Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

wtorek, 21 lutego 2023

Badanie opublikowane w „Lancecie” docenia naturalną odporność

 


Według nowego badania, opublikowanego przez „The Lancet”, odporność po zakażeniu jest podobna lub nawet lepsza niż ochrona zapewniana przez szczepionki przeciwko COVID-19.

Naukowcy odkryli, że w badaniu ochrona po infekcji – znana powszechnie jako naturalna odporność – była silna i pozostawała znacząca w czasie. W porównaniu z wariantami Alfa i Delta, ochrona przed ponowną infekcją wynosiła 85 procent po czterech tygodniach, 78 procent po 40 tygodniach i 55,5 procent po 80 tygodniach.

Ta ochrona kończyła się szybciej w stosunku do podwariantu Omicron BA.1, spadając do 36 procent po 40 tygodniach, a ochrona przed objawową chorobą również spadła poniżej 50 procent.

Naukowcy odkryli jednak, że ochrona przed ciężką chorobą była silna w stosunku do wszystkich szczepów, w tym podwariantu BA.1. Naturalna odporność dawała 88,9 procent ochrony przed BA.1 po 40 tygodniach, co w rzeczywistości było wyższe niż w przypadku wcześniejszych szczepów. „Nasza analiza wykazała znacznie zmniejszoną ochronę przed ponowną infekcją wariantem omicron BA.1, ale poziom ochrony przed ciężką chorobą pozostał wysoki” – poinformował dr Stephen Lim z Institute for Health Metrics and Evaluation na University of Washington’s School of Medicine, który przewodniczył badaniu.

Urzędnicy ds. zdrowia publicznego wielokrotnie powtarzali, że szczepienie jest lepsze niż naturalna odporność lub że osoby naturalnie odporne powinny nadal być szczepione pomimo ochrony, jaką mają. Niektóre kraje uznały jednak naturalną odporność, obniżając liczbę zalecanych dawek dla populacji.

Jednym z głównych wniosków naukowców było to, że naturalna odporność „jest co najmniej równoważna, jeśli nie większa niż [sic], zapewniana przez dwudawkowe szczepionki mRNA” lub szczepionki Pfizer i Moderna oparte na bazie informacyjnego RNA. Wykres w badaniu wykazał również naturalną odporność zapewniającą lepszą ochronę przed infekcją, chorobą objawową i ciężką chorobą niż trzy dawki szczepionki lub seria pierwotna i dawka przypominająca.

Naukowcy podkreślili również, że COVID-19 może powodować problemy, w tym śmierć, ale nie wspomnieli o skutkach ubocznych szczepienia, które mogą również powodować długoterminowe problemy, w tym śmierć.

Ograniczeniem badania opublikowanego przez „The Lancet” była niewielka liczba analizowanych badań i poleganie na badaniach obserwacyjnych. Naukowcy otrzymali fundusze z kilku źródeł, w tym z Fundacji Billa i Melindy Gatesów. Bill Gates, założyciel Microsoftu, wielokrotnie promował szczepienia w czasie pandemii.

Autorzy badania opublikowanego przez „Lancet” napisali, że „potwierdza to ideę, iż osoby z udokumentowaną infekcją powinny być traktowane podobnie jak osoby, które zostały w pełni zaszczepione szczepionką wysokiej jakości”.

Autorstwo: Andrzej Kumor
Źródło: Goniec.net https://eu12.proxysite.com/process.php?d=5LoT8ZYmZvnRGTZc90NKmxV7WqX42N%2F9ubN6L7LoAPkWecdhmivWGrfu4nouTqRP1wgHep9xs%2FMrjBsol528C4sZlXa5Rpf%2B5BaBY86ReQ%3D%3D&b=1


czwartek, 16 lutego 2023

Projekt HAARP manipulacja pogodą,

 


ŻYCIE...

 

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba i tekst „Każda choroba zaczyna się wstrząsem emocjonalnym. Sytuacją, która głęboko nas poruszyła.”

Rozczarowuje Cię, żebyś przestał żyć z iluzjami i ujrzał rzeczywistość.
Niszczy wszystko, co zbędne, dopóki nie zostanie tylko to, co ważne.
Nie daje Ci spokoju, żebyś przestał się obwiniać i zaakceptował wszystko, co jest.
Wycofa to, co masz, dopóki nie przestaniesz narzekać i nie zaczniesz DZIĘKOWAĆ.
Wysyła Ci konfliktowych ludzi, aby Cię uzdrowić. Żebyś przestał patrzeć na zewnątrz siebie i zaczął odzwierciedlać to, kim jesteś w środku.
Pozwala Ci upadać raz za razem, dopóki nie zdecydujesz się nauczyć lekcji.
Stawia wrogów na Twojej drodze, dopóki nie przestaniesz na nich reagować.
Przeraża Cię i będzie przerażać, dopóki nie pozbędziesz się lęku i nie odzyskasz wiary.
Oddala Cię od ludzi, których kochasz, dopóki nie zrozumiesz, że nie jesteś ciałem, lecz Duszą, którą to ciało zawiera.
Śmieje się z Ciebie wiele razy, dopóki nie przestaniesz brać wszystkiego tak poważnie i nie zaczniesz się śmiać z samego siebie.
Łamie Cię na tyle części, ile trzeba, aby światło przeniknęło przez Ciebie.
Powtarza tę samą wiadomość, a jeśli trzeba to krzyczy, dopóki jej nie usłyszysz.
Wysyła płomienie i burze, aby Cię obudzić.
Poniża i pokonuje Ciebie raz za razem, dopóki nie pozwolisz umrzeć swojemu ego.
Odmawia Ci dobra i wspaniałości, dopóki nie przestaniesz chcieć dobra i wielkości, dopóki nie zaczniesz służyć.
Odrzuca cuda, dopóki nie zrozumiesz, że wszystko jest cudem.
Nie daje Ci tego, czego chcesz, ale to, czego potrzebujesz, aby ewoluować.
Rani Cię i dręczy, dopóki nie odpuścisz swoich kaprysów i nie docenisz oddechu życia.
Ukrywa przed Tobą skarby, dopóki nie nauczysz się żyć i je dostrzegać.
Zaprzecza Bogu, dopóki nie zobaczysz go we wszystkich i wszystkim.
Życie budzi Cię, przycina, łamie, rozczarowuje... ale uwierz mi, to dlatego, że Twoje najlepsze JA objawi się, gdy pozostanie w Tobie tylko MIŁOŚĆ.
B. Hellinger

sobota, 11 lutego 2023

„Pora, by środowisko naukowe w problemie Covidu przyznało się do błędu, który kosztował wiele istnień ludzkich”.



7 lutego 2023 r. w „Newsweeku” ukazał się krytyczny artykuł studenta medycyny kończącego kurs doktorancki – Kevina Bass. Jego wydźwięk jest opinią wystawioną środowisku naukowemu, do którego sam należy. Opatrzony wymownym tytułem: „Pora, by środowisko naukowe w problemie Covidu przyznało się do błędu, który kosztował wiele istnień ludzkich”. Poniżej pełna treść…

Jako student medycyny i badacz zdecydowanie popierałem wysiłki władz zajmujących się zdrowiem publicznym, kiedy doszło do nagłośnienia COVID-19. Byłem przekonany, że władze ze współczuciem zareagowały na największy z dotychczasowych kryzysów zdrowia publicznego, wykazując pracowitość i zaangażowanie naukowe. Byłem z nimi, kiedy ogłaszano lockdown, szczepienia i dawki przypominające.

Pomyliłem się. Myliło się również środowisko naukowe. Za to ludzie zapłacili życiem. W tej chwili dostrzegam, że środowisko naukowe od CDC, przez WHO po FDA i ich przedstawiciele, wielokrotnie przesadzali wartość dowodów i wprowadzali społeczeństwo w błąd swoimi poglądami na politykę dotyczącą naturalnej i sztucznej odporności człowieka, zamykania szkół, przenoszenia się choroby drogą kropelkową, obowiązku noszenia masek, skuteczności szczepień i bezpieczeństwa zwłaszcza wśród ludzi młodych. Wszystko to sprowadzało się do błędnych założeń. Zdumiewa, że niektóre z tamtych mglistych interpretacji trwają nadal.

Nie mniej istotnym od indywidualnego błędu było wadliwe podejście całego środowiska do ekspertyzy naukowej, co trwa do dziś. Ów błąd podważył skuteczność i zaufanie, przynosząc miliony przypadków zgonów, których można było uniknąć.

To, co nie zostało należycie wzięte pod uwagę, to nasze wybory, a one były inne niż ludzi, którym służymy. Stworzyliśmy system oparty na naszych preferencjach zamiast uzasadnionych w oparciu o dane. Przedstawialiśmy odmienne poglądy jako błędne, niekompetentne, egoistyczne, złe. Zamieniliśmy naukę w jakiś drużynowy sport, co w ten sposób zaprzeczyło nauce jako takiej. Doprowadziło to do podziału „my” kontra „oni”, przez co jedyną odpowiedzią „ich” była odmowa i opór.

Wyłączyliśmy istotne grupy ludzi z prowadzenia polityki, napiętnowaliśmy krytyków, co oznaczało, że stworzyliśmy jednorodną odpowiedź w społeczeństwie tak zróżnicowanym wyjątkowo różnorodnego narodu, wywołując podział silniejszy niż kiedykolwiek, pogłębiając ponadto rozbieżności ekonomiczne.

Emocjonalna odpowiedź i zakorzenione partyjniactwo nie pozwoliło nam dostrzec wszystkich skutków naszej działalności wśród ludzi, którym służymy. Stale minimalizowaliśmy złe skutki interwencji, jakie narzucaliśmy, a robiliśmy to bez wyjaśnienia, bez zgody i uznania woli ich bliskich. Postępując w ten sposób, zgwałciliśmy autonomię tych, którzy zostali najbardziej skrzywdzeni złymi skutkami naszej polityki: ludzi biednych, pracujących, właścicieli małych firm, czarnych, Latynosów i dzieci. Przegapiliśmy ich, bo byli dla nas niewidoczni z powodu ciągłego wykluczania ich przez korporacyjną machinę medialną przypisującą sobie wszechwiedzę.

Większość z nas nie zabierała głosu popierającego zdanie krytyczne, a wielu wyraźnie zwalczało tę postawę. Nawet kiedy poważne autorytety jak profesor Jon Ioannidis, Jay Battacharya, Scott Atlas z uniwersytetu Stanforda, oraz Vinay Prasad, Monica Gandhi z uniwersytetu San Francisco bili na alarm w imieniu kręgów osób zagrożonych, spotykali się z cenzurą, nieustanną zmasowaną krytyką i bagatelizowaniem w środowisku naukowym – często nie w oparciu o fakty, a wyłącznie z powodu śmiałości głoszenia odmiennej oceny naukowej.

Kiedy były prezydent Trump wytknął minusy manipulacji, okrzyknięto go bufonem. Kiedy doktor Fauci go skrytykował, ogłoszony został bohaterem środowiska medycznego, udzieliliśmy mu poparcia, żeby dalej mówił i robił to, na czym mu zależało, nawet jeśli nie miał racji.

Chociaż Trump był daleki od doskonałości, nie mniej niedoskonali byli światli członkowie zjednoczonych polityczną zgodnością środowisk akademickich. Właśnie dlatego pogarda, do jakiej przyczyniliśmy się swoim poparciem, zaważyła na gigantycznej skali utraty zaufania za reakcję na pandemię w zestawieniu z interesem publicznym. Nasze podejście wyłączyło ogromne rzesze ludności ze zjawiska, które powinno było być powszechnym projektem narodowym. Zapłaciliśmy za to ogromną cenę. Ci zmarginalizowani przez eksperckie autorytety eksplodowali wściekłością w mediach społecznościowych. Brak słownika naukowego, by wyrazić ich niezgodę, wielu dysydentów zeszło do podziemia jako głoszący teorie spiskowe, uruchamiając chałupniczy przemysł konfrontacji swego naukowego spojrzenia ze zjednoczoną postawą klasy eksperckiej pandemicznie dominującą w mediach. Opatrując wypowiedzi jako „niezgodne z nauką”, oskarżając o „naukową niewiedzę” i „głupotę”, rząd konspirował z przedstawicielami wielkiej technologii, by agresywnie tłumić zjawisko usuwaniem tego, co mogłoby podważać rządową politykę.

Ogólnie, pomimo skonstruowania polityki pandemicznej jak cienkiej drzazgi wbitej między społeczeństwo, żeby zarządzać masami, namaścili siebie – rządzących, pracowników uczelni, medycyny, dziennikarzy, branżę IT i sektor sanitarny, uznanych za wysoce wykształconych, uprzywilejowanych. Z wyżyn swego przywileju owa elita chętnie nagradza pouczanie, w przeciwieństwie do przeciętnych obywateli, którzy głoszą samodzielność i gotowość do codziennego stawiania czoła wszelkiego rodzaju ryzyku. Na to akurat nasi przywódcy nie mogą się zgodzić kierowani własnym doświadczeniem życiowym.

Niezrozumiałe jest dla nas samych jak ze względu na taki rozdźwięk społeczny chętnie i surowo ocenialiśmy krytyków lockdownu jako leniwych, zacofanych i złych. Traktowaliśmy ich jak oszustów dbających tylko o własny interes. Przekonywaliśmy, że „złe informacje” aktywizowały ludzi głupich, odmawiając im prawa do głoszenia własnych przekonań opartych na doświadczeniu, jako własnego poglądu.

Spreparowaliśmy politykę dotyczącą ludzi bez ich udziału. Gdyby urzędnicy sektora sanitarno-medycznego mieli mniej pychy, przebieg pandemii w USA miałby całkiem inny przebieg, nie doprowadzając do tak wielkiej liczby zgonów.

Zamiast tego, byliśmy i nadal jesteśmy świadkami ogromnej liczby zgonów z powodu braku zaufania do szczepionek i służby zdrowia; ogromnej koncentracji dóbr przez już wysoce majętne elity; wzrostu skali samobójstw i przemocy zwłaszcza wśród biednych; stuprocentowego wzrostu przypadków depresji, lęków i zaburzeń w zachowaniu się młodych; katastrofalnie obniżonego poziomu nauki wśród dzieci spoza kręgów uprzywilejowanych; wśród najbardziej dotkniętych skutkami tej polityki nastąpił kolosalny brak zaufania do służby zdrowia, nauki, autorytetów naukowych, a jeszcze bardziej do rządzących przywódców.

Moja motywacja do napisania tej opinii jest całkiem prosta. Celem odzyskania zaufania publicznego do nauki, naukowców, niezbędna jest dyskusja naukowców o tym, co było właściwe, a co zasługuje na krytykę, co należałoby w związku z tym naprawić. Dobrze dzieje się, kiedy ten, kto popełnił go, przyznał rację i wyciągnął wnioski. To jest podstawowa zasada nauki. Obawiam się jednak, że wielu przywiązało się do zbiorowego myślenia, więc nie mają odwagi, by przyznać się do błędu.

Rozwiązanie problemu w dłuższej perspektywie wymaga podejścia pluralistycznego i tolerancji w naszych instytucjach, by uwzględniły istnienie poglądów alternatywnych, choćby wydawały się dla nich niedoskonałe.

Grupowe uprzywilejowanie, elityzm, klasowość muszą się skończyć, gdyż od tego zależy przywrócenie wiarygodności demokracji i zaufania do instytucji.

Tłumaczenie: Jola
Źródło zagraniczne: „Newsweek”
Źródło polskie: https://us13.proxysite.com/process.php?d=SvEmH3F4AJ2qUvZru9nyjC8RyYXoIVuV0HO%2B1GqNx0iPCNE8m97MZrw%2FyUpO7HBuFA%3D%3D&b=1

czwartek, 2 lutego 2023

Smak dymu tytoniowego jest oddechem śmierci.




Gdy dowiedziałem się iż mój bardzo dobry znajomy, który palił papierosy wraz ze mną choruje obecnie na raka płuc z przerzutami do mózgu i zostało mu już tylko 4 miesiące życia, świat zawirował w moich oczach. Paliłem papierosy przez 35 lat i rzuciłem palenie, a jak to się odbyło przeczytajcie sami.

NIEWINNE POCZĄTKI
Papierosy zacząłem palić w ukryciu mając niespełna 18 lat życia, w okresie gdy palenie dodawało dorosłości i pewności siebie oraz uchodziło za dobry ton wśród ówczesnej młodzieży lat 1960. Zaczęło się jak zwykle w takich przypadkach bardzo niewinnie, w szkole średniej od kilku papierosów dziennie, które dostałem od palących kolegów i koleżanek.
Rodzice palili, i nie zwracali uwagi na zapach nikotyny wydobywający się z moich ust. Paliłem wówczas papierosy bez filtrów około paczki dziennie z kolegami i koleżankami głównie w piwnicy w parku, jak nikt nie widział – wówczas palenie na ulicy było mocno piętnowane i ścigane – na wycieczkach czy w szkole średniej na przerwach lekcyjnych głównie w WC czy szatni.
Później już na studiach paliłem bez ograniczeń, papieros wówczas młodemu studentowi nie tylko dodawał animuszu, uspakajał (tak sobie wmawiałem), ale i dodawał pewności siebie głównie przed egzaminami. No bo jak bez „fajki” na zabawach studenckich, spacerach z dziewczyną, która także paliła papierosy, tak wówczas było, a tych co nie palili była zdecydowana mniejszość. Młody organizm nie reagował na dym tytoniowy w ogóle, tak mi się wówczas zdawało.
PALENIE NA CAŁEGO
Praca zawodowa to już palenie w pracy i domu. Wiadomo nerwy i stresy powodowały zwiększone dawki nikotyny dochodziło do tego, że paliłem dziennie około 2 paczek papierosów. Nic się wówczas nie działo miałem małą zgagę i częste przeziębienia. Kondycja była dobra. Pływałem, biegałem nic się nie działo z moim organizmem wyniki i badania były w normie.
Po ślubie żona się zbuntowała – nie paliła i nie chciała wdychać dymu papierosowego głównie gdy była w ciąży, więc paliłem na balkonie.
Papierosy zawsze były drogie, a ja paliłem minimum 2 paczki dziennie i musiałem mieć ich tygodniowy zapas w domu. Na papierosy zawsze musiały być pieniądze. Na wakacjach dużo czasu pochłaniało zdobycie i zakup odpowiedniej marki ulubionych papierosów. Teraz wiem, że to był z mojej strony egoizm.
Palenie papierosów dawało mi przyjemność samego palenia tytoniu. Gdy w pewnym momencie…
Latka leciały, a ja ciągle paliłem 2 paczki dziennie, smakowały mi te fajki, były wciąż nowe marki na rynku, które kupowałem coraz droższe i lepsze, producenci namawiali „Pal są te papierosy nieszkodliwe, mają przecież super filtry” i paliłem.
Po 35 latach takiego palenia, kiedyś w nocy ogromny ból rozerwał mi czaszkę. Takiego bólu nigdy nie czułem. Prawie wyłem. Okazało się, że to ropa wydostaje się z moich dziąseł. Dentysta o 23.00 i diagnoza: albo rzucamy palenie NATYCHMIAST albo zostanę pozbawiony własnych zębów w okropnych bólach.
DECYZJA – RZUCAM PALENIE I CO DALEJ?
Decyzję podjąłem nie namyślając się zbyt długo: RZUCAM PALENIE NATYCHMIAST postanowiłem wówczas już na fotelu dentystycznym. Gdy lekarz aplikował mi w dziąsła przy pomocy igieł antybiotyk. Wówczas policzyłem przepaliłem w swoim życiu około 85 tys. zł. Boże, ile? „Niezła fura poszła z dymem” – mówił mój syn. Więc do dzieła – nie palę postanowiłem i basta. Rzucam palenie od razu już teraz i wyrzuciłem paczkę papierosów ostentacyjnie do śmietnika.
Dni lecą bez papierosa, a palić się chce. Muszę zresetować komputer… oszukać organizm, zająć nim czymś nowym. Inaczej oszaleję. Kupowałem wówczas marchew na kilogramy i jadłem jak wiewióra. Jadłem co popadło, byle oszukać organizm, byle nie palić.
Po miesiącu poczułem, że się od środka rozpadam. Tętno ponad 200, serce wali jak młot. Wizyta u lekarza rodzinnego po pomoc, gdyż dłużej sam sobie nie poradzę. Dostałem receptę i wykupiłem witaminę PP, to taka „czysta nikotyna”. Trochę pomogło. Ale chcę palić. Natychmiast. Mówię sobie „koniec”, nie dam już rady już po mnie idę po papierosy. Ratunek przyszedł niespodziewanie. Syn namawia mnie i żonę na jazdę na nartach. I pomogło! Ogromny wysiłek fizyczny, strach, powietrze ostre, górskie i już nie myślę o paleniu. Udało się przetrwać kolejne 14 dni.
Już nie ciągnie tak mocno, spodobały mi się narty i pływanie na basenie i spacery i rower. Eureka! Wysiłek i zabawa eliminuje pragnienie tytoniu.
UDAŁO SIĘ, ALE NIEBEZPIECZEŃSTWO WCIĄŻ CZYHA
Ale, jak to w życiu bywa, uwaga, zamieniło się ono z nikotyny na częste zaglądanie do lodówki, co niestety owocuje brzusiem. Ale co tam, wolę to niż fajki. I już nie mam tej porannej zgagi, a po schodach po dwa stopnie mogę swobodnie wejść i jakoś czuję inne smaki i zapachy. Zupa inaczej smakuje i schabowy jest jakiś inny. Zamiast papierosów, kupuję kombinezon narciarski.
I tak minęło już ponad 8 lat bez papierosa. Jestem innym człowiekiem i chyba jestem dumny z siebie. Zrobiłem dla siebie głownie coś dobrego dla siebie i innych. Sukces rzucenia palenia tkwi w naszych głowach i w postanowieniach, ponieważ nie trudno jest zacząć palić, ale trudniej jest zakończyć palenie. A może i dlatego także jeszcze żyję – kto to wie.
Może i wam się uda, drodzy palacze. Naprawdę warto spróbować, pokażcie kto tu rządzi Wy czy papierosy?
APEL
Wstrząśnięty ciężką chorobą mego znajomego z powodu palenia papierosów artykuł ten dedykuję wszystkim tym palaczom, dla których życie i zdrowie jest ważniejsze od dymu papierosowego i oby nie było jak zwykle za późno. Rzućcie palenie, gdyż dym tytoniowy jest oddechem śmierci.
Autorstwo: poznaniak

środa, 18 stycznia 2023

Olej z czarnuszki stał się prawdziwym hitem w dziedzinie produktów zdrowotnych i branży kosmetycznej

 


Olej z czarnuszki  stał się prawdziwym hitem w dziedzinie produktów zdrowotnych i branży kosmetycznej. Przyjmują go sportowcy, emeryci i młodzież, a producenci chętnie dodają go do szamponów, kremów i maseczek do twarzy, biologicznie aktywnych suplementów diety. Ale czy czarnuszka jest przydatna dla zdrowia?

Wielu z nas dobrze zna tylko oliwę z oliwek i uważa ją za bardziej przydatną niż inne. Ale tak nie jest. Prawie wszystkie rodzaje tłuszczów roślinnych są w stanie poprawić nasze samopoczucie, a potencjał zależy bardziej od sposobu ich przetwarzania. Słowo „rafinowany” oznacza wieloetapowe oczyszczanie. Oleje te nie zawierają witamin, flawonoidów i innych związków, dlatego nadają się tylko do smażenia. Określenie „nierafinowany” informuje, że to olej zawierający nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy rozpuszczalne w tłuszczach oraz szereg charakterystycznych dla nich flawonoidów.

 

Najlepszą opcją są surowce tłoczone na zimno i ręcznie. Zachowuje maksymalne korzyści z nasion, a jego spożycie może poprawić zdrowie. Olej z czarnuszki pozyskiwany jest wyłącznie takimi metodami, dzięki czemu zawiera pełną gamę kwasów omega - 3,6 i 9, witaminy A, D, E i K oraz specjalne substancje - nigellon i tymochinon. To im przypisuje się większość właściwości leczniczych.

 

Nigellon i tymochinon to złożone związki będące przedmiotem zainteresowania naukowców na całym świecie. Na przestrzeni ostatnich 20 lat przeprowadzono z nimi dziesiątki badań naukowych, które potwierdziły szereg działań na organizm człowieka.

 

Jest to lek przeciwhistaminowy. Olej z czarnuszki polecany jest osobom cierpiącym na astmę oskrzelową i katar sienny. Znacząco zmniejsza częstość skurczów, swędzenia i obrzęków błon śluzowych. Ma działanie przeciwzapalne. Olej z czarnuszki jest skuteczny w walce z zapaleniem błony śluzowej żołądka, zapaleniem trzustki, a także przewlekłymi chorobami górnych dróg oddechowych - zapaleniem zatok, zapaleniem migdałków i zapaleniem krtani.

 

Działanie przeciwcukrzycowe. Olej z czarnuszki zmniejsza poziom cukru we krwi, ochotę na słodycze i apetyt. Dlatego może być niezawodnym wsparciem przy cukrzycy typu II i odchudzaniu. Działanie przeciwreumatyczne. W 2016 roku zostało to potwierdzone eksperymentalnie przy zastosowaniu oleju z czarnuszki w leczeniu 43 osób.

 

Wreszcie olej z czarnuszki to kosmetyk. Cenny produkt jest aktywnie dodawany do szamponów i kremów, ponieważ ma dobre właściwości nawilżające i przeciwzapalne. Jego regularne stosowanie pomaga więc poprawić stan skóry z trądzikiem i łuszczycą, wzmocnić włosy i pozbyć się łupieżu. W wielu krajach na całym świecie zaleca się również przyjmowanie oleju z czarnuszki w okresie rehabilitacji po COVID-19. Olej z czarnuszki to produkt, który realnie może poprawić stan zdrowia, poprawić samopoczucie i wspomóc odchudzanie. 


https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/czy-nowy-modny-olej-z-czarnuszki-jest-uniwersalnym-panaceum


poniedziałek, 16 stycznia 2023

KIEDY SIĘ RODZISZ jesteś wolny i czysty...

 


KIEDY SIĘ RODZISZ jesteś wolny i czysty...
..Potem zabierają cię od matki, ważą, mierzą, oceniają stan zdrowia. Pobierają odcisk stopy i gdzieś wysyłają. Potem ojciec cię rejestruje w USC. Nadają ci ID, sporządzają akt urodzenia ( kontrakt) w trzech egzemplarzach i gdzieś wysyłają. Później masz dostęp tylko do wypisów i odpisów, za które musisz im zapłacić. A oryginał? Po wycenie jesteś już tylko papierem wartościowym, a twoją wartością jest oszacowana wartość podatków ,jakie zapłacisz przez całe swoje życie. To ich zysk. Nikt nie pyta,czy zgadzasz się na podatki. Wprowadzają je ustawami i po prostu sobie odciągają od tego, co wypracujesz. Jak ich nie płacisz,to kończysz w więzieniu lub na ulicy. Kiedy jesteś stary dają ci jałmużnę na przeżycie. Jesteś jednak już tak chory, że długo to nie trwa. Wtedy musisz zapłacić
za miejsce na cmentarzu i swój pogrzeb. Z reguły nie masz nic lub długi, więc rodzina odrzuca spadek. Nie pozostaje po tobie nic. Dlaczego się na to godzisz? Bo bardzo starannie nad tobą pracują. Chrzczą cię ,zanim umiesz powiedzieć ga-ga. Uczą cię religii, przykazań i podstawowej zasady: moja wina, moja wina, moja wina. Prowadzą cię tą drogą przez następne etapy, a za wszystko musisz zapłacić. Posyłają cię do szkoły, w której uczą tego ,co sami wymyślili. Bezrozumnie powtarzasz zasady i regułki, a im mniej myślisz samodzielnie- tym większą robisz "karierę". Wszelkie odstępstwa od normy są tępione, wyszydzane, piętnowane. Jesteś gotowy ,aby uwierzyć we wszystko, co ci powiedzą nawet nie osobiście, ale przez telewizor czy radio. Od tej pory jesteś już zdalnie sterowany i manipulowany. Jesteś bezrefleksyjny. Mówią ci, że musisz się strzyknąć to się strzykasz. Nie wiesz czym i na co, ale to dla ciebie nie jest ważne. Potem mówią, że musisz strzyknąć swoje dzieci, choć one nie chorują. Robisz to. Robisz wszystko, co ci każą. Kiedy wywołają wojnę, ubierają cię w mundur i mówią, że musisz bronić ojczyzny. Ty giniesz, a oni się bawią i zarabiają. Mówią ci, że ci są dobrzy a ci źli, że ta rasa jest mądra, a ta głupia,a potem na odwrót. Dzielą nawet twoją rodzinę na prawych, lewych i środkowych. Ciebie każą za najmniejsze odstępstwa, a sobie wybaczają największe oszustwa, godzisz się na wszystko.
Chyba, że się obudzisz...
✨🤍✨✨🤍✨
Autor nieznany


sobota, 7 stycznia 2023

Polska najgorsza na świecie w ilości nadmiarowych zgonów po pandemii COVID i nie ma winnych

 


Po dwóch latach upodlania ludzi wirusem grypopodobnym okazało się, że wszystko co robiła władza było kontrprouktywne i zamiast ratować Polaków od wirusa, szalone działania rządu doprowadziły do setek tysięcy zgonów nadmiarowych. Z danych OECD wynika, że pod tym względem Polska jest najgorsza z wszystkich ujętych w zestawieniu krajów!

Gdy w marcu 2020 roku rozpętała się masowa histeria związana z chińskim wirusem, nikt nie miał jeszcze świadomości, że walka jaką rządy na całym świecie zaczęły prowadzić z tak zwanym "Covidem", była wymierzona nie tyle w wirusa co w ludzi. Jako panaceum na walkę z epidemią wirusa grypopodobnego wybrano metody, które doprowadziły do setek tysięcy zgonów w naszym kraju. Rozpoczęto stosowanie tak zwanych "lokdaunów", zmuszono wszystkich do pajacowania w brudnych szmatkach na twarzy. Stosowano terror wobec tych, którzy odmawiali partycypacji w covidiańskich rytuałach. Wszystko to niczym w czasach Stanu Wojennego, odbywało się bez podstawy prawnej.

 

Zdewastowano służbę zdrowia praktycznie wyłączając ją. Podejrzane jest to, że jeszcze w lutym 2020 roku w trypie pilnym wprowadzono tak zwane e-recepty, bez których nie dałoby się pozamykać w bunkrach lekarzy. Doprowadzono do sytuacji w której symoblem covidowej służby zdrowia stał się patyk, którym nalezy stukac w okno gdy chce się pomocy, a i tak może ona być udzielona tylko zdalnie. Zamknięto szpitale czym doprowadzono do sytuacji gdy na podjazdach pod nimio tłoczyły się karetki z chorymi, którym - pod pretekstem covida - nie chciano nawet przyjmować. Długo przekonywano nas, że gdyby nie państwowa służba zdrowia ludzie umieraliby na ulicach i o zgrozo właśnie państwowa służba zdrowia w czasach covidka doprowadziła do tego, że ludzie umierali na ulicach pod szpitalami.

 

Żeby perfidii było nie dość, przekupiono całe środowisko medyczne oferując im tak zwane "dodatki covidowe". Skutkowało to tym, że pandemia stała się bardzo dochodowym biznesem i nikomu z tej branży chyba nie zależało na zakończeniu tego cyrku. To od tych ludzi zależało kto został zaklasyfikowany jako pacjent covidowy, a skoro za opiekę nad takowym płacono dodatkowo, testowano pacjentów do skutku randomowymi testami a gdy udawało się przypisac komuś covidka przestawano go leczyć i wysyłano do covidowej umieralni, gdzie z zapaleniem płuc wciskano intubowano ludzi masowo stwarzając wrażenie, że respiratory służą do leczenia covida. Umieralność po intubacji była szokująco wysoka i w niektórych miejscach przeżywał 1 na 10 z rzekomych covidowych pacjentów. 

 

Walczono z lekami, takimi jak Amantadyna czy Iwermektyna i zaczęto wciskac w ludzi eksperymentalne preparaty zwane szczepionkami. Jednak to nie szczepionki ucięły szalone pandemiczne dwa lata tylko wojna Rosji z Ukrainą, co obnażyło, że "król jest nagi". W ciągu dwóch miesięcy - jak pijany od ściany do ściany - przeszliśmy drogę od sprawdzania testem uczestnikow Wigilli w grudniu 2021 roku do przyjmowania po domach milionów niezaszczepionych Ukraińców. Gdyby siewcy covidoweych kłamstw mieli rację powinno się to skończyć masowymi zgonami Polaków. Nic takiego nie miało miejsca.

 

Za to obecnie już nawet Ministerstwo Zdrowia przyznaje to co od początku tego cyrku twierdziły szury - przesadna izolacja, dezynfekcja i maseczkoza, prowadzą do utraty odporności, a jej brak to więcej zachorowań na inne patogeny. Obserwujemy to obecnie gdy nierozliczeni winni z pierwszego covidka próbują nam wkręcac historię "tridemii" naganiając na szczepienia przeciw grypie. Próbują też przestraszyć ludzi kolejnymi wariantami przeziębienia covid nazywając je groteskowo na przykład Kraken jak ostatnio. Widać wyraźnie, że siły dążące do pandemicznego zniewolenia nie odpuszczają. Najmniej nadmiarowych zgonów zanotowano tam gdzie odmówiono stosowania szalonej polityki covidowej, czyli w Szwecji. Było tam dziesięciokrotnie mniej zgonów tego typu na milion mieszkańców w porównaniu do Polski. 

 

Covidowa masakra to największa tragedia Narodu Polskiego po II Wojnie Światowej. Winni tego stanu rzeczy dobrze zdają sobie sprawę z bezprawności swoich tragicznych działań, bo już dwukrotnie próbowali przegłosować w Sejmie tzw. ustawy bezkarnościowe i jeśli w oczy zajrzy im ryzyko odpowiedzialności karnej, z pewnością taką ustawę rzutem na taśmę przegłosują. 

 https://zmianynaziemi.pl/bezcenzury/polska-najgorsza-na-swiecie-w-ilosci-nadmiarowych-zgonow-po-pandemii-covid-i-nie-ma



piątek, 6 stycznia 2023

CEBULA W WALCE Z GRYPĄ.

 



Bardzo ciekawe i warto spróbować:

Grypa: W roku 1919 kiedy grypa (hiszpanka) zabiła 40 milionów ludzi był doktor, który odwiedzał wiele rolników i ich rodziny aby pomóc w walce z grypą. Na wielu farmach zastał wielu chorych i wielu umarłych. 

Doktor trafił na jedną farmę i ku wielkiemu zdziwieniu tam byli wszyscy zdrowi. Kiedy lekarz zapytał co robili, że u nich nie było w ogóle choroby, żona rolnika opowiedziała, że postawiła w naczyniach nieobieraną cebulę (w skórkach, tam było 2 pokoje). Lekarz nie mógł uwierzyć i zapytał czy mógłby wsiąść jedną cebulę do zbadania pod mikroskopem. Gospodyni dała mu jedną cebulę i kiedy lekarz włożył ją pod mikroskop znalazł w niej wirusy grypy. Było dla niego oczywiste - cebula wchłaniała wirusy. Dlatego cała rodzina była zdrowa.

Ta historia z cebulą miała dalszy bieg.

Pewna fryzjerka w Arizonie mówiła, że jej pracownicy i klienci corocznie chorowali na grypę. W jednym roku postawiła kilka misek z cebulą wokół swojego zakładu. Ku jej zdziwieniu żaden z pracowników nie zachorował w tym roku na grypę. 

Trzeba działać (...i nie jest to cebulowy biznes) lecz taki morał: kupić sporo cebuli i umieścić w kręgu domu i w pomieszczeniu, w którym przebywamy. Jeśli pracujesz przy biurku, umieść cebulę z obciętymi końcówkami pod biurkiem lub wyżej. Spróbuj i zobacz co się będzie działo? 

Fryzjerka wypróbowała i zobaczyła, że w tym roku nie mieli grypy. Jeśli to pomaga i ochroni twoich najbliższych od choroby tym lepiej, jeśli nawet trafi się grypa, zachorowanie na grypę może być dużo łagodniejsze.

Nie masz nic do stracenia: 

wystarczy parę złoty na cebulę!

Lecznicze składniki zawarte w cebuli:

Wszyscy wiemy głównie o dużej zawartości witaminy C, dlatego kiedyś polecano cebulę na szkorbut. Jednak to nie wszystko, co cebula ma w sobie dobrego. 

Cebula zawiera jeszcze: związki siarki wzmacniające odporność, saponiny ułatwiające odkrztuszanie i zapobiegające odkładaniu się cholesterolu, olejki eteryczne, flawonoidy, witaminy: prowitaminę A, B1, B2, E - witaminę młodości, K, PP, sole wapnia i fosforu potrzebnego kościom, magnezu przeciw miażdżycowy, potrzebny mięśniom, poprawiający odporność i potrzebny do syntezy wielu enzymów, krzemu, cynku, seleny przeciw rodnikowy i przeciw miażdżycowy, żelaza potrzebnego krwi, cynk zwalczający wirusy.

Działanie lecznicze cebuli:

- uzupełnia braki składników wymienionych wyżej, 

- działa anty bakteryjnie, zwalcza bakterie czasem skuteczniej niż antybiotyki, 

- zwiększa odporność organizmu, co jest podstawą w profilaktyce i zwalczaniu infekcji wirusowych, w tym infekcji wywołanych przez wirus grypy, 

- wspomaga zwalczanie suchego kaszlu dzięki działaniu saponin, 

- ostry zapach cebuli pozwala zwalczać kaszel, poniżej sposób na inhalacje cebulowe, 

- przeciw działa miażdżycy, odkładaniu się cholesterolu w naczyniach krwionośnych, obniża ciśnienie krwi, 

- zwiększa odporność na nowotwory, przeciw działa wolnym rodnikom, 

- zapobiega procesom starzenia się przez działanie anty rodnikowe, 

- działa moczopędnie, 

- przynosi ulgę w problemach z żylakami, patrz niżej opis okładów na żylaki i nasiadówki na hemoroidy, 

- zmniejsza obrzęki po ukąszeniu owadów, 

- wspomaga gojenie ran, odmrożeń i oparzeń, 

- zwalcza zaparcia, 

- wspomaga leczenie kamicy moczowej, 

- zwalcza pasożyty.

Domowe przepisy z cebuli na zdrowie:



Syrop na kaszel i grypę: pokrój 2-3 cebule w kostkę, układaj w słoiku warstwami przesypując cukrem, odstaw na kilka godzin, żeby cebula puściła sok. Gotowy syrop podawaj kilka razy dziennie po 2 łyżki w zależności od potrzeb. 

Nasiadówki z cebuli na hemoroidy: W 1/2 l. mleka gotuj 3-4 cebule do miękkości, gdy ostygnie wlej do miski z zrób nasiadówkę. 

Inhalacje z soku z cebuli: 1-2 cebule utrzyj na tarce i przełóż szybko do szklanki, połóż na czystej ściereczce, którą wykorzystasz, żeby otoczyć brzeg szklanki i usta i nos. Wdychaj powietrze z nad szklanki nosem a wypuszczaj ustami lub odwrotnie. 

Okłady z cebuli na obrzęki po ukąszeniach owadów: Po prostu rozkrój świeżą cebulę i najlepiej zaraz po ugryzieniu np. osy przykładaj na spuchnięte miejsce, gdy cebula nieco obeschnie wyrzuć i przyłóż nowy plasterek. 

Nalewka z cebuli: 200g utartej cebuli zalać 1 litrem spirytusu, odstawić na tydzień. Po przecedzeniu pić po łyżeczce na kieliszek wody. 

Przeciw wskazania:

-chora wątroba, ponieważ cebula jest ciężko strawna, 

ciężka choroba nerek, 

-nieprzyjemne wzdęcia i odbijanie po cebuli można zlikwidować spożywając łyżeczkę mielonego kminku lub czarnuszki po zjedzeniu cebuli.

Jak się bronić przed grypą?

Jednym z sekretów natury jest witaminy C. Jej wysoka skuteczność ochronna komórek i pomoc dla układu obronnego, podczas chorób zakaźnych w tym grypy, jest zadziwiająca. Należy szukać wszystkich źródeł witaminy C w naturze: cytryny, żurawiny, czarna porzeczka ... i wiele innych.



Imbir leczy przeziębienia i przynosi ulgę chorym stawom, bo jest bogaty w substancje przeciw zapalne, łagodzi infekcje, właściwości anty septyczne, działa bakteriobójczo. 

Sok z imbiru: 1 łyżeczka soku z imbiru rozcieńczona 1/2 szklanki wrzątku. Pić 1x dziennie. (również pomaga w leczeniu nowotworów)

Herbata z imbiru: 5-6 plasterków surowego imbiru zalać 1 szklankę wrzątku i dodać sok z cytryny. Przestudzić, pić 2 x dziennie.

Przepis na imbir z miodem i cytryną: (doskonałe na przeziębienia) Pokrojony na plasterki korzeń imbiru (większą ilość) zalać naturalnym miodem, dodać sok z 1 cytryny, wymieszać. Trzymać w szczelnie zakręcanym słoiku w chłodnym miejscu. Można używać już po 1/2 godziny, jeść kilka łyżeczek miodu razem z korzeniem imbiru. Można zalewać wrzątkiem i pić gorące herbatki.

Poza tym wskazane jest picie dużo surowych soków owocowych bogatych w witaminę C: pomarańcze, cytryny, grejpfruty, granaty. Dużo witaminy C posiada kwaszona kapusta. Można pić sok z kwaszonej kapusty.