Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

piątek, 18 marca 2022

Brak szczepienia nie może być podstawą do odmowy leczenia

 



Do Instytutu Ordo Iuris trafiają zapytania dotyczące sytuacji, w których lekarz odmawia udzielenia danego świadczenia zdrowotnego, z uwagi na to, że pacjent jest niezaszczepiony, nie posiada unijnego cyfrowego zaświadczenia COVID, bądź nie nosi maseczki zakrywającej nos i usta. Zgłaszający takie przypadki wskazują, że powodem odmowy udzielenia świadczenia zdrowotnego z uwagi na niezaszczepienie, jest obawa lekarza o zdrowie własne, czy personelu. Prawnicy Instytutu w analizie przypominają, kim jest pacjent, jakie ma prawa oraz kiedy i na jakich zasadach lekarz może odmówić udzielenia świadczeń zdrowotnych. Analitycy podkreślają, że nieposiadanie przez pacjenta np. zaświadczenia o szczepieniu lub maseczki ochronnej nie stanowi podstawy do odmowy leczenia.

Każdy pacjent jest równy i każdemu w sposób równy przysługuje prawo do przyznania świadczeń zdrowotnych, z wyjątkiem pacjentów w szczególnych w przypadkach, wymienionych w ustawie o prawach pacjenta. Co istotne, polski system prawny dopuszcza możliwość odmowy udzielenia świadczeń zdrowotnych pacjentowi przez lekarza. Ustawa o zawodzie lekarza dokonuje rozróżnienia na odmowę podjęcia oraz odstąpienie od leczenia pacjenta. Kryteria zezwalające lekarzowi na skorzystanie z tego prawa są różne w zależności od tego na jakiej podstawie wykonuje on swój zawód. Warunkowanie udzielenia świadczenia zdrowotnego od posiadania unijnego cyfrowego zaświadczenia COVID lub realizacji nakazy zakrywania ust i nosa maseczką ochronną, w świetle przytoczonego stanu prawnego nie może mieć miejsca.

Autorzy analizy podkreślają, że posiadanie przez pacjenta wspomnianego certyfikatu nie świadczy o braku choroby, a jedynie pozwala stwierdzić, że pacjent przyjął szczepionkę. W tym przypadku lekarz nie może zatem tłumaczyć odmowy udzielenia świadczenia obawą o własny stan zdrowia. Brak podjęcia odpowiednich działań przez lekarza, w zależności od skutków, do których taka sytuacja doprowadziła, może być podstawą poniesienia przez medyka odpowiedzialności karnej oraz odszkodowawczej.

Na lekarzu spoczywa obowiązek udzielania świadczeń zdrowotnych na najwyższym poziomie, co oznacza, że muszą one odpowiadać aktualnej wiedzy medycznej, muszą być wykonywane w warunkach sanitarnych i fachowych, czyli takich, które nie będą narażały na powstanie kolejnych problemów zdrowotnych. Ponadto, świadczenia te muszą być udzielane w sposób etyczny, tak, aby godność pacjenta była poszanowana.

„W dobie zawirowań legislacyjnych oraz organizacyjnych w podmiotach udzielających świadczeń zdrowotnych, warto na chwilę się zatrzymać i wrócić do podstawowej definicji kim jest pacjent oraz jakie są jego podstawowe prawa, wynikające zarówno z Konstytucji RP oraz ustawy o prawach pacjenta. Zaprezentowana analiza prawna kompleksowo omawia powyższe zagadnienia. Zarówno pacjent, jak i lekarz powinni wiedzieć, gdzie – zgodnie z przepisami oraz judykaturą – leżą granice ich praw, przywilejów oraz obowiązków” – skomentował Witold Łukasik, analityk Centrum Analiz Legislacyjnych Instytutu Ordo Iuris.

Autorstwo: Filip Bator
Źródło: MediaNarodowe.com   https://wolnemedia.net/brak-szczepienia-nie-moze-byc-podstawa-do-odmowy-leczenia/

niedziela, 13 marca 2022

Wreszcie mamy czyste Niebo...bo Czym są SMUGI NA NIEBIE?- RAPORT FIZYKA z kanału Telewizja Wolność

 


Nakazy szczepień i lockdowny przyniosły więcej szkody niż pożytku

 


Główna urzędnik medyczna Vancouver Coastal Health w Kanadzie, dr Patricia Daly, uważa, że nakazy szczepień i lockdowny okazały się nieefektywne i wynikło z nich więcej szkody niż pożytku. Daly napisała w tej sprawie w lutym list do rektora University of British Columbia. Powołała się w nim na wyniki studium Social Science Research Network zatytułowanego „The Unintended Consequences of COVID-19 Vaccine Policy: Why Mandates, Passports, and Segregated Lockdowns May Cause more Harm than Good”.


Studium, które jeszcze nie przeszło procesu recenzji, zostało przeprowadzone przez międzynarodową grupę ekspertów z zakresu zdrowia publicznego i chorób zakaźnych, którzy stwierdzili, że środki wprowadzone przez rządy w celu zwalczania COVID-19 stanowiły naruszenie praw człowieka i ujemnie wpłynęły na zdrowie. Autorzy doszli do wniosku, że taka polityka „może mieć długofalowy wpływ na chęć przyjmowania szczepionek, nie tylko przeciwko COVID-19, lecz także przeciwko innym chorobom (szczepień rutynowych). Ograniczanie dostępu do pracy, edukacji, transportu publicznego i życia społecznego ze względu na status szczepienny jest naruszeniem praw człowieka, promuje stygmatyzowanie i polaryzację społeczną, a także negatywnie wpływa na zdrowie i samopoczucie”, napisała w swoim liście Daly.

Daly zachęcała też władze uczelni do rezygnacji z wymagania szczepień od studentów i wykonywania szybkich testów, cytując „dowody na to, że wirus ma już naturę endemiczną”. Podkreślała, że może to wpływać na dalszy rozwój naukowy i karierę studentów oraz ich zdrowie psychiczne.

Uniwersytet ostatecznie zrezygnował z wymogu szczepień.

Autorstwo: Katarzyna Nowosielska
Źródło: Goniec.net  https://wolnemedia.net/nakazy-szczepien-i-lockdowny-przyniosly-wiecej-szkody-niz-pozytku/

czwartek, 10 marca 2022

Gdzie się podziała p@ndemi@

 


Ukrainiec ostrzega Polaków

                       



 Link do materiału. https://wolnemedia.net/ukrainiec-ostrzega-polakow/

Naukowcy rozszyfrowują emocje przeżywane przez świnie

 


Dzięki analizie tysięcy nagrań odgłosów wydawanych przez świnie uczeni m.in. z Uniwersytetu w Kopenhadze, francuskiego Narodowego Instytutu Badań nad Rolnictwem, Żywnością i Środowiskiem oraz ETH Zurich byli w stanie zidentyfikować emocje wiążące się z tymi dźwiękami. To dopiero początek pracy, ale uczeni mają nadzieję, że badania przyczynią się do poprawy dobrostanu zwierząt.

Międzynarodowa grupa z Danii, Szwajcarii, Francji, Niemczech, Norwegii i Czech wykorzystała w swojej analizie ponad 7000 nagrań rejestrowanych od narodzin po śmierć 411 świń. Stworzyli algorytm, który analizował te dźwięki i łączył je z pozytywnymi (jak „szczęśliwy” czy „podekscytowany”) oraz negatywnymi („przestraszony” czy „zestresowany”) emocjami.

„Wykazaliśmy, że dźwięki wydawane przez zwierzęta dostarczają nam wielu danych na temat przeżywanych przez nie emocji. Dowiedliśmy również, że algorytm może zostać wykorzystany do zrozumienia emocji świń, a to ważny krok w kierunku poprawienia dobrostanu zwierząt hodowlanych” – mówi profesor Elodie Briefer z Uniwersytetu w Kopenhadze.

Dźwięki wydawane przez zwierzęta były rejestrowane w różnych sytuacjach. Zarówno na fermach, jak i w warunkach eksperymentalnych.

Na przykład pozytywne emocje i wydawane dźwięki towarzyszyły np. prosiętom ssącym matkę czy widzącym ją po tym, jak zostały wcześniej rozdzielone. Emocje negatywne (i dźwięki) były widoczne podczas separacji zwierząt, walk między prosiętami, kastrowania i zarzynania w rzeźniach.

Naukowcy tworzyli też sytuacje eksperymentalne, by poznać pełniejszy zestaw emocji. Na przykład przygotowywano specjalne pomieszczenia z zabawkami i żywnością czy identyczne pomieszczenia, ale pozbawione tych przedmiotów. Do miejsc, gdzie przebywały zwierzęta wkładano nieznane im przedmioty i badano, jak się świnie zachowują i jakie dźwięki wydają. Tam, gdzie było to możliwe monitorowano nie tylko wydawane dźwięki, ale również zachowanie i tętno zwierząt.

Następnie naukowcy przeanalizowali ponad 7000 nagrań, poszukując wzorca łączącego emocje i wydawane odgłosy. Potwierdzono, że gdy świnie przeżywają negatywne emocje, wydają więcej dźwięków o wysokiej częstotliwości. Natomiast dźwięki o niższej częstotliwości są wydawane zarówno w sytuacjach pozytywnych, jak i negatywnych, ale różnią się od siebie.

Na podstawie zachowania pozytywne emocje zidentyfikowano w takich sytuacjach jak wspólne przebywanie, wzajemne zabiegi pielęgnacyjne, spotkanie z matką, swobodne zabawy. Emocji negatywnych doświadczały zaś, gdy matka nie mogła opiekować się młodymi, w czasie izolacji społecznej, walk pomiędzy prosiętami, przewożenia i oczekiwania na śmierć w rzeźni.

„Istnieją wyraźne różnice w wydawanych dźwiękach, gdy świnie przeżywają pozytywne i negatywne emocje. W sytuacjach pozytywnych dźwięki są znacznie krótsze z małymi różnicami w amplitudzie. Szczególnie widać to w pochrząkiwaniach, które zaczynają się wyższym tonem i stopniowo się on obniża. Po treningu nasz algorytm potrafił z 92% dokładnością przypisać dźwięki do odpowiedniej emocji” – mówi Elodie Briefer. Nauczyliśmy algorytm odszyfrowywania emocji świń. „Teraz potrzebujemy kogoś, kto stworzy aplikację dla hodowców, by ci mogli poprawić dobrostan swoich zwierząt” – dodaje uczona. Badania nad emocjami świń mogą być pomocne w badaniach nad emocjami innych ssaków.

Autorstwo: Mariusz Błoński
Na podstawie: News.ku.dk
Źródło: KopalniaWiedzy.pl

środa, 9 marca 2022

WHO buduje globalny system do sprawdzania QR

 



Jeśli ktoś myśli, że temat pandemii jest zakończony, bo wojna zmieniła wszystko, to bardzo się myli. Właśnie poinformowano, że Deutsche Telecom buduje dla WHO aplikację do globalnej weryfikacji paszportów covidowych.​

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podpisała umowę ze spółką zależną Deutsche Telekom, T-Systems na zbudowanie oprogramowania do globalnej elektronicznej weryfikacji certyfikatów szczepień koronawirusowych, podała niemiecka firma telekomunikacyjna.

Poinformowano, że oparte na kodzie QR rozwiązanie programowe będzie wykorzystywane również do innych szczepień, takich jak polio czy żółta febra, poinformował T-Systems w oświadczeniu. Firma dodała, że WHO wesprze 194 państwa członkowskie w tworzeniu krajowej i regionalnej technologii weryfikacji szczepień.

Szczegóły finansowe transakcji nie zostały ujawnione.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl


sobota, 5 marca 2022

Ormus, eliksir świadomości i zdrowia wytworzony przeze mnie niezbędny na obecny czas, oczyszcza i zasila szyszynkę czyli nasz łącznik ze żródłem.

 


Kontakt: 

e-mail: ryszardpiotrnisza@gmail.com    

Facebook: Ryszard Piotr Trener Zdrowia


Psylocybina jest wyjątkowo skuteczna w leczeniu ciężkiej depresji

 



Naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa wykazali, że już dwie dawki psylocybiny w połączeniu z terapią dają korzystne efekty antydepresyjne, które mogą utrzymywać się nawet przez cały rok. Co więcej, związek halucynogenny zapewnił pacjentom natychmiastową poprawę, a w większości przypadków udało się znacznie złagodzić objawy depresji.

Psylocybina, związek obecny w grzybach halucynogennych, wywołuje halucynacje wzrokowe i słuchowe oraz powoduje głębokie zmiany w świadomości już w ciągu kilku godzin po spożyciu. Jednak z jej pomocą można osiągnąć korzystne efekty terapeutyczne. Badacze z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa już w 2016 r. potwierdzili, że psylocybina znacząco łagodzi niepokój i depresję u osób ze zdiagnozowanym nowotworem.

 

Podczas najnowszych badań wykazano, że związek halucynogenny może być skuteczny w znacznie szerszej populacji pacjentów cierpiących na ciężką depresję. Terapię psylocybiną wypróbowano na 24 osobach z długą historią depresji. Średnia wieku uczestników wynosiła 39 lat. Pacjenci przed przystąpieniem do badania odstawili leki przeciwdepresyjne.

Uczestników losowo przydzielono do dwóch grup - pierwsza od razu otrzymała psylocybinę, a drugiej związek podano po 8 tygodniach. Pacjenci po wcześniejszym przygotowaniu do terapii otrzymali dwie dawki psylocybiny w odstępie około dwóch tygodni. Każda sesja trwała około 5 godzin. Oprócz podania związku, uczestnicy odbywali również sesje terapeutyczne, a ich stan był kontrolowany przez lekarzy.

 

Eksperyment pokazał, że depresja pacjentów uległa wyraźnemu złagodzeniu - w skali oceny depresji Hamiltona, ich wskaźnik spadł z 23 punktów do zaledwie 8 punktów po tygodniu i po czterech tygodniach od leczenia. Co więcej, nawet po roku od zakończenia terapii wskaźnik ten utrzymywał się na podobnym poziomie.

 

Większość uczestników badania odnotowała znaczny spadek objawów depresji, a u prawie połowy zaobserwowano remisję choroby. Ochotnicy, poza sporadycznymi łagodnymi i umiarkowanymi bólami głowy całkiem dobrze tolerowali psylocybinę. Nie odnotowano żadnych poważnych skutków ubocznych. Naukowcy zamierzają kontynuować obserwacje pacjentów, aby ustalić, czy efekt stosowania psylocybiny może utrzymywać się dłużej niż rok.

 

piątek, 4 marca 2022

Kryzys płynności finansowej

 




AGENDA 2030 to plan przebudowy systemu społecznego i finansowego tak głęboki, tak zmieniający dotychczasowe życie i pojęcie rzeczywistości, że jego wprowadzenie wymaga głębokich i przemyślanych działań.

Ludzkość w skali całej ziemi poddawana jest manipulacji, zastraszeniu i zmianie spraw absolutnie nie akceptowalnych na możliwe a z czasem pożądane (Okno Overtona).

Fala kryzysów epidemiologicznych, bardziej lub mniej lokalnych wojen, ataków hakerów, kaprysów pogodowych, energetycznych itd. itp., walka z którymi doprowadzi do globalnego kryzysu płynności finansowej.

Jedynym lekarstwem będzie wprowadzenie walut cyfrowych. Życie ludzi, w tym wszelka własność przeniesiona zostanie do sieci i przechowywana będzie w formie takiego czy innego tokenu. Nowa waluta odporna będzie na przerwy w dostawach prądu, dzięki zapisywaniu informacji o sprzedaży na terminalu i wysyłce informacji po włączeniu prądu. Przekazywanie informacji o transakcjach odbywać się będzie natychmiastowo, dzięki czemu banki będą mogły ponownie sobie zaufać po kryzysie płynności finansowej. Rozwiązania takie będą fantastycznym wsparciem handlu zagranicznego, nie tylko pomiędzy firmami, ale nawet dla zakupów szarych ludków z innych państw. Walut tych nie będzie dotyczyły manipulacyjne opłaty za wymianę, jak np. dolara na euro, będzie to automatyczne i darmowe.

Każdy człowiek, będzie miał swoją tożsamość w sieci. Ponieważ wiele obecnie znanych zawodów jak pracownicy banków czy kierowcy nie będą już istnieć, ludziom wypłacany będzie dochód podstawowy, który po pierwsze będzie ograniczony czasowo, np. na 3 miesiące, oraz będzie można wydać na określone grupy produktów, jak podstawowa żywność, ale nie na dobra luksusowe.

Docelowo społeczeństwo zostanie tak przebudowane, że życie odbywać się będzie w sieci, zdalne lekcje są tylko przygotowaniem do takiego stanu rzeczy. Dojdziemy jako ludzkość do takiego stanu rzeczywistości, że życie w dzisiejszym realu, będzie dziwactwem. Ktoś, kto spaceruje czy jeździ na rowerze, będzie reliktem przeszłości. Podobnie jak ktoś, kto nie posiada połączenia mózg-komputer. Ludzie tacy będą niekonkurencyjni na rynku pracy i odejdą do lamusa.[1]

Tyle na temat potencjału naszej przyszłości ułożonego w umysłach elit. Przejdźmy teraz do tego, czym jest nasza rzeczywistość. Żyjemy w sieci wspólnych powiązanych ze sobą przekonań i światopoglądów. My kreujemy rzeczywistość, bez naszej zgody, naszej czyli ludzi, nic nie może się odbyć. Siły, które stoją za takim scenariuszem przyszłości, nie dysponują siłą sprawczą, jedyne co mogą zrobić to nas zmanipulować i sprawić abyśmy to my wykreowali taką a nie inną rzeczywistość. Brzmi to niedorzecznie, ale tak właśnie funkcjonuje matryca, w której żyjemy.

To, że jakaś grupa ludzi chce aby nadzór nad nami miała sztuczna inteligencja a nasze życie polegało na bezmyślnym klikaniu w taki czy inny elektroniczny przedmiot, nie oznacza, że my się na to mamy zgodzić. Przyzwyczailiśmy się do tego, że za przyszłość odpowiedzialni powinni być inni ludzie, politycy, czarownicy, albo byty wyższe, świetliste i inne…

Jedyny możliwy sposób zmiany planów podłączenia nas pod komputer i całkowitego pogrążenia w śnieniu, jest wzięcie odpowiedzialności na siebie. Musimy uświadomić sobie, że jedyną drogą na zmianę świata jesteśmy my, jesteś Ty! Dając się wciągnąć w taką czy inną gierkę, oddajesz swoją suwerenność, oddajesz swoje moce twórcze na rzecz twórców NWO.

Każdy z nas musi podjąć swoją suwerenną decyzję w jakim świecie chce żyć, czy w czasach połączenia komputer-mózg, czy połączenia człowiek-człowiek. Żyjemy w bardzo trudnych czasach pełnych tego co zwykliśmy nazywać złem, w czasach wszechobecnych obaw, strachu, od którego zacząłem ten felieton. Nie zawsze w takich okolicznościach można znaleźć w sobie światło, siłę, miłość.

Kończąc słowami pewnej dziewczynki o imieniu Christina, już samo to, że czasem udaje nam się (MIMO WSZYSTKO!) odnaleźć chwilę miłości, szczęścia i współczucia świadczy o naszej ogromnej, niewyobrażalnej wręcz sile.

A jeszcze raz kończąc swoimi słowami, tylko my możemy wyjść z tak głębokiego gówna. Czego sobie i Wam życzę.

Autorstwo: Punkt Zero
Źródło: WolneMedia.net


środa, 2 marca 2022

Szympansy leczą się nakładając owady na otwarte rany?

 

Naukowcy z Osnabrück University oraz Ozouga Chimpanzee Project są pierwszymi, którzy zaobserwowali, że szympansy celowo nakładają owady na otwarte rany swoje i swoich towarzyszy. Wiele gatunków zwierząt wykazuje zachowania, które możemy porównać do ludzkiego zażywania lekarstw. Zjawisko to zyskało nazwę zoofarmakognozji. „Obserwowano je u wielu gatunków, w tym owadów, płazów, ptaków i ssaków. Nasi dwaj najbliżsi krewni, szympansy i bonobo, zjadają rośliny zawierające substancje przeciwrobacze i żują gorzkie liście, które zabijają pasożyty” – mówi biolog Simone Pika.

Teraz zaś udokumentowano pierwszy przypadek nakładania materiału pochodzącego od zwierząt na otwarte rany. “Mamy tutaj pierwsze dowody na to, że szympansy celowo łapią owady i nakładają je na rany. Chcemy teraz zbadać potencjalne korzyści, jakie odnoszą z takiego zachowania”, mówi prymatolog Tobias Deschner.

Po raz pierwszy zachowanie takie zauważono w 2019 roku. Alessandra Mascaro, ochotniczka pracująca przy projekcie badania szympansów obserwowała szympansicę Suzee. „Patrzyłam, jak zajmuje się zranioną stopą swojego nastoletniego syna, Sia. Zauważyłam, że trzyma coś w ustach, wyjmuje i nakłada na ranę syna. Wieczorem przejrzałam wykonane przez siebie nagranie i zauważyłam, że Suzee najpierw wyciągnęła rękę i złapała coś, co wsadziła sobie do ust, a następnie z ust przeniosła to na ranę syna” – mówi.

Mniej więcej tydzień później inna badaczka, doktorantka Lara Southern zauważyła podobne zachowanie u samca Freddy’ego. Naukowcy stwierdzili, sposób i miejsce chwytania wskazują, że szympansy łapią latające owady. Przed kolejny rok uczeni z uwagą przyglądali się szympansom, u których widać było otwarte rany. W tym czasie zauważyli 22 tego typu zachowania. W większości przypadków małpy nakładały owady na swoje własne rany.

Niemal rok po pierwszej obserwacji dokonanej przez Mascaro zauważono coś innego. Samiec Littlegray miał głęboką ranę goleni. „Carol, samica, która go iskała, nagle złapała owada. Podała go Littlegreyowi, a ten nałożył go sobie na ranę. Następnie Carol i dwa inne dorosłe szympansy dotykały rany i przesuwały w niej owada. Trzy niespokrewnione zwierzęta wykonywały tę czynność najwyraźniej po to, by członek ich grupy odniósł z tego korzyść” – mówi Lara Southern.

Naukowcy przypuszczają, że nakładanie owadów ma właściwości przeciwzapalne lub odkażające. Musimy pamiętać, że i ludzie od co najmniej 3400 lat stosują owady w podobny sposób, a współczesna nauka dowiodła, że w ten sposób dostarczają do organizmów antybiotyki i zwalczają wirusy. Nie można jednak wykluczyć, że zaobserwowane zachowanie ma wyłącznie znaczenie kulturowe, a nie medyczne. Podobnie zresztą jak w wielu ludzkich kulturach, gdzie stosowane środki nie mają na celu przynoszenia korzyści zdrowotnych.

„Interesują mnie zdolności poznawcze szympansów, dlatego dla mnie najbardziej uderzającym zjawiskiem było obserwowanie, że zwierzęta nie tylko zajmują się swoimi ranami, ale również ranami innych niespokrewnionych zwierząt. Takie przykłady wyraźnie prospołecznego zachowania są rzadko obserwowane u zwierząt innych niż człowiek i myślę, że przekonają one nawet sceptyków” – mówi Pika.

W następnym etapie swoich badań naukowcy chcą zebrać owady, jakie nakładały sobie na rany szympansy i sprawdzić, czy ich stosowanie może mieć jakieś znaczenie farmaceutyczne. Ponadto uczeni zamierzają dokładnej sprawdzić, jak przebiegają tego typu interakcje. Kto jest głównym aktorem takich zachowań, a kto głównym odbiorcą tych działań oraz jak przebiega proces społecznego przekazywania wiedzy.

Autor: Mariusz Błoński
Na podstawie: Uni-Osnabrueck.de
Źródło: KopalniaWiedzy.pl