna choroba płuc, klikaj na te linki (klikalne linki dostępne w źródle/Red. W-P)z naturalnymi alternatywami leczenia. [rheumatoid arthritis, asthma, multiple sclerosis chronic obstructive pulmonary disease]
Ale jest jeden hormon sterydowy, który prawdopodobnie pomoże budować kości, i jest nim progesteron. Wiele kobiet przed i po menopauzie ma niedobór tego ważnego hormonu.

Nietolerancja glutenu i utrata masy kostnej

Czy często masz problemy z żołądkiem?
Przewlekłe gazy, nudności, wzdęcia, biegunka, konstypacja i zaćmiony mózg mogą być oznakami niezdiagnozowanej nietolerancji glutenu.
Gluten to białko występujące w zbożach takich jak pszenica, żyto i jęczmień. Jak mówią dane statystyczne z University of Chicago Celiac Disease Center, średnio 1 na 133 zdrowych osób w USA cierpi na celiakię [nietolerancja glutenu], a wcześniejsze badania wykazały, że ta liczba może wynosić aż 1 na 33 w populacjach ryzyka.
Ci z niezdiagnozowaną nietolerancją glutenu często mają zaburzenia wchłaniania substancji odżywczych z powodu przewlekłego uszkodzenia jelit. To oznacza, że Twój organizm nie może optymalnie przyjmować sych substancji z pokarmu i dystrybuować ich w całym organizmie.
To zaburzenie wchłaniania substancji odżywczych może prowadzić do osteoporozy.
Jeśli często doświadczasz wymienionych wyżej objawów, dieta bezglutenowa może być kluczem jakiego potrzebujesz by prowadzić zdrowe, może po raz pierwszy, życie.
Moja książka Dieta bez zbóż [The No Grain Diet] wyjaśnia szczegółowo szkodliwe skutki zdrowotne cukrów i zbóż, nawet dla tych którzy nie mają nietolerancji glutenu.

Inne produkty żywnościowe prowadzące do utraty masy kostnej

Przetwarzana żywność i fast foody to najgorsza rzecz jaką wpuszczasz do organizmu. Żeby on funkcjonował prawidłowo, wymaga rodzaju zrównoważonej diety, którą proponuję w następnej części.
Przetworzone produkty takie jak czipsy, frytki, „dania” z mikrofalówki, soda i słodycze zawierają bardzo mało substancji odżywczych i bardzo dużo niestrwanych tłuszczów i niebezpiecznych dodatków np. wysokofruktozowy syrop kukurydziany, aspartam i konserwanty.
Jeśli uważasz, że przestawienie się z diety składającej się głównie z przetwarzanych produktów na zdrową i odżywczą dietę jest niemal niemożliwe, powiem Ci, że to jest łatwiejsze niż myślisz. We wcześniejszym artykule wyjaśniłem jak przestawić się z przetwarzanej żywności 7 łatwymi krokami, i jak dostarczyć organizmowi to czego chce.
Kiedy gotujesz, zalecam unikać wszystkich opartych na omega-6 olejów np. kukurydzianego, szafranowego i sojowego. Oleje te są pełne wysoko przetwarzanych, szkodliwych tłuszczów omega-6, które wpływają na stan zapalny organizmu.
Zamiast tego zalecam stosowania zdrowych olejów z oliwek i kokosowego.

Produkty zapobiegające utracie masy kostnej

Zalecam konsumpcję szerokiej różnorodności organicznych, jeśli można lokalnie uprawianych warzyw by osiągnąć równowagę podstawowych witamin i minerałów w organizmie. Łatwym sposobem zwiększenia ilości warzyw jest dieta składająca się z blendowanych warzyw. Jest to skuteczny sposób dostarczania najlepszych substancji odżywczych i łatwy do strawienia i wchłonięcia przez organizm.
Pamiętaj, ważne jest by jeść zgodnie ze swoim typem odżywiania, bo dieta która jest dobra dla jednej osoby może nie być dobra dla innej. Poświęć chwilę by zrobić test [FREE nutritional typing test] by określić Twój typ i rodzaj pokarmów idealnych dla Twojej osobistej biochemii.
Jednym z produktów który wykazał się być pomocny w zmniejszaniu utraty masy kostnej i osteoporozy jest cebula. Jak napisałem we wcześniejszym artykule, badanie wpływu cebuli na szczury w laboratorium okazało się obiecujące.

Zapobiegnij utracie masy kostnej – przebywaj na słońcu

Korzyści zdrowotnych wit. D nie można przecenić. Alarmująca liczba ludzi w Ameryce ma niedobór wit. D, a to może doprowadzić do licznych problemów zdrowotnych, łącznie z osteoporozą.
Pomimo tego co mogłaś usłyszeć, odpowiednie narażanie na słońce nie jest złe. Jest zdrowe i konieczne. Tylko 15-20 minut przebywania na słońcu dziennie może znacznie poprawić Twoje zdrowie, a odpowiednie narażanie na słońce to idealny sposób zachowania w optymalnym przedziale wit. D. Alternatywnie, możesz korzystać z łóżka do opalania.
Ale jeśli żadna z tych opcji nie jest dostępna, następną jest przyjmowanie suplementu wit. D3. Typowa dzienna dawka wit. D dla osoby dorosłej wynosi 5.000-10.000 jednostek.
Pamiętaj, bardzo ważne jest sprawdzenie Twojego stężenia wit. D by uniknąć przedawkowania. Optymalny poziom wit. D we krwi dla zdrowej osoby jest 50-70 ng/ml.

Wit. K2 jest ISTOTNA w profilaktyce osteoporozy

Vit. K można klasyfikować jako albo K1, albo K2:
  1. Wit. K1: znajduje się w zielonych warzywach, idzie prosto do wątroby i pomaga zachować zdrowy system krzepnięcia krwi. (To jest rodzaj witaminy jakiej potrzebują niemowlęta dla ochrony przed poważnymi zaburzeniami systemu krzepnięcia krwi.) Ta witamina przeciwdziała zwapnianiu Twoich naczyń krwionośnych, i pomaga kościom zatrzymywać wapń i budować odpowiednią strukturę krystaliczną.
  2. Wit. K2: Ten rodzaj wit. K wytwarzają bakterie. Występuje w dużej ilości w jelitach, ale niestety nie jest stąd wchłaniana i wychodzi z kałem. K2 idzie prosto do ścianek naczyń krwionośnych, kości i tkanek innych niż wątroba. Występuje w sfermentowanych produktach, zwłaszcza w japońskim natto, które jest najbogatszym źródłem K2.
Vit. K2 może się przekształcać w organizmie w K1, ale z tym są pewne problemy, które omówię. Jako suplement, K1 jest tańsza, i dlatego ją podaje się nowonarodzonym.
Żeby było nawet trudniej, jest kilka rodzajów form wit. K2.
 MK4 i MK7 to dwie najważniejsze formy K2, i w organizmie działają zupełnie inaczej:
  • MK4 to produkt syntetyczny, bardzo podobny do wit. K1, i organizm potrafi K1 przetworzyć na MK4. Ale MK4 ma bardzo krótkie życie – około 1 godziny, czyniąc ją słabym kandydatem na suplement. Po dotarciu do jelita pozostaje głównie w wątrobie, gdzie jest potrzebna do syntezy czynników krzepnięcia krwi.
  • MK7 to nowszy czynnik o bardziej praktycznych zastosowaniach, bo w organizmie przebywa dłużej, zyje 3 dni, co oznacza, że masz większą szansę zbudowania stałego poziomu krwi w porównaniu z MK4 czy K1.
MK7 to wyciąg z japońskiego fermentowanego produktu sojowego pod nazwą natto. Można faktycznie dostarczyć dużą ilość MK7 z natto, gdyż jest stosunkowo niedrogi i dostępny w większości azjatyckich sklepów. Ale niewielu osobom odpowiada jego zapach i śluzowata konsystencja i trudno im go tolerować.
Dowody sugerują, że wit. K2 jest niezbędna dla kości, ale jest substancją odżywczą której większość z Was nie dostaje w odpowiednich ilościach z diety.
W jaki sposób wit. K wpływa na zdrowie kości?
Osteokalcyna to białko wytwarzane przez osteoblasty (komórki odpowiadające za tworzenie kości), i wykorzystywana jest w kości jako integralna część procesu jej tworzenia. Ale osteokalcyna musi być „karboksylowana” zanim może być skuteczna. Wit. K działa jako kofaktor dla enzymu, który katalizuje karboksylację osteokalcyny.
Wit. K2 okazuje się być dużo bardziej skutecznym „aktywatorem” osteokalcyny niż K1.
Przeprowadzono niezwykłe badania skutków ochronnych wit. K2 przed osteoporozą:
  • Liczne japońskie badania wykazały, że wit. K2 całkowicie odwraca utratę masy kostnej, i w niektórych przypadkach nawet ją zwiększa u osób dotkniętych osteoporozą.
  • Zgromadzone dowody 7 japońskich badań pokazują, że suplementy wit. K2 wywołują 60% redukcję w złamaniach kręgów i 80% redukcję w złamaniach bioder i innych miejsc.
  • Holenderskie badania wykazały, że wit. K2 jest 3 x bardziej skuteczna niż K1 w zwiększaniu ilości osteokalcyny kontrolującej budowę kości.
Mimo że organizm może przekształcać K1 w K2, badania pokazują, że ilość K2 wytwarzanej tylko w tym procesie jest niewystarczający. Nawet jeśli przyjmujesz wystarczająco dużo K1, organizm wykorzystuje ją do wytwarzania czynników krzepnięcia, pozostawiając małą resztkę dla kości.
Innymi słowy, Twoja wątroba preferencyjnie wykorzystuje wit. K1 do aktywacji czynników krzepnięcia, a większość innych tkanek preferencyjnie wykorzystuje K2.
Wykryto również, że wit. K2 daje inne korzyści, oprócz kościom!
Wit. K2 to klej biologiczny, który włącza wapń do kości. Dietetyczne źródła K2 można znaleźć w tradycyjnie sfermentowanych pokarmach np. tempeh, miso, natto i sos sojowy.

Osteoporoza u mężczyzn

Tu coś o osteoporozie u mężczyzn, czego możesz nie wiedzieć: mężczyźni w wieku 50+ mają większe ryzyko osteoporozy niż raka prostaty. Występuje u nich z powodu choroby zwanej hipogonadyzm, co może prowadzić do kurczenia się wzrostu o kilka centymetrów. Czynniki ryzyka u mężczyzn to:
  • Alkoholizm
  • Otyłość
  • Palenie papierosów
  • Zaburzenia żołądkowo-jelitowe
  • Siedzący tryb życia
  • Brak narażania na słońce.
Mężczyźni z wcześniej istniejącymi chorobami np. astmą, rozedmą płuc, chorobą Crohna, przepukliną dysków i chorobami autoimmunologicznymi przyjmujący sterydy takie jak prednizon lub kortyzon o wiele bardziej zwiększają swoje ryzyko rozwoju osteoporozy.

Zadziwiający związek między Alzheimerem i utratą masy kostnej

W badaniu zmierzono i zanotowano masę kostną 987 mężczyzn i kobiet o średnim wieku 76 lat. Obserwowano ich przez 13 lat i śledzono kto z nich zachorował na Alzheimera albo demencję.
Wyniki pokazały, że kobiety o najniższych pomiarach masy kostnej miały większe niż 2 x prawdopodobieństwoAlzheimera albo demencji niż te o mocniejszych kościach.
Jeśli 70-letnia kobieta ma niższą masę kostną, to oznacza, że nie była wystarczająco narażona na estrogen jak powinna. Dlatego wydaje się, że estrogen odgrywa kluczową rolę w rozwoju osteoporozy, jak również choroby Alzheimera.

Dużo łatwiej jest zapobiegać utracie masy kostnej niż ją leczyć

Prawdą są słowa Benjamina Franklina: „Uncja prewencji jest lepsza od funta leczenia”. Teraz kiedy masz wiedzę by podejmować mądre decyzje o profilaktyce i leczeniu osteoporozy, jesteś gotowa na przejęcie kontroli nad swoim zdrowiem!
By Dr Mercola
Źródło: http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2010/12/21/osteoporosis-prevention-and-treatments-exposed.aspx
\KLIKNIJ w link poniżej i polub stronę"Jak być zdrowym całe życie"na Facebook , a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach ze strony
https://www.facebook.com/Ryszard-Piotr-Jak-by%C4%87-zdrowym-ca%C5%82e-%C5%BCycie-811427708999378

piątek, 23 października 2020

Człowiek zabija prawie 3 biliony zwierząt rocznie!

 


W znakomitej większości postrzegamy samych siebie jako przedstawicieli najważniejszego gatunku na Ziemi. Czy to jednak pozwala nam na usprawiedliwienie dla hekatomb, jakie każdego roku gotujemy niewyobrażalnej liczbie innych żywych stworzeń?

W Polsce jest ostatnio głośno o tzw. ustawie futerkowej, która ma ograniczyć liczbę bestialsko mordowanych zwierząt. Ten tekst nie powstał jednak z tego powodu. Kiedy zsumuje się bowiem łączną ilość zwierząt, które każdego roku zabijamy z różnych powodów, można dojść do bardzo smutnych egzystencjalnych wniosków.

Lew Tołstoj napisał kiedyś, że „dopóki istnieją rzeźnie, dopóty będą istniały pola bitew”. Według mnie miał rację. Nie nauczymy się pokojowego współżycia, jeśli będziemy zabijać zwierzęta.

Jak więc wygląda ta przerażająca statystyka?

W ciągu roku zabijamy nawet 2 biliony 740 miliardów ryb, 62 miliardy 230 milionów sztuk drobiu, 2 miliardy 650 milionów innych zwierząt hodowlanych, 400 milionów dzikich zwierząt oraz 200 milionów zwierząt wykorzystywanych w laboratoriach.
W sumie daje to 2 biliony 805 miliardów 480 milionów zwierząt! A nie wliczamy w to przecież owadów!

Zabija nie tylko ten, który pracuje w rzeźni, ale także ten, kto kupuje i spożywa mięso tych zwierząt. Zabija też ten, kto kupuje chociażby pamiątki takie jak np. kość słoniowa. Zabija ten, kto podnieca się, że ma buty lub torebkę ze skóry jakiegoś gada. Zabijamy większość z nas. I jakkolwiek to tłumaczymy, jakkolwiek próbujemy się wybielać, statystyka jest nieubłagana.

Żródło: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/czlowiek-zabija-prawie-3-biliony-zwierzat-rocznie

środa, 21 października 2020

Wysokie spożycie cukru może powodować agresję i zaburzenie afektywne dwubiegunowe

 


Naukowcy przedstawili dowody na to, że zbyt duża ilość fruktozy może wywoływać u człowieka impulsywne zachowania i zwiększać ryzyko zaburzeń zachowania. Biorąc pod uwagę wysoką zawartość cukru w rafinowanej żywności, dieta może być ważnym narzędziem zapobiegania i leczenia tych schorzeń.

Zwiększone spożycie fruktozy wiąże się z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD), chorobą afektywną dwubiegunową i agresywnym zachowaniem - stwierdzili naukowcy z University of Colorado. Ich praca wskazuje na nowe prawdopodobne zagrożenia dla tych warunków.

 

Ostatnie badania wykazały, że powodem, dla którego spożycie fruktozy jest ściśle związane z rozwojem zespołu metabolicznego, jest aktywacja odpowiedzi organizmu na ciągłe poszukiwanie pożywienia i gromadzenie się tłuszczu. Było to konieczne, aby nasi przodkowie przeżyli, ale obecnie zwiększone spożycie cukru i fruktozy w żywności może prowadzić do nadpobudliwości w poszukiwaniu pożywienia.

 

„Przedstawiamy dowody na to, że fruktoza, obniżając energię w komórkach, wywołuje nadaktywną reakcję w poszukiwaniu pożywienia, podobną do postu” - wyjaśnił Richard Johnson, współautor badania.

Obie reakcje prowadzą do gromadzenia się kwasu moczowego w organizmie. Taka reakcja stymuluje impulsywność, podejmowanie ryzyka, pragnienie różnorodności i nowości, a także szybkie podejmowanie decyzji i agresywność. Nadmierna aktywacja tego procesu z powodu większego spożycia cukru może powodować zaburzenia zachowania, od ADHD po agresję.

 

Warto zauważyć, że wysokoglikemiczne węglowodany i słone potrawy mogą również przyczyniać się do tych stanów, ponieważ mogą być przekształcane w organizmie we fruktozę.

 

„Widzimy, że cukier może być czynnikiem ryzyka, ale nie neguje to znaczenia innych przyczyn zaburzeń zachowania, w tym genetycznych, emocjonalnych i innych” - podsumował Johnson.

Naukowcy będą kontynuować badania, aby potwierdzić behawioralne skutki nadmiernego spożycia cukru i zbadać potencjalne strategie leczenia chorób za pomocą inhibitorów metabolizmu fruktozy.

 Żródło:https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wysokie-spozycie-cukru-moze-powodowac-agresje-i-zaburzenie-afektywne-dwubiegunowe


wtorek, 20 października 2020

Pobity i zapięty w pasy w szpitalu

 


10 sprawdzonych sposobów na wzmocnienie odporności organizmu na jesień

 



Dowiedz się, jakie sposoby zwiększą wydajność Twojego układu odpornościowego jesienią. Poniżej prezentujemy 10 sprawdzonych metod, dzięki którym zachowasz zdrowie.

1. Jedz zdrowo

Zbilansowane posiłki, bazujące na sezonowych warzywach i owocach to najlepsze, co możesz zafundować swojemu układowi immunologicznemu. Jesienią i zimą doskonale sprawdzają się sycące zupy, kasze (jęczmienna, jaglana, gryczana, pęczak), potrawy jednogarnkowe (bigos, zapiekanki ziemniaczane). Z owoców warto sięgać po jesienne polskie jabłka. Zdaniem specjalistów lepiej unikać egzotycznych słodkich owoców na surowo, a zamiast tego wybierać suszone. 

2. Ruszaj się

Aktywność sportowa to niezbędny element dobrego samopoczucia - fizycznego i psychicznego. Gdy pogoda, smog lub obecna sytuacja pandemiczna na to nie pozwala, zamiast uprawiać sporty na zewnątrz, możemy ćwiczyć również w domu. Najważniejsza jest regularność.


3. Zażywaj suplementy diety

Suplementy diety polepszające odporność zawierają w sobie odpowiednią kompozycję wyciągów z roślin i ziół, dodatkowo również kwasy DHA, witaminę C i cynk. Warto pamiętać, że ich stosowanie nie zwalnia nas z obowiązku dbania o swoje zdrowie na inne sposoby.


4. Ogranicz, a najlepiej rzuć używki

Palenie papierosów, nadmierne spożycie kawy czy alkoholu osłabiają układ odpornościowy. Wskazane jest zrezygnowanie ze wszelkich używek, a jeśli nie chcemy podejmować takiej decyzji - znacząco ograniczyć ich spożywanie.

5. Nie stresuj się

Stres to stan organizmu, w którym jest on stale w "podwyższonej gotowości": gospodarka hormonalna zmienia się, wydziela się kortyzol i adrenalina. Długotrwały stres wpływa negatywnie na układ krwionośny i odpornościowy. Dlatego jeśli jesteśmy narażeni na nadmierne obciążenie naszych nerwów, mamy stresującą pracę czy problemy w relacjach z bliskimi - warto rozważyć wprowadzenie skutecznych technik niwelujących stres (medytacja, świadome oddychanie, mindfulness) i udanie się do specjalisty od relacji.

6. Pij odpowiednią ilość płynów

Nawadnianie jest niezbędne przez cały rok: woda rozrzedza krew, dzięki czemu obniża jej ciśnienie, dodatkowo jest nieodzowna w wielu procesach fizjologicznych. Jesienią i zimą warto pić wodę lekko ciepłą, np. z dodatkiem imbiru.

7. Dbaj o higienę

Mycie rąk, częste wietrzenie pomieszczeń, dbanie o czystość w domu to podstawowe elementy profilaktyki zdrowotnej. Eliminują obecność patogenów w naszym otoczeniu, dzięki czemu odciążają nasz układ odpornościowy.


8. Uśmiechaj się

Czy wiesz, że gdy się uśmiechasz, w Twoim organizmie uwalniają się endorfiny, a całe ciało się relaksuje? Relaks sprzyja metabolizmowi i ogólnemu dobrostanowi. Dlatego uśmiechajmy się jak najczęściej.

9. Wysypiaj się

Sen jest sprzymierzeńcem zdrowia i prawidłowego działania wszystkich układów - odpornościowego, nerwowego, trawiennego, krwionośnego. Dlatego postaraj się zadbać o to, aby przesypiać odpowiednią dla siebie ilość czasu - nie zarywaj nocy, kładź się spać o stałej porze i nie przegrzewaj swojej sypialni.

10. Unikaj smogu

Monituj na bieżąco sytuację dotyczącą poziomu zanieczyszczeń w powietrzu. Unikaj wychodzenia z domu w czasie, gdy jest to niebezpieczne dla układu oddechowego i odpornościowego. Stosuj maski antysmogowe i jeśli masz taką możliwość, zakup oczyszczacz powietrza do domu.

Żródło:https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/10-sprawdzonych-sposobow-na-wzmocnienie-odpornosci-organizmu-na-jesien


sobota, 17 października 2020

Ludzkości trzeba życzliwości

 



Grupa obywateli pozwała do sądu burmistrza miejscowości Tulsa w Oklahomie George’a Bynuma i dyrektora tamtejszego Wydziału Zdrowia Bruce’a Darta za skutki zdrowotne wynikłe z narzuconego ludziom zdrowym obowiązku zasłaniania twarzy maskami. Grupa o nazwie Activist Report (Raport Działacza), w której skład wchodzą dwaj przedsiębiorcy i dwaj lekarze, zwróciła się z żądaniem natychmiastowego odwołania decyzji o obowiązku zasłaniania twarzy maską podjętej miesiąc wcześniej.

Lekarze Robert Zoellner i James Meehan na konferencji prasowej przekazali spostrzeżenia charakteryzujące szybko narastającą ilość zmian chorobowych u pacjentów zgłaszających się w gabinetach. Ryzyko zasłaniania twarzy jest doskonale znane i zbadane w medycynie, dlatego ignorancja urzędników wprowadzających przepisy wbrew tej wiedzy zmusza do reakcji w obronie zdrowia pacjentów.

 

Zmiany chorobowe u pacjentów zasłaniających twarz to podrażnienia i zaczerwienienie skóry, infekcje grzybicze i bakteryjne. Lekarze poinformowali, że napływające z różnych stron świata informacje potwierdzają rosnącą na tym tle liczbę przypadków zapalenia płuc. Do prawidłowego funkcjonowania organizmu potrzebna jest wymiana gazowa polegająca na wdychaniu świeżego powietrza celem dotlenienia i wydychaniu zużytego jako nieświeżego.

 

Zawartość szeregu mikroorganizmów produktu wydalanego jako niepotrzebnej zawartości, do której dochodzą zanieczyszczenia zewnętrzne ze środowiska, bakterie z układu trawiennego, czy bezwiednie wprowadzane z pożywieniem, musi działać nieprzerwanie i bez przeszkód. Bez dostępu świeżego powietrza blokowane, tłumione, czy wręcz uniemożliwiane są naturalne procesy fizjologiczne. Tak jak piec gaśnie kiedy zamkniemy wszelki dostęp powietrza, podobnie organizm żywy najpierw choruje, a jeśli uporczywa blokada trwa zbyt długo, prowadzi do śmierci.

 

W lutym i w marcu mówiono, że maski nie są konieczne, bo nieskuteczne. Obserwacja bieżąca i badania potwierdzają, że maski potęgują rozprzestrzenianie się wirusa drogą kropelkową. Odkładana na czas jedzenia posiłku maska na oparcie krzesła, do kieszeni, na fotel w samochodzie przestaje sama być sterylna, rozsiewając zawarte w niej substancje w miejscu odłożenia. Podstawy naukowe nie uległy zmianie, a rola masek została upolityczniona jako mechanizm wymuszający posłuszeństwo. Cała globalna pandemia daje się podsumować szekspirowskim „wiele hałasu o nic”.

 

Zmiany skórne jako zewnętrzny przejaw buntu organizmu dają się dostrzec gołym okiem, ale te zachodzące w jego wewnętrznych zakamarkach rozwijają się w najlepsze, bo niewidoczne. Teleporada do jakiej ogranicza się służba przeciwko zdrowiu nikogo nie wyleczy. Warto zdjęcia takich zmian drukować, zostawiać na siedzeniach w tramwajach, autobusach, koszach na zakupy w sklepach. Skoro ludzie tak łatwo dają się oszukać wyrządzając sobie szkodę, to może obraz szkody pomoże zrozumieć sens trwającej wojny o zdrowie; bo ludzkości trzeba życzliwości.

 

Opracowanie: Jola

piątek, 16 października 2020

Bliskość lasu dobrze wpływa na ciało migdałowate mieszczuchów

 


Życie w miastach, ale w pobliżu lasu utrzymuje ciało migdałowate w lepszym zdrowiu. Ustalenia naukowców z Instytutu Ludzkiego Rozwoju Maxa Plancka mają znaczenie m.in. dla urbanistów.

Niemcy podkreślają, że życie w mieście oznacza hałas, zanieczyszczenie i wielu ludzi ściśniętych na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. Osoby żyjące w miastach są bardziej zagrożone chorobami psychicznymi: depresją, schizofrenią czy zaburzeniami lękowymi. W porównaniu do mieszkańców wsi, cechuje ich też większa aktywność ciała migdałowatego.
Zastanawiając się, jak temu zaradzić, psycholog Simone Kühn analizowała wpływ bliskości zieleni – lasów, zieleni miejskiej czy nieużytków – na przetwarzające stres regiony mózgu. „Badania nad plastycznością mózgu stanowią poparcie dla założenia, że środowisko może kształtować budowę i funkcję mózgu. To dlatego interesowały nas warunki środowiskowe mające korzystny wpływ na jego rozwój. Badania mieszkańców wsi wykazały, że życie blisko natury jest dobre dla zdrowia psychicznego i dobrostanu. My postanowiliśmy zbadać mieszkańców miast.”
Naukowcy natrafili na związek między miejscem zamieszkania a zdrowiem mózgu; osoby z miast żyjące w pobliżu lasu wykazywały cechy fizjologicznie zdrowej budowy ciała migdałowatego, co zapewne przekładało się na lepsze radzenie sobie ze stresem. Efekt utrzymywał się po uwzględnieniu potencjalnie istotnych czynników: wykształcenia i dochodów.
Na podobną korelację nie natrafiono w przypadku zieleni miejskiej, wody czy nieużytków.
Na razie nie wiadomo, jaki jest kierunek zidentyfikowanej korelacji: czy las korzystnie wpływa na ciało migdałowate, czy też raczej ludzie ze zdrowszymi amygdala decydują się mieszkać bliżej lasu. Opierając się na dotychczasowej wiedzy, naukowcy skłaniają się ku pierwszemu wyjaśnieniu, ale i tak planują dalsze badania podłużne.
Uczestnicy opisywanego badania brali udział w Berlin Aging Study II (BASE-II). W sumie uwzględniono 341 dorosłych w wieku od 61 do 82 lat. Przechodzi oni testy pamięciowe i rozumowania. Poddano ich także badaniu rezonansem magnetycznym (MRI).
By określić wpływ bliskości natury na przetwarzające stres rejony mózgu, dane z MRI zestawiano z informacjami nt. miejsca zamieszkania (z Atlasu Urbanistycznego Europejskiej Agencji Środowiska).
Ulman Lindenberger przypomina, że szacuje się, że do 2050 r. niemal 70% światowej populacji będzie mieszkać w miastach. Uzyskane wyniki są więc naprawdę ważne.
Autorstwo: Anna Błońska
Zdjęcie: Alois_Wonaschuetz (CC0)
Na podstawie: Mpib-berlin.mpg.de
Źródło: KopalniaWiedzy.pl

czwartek, 15 października 2020

WHO krytykuje blokady w celu walki z COVID-19

 


WHO zmienia stanowisko w sprawie koronawirusa, potępiając blokady. Blokady są używane do kontrolowania koronawirusa na całym świecie, pogrążając miliony w chaosie. Teraz WHO zmieniła zdanie.

Światowa Organizacja Zdrowia zmienia pierwotne stanowisko wobec COVID-19 po wezwaniu światowych przywódców do zaprzestania blokowania swoich krajów i gospodarek. Dr David Nabarro z WHO zaapelował w sobotę do światowych przywódców, aby przestali „używać blokad jako podstawowej metody kontroli” koronawirusa. Stwierdził również, że jedyną rzeczą, jaką osiągnięto przez blokady, to bieda – bez odniesienia do potencjalnie ocalonych istnień ludzkich. „Zamknięcia mają tylko jedną konsekwencję, której nigdy nie wolno bagatelizować, że ​​biedni ludzie są jeszcze biedniejsi” – powiedział.

„W Światowej Organizacji Zdrowia nie opowiadamy się za blokadami jako głównym środkiem kontroli tego wirusa” – powiedział dr Nabarro „The Spectator”. „Uważamy, że jedyny moment, w którym blokada jest uzasadniona, to kupienie czasu na reorganizację, przegrupowanie, uzupełnienie zasobów i ochrona wyczerpanych pracowników służby zdrowia, ale w zasadzie wolelibyśmy tego unikać”.

Główna krytyka dr Nabarro dotycząca blokad dotyczyła globalnych skutków, zwłaszcza dla gospodarek biedniejszych krajów. „Wystarczy spojrzeć na to, co stało się z branżą turystyczną, na przykład na Karaibach lub na Pacyfiku, ponieważ ludzie nie biorą urlopu” – dodał. „Zobacz, co się stało z drobnymi rolnikami na całym świecie. (…) Zobacz, co się dzieje z poziomem ubóstwa. Wydaje się, że do przyszłego roku możemy mieć podwojenie ubóstwa na świecie. Możemy mieć co najmniej podwojenie niedożywienia dzieci”. „Dlatego apelujemy do wszystkich światowych liderów: przestańcie używać blokad jako podstawowej metody kontroli. Opracuj lepsze systemy do tego. Pracujcie razem i uczcie się od siebie nawzajem ”.

Blokady krytykują również eksperci podpisani pod Wielką Deklaracją Barrington, w której stwierdza się, że blokady wyrządzają „nieodwracalne szkody”. „Jako epidemiolodzy zajmujący się chorobami zakaźnymi i naukowcy zajmujący się zdrowiem publicznym, mamy poważne obawy co do szkodliwego wpływu na zdrowie fizyczne i psychiczne pobecnej polityki COVID-19 i zalecamy podejście, które nazywamy skoncentrowaną Ochroną” – czytamy w petycji. „Obecna polityka blokowania ma druzgocący wpływ na krótko- i długoterminowe zdrowie publiczne”.

Jak dotąd petycja została podpisana przez 12 000 osób. Jej autorem jest Sunetra Gupta z Uniwersytetu Oksfordzkiego, Jay Bhattacharya z Uniwersytetu Stanforda i Martin Kulldorff z Uniwersytetu Harvarda.

Źródło oryginalne: News.com.au
Źródło polskie: Goniec.net  https://wolnemedia.net/who-krytykuje-blokady-w-celu-walki-z-covid-19/