NIE WSZYSTKIE TREŚCI Z OPUBLIKOWANYCH MATERIAŁÓW, ODZWIERCIEDLAJĄ POGLĄDY ADMINISTRATORA STRONY.
Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..
STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.
czwartek, 20 sierpnia 2020
Aspartam. Gorzka prawda o sztucznych słodzikach
Substytut cukru, aspartam, wywołuje wiele niepokojących zaburzeń, od zaników pamięci po nowotwory mózgu. Mimo to amerykański Urząd ds. Leków i Żywności dopuścił do spożycia i nadal toleruje tę jedną z najniebezpieczniejszych substancji dodawanych do naszego pożywienia.
Aspartam to techniczna nazwa szeregu produktów, takich jak NutraSweet, Equal, Spoonful czy EqualMeasure. Aspartam odkryto przypadkiem w roku 1965, kiedy James Schlatter, chemik zatrudniony w G.D. Searle Company, testował lek przeciwwrzodowy. Środek ten dopuszczono do stosowania w suchych wyrobach spożywczych w roku 1981, a w napojach gazowanych w roku 1983. W rzeczywistości po raz pierwszy dopuszczono go do stosowania w suchej żywności 26 lipca 1974 roku, jednak na skutek zastrzeżeń zgłoszonych przez neurologa dra Johna W. Olneya oraz prawnika organizacji konsumenckiej Jamesa Turnera w sierpniu tego samego roku oraz po sprawdzeniu procedury badawczej zastosowanej w G.D. Searle, amerykański Urząd ds. Leków i Żywności 5 grudnia 1974 roku uchylił swoją zgodę. W roku 1985 firma G.D. Searle została nabyta przez koncern Monsanto, który wydzielił następnie z siebie Searle Pharmaceuticals i NutraSweet jako niezależne firmy.
Aspartam to techniczna nazwa szeregu produktów, takich jak NutraSweet, Equal, Spoonful czy EqualMeasure. Aspartam odkryto przypadkiem w roku 1965, kiedy James Schlatter, chemik zatrudniony w G.D. Searle Company, testował lek przeciwwrzodowy. Środek ten dopuszczono do stosowania w suchych wyrobach spożywczych w roku 1981, a w napojach gazowanych w roku 1983. W rzeczywistości po raz pierwszy dopuszczono go do stosowania w suchej żywności 26 lipca 1974 roku, jednak na skutek zastrzeżeń zgłoszonych przez neurologa dra Johna W. Olneya oraz prawnika organizacji konsumenckiej Jamesa Turnera w sierpniu tego samego roku oraz po sprawdzeniu procedury badawczej zastosowanej w G.D. Searle, amerykański Urząd ds. Leków i Żywności 5 grudnia 1974 roku uchylił swoją zgodę. W roku 1985 firma G.D. Searle została nabyta przez koncern Monsanto, który wydzielił następnie z siebie Searle Pharmaceuticals i NutraSweet jako niezależne firmy.
Aspartam jest obecnie najniebezpieczniejszą substancją na rynku, jaką dodaje się do żywności.
Aspartam jest przyczyną ponad 75 procent negatywnych reakcji na występujące w żywności dodatki zgłaszanych do amerykańskiego Urzędu ds. Leków i Żywności. Wiele z tych reakcji ma bardzo poważny charakter, jak choćby napady apopleksji, a nawet śmierć, o czym w lutym 1994 roku doniósł raport Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej. Wśród 90 udokumentowanych symptomów wymienionych w raporcie znajdują sie między innymi: bóle głowy/migreny, zawroty głowy, apopleksje, mdłości, drętwienie, skurcze mięśni, przybieranie na wadze, wysypki, depresja, znużenie, rozdrażnienie, częstoskurcz, bezsenność, zaburzenia wzroku, utrata słuchu, palpitacje serca, trudności w oddychaniu, napady niepokoju, zaburzenia mowy, utrata smaku, szum w uszach, zaburzenia pamięci i bóle stawów.
Zdaniem naukowców oraz lekarzy badających negatywne skutki wywoływane przez aspartam, spożywanie tego środka może wywołać lub zaostrzyć przebieg następujących chorób: nowotwory mózgu, stwardnienie rozsiane, epilepsja, syndrom chronicznego zmęczenia, choroba Parkinsona, choroba Alzheimera, zaniki pamięci, chłoniak, wady wrodzone, cukrzyca.
W skład aspartamu wchodzą trzy związki chemiczne: kwas asparaginowy, fenyloalanina i metanol. Napisana przez Jamesa i Phyllis Balchów książka „Prescription for Nutritional Healing” („Recepta na leczenie żywnością”) zalicza aspartam do kategorii „chemicznych trucizn”. Jak się przekonamy, nie ma w tym krzty przesady.
KWAS ASPARAGINOWY (40% ASPARTAMU)
Dr Russell L. Blaylock, profesor neurochirurgii Uniwersytetu Medycznego w Missisipi, opublikował ostatnio książkę opisującą szczegółowo zniszczenia spowodowane spożywaniem nadmiernej ilości kwasu asparaginowego z aspartamu. (99 procent glutaminianu sodu to kwas glutaminowy. Zniszczenia, jakie on powoduje, są również omówione w książce Blaylocka). Blaylock przytacza blisko 500 naukowych źródeł, aby wykazać, że nadmiar występujących w żywności wolnych aminokwasów, takich jak kwas asparaginowy czy glutaminowy, wywołuje szereg poważnych, chronicznych zaburzeń neurologicznych oraz wiele innych niepokojących symptomów.
JAK ASPARTAM (I GLUTAMINIAN) DOKONUJE ZNISZCZEŃ?
Asparaginian i glutaminian działają w mózgu jak neuroprzekaźniki ułatwiając przepływ informacji z neuronu do neuronu. Nadmiar tych substancji w mózgu prowadzi do śmierci pewnych neuronów, gdyż umożliwia napływ zbyt dużej ilości wapnia do komórek. Nadmiar wapnia prowadzi z kolei do powstawania zbyt dużej liczby wolnych rodników, które zabijają komórki. Ponieważ nadmiar asparaginianu bądź glutaminianu może doprowadzić do uszkodzeń komórek nerwowych, substancje te nazywane są „toksynami pobudzającymi” – pobudzają komórki nerwowe do śmierci.
Kwas asparaginowy należy do aminokwasów. Przyjęty w wolnej postaci (nie związany z proteinami) znacznie podnosi poziom asparaginianu oraz glutaminianu w osoczu krwi.
Nadmiar asparaginianu i glutaminianu w osoczu krwi występujący wkrótce po spożyciu aspartamu albo produktów zawierających wolny kwas glutaminowy (prekursor glutaminianowy) prowadzi do wytworzenia wysokiego poziomu tych neuroprzekaźników w pewnych obszarach mózgu.
Nadmiar asparaginianu i glutaminianu w osoczu krwi występujący wkrótce po spożyciu aspartamu albo produktów zawierających wolny kwas glutaminowy (prekursor glutaminianowy) prowadzi do wytworzenia wysokiego poziomu tych neuroprzekaźników w pewnych obszarach mózgu.
Dzieje się tak, kiedy bariera naczyniowo-mózgowa (BBB5), która normalnie chroni mózg przed nadmiarem glutaminianu i asparaginianu, podobnie jak przed toksynami, (1) nie została w pełni wykształcona w dzieciństwie, (2) nie w pełni chroni wszystkie obszary mózgu, (3) jest uszkodzona na skutek stale powtarzających się, niekorzystnych warunków i (4) pozwala na pewien przeciek nadmiaru asparaginianu i glutaminianu do mózgu, mimo iż jest w pełni sprawna.
Nadmiar glutaminianu i asparaginianu z wolna zaczyna niszczyć neurony. Zdecydowana większość (ponad 75 %) komórek nerwowych w określonym obszarze mózgu zostaje uśmiercona, zanim pojawią się jakiekolwiek kliniczne objawy przewlekłej choroby. Do licznych schorzeń, których występowanie w udowodniony sposób wiąże się z uszkodzeniami wywołanymi przez długotrwałe oddziaływanie aminokwasu, należą między innymi: stwardnienie rozsiane, stwardnienie zanikowe boczne, utrata pamięci, zaburzenia hormonalne, utrata słuchu, epilepsja, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, hipoglikemia, otępienie towarzyszące AIDS, zmiany chorobowe mózgu i zaburzenia neuroendokrynologiczne.
Toksyny pobudzające stanowią wielkie zagrożenie dla dzieci, kobiet w ciąży, osób starszych oraz ludzi z przewlekłymi problemami zdrowotnymi. Nawet Federacja Amerykańskich Towarzystw Biologii Eksperymentalnej (FA-SEB), zazwyczaj naśladująca Urząd ds. Leków i Żywności, stwierdziła ostatnio, że „jest rzeczą rozsądną, aby kobiety w ciąży, niemowlęta i dzieci unikały dodatków zawierających kwas L-glutaminowy. Istniejące dowody potencjalnej reakcji wydzielania wewnętrznego, to jest podniesienie poziomu kortyzonu i prolaktyny, a także zróżnicowane reakcje mężczyzn i kobiet, wskazują na powiązanie neuroendokrynologiczne, toteż należy unikać podawania kwasu Lglutaminowego kobietom w wieku rozrodczym, jak również osobom cierpiącym na psychozę maniakalno-depresyjną”. Kwas asparaginowy z aspartamu wywiera na ciało takie same szkodliwe działanie, co kwas glutaminowy.
W chwili obecnej trwają dyskusje nad mechanizmem reakcji na nadmiar wolnego glutaminianu i asparaginianu. W raporcie skierowanym do FDA (Urząd ds. Leków i Żywności) do takich reakcji zaliczono: bóle głowy/migreny, mdłości, bóle brzucha, znużenie (blokada prawidłowego napływu glukozy do mózgu), problemy ze snem, zaburzenia widzenia, napady niepokoju, depresję i astmę.
Osoby cierpiące z powodu aspartamu często uskarżają się na utratę pamięci. Jak na ironię, w roku 1987 G.D. Searle, producent aspartamu, rozpoczął prace nad lekiem mającym zwalczyć utratę pamięci wywoływaną przez uszkodzenia, których przyczyną są aminokwasy.
Blaylock jest jednym z wielu naukowców oraz lekarzy wyrażających troskę z powodu zniszczeń wywoływanych przez pobudzające aminokwasy trafiające do organizmu w wyniku spożycia aspartamu i MSG. Jednym spośród licznego grona ekspertów, którzy wyrazili zaniepokojenie z powodu uszkodzeń wywoływanych przez asparaginiany i glutaminiany, jest specjalizująca się w projektowaniu badań dr psychologii eksperymentalnej Adrienne Samuels. Kolejnym z nich jest dr John Olney, profesor wydziału psychiatrii Szkoły Medycznej na Uniwersytecie Waszyngtońskim, naukowiec i badacz w dziedzinie neurologii, światowy autorytet w dziedzinie toksyn pobudzających. (W roku 1971 poinformował Searle, że kwas asparaginowy spowodował powstanie dziur w mózgu myszy). Do tej dwójki należy dodać także Francisa J. Waickmana, doktora medycyny, laureata nagród Rinkela i Formana, specjalisty w zakresie pediatrii, alergii oraz immunologii.
Inni naukowcy wyrażający podobne poglądy to doktor medycyny i dyplomowany patolog sądowy John R. Hain oraz doktor medycyny, członek Amerykańskiego Kolegium Lekarskiego i Kolegium Pulmonologii, specjalista diabetyk, H.J. Roberts, który wybrany został przez ogólnokrajowe czasopismo medyczne na „Najlepszego Lekarza w Stanach Zjednoczonych”.
Do tej grupy dodać należy także Johna Samuelsa, który opracował listę badań naukowych jednoznacznie wykazujących szkodliwość spożywania nadmiernych ilości wolnego kwasu asparaginowego i glutaminowego. Do tej długiej listy dodać można jeszcze wiele innych nazwisk.
FENYLOALANINA (50% ASPARTAMU)
Fenyloalanina jest aminokwasem występującym normalnie w mózgu. Osoby z genetycznym zaburzeniem (fenyloketonuria) nie mogą metabolizować fenyloalaniny. Prowadzi to do niebezpiecznie wysokiego poziomu fenyloalaniny w mózgu (niekiedy wręcz śmiertelnego).
Dowiedziono, że przyjmowanie aspartamu, zwłaszcza w połączeniu z węglowodanami, może nadmiernie podnieść poziom fenyloalaniny w mózgu nawet u osób nie cierpiących na fenyloketonurię. To wcale nie jest teoria. Wiele osób, które na przestrzeni długiego czasu spożyły duże ilości aspartamu i nie chorują na fenyloketonurię, mają podwyższony poziom fenyloalaniny w krwi.
Podwyższony poziom fenyloalaniny w mózgu może spowodować zmniejszenie ilości serotoniny, co z kolei prowadzi do zaburzeń emocjonalnych, np. depresji. Wyniki badań potwierdzają, że poziom fenyloalaniny we krwi uległ znacznemu podwyższeniu u ludzi, którzy systematycznie używali aspartamu. Nawet jednokrotne użycie aspartamu powodowało wzrost poziomu fenyloalaniny w krwi.
Zeznając przed Kongresem Stanów Zjednoczonych, dr Louis J. Elsas wykazał, że obecna w krwi fenyloalanina może koncentrować się w pewnych rejonach mózgu i że jest szczególnie niebezpieczna dla niemowląt oraz płodu. Zwrócił również uwagę na fakt, że fenyloalanina jest znacznie lepiej metabolizowana przez gryzonie niż ludzi.
Opis pewnego przypadku, w którym aspartam wywołał szczególnie wysoki poziom fenyloalaniny, został ostatnio przedstawiony przez Wednesday Journal w artykule zatytułowanym „Koszmar aspartamu”. John Cook wypijał od 6 do 8 dietetycznych napojów dziennie. Po pewnym czasie zaczęły go nękać zaniki pamięci oraz częste bóle głowy. Gdy w dalszym ciągu korzystał z tych napojów, stan jego uległ pogorszeniu. Doznawał raptownych zmian nastroju albo bez powodu wpadał nagle we wściekłość. Choć nie chorował na fenyloketonurię, badania krwi wykazały obecność fenyloalaniny w ilości 80 mg/dl. Doszło też do uszkodzeń mózgu, który zaczął nieprawidłowo funkcjonować. Po rezygnacji z zawierających aspartam napojów stan zdrowia Cooka uległ radykalnej poprawie.
Jak wykazuje w swojej książce Baylock, wczesne pomiary odkładającej się w mózgu fenyloalaniny skażone były błędem. Naukowcy, którzy badali później określone rejony mózgu, a nie średni rozkład w nim całym, spostrzegli znaczny wzrost poziomu fenyloalaniny. Szczególnie widoczny jest on w podwzgórzu, rdzeniu przedłużonym i ciele prążkowanym. Blaylock dochodzi do wniosku, że nagromadzenie w mózgu nadmiernej ilości fenyloalaniny może wywołać schizofrenię bądź sprawić, że człowiek staje się bardziej podatny na ataki apopleksji.
Tak więc w dłuższej perspektywie czasu nadmierne spożywanie aspartamu może przyczynić się do wzrostu sprzedaży środków przeciwdziałających zanikowi serotoniny, na przykład Prozacu oraz leków przeciwko schizofrenii i apopleksji.
METANOL (ALKOHOL DRZEWNY – TRUCIZNA) (10% ASPARTAMU)
Metanol jest śmiertelną trucizną. Niektórzy mogą go pamiętać jako truciznę, która wielu alkoholików doprowadziła do ślepoty bądź śmierci. Metanol zostaje stopniowo uwolniony w jelicie cienkim, gdy grupa metylowa aspartamu styka się z enzymem chymotrypsyną.
Wchłanianie metanolu przez organizm ulega znacznemu przyśpieszeniu, kiedy spożywa się go w wolnej postaci. Wolny metanol powstaje z aspartamu po podgrzaniu go do temperatury powyżej 30°C. Dochodzi do tego, jeśli zawierający aspartam produkt jest niewłaściwie przechowywany lub podgrzewany (np. wyroby „spożywcze” Jello).
Metanol rozkłada się w organizmie na kwas mrówkowy oraz formaldehyd. Formaldehyd jest śmiertelnie niebezpieczną neurotoksyną. W swojej ocenie metanolu Agencja Ochrony Środowiska stwierdza, że jest on „uznawany za truciznę o działaniu kumulacyjnym z uwagi na niewielki stopień wydalania po spożyciu. W organizmie utlenia się do formaldehydu i kwasu mrówkowego. Obie te substancje są toksyczne”. Maksymalna dawka dopuszczalna do spożycia wynosi 7,8 mg/dzień. Litr słodzonego aspartamem napoju zawiera około 56 mg metanolu. Zagorzali konsumenci zawierających aspartam produktów potrafią spożyć do 250 mg metanolu dziennie, czyli 32 razy więcej niż opracowany przez Agencję Ochrony Środowiska limit.
Do objawów zatrucia metanolem należy zaliczyć bóle i zawroty głowy, buczenie w uszach, mdłości, zaburzenia trawienno-jelitowe, osłabienie, dreszcze, zaniki pamięci, drętwotę i bóle kończyn, zaburzenia zachowania oraz zapalenie nerwów. Najbardziej znane symptomy zatrucia metanolem to problemy ze wzrokiem, obejmujące między innymi zamglenie obrazu, postępujące zawężenie pola widzenia i ciemność, uszkodzenia siatkówki i w końcu ślepotę. Formaldehyd jest znanym czynnikiem rakotwórczym, niszczy siatkówkę, wpływa na replikację DNA i powoduje wady płodu.
Z braku kilku enzymów ludzie są o wiele bardziej wrażliwi na toksyczne oddziaływanie metanolu niż zwierzęta. Z tego też powodu testy aspartamu bądź metanolu dokonywane na zwierzętach nie w pełni oddają zagrażające ludziom niebezpieczeństwo. Dr Woodrow C. Monte, dyrektor Laboratorium Żywności i Żywienia na Uniwersytecie Stanowym w Arizonnie, oświadczył: „Nie istnieją badania ludzi i ssaków pozwalające ocenić możliwe mutagenne, teratogenne czy kancerogenne efekty przewlekłego spożywania alkoholu metylowego”.
Nie wyjaśniona do końca kwestia bezpieczeństwa przy spożywaniu aspartamu tak bardzo nie dawała mu spokoju, że wystąpił z oskarżeniem przeciwko Urzędowi ds. Leków i Żywności, domagając się przesłuchania w tej sprawie. Zwrócił się do niego o „wstrzymanie się z akceptacją napojów, dopóki nie poznamy odpowiedzi na te ważne pytania. To nie w porządku, że składacie cały ciężar dowodu na barkach kilku osób, które ta sprawa obchodzi, ale których możliwości finansowe są ograniczone. Musicie pamiętać, że jesteście ostatnim szańcem obrony amerykańskiego społeczeństwa. Kiedy dopuścicie [aspartam] do stosowania, ja i moi koledzy nie będziemy mogli nic zrobić, aby odwrócić bieg rzeczy. Aspartam dołączy wówczas do sacharyny, związków siarki i Bóg jeden wie, ilu jeszcze innych wątpliwych substancji wynalezionych na szkodę człowieka i wprowadzonych do powszechnego użytku za zgodą rządu”. Wkrótce potem komisarz Urzędu ds. Leków i Żywności, Arthur Hull Hayes jr. zaakceptował stosowanie aspartamu w napojach gazowanych, a następnie przeszedł do pracy w G.D. Searle w pionie public relations.
Niektóre soki owocowe oraz napoje alkoholowe zawierają niewielkie ilości metanolu. Należy jednak pamiętać, że metanol nigdy nie występuje w odosobnieniu. W każdym przypadku obecny jest również etanol, zazwyczaj w znacznie większej ilości. Etanol spełnia u ludzi rolę odtrutki na toksyczne działanie metanolu.
Oddziały uczestniczące w operacji Pustynna Burza zostały „uraczone” ogromnymi ilościami słodzonych aspartamem napojów, które w słońcu Arabii Saudyjskiej ogrzewały się powyżej 30° C. Wielu żołnierzy wróciło do domu z licznymi zaburzeniami przypominającymi objawy zatrucia formaldehydem. Mógł się do tego przyczynić wolny metanol pochodzący z napojów słodzonych aspartamem. Inne substancje powstające z rozpadu aspartamu, jak choćby (omówiona poniżej) DKP14, również mogły mieć swój udział w powstaniu tego schorzenia.
Podejmując w roku 1993 decyzję, którą można określić jedynie jako nieodpowiedzialną, Urząd ds. Leków i Żywności zaaprobował aspartam jako składnik wielu produktów spożywczych, które są zawsze podgrzewane powyżej 30°C.
DWUKETOPIPERAZYNA (DKP)
DKP jest produktem ubocznym metabolizmu aspartamu i ma swój udział w powstawaniu nowotworów mózgu. Dr Olney zauważył, że DKP łącząc się w jelicie z grupą nitrozylową tworzy związek podobny do N-nitrozylomocznika, substancji bardzo silnie stymulującej rozwój nowotworów mózgu. Niektórzy autorzy utrzymują, iż DKP powstaje po spożyciu aspartamu. Nie jestem pewien, czy jest to podejście prawidłowe. Z całą pewnością wiadomo natomiast, że DKP tworzy się w płynnych produktach z zawartością aspartamu podczas ich długiego przechowywania.
Firma G.D. Searle testowała na zwierzętach bezpieczeństwo DKP. Urząd ds. Leków i Żywności odkrył liczne błędy w przeprowadzanych eksperymentach, w tym „błędy maszynowe, pomieszanie zwierząt, nie podawanie doświadczalnym zwierzętom leków, które powinne były otrzymać, oraz utratę patologicznych okazów z powodu niewłaściwego traktowania”. Te wadliwe procedury laboratoryjne mogą tłumaczyć, dlaczego zarówno zwierzęta poddawane testom, jak i kontrolne miały szesnastokrotnie więcej nowotworów mózgu niż należałoby oczekiwać po eksperymentach tej długości. Jak na ironię, wkrótce po tym, jak te błędy w doświadczeniach wyszły na jaw, FDA oparł się na wskazówkach G.D. Searle przy opracowywaniu norm pracy w laboratorium przeznaczonych dla przemysłu.
Zeznając przed Senatem Stanów Zjednoczonych, toksykolog FDA, dr Jacąueline Verrett wskazała DKP również jako przyczynę polipa macicy oraz zmian poziomu cholesterolu w krwi.
SCHORZENIA WYWOŁYWANE PRZEZ ASPARTAM
Składowe aspartamu mogą wywoływać szereg różnych chorób. Niektóre z nich rozwijają się stopniowo, inne, dają o sobie znać natychmiast, i to w sposób gwałtowny.
Ogromna liczba ludzi cierpi z powodu objawów wywoływanych przez aspartam, nie rozumiejąc, dlaczego żadne zioła czy pigułki nie przynoszą im ulgi. Część spożywających aspartam osób nie odczuwa początkowo żadnych skutków, ale po pewnym czasie nawet i one zaczynają narzekać z powodu zniszczeń wywołanych przez długotrwałe działanie pobudzających aminokwasów, fenyloalaniny, metanolu i DKP. Spośród mnóstwa schorzeń, do szczególnie poważnych zaliczam:
1. WADY WRODZONE
Dr Diana Dow Edwards przeprowadziła sponsorowane przez Monsanto badania nad możliwością powstawania wad wrodzonych na skutek spożywania aspartamu. Po uzyskaniu wstępnych danych potwierdzających niszczące działanie aspartamu, finansowanie dalszych badań zostało przerwane. Genetyk pediatra z Uniwersytetu Emory potwierdził, że aspartam powoduje wady wrodzone.
W książce While Waiting:A Prenatal Guidebook (W oczekiwaniu – poradnik przed urodzeniowy) George’a R. Verrilliego i Annę Marie Mueser znajduje się stwierdzenie, że aspartam podejrzewany jest o wywoływanie uszkodzeń mózgu u wrażliwych osób. Również płód może być narażony na wystąpienie takich efektów. Niektórzy badacze sugerują, że duże dawki aspartamu mogą powodować różne problemy, od zawrotów głowy i drobnych zmian w mózgu po niedorozwój umysłowy.
2. RAK (RAK MÓZGU)
W roku 1981 Satya Dubey, statystyk z FDA, stwierdził, że dane na temat wywoływania raka mózgu przez aspartam są tak niepokojące, że nie może akceptować dopuszczenia NutraSweetu do spożycia. W dwuletnich badaniach przeprowadzonych przez producenta aspartamu, u dwunastu spośród 320 szczurów otrzymujących normalne pożywienie z dodatkiem aspartamu rozwinęły się guzy mózgu, podczas gdy w grupie zwierząt kontrolnych nie pojawiły się one ani razu. Pięć z owych dwunastu guzów rozwinęło się u szczurów otrzymujących małe dawki aspartamu. Akceptacja aspartamu stanowi naruszenie Poprawki Delaneya mającej zapobiegać obecności substancji rakotwórczych, takich jak metanol (formaldehyd) i DKP, w naszej żywności. Dr Adrian Gross, nieżyjący już toksykolog z FDA, zeznał przed Kongresem Stanów Zjednoczonych, że aspartam może powodować guzy mózgu. Z tego powodu FDA nie miał prawa ustalać dopuszczalnej dziennej dawki na jakimkolwiek poziomie. W swoich zeznaniach stwierdził, że badania przeprowadzone w firmie Searle były „w znacznej mierze niewiarygodne” oraz że „przynajmniej jeden z tych testów wykazał ponad wszelką wątpliwość, że aspartam może wywoływać guzy mózgu u zwierząt doświadczalnych. Swoje wystąpienie zakończył pytaniem: „Skąd bierze się wyraźna niechęć FDA do zastosowania wobec tego spożywczego dodatku tak zwanej Poprawki Delaneya do Ustawy o Żywności, Lekach i Kosmetykach?… Jeśli sam FDA narusza prawo, kto ma chronić zdrowie społeczeństwa?”
W połowie lat siedemdziesiątych odkryto, że producent aspartamu na kilka sposobów fałszował wyniki badań. Jedna z oszukańczych technik polegała na wycinaniu guzów doświadczalnym zwierzętom i ponownym włączaniu ich do eksperymentu. W innym przypadku padłe zwierzęta wymieniano w sprawozdaniu wśród osobników, które przeżyły eksperyment. Należy zatem przyjąć, że dane dotyczące guzów mózgu są w rzeczywistości jeszcze gorsze, niż to przedstawiano. Ponadto były pracownik producenta aspartamu, Raymond Schroeder, poinformował 13 lipca 1977 roku FDA, iż cząsteczki DKP były tak duże, że szczury mogły odróżniać je od zwykłego pożywienia.
Co ciekawe, liczba przypadków guza mózgu u osób powyżej 65 roku życia między rokiem 1973 a 1990 zwiększyła się o 67 procent. Liczba nowotworów mózgu we wszystkich grupach wiekowych wzrosła o 10 procent. Największy wzrost miał miejsce w latach 1985-1987.
W swojej książce „Aspartame (Nu-tra Sweet): Is It Safe?” („Aspartam (NutraSweet) – czy to jest bezpieczne?”) Roberts udowadnia, że aspartam może spowodować szczególnie niebezpieczną odmianę raka – pierwotnego chłoniaka mózgu.
3. CUKRZYCA
Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne zaleca tę chemiczną truciznę osobom chorym na cukrzycę. Według H.J. Robertsa, specjalisty w dziedzinie diabetyki, członka ADA i autorytetu w dziedzinie sztucznych słodzików, aspartam:
1. przyśpiesza wystąpienie klinicznych objawów cukrzycy,
2. pogarsza możliwość kontrolowania choroby u pacjentów przyjmujących insulinę i leki doustne,
3. wzmaga towarzyszące cukrzycy powikłania, takie jak retynopatia, zaćma, neuropatia i gastropareza,
4. powoduje drgawki.
W oświadczeniu poświęconym używaniu produktów zawierających aspartam przez osoby z cukrzycą oraz hipoglykemią, Roberts stwierdził: „Niestety, wielu moich pacjentów, jak również tych, którzy przychodzili do mnie na konsultacje, miało poważne komplikacje metaboliczne, neurologiczne i inne, które przypisać można wyłącznie używaniu produktów zawierających aspartam.
Przejawiało się to utratą kontroli nad cukrzycą, wzmożeniem hypoglikemii, wystąpieniem domniemanych „reakcji na insulinę” (w tym również drgawek) będących w istocie reakcją na aspartam oraz przyśpieszeniem, pogorszeniem bądź symulacją powikłań diabetologicznych (zwłaszcza upośledzenia widzenia i neuropatii), a także gwałtownym ustąpieniem tych objawów po rezygnacji z aspartamu i szybkim powrocie problemów z chwilą, gdy pacjent świadomie lub nie ponownie sięgał po produkty zawierające aspartam”.
I dalej dodaje:
„Ubolewam, że inni lekarze i ADA nie biorą pod uwagę tych powtarzających się ustaleń opisanych w moich z gruntu neutralnych publikacjach i nie ostrzegają pacjentów oraz konsumentów”.
Blaylock stwierdził, że pobudzające toksyny, takie jak te występujące w aspartamie, mogą przyśpieszyć rozwój cukrzycy u osób genetycznie podatnych na tę chorobę.
4. ZABURZENIA EMOCJONALNE
Niezależne badania efektów, jakie aspartam wywołuje u osób z zaburzeniami nastroju, przeprowadził ostatnio dr Ralph G. Walton. Ponieważ jego praca nie była finansowana/kontrolowana przez producentów aspartamu, NutraSweet Company odmówiła mu sprzedaży tego środka. Walton był zmuszony zaopatrzyć się w aspartam gdzie indziej.
Doświadczenia wykazały znaczy wzrost poważnych symptomów u osób spożywających aspartam. Ponieważ niektóre objawy okazały się bardzo ciężkie, Institutional Review Board musiała przerwać dalsze badania. Trzech spośród uczestników powiedziało, że ulegli „zatruciu” aspartamem.
Walton skonkludował to, mówiąc, że „osoby z zaburzeniami nastroju są szczególnie wrażliwe na ten sztuczny słodzik i tego rodzaju ludziom należy odradzać jego używanie”. Świadom tego, że eksperymentu nie można powtórzyć z powodu zagrożenia, jakie stwarza dla uczestników, Walton oznajmił ostatnio:
„Wiem, że aspartam wywołuje apopleksję. Jestem też przekonany, że powoduje zmiany zachowania. Bardzo mnie złości, że ta substancja znajduje się na rynku. Osobiście poddaję w wątpliwość wiarygodność wszelkich badań finansowanych przez NutraSweet”.
Istnieją liczne relacje przypadków stwierdzenia niskiego poziomu serotoniny w mózgu, depresji oraz innych zaburzeń emocjonalnych, których wystąpienie łączono z aspartamem i które często ustępowały po zaprzestaniu używaniu tego środka. Badacze wskazują, że podwyższony poziom fenyloalaniny w mózgu, występujący u chorych na fenyloketonurię, prowadzi do spadku poziomu neuroprzekaźnika serotoniny, co pociąga za sobą szereg zaburzeń emocjonalnych. Zeznając przed Senatem Stanów Zjednoczonych, dr William M. Pardridge z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA) stwierdził, że picie przez młodzież czterech szesnasto uncjowych (ok. 0,5 1) butelek dietetycznych napojów gazowanych dziennie prowadzi do dużego wzrostu poziomu fenyloalaniny.
5. EPILEPSJA – APOPLEKSJA
Liczba spowodowanych przez aspartam ataków jest duża i stale rośnie, a tymczasem Fundacja Epilepsji promuje aspartam jako bezpieczny środek. W Massachusetts Institute of Technology przebadano 80 osób, które doznały ataku po spożyciu aspartamu. Community Nutrition Institute doszedł do następujących wniosków: „Tych osiemdziesiąt przypadków pasuje do opracowanej przez FDA definicji zagrożenia zdrowia publicznego, co wymaga od FDA szybkiego usunięcia produktu z rynku”.
Zarówno magazyn sił powietrznych Flying Safety, jak i pismo marynarki wojennej Navy Physiology opublikowały artykuły ostrzegające przed wieloma zagrożeniami związanymi z aspartamem, w tym przed szkodliwymi efektami kumulatywnymi metanolu oraz zwiększonym ryzykiem powstania wad wrodzonych. W artykułach tych jest także mowa o tym, że aspartam może zwiększać podatność pilotów na ataki apopleksji i zawroty głowy.
Dwadzieścia artykułów przestrzegających przed spożywaniem aspartamu podczas lotu ukazało się również w National Business Aircraft Association Digest (1993), Aviation Medical Bulletin (1988), The Aviation Consumer (1988), Canadian General Aviation News (1990), Pacific Flyer (1988), General Aviation News (1989), Aviation Safety Digest (1989) oraz Plane Pilot (1990).
Ulotka przestrzegająca przed aspartamem była również rozpowszechniana podczas 57 dorocznego zjazdu Aerospace Medical Association (Gaffney, 1986).
Ostatnio uruchomiono gorącą linię dla pilotów cierpiących na ostre dolegliwości po spożyciu aspartamu. Przeszło sześciuset pilotów zameldowało o swoich symptomach, wśród których były nawet ataki padaczki w kabinie samolotu wywołane przez aspartam.
Oryginalne badania aspartamu przeprowadził w roku 1969 niezależny naukowiec, dr Harry Waisman. Studiował on wpływ aspartamu na niemowlęta naczelnych. Z grupy siedmiu małp jedna zmarła po 300 dniach, a pięć innych miało ataki padaczki. Te negatywne odkrycia nie zostały oczywiście przedstawione FDA w trakcie procesu zatwierdzania aspartamu.
DLACZEGO O TYM NIE SŁYSZYMY?
Powody, dla których wielu ludzi nie słyszy o poważnych reakcjach organizmu na aspartam, można podzielić na dwie zasadnicze grupy:
1. Brak świadomości społecznej. O wywołanych przez aspartam chorobach nie pisze się w gazetach, ponieważ nie przyciągają one uwagi opinii publicznej jak na przykład katastrofy lotnicze. Dzieje się tak dlatego, że przypadki takie występują pojedynczo w tysiącu różnych miejsc na terenie Stanów Zjednoczonych.
2. Większość ludzi nie kojarzy dostrzeżonych u siebie objawów z długotrwałym spożywaniem aspartamu. Osoby, które uśmierciły znaczny procent swoich komórek mózgowych, co doprowadziło następnie do powstania przewlekłej choroby, nie są w stanie powiązać takich dolegliwości ze spożywaniem aspartamu. Sposób, w jaki aspartam został dopuszczony do stosowania, stanowi doskonałą lekcję tego, jak chemiczne i farmaceutyczne firmy potrafią manipulować rządowymi agencjami w rodzaju FDA, „łapówkarskimi” organizacjami pokroju American Dietetic Association, a także oddziaływać na społeczność naukową za pomocą wadliwych czy wręcz oszukańczych badań sponsorowanych przez producentów aspartamu.
Erik Millstone, badacz z Science Policy Research Unit na Uniwersytecie w Sussex, zgromadził tysiące stron dowodów, w tym niektóre na podstawie Ustawy o Wolności Informacji potwierdzających, że:
1. Laboratoryjne testy fałszowano, a zagrożenia ukrywano.
2. Zwierzętom usuwano guzy, a sztuki padłe „ożywały” w laboratoryjnych rejestrach.
3. Do FDA trafiały fałszywe bądź wprowadzające w błąd oświadczenia.
4. Dwaj prawnicy, którym powierzono zadanie przygotowanie oskarżenia o oszustwo przeciwko producentowi aspartamu, dogadali się z jego firmą prawniczą, pozwalając, aby zadziałał przepis o przedawnieniu.
5. Szef FDA zlekceważył sprzeciwy własnej rady naukowej. Wkrótce po podjęciu tej decyzji objął posadę w Burson-Marsteller, firmie dbającej o public relations G.D. Searle.
Publiczna Rada Kontroli (PBoI) powstała w roku 1980. W jej skład weszło trzech naukowców, którzy rozpatrywali protesty Olneya i Turnera przeciwko akceptacji aspartamu. Rada jednogłośnie wypowiedziała się przeciwko dopuszczeniu aspartamu. Tymczasem szef FDA, dr Arthur Hull Hayes jr. powołał pięcioosobową Komisję Naukową, która miała sprawdzić ustalenia PBoI. Kiedy stało się jasne, że Komisja podtrzyma decyzję PBoI stosunkiem głosów 3 do 2, do jej składu dodano jeszcze jedną osobę, przez co głosowanie nie przyniosło rozstrzygnięcia. Dało to szefowi FDA sposobność przechylenia głosowania na swoją korzyść i wydanie w roku 1981 zgody na stosowanie aspartamu w wyrobach suchych.
Dr Jacąueline Verrett, przełożona wydziału naukowego w Biurze Żywności FDA, poddała kontroli skład zespołu utworzonego w sierpniu 1977 w celu przeanalizowania Raportu Bresslera (dotyczącego nadużyć, jakich dopuszczono się w G.D. Searle podczas poprzedzających aprobatę testów) i powiedziała:
„Było całkiem oczywiste, że gdzieś po drodze urzędnicy próbowali ukryć prawdę”.
W roku 1987 Verrett zeznawała przed Senatem Stanów Zjednoczonych, stwierdzając wówczas, że eksperymenty prowadzone przez G.D. Searle okazały się „katastrofą”. Oświadczyła, że jej zespół został poinstruowany, aby nie wypowiadał jakichkolwiek komentarzy ani nie przejmował się wartością wyników doświadczeń. Wyjaśniła też, że na pytania dotyczące wad wrodzonych nie uzyskała odpowiedzi. W dalszym ciągu swojej wypowiedzi zwróciła uwagę na fakt, że dowiedziono wpływu DKP na powstawanie polipów macicy i zmianę poziomu cholesterolu w krwi, a także na to, że podwyższanie temperatury produktu prowadzi do wzmożonego wytwarzania DKP.
OBROTOWE DRZWI
FDA i producenci aspartamu na drugie lata wprawili w ruch obrotowe drzwi zatrudnienia. Oprócz szefa FDA i dwóch prawników, którzy objęli stanowiska w firmach powiązanych z G.D. Searle, także czterech innych urzędników FDA uczestniczących w procesie aprobowania aspartamu w latach 1979-1982 otrzymało posady w przedsiębiorstwach współpracujących z NutraSweet. Byli to Zastępca Komisarza FDA, Specjalny Asystent Komisarza FDA, Dyrektor Biura Żywności i Toksykologii oraz prawnik uczestniczący w pracach Publicznej Rady Kontroli (PBoI).
Ważne jest, abyśmy uświadomili sobie, że podobne praktyki stosowane są od dziesięcioleci. Townsend Letter for Doctors (nr 11, 1992) ujawnił, że 37 spośród 49 czołowych postaci FDA po opuszczeniu macierzystej jednostki podjęło pracę w firmach, które przedtem kontrolowały. Ponadto 150 urzędników FDA posiada akcje firm farmaceutycznych, których produkty podlegały kontroli FDA. Wiele organizacji oraz uczelni otrzymuje znaczne kwoty od firm powiązanych z NutraSweet Association, grupą firm promujących używanie aspartamu. W styczniu 1993 roku Amerykańskie Towarzystwo Dietetyczne otrzymało 75 000 dolarów dotacji od Nutra-Sweet Company. Amerykańskie Towarzystwo Dietetyczne oświadczyło, że NutraSweet Company pisze wydawane przez nie broszury.
Także wiele innych „niezależnych” organizacji oraz badaczy uzyskuje wielkie sumy pieniędzy od producentów aspartamu. Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne otrzymało pokaźne środki od NutraSweet, między innymi na prowadzenie szkoły kucharskiej w Chicago (zapewne po to, aby nauczyć diabetyków gotowania z użyciem NutraSweet).
Pewien badacz z Nowej Anglii, który kiedyś wskazywał niebezpieczeństwa płynące ze stosowania aspartamu, jest dzisiaj konsultantem Monsanto. Inny badacz z południowego zachodu USA zajmował się zagrożeniami płodu ze strony aspartamu. Dociekliwy reporter odkrył, ze nakazano mu trzymać język za zębami, o ile nie chce stracić dużego stypendium od producenta dietetycznej coli wchodzącego w skład NutraSweet Association.
Co robi FDA, aby ochronić konsumenta przed niebezpieczeństwem aspartamu? Zupełnie nic!
W roku 1992 FDA zezwoliła na stosowanie aspartamu w napojach zaprawianych słodem, płatkach śniadaniowych, zimnych deserach i nadzieniach. W roku 1993 zezwoliła na dodawanie aspartamu do miękkich i twardych cukierków, napojów bezalkoholowych, herbat, soków owocowych oraz koncentratów, wyrobów piekarniczych, wszelkiego rodzaju polew, lukrów i nadzień do tych wyrobów.
W roku 1991 zakazała z kolei importu stevii. Proszku z tych liści używano od stuleci jako alternatywnego słodzika. Jest on stosowany szeroko w Japonii, gdzie nie wywołuje jakichkolwiek efektów ubocznych. Naukowcy badający stevię twierdzą, że jest ona zupełnie niegroźna dla ludzi, o czym dobrze wiadomo w wielu częściach świata, gdzie nie jest ona zabroniona. Wszyscy ludzie, z którymi rozmawiałem na ten temat, są przekonani, że zakaz stosowania stevii wprowadzono po to, aby wyprzeć ten produkt z amerykańskiego rynku i otworzyć drogę do wzrostu sprzedaży aspartamu.
Co robi amerykański Kongres, żeby uchronić konsumenta przed groźbą aspartamu? Absolutnie nic!
Spożycie aspartamu stwarza problemy nie tylko w USA. Środek ten jest sprzedawany w przeszło siedemdziesięciu krajach świata.
Mówiono mi, że aspartam można znaleźć nawet w produktach, na etykiecie których nie jest on wyszczególniony. Szczególną ostrożność należy zachować wobec leków i środków uzupełniających. Uzyskałem informacje, że nawet tak znani producenci jak Twinlabs dodają do swoich wyrobów aspartam.
Przytoczone przeze mnie informacje stanowią zaledwie wierzchołek góry lodowej. Na wypadek, gdyby czytelnik chciał dowiedzieć się czegoś więcej, podaję poniżej listę materiałów źródłowych.
Autor: Mark D. Gold
Tłumaczenie: Mirosław Kościuk
Źródło: „Nexus” nr 2/1998
Tłumaczenie: Mirosław Kościuk
Źródło: „Nexus” nr 2/1998
ZALECANE LEKTURY
1. Russell L. Baylock, „Excitotoxins: The Taste that Kills” („Pobudzające toksyny – smak który zabija”), Health Press, Santa Fe, New Mexico, USA, 1994. (Jedna z najlepszych książek na temat pobudzających toksyn).
2. H. J. Roberts, M. D., „Aspartame (NutraSweet): Is It Safe?” („Aspartam (NutraSweet): Czy to jest bezpieczne?”).
3. „Sweet’ner Dearest”.
4. Mary Nash Stoddard (ed.), „Bittersweet Aspartame: A Diet Delusion” („Gorzko-słodki aspartam: Dietetyczna iluzja”).
5. „The Aspartame Consumer Safety Network, „The Aspartame Consumer Safety Network Synopsis”.
6. Dennis Remington, M. D., Barbara Higa, R. D., „The Bitter Truth About Artificial Sweeteners” („Gorzka prawda o sztucznych słodzikach”).
środa, 19 sierpnia 2020
Mój Ormus i kombucha
Trzeba zadbać o odporność za wczasu, Dobrze odżywiony organizm na poziomie komórkowym jest tego gwarancją. Minerały i witaminy to podstawa, Pomocny w tym jest na pewno Ormus i kombucha, pomagają też w odwapnianiu szyszynki, naszego trzeciego oka.
Mogę odstąpić: Kontakt
e-mail: ryszardpiotrnisza@gmail.com
Świnka morska na talerzu. Tabu? Jedne kochasz drugie jesz, dlaczego?Inni robią odwrotnie.
Świnka morska na obiad, czyli tabu na talerzu
Opublikowano: 30.10.2015 | Kategorie: Kultura i sport, Publicystyka, Społeczeństwo
Na mięso ze świnki morskiej – jadane w Ameryce Południowej – popatrzymy raczej z niechęcią. Popularne w Azji potrawy z psa są dla nas wręcz barbarzyństwem. Kulinarne tabu w dużej mierze kształtują nasz jadłospis. Możliwe, że wkrótce będziemy musieli przełamać niektóre z nich i sięgnąć po larwy, termity czy chrabąszcze. Już teraz robakami żywi się 1/3 ludzkości, bo są tanie w hodowli i bogate w białko.
Choć dziś może nam się to wydawać nieco zaskakujące, to wielu mitologiach idealny świat, był światem bez jedzenia. Aby żyć, nie trzeba było jeść. Niejedzenie pozwalało uniknąć konieczności – objętej bardzo silnym tabu – konieczności wydalania. Z tego powodu jedzenie również stało się jednym z pierwszych i podstawowych obszarów tabu.
Choć dziś może nam się to wydawać nieco zaskakujące, to wielu mitologiach idealny świat, był światem bez jedzenia. Aby żyć, nie trzeba było jeść. Niejedzenie pozwalało uniknąć konieczności – objętej bardzo silnym tabu – konieczności wydalania. Z tego powodu jedzenie również stało się jednym z pierwszych i podstawowych obszarów tabu.
W zależności od obszaru kulturowego kulinarne tabu dotyczą dzisiaj najróżniejszych żywieniowych zwyczajów i potraw. Z jednym wyjątkiem. „Jednym ze stosunkowo niewielu uniwersalnych tabu kulinarnych jest kanibalizm. Większości z nas kojarzy się on jednoznacznie ze zwierzęceniem, dzikością, barbarzyństwem” – mówiła kulturoznawca dr Aleksandra Drzał-Sierocka podczas wykładu wygłoszonego w ramach Festiwalu Nauki w Warszawie, poświęconego kulinarnym tabu.
W różnych rejonach świata można jednak natknąć się na praktykowanie kanibalizmu rytualnego. W niektórych kulturach jest to endokanibalizm, czyli zjadanie ciał bliskich, po to aby się z nimi ostatecznie zjednoczyć. Drugi rodzaj to egzokanibalizm, czyli zjadanie ciała wrogów. „To ostateczny dowód, że się kogoś pokonało. Pokonało się go, zabiło i jeszcze na końcu – na dowód ostatecznego upokorzenia – zjadło” – wyjaśniła dr Drzał-Sierocka.
W naszej kulturze – pewnym elementem kanibalizmu, choć najczęściej nie traktujemy tego w takiej kategorii – jest spożywanie mleka matki. „Niemal wszyscy na mleku matki wzrastamy i się wychowujemy. Tymczasem jest to pochłanianie wydzieliny ciała ludzkiego, więc jednak wkraczamy tutaj w obszar kanibalizmu” – zwróciła uwagę prelegentka.
Jednym z najbardziej powszechnych tabu jest zakaz jedzenia domowych pupili. Jednak i tutaj wszystko zależy od rejonu świata. Świnki morskie jedzone są w Ekwadorze, Boliwii, Peru, Paragwaju. Ich mięso jest bowiem bogate w białko i ma niską zawartość tłuszczu. W dodatku hodowla świnki morskiej jest stosunkowo tania. „Jeśli skoncentrowalibyśmy się tylko na tym co racjonalne, to nikt z nas nie powinien mieć wątpliwości, że świnka morska jest do jedzenia. Tymczasem dla nas świnka morska jest raczej po to, aby ją trzymać w domowym akwarium. Takim granicznym przykładem jest też królik. Chociaż coraz częściej jego mięso można spotkać na naszych talerzach, ale cały czas istnieje grupa osób, która ma opory przed zjedzeniem go. Zwłaszcza, jeśli hodował królika jako zwierzę domowe, to go raczej nie tknie” – podkreśliła kulturoznawca.
Jednak już w przypadku psów natychmiast pojawiają się inne reakcje, niż w przypadku świnki morskiej. „O jedzeniu świnki powiemy, że to niedorzeczne. O jedzeniu psa, że to wręcz nieetyczne, niemoralne. To przecież nasz wierny towarzysz” – mówiła prelegentka. Jak zaznaczyła, to jak daleko sięga ten rodzaj tabu w naszej kulturze podkreśla fakt „językowego braku”. „W ogóle nie wiedzielibyśmy jak nazwać mięso z psa. Chyba psinina byłaby tutaj odpowiednia, bo przecież nie psina” – zauważyła.
Niejadalne są też te zwierzęta, których się brzydzimy, które kojarzą się nam z czymś brudnym, nieczystym. Klasycznym przykładem mogą być owady, szczury czy nietoperze. „Tymczasem owady zjada mniej więcej 1/3 ludności na świecie, około 2 mld ludzi. Głównie chrząszcze, gąsienice, mrówki, termity, świerszcze, chrabąszcze, koniki polne i oczywiście larwy” – wyliczała dr Drzał-Sierocka. Owady, które określamy mianem robaków, mają bardzo wysoką zawartość białka, właściwie nie zawierają tłuszczu i są bardzo tanie w hodowli. Dlatego coraz częściej pojawiają się głosy, że to owady są kulinarną przyszłością ludzkości. „To właściwie już by się stało, gdyby nie tabu. Robaki nie są przecież do jedzenia, są brzydkie, brudne i obrzydliwe” – opisuje badaczka.
Nie akceptujemy też jedzenia pewnych fragmentów zwierzęcia. Przede wszystkim dotyczy to organów związanych z rozrodczością i płodnością. W dużej mierze są to też oczy, chociaż np. w niektórych regionach Syberii są one rarytasem. „Gotuje się całą baranią głowę, a oczy dostaje zwykle jakiś honorowy gość, albo gospodarz domu. U nas jest to temat wciąż objęty tabu. Trzeba jednak przyznać, że w ostatniej dekadzie widać triumfalny powrót podrobów na nasze stoły. To już nie jest wstydliwa wątróbka, albo cynaderki. To znowu stają się dania, które można jeść bez wstydu” – podkreśliła dr Drzał-Sierocka.
W naszym kręgu kulturowym raczej nie jada się też zepsutego jedzenia. Co jednak z ogórkami kiszonymi, kapustą kiszoną, francuskimi i śmierdzącymi, spleśniałymi serami? „Po lądowaniu Aliantów w Normandii podobno bardzo poważnie ucierpiały serownie. Żołnierze alianccy czując ich smród nie zaglądali nawet często do środka, tylko od razu je wysadzali, zakładając że są to trupiarnie” – opisała prelegentka.
To jak płynna jest granica między tym, co jest objęte tabu, a co już nie pokazuje przykład małych prosiąt, które zawinięte w folie w całości sprzedawała jedna z sieci handlowych. Po silnej fali protestów wycofała je ze sprzedaży. „Ofoliowana, mała świnka na sklepowych półkach trafiła na silny opór. Jeśli jednak ta sama martwa świnka wjedzie na weselny stół z jabłkiem w pysku, to nie ma już problemu, bo nakładają się nam na to inne skojarzenia i inny odbiór” – zauważyła dr Drzał-Sierocka.
Autorstwo: Ewelina Krajczyńska
Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406653,swinka-morska-na-obiad-czyli-tabu-na-talerzu.html
Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406653,swinka-morska-na-obiad-czyli-tabu-na-talerzu.html
wtorek, 18 sierpnia 2020
Wątroba – dlaczego jest ważna i jak ją oczyścić?
Większość z nas w ogóle o niej nie myśli, dopóki wyraźnie nie da nam do zrozumienia, że ją krzywdzimy. A następuje to późno, bo jest ona organem niezwykle cierpliwym, o ogromnych zdolnościach regeneracyjnych. Niestety zła dieta i szkodliwe nałogi znacznie tę zdolność ograniczają. Trzeba ją wtedy wspomóc w oczyszczaniu z toksyn, a znów będzie pracowała bez zarzutu.
Wątroba odpowiada m.in. za przemianę materii – przekształca węglowodany, czyli złożone cukry, w glukozę – paliwo dla wszystkich komórek organizmu, utrzymuje na właściwym poziomie stężenie składników pokarmowych we krwi, aby zapewnić odpowiednie zaopatrzenie mózgu i pozostałych organów.
Magazynuje ich nadmiar, a także witaminy A, D, B12 do chwili, aż będą potrzebne, a potem uwalnia je do krwi, gromadzi żelazo oraz miedź i wytwarza czynniki krzepnięcia krwi, jako narząd wydalniczy i odtruwający filtruje przepływającą krew i oczyszcza ją z substancji szkodliwych – resztek komórek, starych krwinek. Przemienia amoniak w mocznik, rozkłada insulinę i inne hormony. Neutralizuje je i wydala z żółcią lub przekazuje w postaci zobojętnionej do krwi, która przenosi je do nerek, skąd są wydalane z moczem – odtruwa cały organizm, oczyszcza go ze szkodliwych produktów przemiany materii, a także innych toksyn.
Jednym z niezwykle ważnych zadań wątroby jest produkowanie żółci, która drogami żółciowymi doprowadzana jest do dwunastnicy. Żółć pełni nieocenioną rolę w trawieniu tłuszczów, niezwykle istotną dla oddzielenia zbytecznych i trujących substancji. Jeśli żółci jest za mało, następuje problem z pozbyciem się owych szkodliwych resztek, zaczynają się one odkładać w ciele, powodując rozmaite dolegliwości, takie jak podobne do kolki bóle jelitowe, silne wrażenie ucisku w prawej stronie nadbrzusza, mdłości, wzdęcia, uczucie pełności lub brak apetytu.
Występują wówczas zaburzenia funkcjonalne pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych. Leczy się je za pomocą środków żółciopędnych, czyli poprawiających pracę woreczka żółciowego i stymulujących wytwarzanie żółci. Należy do nich wiele ziół, m.in. ostropest plamisty, majeranek, werbena czy mniszek. Rośliny i zioła o smaku gorzkim zawierają tzw. substancję goryczkową, zbawiennie wpływającą na wątrobę.
Jednym ze skutków zaburzeń produkcji i przepływu żółci w naszym organizmie jest tworzenie się kamieni w pęcherzyku żółciowym – dzieje się tak wtedy, gdy zamiast swobodnie przepływać do jelita, ulega ona zastojowi, magazynowaniu i zagęszczeniu. Jeśli owa zagęszczona żółć zawiera za dużo cholesterolu i innych zanieczyszczeń, zestalają się one w kryształy – czyli owe kamienie. Najczęściej następuje to wskutek nieprawidłowego odżywiania się przez długi czas – zbiera się wówczas tyle szkodliwych resztek, że żółć nie nadąża z ich rozkładaniem i transportowaniem. Ważne dla wątroby jest unikanie pokarmów ciężko strawnych, rozmaitych używek jak alkohol czy leków chemicznych – przy najbłahszej okazji albo i bez niej, sięgamy po środki przeciwbólowe.
Co jest w jadłospisie przeciętnego człowieka? Fast foody, ociekające tłuszczem, grillowane najtańsze mięso ze zwierząt żywionych sztuczną, wzbogacaną chemicznie karmą. A pragnienie gasi się słodzonymi, gazowanymi napojami. Ponadto większość żywności wysoko przetworzonej zawiera dziś konserwanty, barwniki syntetyczne, emulgatory i oleje rafinowane. Wątroba jest cierpliwa i do pewnego momentu nie boli. Jej dolegliwości objawiają się często w taki sposób, że w ogóle ich z tym organem nie kojarzymy. Są to oprócz tych wymienionych wcześniej: zmęczenie, świąd skóry, problemy z koncentracją czy bóle mięśniowo-stawowe. Kto się domyśli, że te symptomy to skarga wątroby?
Propozycja? Wróćmy do dawnych dobrych zwyczajów – jedzmy jak najwięcej świeżych warzyw i owoców, zrezygnujmy z tłuszczów zwierzęcych, przyprawiajmy potrawy ziołami, pijmy świeżo wyciśnięte soki warzywne i owocowe (np. kuracja sokami Michała Tombaka), a także napoje ziołowe. Pamiętajmy również, że mamy do dyspozycji mnóstwo roślin pozwalających zwalczać problemy “wątrobowe”, których już zdążyliśmy się nabawić, np. ostropest plamisty, karczoch, mniszek lekarski, dymnica pospolita, dziurawiec, korzeń rzodkwi, galgant, krwawnik, bylica piołun, glistnik jaskółcze ziele czy cykoria.
Autorstwo: Preston
Na podstawie: Arkadia-Polania.pl
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Na podstawie: Arkadia-Polania.pl
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl
Opublikowano: 17.08.2020 | Kategorie: Publicystyka, Zdrowie
poniedziałek, 17 sierpnia 2020
Nie jestem pewny... Czy ja to dobrze rozumiem
Nie jestem pewny... Czy ja to dobrze rozumiem? 🧐
1. Dzieci mają iść do szkoły, bo w szkole jest bezpiecznie.
2. Dziadkowie nie powinni przyprowadzać ani odbierać dzieci, bo to dla nich niebezpieczne.
3. Dzieci mogą chodzić po szkole, wśród innych uczniów i nauczycieli i nie stanowią dla siebie zagrożenia.
4. Ja wchodząc do szkoły muszę założyć maskę, bo stanowię zagrożenie.
5. Ja stanowię zagrożenie, więc muszę wejść w masce, ale moje dziecko żyjąc ze mną pod jednym dachem nie stanowi zagrożenia, więc nie musi jej w szkole nosić.
6. W autobusie można siadać tylko co drugie krzesło, a stać w ogóle nie wolno, ale dzieci muszą dojeżdżać do szkoły autobusami, które do marca zawsze pękały w szwach. Oczywiście muszą też zachować 2m odstępu od współpasażera.
7. Uczniowie z okręgów czerwonych także muszą dojeżdżać do szkoły, zachowując przy tym 4m odległości od współpasażera. Tymi samymi autobusami, które do marca pękały w szwach.
8. Autobus jadący z okręgu zielonego, przez czerwony, do innego zielonego, na środkowej trasie powinien mieć o połowę mniej pasażerów, nawet jeśli wszyscy jadą z punktu A do punktu Z i nikt nie wsiada, oraz nie wysiada po drodze.
9. Mieszkający w strefie czerwonej, stanowiący źródło zakażenia, chodzący w masce po ulicy, przekraczając strefę, gdy np. jedzie do pracy (do zielonej) zdejmuje maskę na miejscu i pracuje z innymi ludźmi przez 8h, już bez maski, bo w strefie zielonej nie ma takiego ryzyka zakażenia.
10. Po bytności klienta w knajpie kelner czy inny obsługujący musi zdezynfekować stolik, żeby nie stanowił dla innych źródła zakażenia.
11. W szkole dziecko przenosi się z sali do sali, siada przy ławkach, przy których lekcję wcześniej siedzieli koledzy z innej klasy i nie trzeba dezynfekować stolika, bo nie jest on źródłem zakażenia.
12. Przy zachowaniu odległości plażowanie jest bezpieczne, wizyty w restauracji są bezpieczne, jakimś cudem podróż pociągiem jest bezpieczna (PKP sprzedaje bilety na każde miejsce siedzące, także w zamkniętych przedziałach), ale wizyta w urzędzie już nie jest bezpieczna, więc urzędy są dla większości spraw nieczynne.
13. Od marca 2020 nie zamknięto z powodu epidemii żadnej safeway, save on foods , ani superstore. Żaden sklep nie został poddany kwarantannie, z powodu nagłego wzrostu liczby zakażonych pracowników, mimo że klientów przewija się tam tysiące, a pani w kasie ma jedynie z jednej strony metr pleksi.
14. Urzędy miasta czy skarbowe są tak ogromnym, potencjalnym źródłem zakażenia, że muszą pozostać zamknięte i wszystkie sprawy załatwia się on line, a gdy trzeba złożyć dokument na papierze, leży on 72h w poczekalni i czeka aż wirus padnie z głodu.
15. Towar macany w marketach nie przechodzi kwarantanny, a pieniądze, które odbiera pani kasjerka nie leżą 72h czekając na ozdrowienie, bo nie są źródłem zakażenia.
16. Książki, które oddaję do biblioteki, w odróżnieniu od pieniędzy, którymi operuję w markecie, muszą przejść okres karencji, w czasie od 3 do nawet 14 dni w niektórych filiach, bo są źródłem zakażenia.
17. Ja muszę iść do pracy, moje dziecko musi iść do szkoły, farmaceuta musi iść do pracy, pani w safeway musi iść do pracy, ale lekarz który składał przysięgę Hipokratesa, nie musi iść do pracy i może mnie „przyjąć” z domu oraz „leczyć” przez telefon, bo w przychodni mógłby się zarazić. 🤯
Piotr Kaliński
niedziela, 16 sierpnia 2020
7 powodów, dla których należy zabronić glifosatu

Co to jest glifosat i dlaczego powinniśmy się go obawiać?
Glifosat jest substancją chemiczną używaną w środkach chwastobójczych, takich jak Roundup firmy Monsanto, i ostatnio stał się najpowszechniej stosowanym rolniczym preparatem chemicznym w historii. Pomimo to, bardzo możliwe, że nigdy o nim nie słyszeliście, i giganty przemysłu chemicznego prawdopodobnie byłyby szczęśliwe, gdyby tak pozostało.
Dlaczego? Cóż, oprócz tego, że jest tak często stosowany, glifosat jest również substancją niezwykle kontrowersyjną, istnieją poważne obawy co do jego bezpieczeństwa. Pozwolenie na używanie glifosatu w Unii Europejskiej wygasa z końcem czerwca, co daje Komisji Europejskiej znakomitą sposobność na wprowadzenie zakazu.
Wniosek o przedłużeniu zezwolenia do 2031 roku był przedmiotem spotkania przedstawicieli rządów krajów UE, które odbyło się w dniach 7-8 marca. Komisja zdawała się być skłonna do pośpiesznego przepchnięcia swojej propozycji, ale z powodu z powodu braku zgody pomiędzy reprezentantami krajów członkowskich decyzja w sprawie przedłużenia zgody na stosowanie glifosatu w UE została 8 marca odroczona. Niemniej bardzo ważne jest, aby argumenty przeciwko przedłużeniu autoryzacji glifosatu zostały nagłośnione tak szybko, jak to tylko możliwe.
Poniżej przedstawiamy siedem powodów dla których, naszym zdaniem, glifosat powinien być zabroniony w Unii Europejskiej.
1. MOŻE ON POWAŻNIE ZASZKODZIĆ NASZEMU ZDROWIU
Trwa gorąca debata naukowa w kwestii tego, czy glifosat jest rakotwórczy, czy też nie. Podczas gdy Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem Światowej Organizacji Zdrowia doszła do wniosku, że glifosat jest „prawdopodobnie rakotwórczy dla ludzi”, Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) twierdzi coś przeciwnego. Środki chwastobójcze oparte na glifosacie są stosowane nie tylko w rolnictwie, lecz także w publicznych i prywatnych ogrodach, stwarzając potencjalne zagrożenie zarówno dla rolników, jak i konsumentów.
Badania pokazują również, że herbicydy zawierające glifosat, działają jak substancje wywołujące zaburzenia endokrynologiczne (endocrine disrupters) – które zakłócają pracę naszych gruczołów dokrewnych i mogą negatywnie wpływać na płodność.
Unia Europejska powinna zakazać używania glifosatu, dopóki nie zostanie udowodniona jego nieszkodliwość.
2. ZAGRAŻA RÓWNIEŻ ZWIERZĘTOM I ROŚLINOM
Nie tylko ludzkie zdrowie może ucierpieć na skutek stosowania glifosatu. Zgodnie z badaniami EFSA stanowi on długoterminowe zagrożenie dla zwierząt hodowlanych, takich jak krowy i owce. Niemiecki Urząd Ochrony Środowiska udokumentował również poważny negatywny wpływ pestycydów, w tym szczególnie glifosatu, na bioróżnorodność. Glifosat zabija nie tylko chwasty, lecz również pożyteczne roślin rosnące na polach spryskiwanych glifosatem i w ich pobliżu.
Wziąwszy pod uwagę zagrożenia dla zwierząt i bioróżnorodności związane z glifosatem, Unia Europejska powinna odrzucić jego autoryzację.
3. GMO I GLIFOSAT SĄ DWIEMA STRONAMI TEJ SAMEJ MONETY
Jest wiele powodów, dla których glifosat i GMO można postrzegać jako dwie strony tej samej monety. Z 61 produktów , które uzyskały zezwolenie na import do Unii Europejskiej, ponad połowa to rośliny odporne na glifosat, zaprojektowane specjalnie do używania z tym herbicydem. Są one narzędziem dla tego samego rodzaju rolnictwa – które jest intensywne, szkodliwe dla zdrowia i środowiska, a także negatywnie wpływa na lokalną wiejską gospodarkę. W Południowej Ameryce, gdzie ogromne obszary ziemi zostały obsadzone soją GMO odporną na glifosat z przeznaczeniem na pasze dla zwierząt na eksport do Europy, udokumentowano wiele przypadków nowotworów i fizycznych deformacji.
Odrzucając glifosat staniemy w obronie zdrowia ludzi w Unii Europejskiej i poza nią, środowiska, okażemy poparcie dla lokalnych gospodarek i powstrzymamy ekspansję GMO.
4. EKSPANSJA ZAGROŻENIA
Glifosat jest szkodliwy sam w sobie. Lecz środki chwastobójcze, takie jak Roundup, zawierają mieszankę chemikaliów, która może być bardziej szkodliwa od samego glifosatu, stanowiąc jeszcze większe zagrożenie dla rolników i całego społeczeństwa.
Ponadto z powodu nadmiernego stosowania Roundupu w uprawach GMO odpornych na glifosat w USA i Kanadzie, rozprzestrzeniły się tam już odporne na ten herbicyd „superchwasty”. Aby powstrzymać ich ekspansję, zezwolono na komercyjne użycie jeszcze bardziej odpornych odmian roślin modyfikowanych, które tolerują wiele różnych herbicydów, w tym takie, które są prawdopodobnie bardziej toksyczne i szkodliwe dla środowiska od glifosatu.
Zgoda na stosowanie glifosatu wiąże się z całą gamą dodatkowych zagrożeń, których również można uniknąć wprowadzając zakaz.
5. LUKI W WIEDZY NAUKOWEJ
EFSA wyraziła „zaniepokojenie” faktem, że 8 z 24 firm ubiegających się o zezwolenia, w tym Monsanto, przedstawiło specyfikacje dla glifosatu, które nie były poparte oceną toksykologiczna. Innymi słowy, zaprezentowane dane dotyczyły substancji różniących się od tych, które w rzeczywistości przedsiębiorstwa te zamierzają sprzedawać. Ponadto raport EFSA wymienia 21 luk w bazie faktograficznej.
Wziąwszy pod uwagę znane i prawdopodobne zagrożenia dla zdrowia ludzi i zwierząt związane z glifosatem, powinniśmy upewnić się, że dysponujemy wystarczającym materiałem dowodowym, zanim zezwolimy na jego powszechne użycie.
6. BRAK PRZEJRZYSTOŚCI
Mamy do czynienia nie tylko z lukami w wiedzy naukowej – kluczowe badania są ukrywane przed publiczną kontrolą. Główne wnioski raportu Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności oparte są na nieopublikowanych badaniach, przeprowadzonych przez sam przemysł, czyli przez firmy ubiegające się o zezwolenia. To niedopuszczalne, że pozwala się na to, aby te nieopublikowane badania przeważały nad informacjami dostępnymi publicznie.
Co więcej, ponad 80% ekspertów zaangażowanych w ocenę glifosatu przez Unię Europejską odmówiło podania swoich nazwisk do wiadomości publicznej, unikając w ten sposób jakiejkolwiek oceny możliwego konfliktu interesów.
Komisja nie powinna pozwalać na dalsze stosowanie glifosatu na podstawie sponsorowanych przez przemysł, tajnych raportów ocenianych przez ludzi, którzy odmawiają złożenia publicznego oświadczenia o swoich powiązaniach.
7. ISTNIEJĄ ALTERNATYWY!
Rolnicy ekologiczni wielokrotnie udowodnili, że glifosat nie jest niezbędny dla wydajnego rolnictwa. Rolnictwo przyszłości polega na pracy z naturą, a nie przeciwko niej. Opiera się na wysokiej bioróżnorodności i dużym zróżnicowaniu upraw i struktur, przede wszystkim unikając ogromnych monokultur, które przyciągają szkodniki, oraz ciągłego wysiewania tych samych roślin, co powoduje koncentrację szkodników w glebie i roślinności.
Stosowanie glifosatu związane jest z wysoko intensywnym rolnictwem, które jest po prostu niezrównoważone. Dysponujemy bezpieczniejszymi, nie-chemicznymi alternatywami, które są tak samo skuteczne w radzeniu sobie z chwastami (zobacz oświadczenie Niemieckiego Urzędu Ochrony Środowiska).
Z tego, oraz wszystkich innych wymienionych powyżej powodów, autoryzacja glifosatu musi zostać odrzucona.
CO MOŻESZ ZROBIĆ?
Podczas gdy Komisja Europejska wydaje się dążyć do jak najszybszego przedłużenia zgody na stosowanie glifosatu przez następnych 15 lat, ciągle mamy możliwość zablokowania tej propozycji. Skontaktuj się z właściwym ministrem swojego rządu i poproś go o zablokowanie tego posunięcia.
Jeśli chciałbyś poznać więcej szczegółów na temat glifosatu lub zapoznać się z bibliografią, znajdziesz je TUTAJ.
Tłumaczenie: Jan Skoczylas
Źródło oryginalne: greens-efa.eu
Źródło polskie: Astromaria.wordpress.com Żródło:https://wolnemedia.net/7-powodow-dla-ktorych-nalezy-zabronic-glifosatu/
Źródło oryginalne: greens-efa.eu
Źródło polskie: Astromaria.wordpress.com Żródło:https://wolnemedia.net/7-powodow-dla-ktorych-nalezy-zabronic-glifosatu/
Subskrybuj:
Posty (Atom)