Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

wtorek, 13 kwietnia 2021

Maski "skuteczne i bezpieczne" - pogarda dla nauki i zdrowia publicznego

 



Czy maski są "skuteczne i bezpieczne"? Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Jednak nauka stoi po stronie "antymaseczkowców". Oto 15 argumentów za nieuzasadnionym maskowaniem społeczeństwa. Podsumowuje ono ponad 100 publikacji podważających skuteczność i bezpieczeństwo masek.

Zapraszam do zapoznania się z moją analizą: http://proremedium.pl/2021/04/05/maski-skuteczne-i-bezpieczne-klamstwo-powtorzone-tysiac-razy-staje-sie-prawda/ Dostarczam Wam narzędzie do walki z propagandą medyczno-polityczno-medialną, teraz od Was zależy jak to wykorzystacie. 


Działajcie lokalnie, samo udostępnianie tych informacji na FB ma ograniczone zasięgi. Jeśli jednak każdy z Was zaangażuję się w udostępnianie tych materiałów w swoich lokalnych społecznościach, to fala świadomości będzie nie do zatrzymania. Pozwalam na dowolne wykorzystanie tych materiałów w pismach urzędowych, ulotkach i broszurach informacyjnych. Dla chętnych na stronie jest również link do wersji tekstowej (word).
Należy zmienić pseudonaukowe myślenie ludzi.


Jeśli ktoś uważa, że…
- osoba bez maski jest śmiertelnym zagrożeniem
- maska jest skuteczna w ochronie przed infekcją wirusową
- nosząc maskę chroni innych przed wirusem
 - maska jest bezpieczna dla mnie i otoczenia
- policjant/sanepid krający za brak maski działa na korzyść zdrowia publicznego
- osoba bez maski to egoista, medyczny troglodyta, psychopata
…to jest ofiarą manipulacji medialnej, politycznej i medycznej.
Powtórzę jeszcze raz: JEST PONAD 100 PUBLIKACJI NAUKOWYCH PODWAŻAJĄCYCH SKUTECZNOŚĆ I BEZPIECZEŃSTWO MASEK. 
Kto z Was o tym wiedział?
Jeśli media, eksperci i politycy mieli by za grosz przyzwoitości, to przedstawili by cytowane przeze mnie dane naukowe opinii publicznej i w rzetelny sposób wyjaśnili dlaczego to ONI mają rację.
Nie chodzi o namawianie ludzi do nienoszenia masek, ale uświadamianie, że to co robią NIE MA PODSTAW NAUKOWYCH.
Jeśli ktoś wierzy, że maska chroni Jego lub innych – niech nosi. Każdy jednak zasługuje na poznanie prawdy, która stoi za powszechnym maskowaniem społęczeństwa
Denialistom każcie odnosić do wszystkich moich argumentów, do każdego z cytowanego przez ze mnie źródła. Wymagajcie od nich, aby naukowo uzasadnili, że się mylę.
Jeśli od początku jesteśmy manipulowani w sprawie masek, to jak mamy zaufać „autorytetom” w innych kwestiach, np. szczepień, lockdownu i leków na covid-19?
Wojnę wygrywa się zwyciężając poszczególne bitwy. 
Bitwa o maski wbrew pozorom może mieć duże znaczenie, bo to od masek rozpoczęła się segregacja sanitarna i apartheid. 
W skrócie:


ARGUMENT 1: zgodnie z zasadami evidence-based medicine, najbardziej wiarygodne dane naukowe wskazują, że maski są nieskuteczne
Przeprowadzone próby kliniczne RCT wysokiej jakości uwzględniające „zakażenie potwierdzone laboratoryjnie” przeanalizowane w oficjalnie opublikowanych przeglądach systematycznych i analizach eksperckich wskazują, że NIE MOŻNA WYKRYĆ ISTOTNEGO STATYSTYCZNIE ZMNIEJSZENIA RYZYKA ZAKAŻENIA INFEKCJĄ WIRUSOWĄ w związku z noszeniem maski. Oznacza to, że korzyść z noszenia masek JEST ZBYT MAŁA, ABY MOGŁA ZOSTAĆ WYKRYTA PRZEZ NAUKĘ. Dlatego domniemanie, że maski działają, jest BŁĘDNE
Przed 2020 r. wiele badań dotyczących skuteczności noszenia masek, szczególnie dla pracowników służby zdrowia, zostało opublikowanych przez CDC, New England Journal of Medicine, Lancet, British Journal of Medicine, Nature, JAMA i wiele innych profesjonalnych organizacji. Niemal wszystkie te badania, niezależnie od tego, czy są to randomizowane badania kontrolne, czy kliniczne badania obserwacyjne, pokazują, że noszenie maski w celu zapobiegania transmisji wirusów jest w najlepszym przypadku niejednoznaczne, a w najgorszym nieskuteczne.


ARGUMENT 2: wnioski/wyniki z kilkadziesiięciu publikacji naukowych podważają skuteczność masek
Cytuję 28 publikacji naukowych, w tym przeglądy systematyczne i metaanalizy 


ARGUMENT 3: Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) przyznają, że dowody na skuteczność masek są niewystarczające
ECDC, 15.02.2021: „Dowody na skuteczność niemedycznych masek, osłon twarzy i respiratorów w społeczności są SKĄPE I BARDZO MAŁO WIARYGODNE”
WHO, 01.12.2020: „Obecnie istnieją tylko OGRANICZONE I NIESPÓJNE DOWODY na poparcie skuteczności powszechnego noszenia masek przez osoby zdrowe w społeczności”

ARGUMENT 4: MASKI NIE CHORNIĄ CHIRURGA I PACJENTA PRZED ZANIECZYSZCZENIEM INFEKCYJNYM PODCZAS ZABIEGU
Cytuję 5 publikacji, w tym przegląd systematyczny.


ARGUMENT 5: nauka nadal ma wątpliwości czy osoby bezobjawowe zarażają
Cytuję 7 publikacji, w tym jedno badanie przeprowadzone na 10 milionowej (!) populacji. Dane na temat transmisji SARS-CoV-2 przez osoby bezobjawowe są co najmniej SPRZECZNE. Jeśli nauka nadal ma wątpliwości czy osoby bezobjawowe zarażają SARS-CoV-2, to zasadność powszechnego noszenia masek przez osoby zdrowe bez objawów jest tym bardziej wątpliwa.


ARGUMENT 6: brak różnic w skuteczności między maską n95 a maską chirurgiczną – dowód na brak istotnej korzyści z blokowania kropel i cząstek aerozolu?
Cytuję 3 metaanalizy. 
Prof. Denis Rancourt (ponad 100 artykułów w recenzowanych periodykach naukowych, wskaźnik Hirscha = 39): Gdyby noszenie maski przynosiło jakiekolwiek korzyści ze względu na blokowanie kropelek i cząstek aerozolu, to noszenie respiratora (N95) powinno przynieść większe korzyści w porównaniu z maską chirurgiczną, ale kilka dużych metaanaliz i wszystkie RCT, udowodniły, że nie ma takiej względnej korzyści”


ARGUMENT 7: zagrożenia związane ze stosowaniem masek
Cytuję 58 (!) publikacji.
Wybrane zagrożenia raportowane w badaniach: dyskomfort i irytacja, duszność, skutki psychologiczne, wpływ na komunikację, zagrożenie ze strony wdychania i rozprzestrzeniania zanieczyszczeń z maski (w tym włókien i materiału biologicznego), zwiększone ryzyko infekcji, wzrost wiremii i nasilenia infekcji, niedotlenienie, hiperkapnia, zwiększona kwasowość i toksyczność, aktywacja lęku i reakcji na stres, wzrost poziomu hormonów stresu, immunosupresja, zmęczenie, pogorszenie zdolności poznawczych, zwiększone ryzyko infekcji, depresja, wpływ na tętno, stres termiczny, negatywny wpływ na parametry wysiłkowe, negatywny wpływ na podstawowe potrzeby psychologiczne jednostki, negatywny wpływ na funkcje fizjologiczne górnych dróg oddechowych, stany zapalne, fałszywe poczucie bezpieczeństwa, negatywne konsekwencje dla osób z ubytkiem słuchu, większe rozprzestrzenianie zanieczyszczonego powietrza (w masce oddychamy częściej i głębiej), ryzyko wprowadzenia wirusa do organizmu poprzez wielokrotne użycie i niewłaściwe zdejmowanie masek, wydychane powietrze dostaje się do oczu, co generuje impuls do ich dotykania, materiały tekstylne w odzieży/maskach stosowanych do zakrywania ust i nosa mogą zawierać szkodliwe chemikalia i barwniki, np. formaldehyd, ekspozycja płuc na nanocząsteczki (nanomateriały w maskach obejmują dwutlenek miedzi, węgiel, grafen, nanodiamenty, nanosrebro i dwutlenek tytanu; poważne skutki uboczne u ludzi wynikające z wdychania nanocząsteczek srebra obejmują niewydolność płuc, przyspieszenie akcji serca i obniżone tętnicze ciśnienie tlenu we krwi), zwiększone ryzyko upadku (zaburzenia pola widzenia peryferyjnego, parujące okulary), wdychanie mikroplastiku pochodzącego z maski.


ARGUMENT 8: negatywne opinie eksperckie na temat masek na początku pandemii C-19
Cytuję 9 osób/organizacji, m.in.:
Prof. Łukasz Szumowski: „Maseczki nie pomagają. Nie wiem czemu ludzie je noszą”
Dr hab. n. med. Jarosław Pinkas: „Maseczki nie chronią przed zarażeniem koronawirusem! Noszenie ich przez osoby zdrowe jest kompletnie bezsensowne”


ARGUMENT 9: istnieje uzasadniona hipoteza, że maska zwiększa ryzyko COVID-19
Cytuję 17 publikacji.
Są dane wskazujące, że W REGIONACH O WIĘKSZYM UŻYCIU MASEK WSKAŹNIK POZYTYWNYCH TESTÓW W KIERUNKU COVID-19 BYŁ WIĘKSZY LUB BEZ ZMIAN. Przedstawiono mechanizmy fizyczne i chemiczne, które mogą odpowiadać za zwiększoną transmisje COVID-19.


ARGUMENT 10: nieprawidłowe noszenie masek dodatkowo zmniejsza skuteczność i zwiększa ryzyko
Do wątpliwej skuteczności i uzasadnionego ryzyka należy dodać, że społeczeństwo nie używa masek prawidłowo, nie zmienia ich odpowiednio często, dotyka je gołą dłonią, wielokrotnie używa tej samej maski nie przechowując jej w sterylnym miejscu, stosuje przy wysokiej wilgotności powietrza i w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, a także przy problemach z oddychaniem.


ARGUMENT 11: ryzyko zgonu z powodu covid-19 nie uzasadnia noszenia masek
Na COVID-19 przez rok trwania pandemii zmarło ok 2,43 miliona ludzi, a w wypadku drogowym ok.1,35 miliona. Roczne globalne przeszacowane ryzyko zgonu z powodu COVID-19 jest tylko dwukrotnie wyższe niż roczne globalne ryzyko zgonu, a w wypadkach drogowych w przeciwieństwie do COVID-19, umierają głównie ludzie młodzi. Niskie i w dodatku przeszacowane ryzyko zgonu z powodu COVID-19 nie uzasadnia stosowania środka ochrony indywidualnej o wątpliwej skuteczności i udokumentowanych naukowo zagrożeniach


ARGUMENT 12: niskie ryzyko zarażenia się w przelotnym kontakcie w przestrzeni publicznej
Organy odpowiedzialne za zdrowie publiczne definiują znaczną ekspozycję na Covid-19 jako kontakt twarzą w twarz w odległości 6 stóp z pacjentem z objawowym Covid-19, który utrzymuje się przez co najmniej kilka minut (a niektórzy mówią, że dłużej niż 10 minut lub nawet 30 minut). SZANSA NA ZŁAPANIE COVID-19 Z PRZELOTNEJ INTERAKCJI W PRZESTRZENI PUBLICZNEJ JEST ZATEM MINIMALNA


ARGUMENT 13: cząsteczki wirusa z nośnikiem swobodnie przechodzą przez pory w masce
Cytuję 8 publikacji. Większość osób jest zakażona bezobjawowo, a to oznacza, że wydycha wirusa na nośnikach mniejszych niż 100 µm, a rozmiar między porami maski wynosi 55-440 μm. W takiej sytuacji SARS-CoV-2 nawet na nośniku będzie w istotnym zakresie penetrował maskę. Prawdopodobnie wirusy układu oddechowego przenoszą się drogą powietrzną przez drobiny aerozolu z łatwością penetrujące maskę, a w przypadku drogi kropelkowej silne strumienie powietrza w bok, do tyłu i w górę od osoby noszącej maskę skutecznie roznoszą wirusa w społeczeństwie.


ARGUMENT 14: ograniczona wiarygodność publikacji sugerujących skuteczność noszenia masek
Cytuję 27 publikacji, których autorzy rekomendują noszenie masek. Wskazuję przyczyny, dla których wnioski z tych publikacji stoją w sprzeczności z publikacjami cytowanymi powyżej.


ARGUMENT 15: maski stanowią poważne zagrożenie ekologiczne
Na całym świecie KAŻDEGO MIESIĄCA zużywa się 129 miliardów wątpliwej skuteczności masek i 65 miliardów plastikowych rękawiczek, wiele z nich trafia do mórz, oceanów, lasów i gleby. 1,5 miliarda masek trafiło w ubiegłym roku do mórz i oceanów. Jak mówią ekolodzy, już wkrótce w Morzu Śródziemnych może być więcej masek niż meduz.
Dla tych co wolą słuchać, mój wykład na temat zagrożeń związanych z noszeniem maski:

 ŻRÓDŁO:https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/maski-skuteczne-i-bezpieczne-pogarda-dla-nauki-i-zdrowia-publicznego

niedziela, 11 kwietnia 2021

Sekretem diety długowieczności może być pięć posiłków dziennie

 


W trakcie badań naukowcy ustalili, jaki rodzaj diety może wydłużyć oczekiwaną długość życia i zmniejszyć ryzyko chorób układu krążenia - głównych przyczyn zgonów. Jak zauważa autorka badania, przestrzeganie tej diety jest w zasięgu większości z nas.

Nowe badanie opublikowane 1 marca w czasopiśmie naukowym Circulation, wiodącym czasopiśmie należącym do American Heart Association, wykazało, że analiza diety prawie dwóch milionów dorosłych na całym świecie wykazała, że ​​najlepszą dietą zwiększającą długowieczność może być około 5 porcji owoców i warzyw dziennie. W tym 2 porcje owoców, 3 porcje warzyw, każda porcja powinna mieć około 80 gramów.

 

Badania sugerują, że dieta bogata w owoce i warzywa może pomóc zmniejszyć ryzyko chorób serca, raka i innych chorób, które są głównymi przyczynami zgonów.

 

Główny autor badania Dong D. Wang z Harvard Medical School, wraz ze współpracownikami, przeanalizowali dane z badań medycznych pielęgniarek i późniejszych badań lekarzy, w tym informacje zebrane przez 30-letni towarzyszący monitoring ponad 100 tysięcy dorosłych. Zebrali również dane dotyczące spożycia owoców i warzyw oraz śmiertelności z 26 różnych badań, w których wzięło udział około 1,9 miliona ludzi z 29 krajów i regionów obu Ameryk, Europy, Azji, Afryki i Australii.

 

Analiza wykazała, że ​​spożywanie około 5 porcji owoców i warzyw dziennie wiązało się z najniższym ryzykiem zgonu, ale zjedzenie więcej niż 5 porcji nie zmniejszało ryzyka. W porównaniu do spożywania tylko 2 porcji owoców i warzyw dziennie, uczestnicy, którzy jedli 5 porcji owoców i warzyw dziennie żyli najdłużej, mieli o 13% mniejsze ryzyko zgonu z różnych przyczyn, a także ryzyko zgonu z powodu chorób układu krążenia (m.in. choroby serca i udar) zmniejszyła się o 12%, z powodu raka - o 10%, z powodu chorób układu oddechowego (np. przewlekła obturacyjna choroba płuc) - o 35%.

Jednak naukowcy twierdzą, że nie wszystkie owoce i warzywa są jednakowo korzystne dla organizmu człowieka. Na przykład warzywa bogate w skrobię, takie jak groszek i kukurydza, soki owocowe i ziemniaki, nie mają nic wspólnego ze zmniejszaniem ryzyka śmierci z różnych przyczyn lub niektórych chorób przewlekłych. Z kolei zielone warzywa liściaste, w tym szpinak, sałata i brunatnica, a także owoce i warzywa bogate w beta-karoten i witaminę C, takie jak owoce cytrusowe, jagody i marchew, mają korzystny wpływ na organizm człowieka.

 

Najnowsze badanie sugeruje, że najlepiej jest spożywać 5 porcji owoców i warzyw dziennie. Z punktu widzenia zapobiegania poważnym chorobom przewlekłym taka ilość owoców i warzyw jest najbardziej korzystna i jest stosunkowo łatwa do spożycia dla większości ludzi.

Żródło: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/sekretem-diety-dlugowiecznosci-moze-byc-piec-posilkow-dziennie

Badania potwierdzają, że zakażenia k@r@nawirusem na świeżym powietrzu należą do rzadkości

 







Dane zaprezentowane przez irlandzkie Centrum Nadzoru Ochrony Zdrowia zaskoczyły naukowców. Okazało się, że zakażenia koronawirusem na świeżym powietrzu odpowiadają za 0,1% wszystkich zakażeń. Eksperci apelują, aby zwiększyć wsparcie dla branż gastronomicznych i zachęcić społeczeństwo do aktywności na zewnątrz.


Dane irlandzkiego Centrum Nadzoru Ochrony Zdrowia dotyczą ponad 230 tysięcy potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem w Irlandii. Okazuje się, że w zaledwie 262 przypadkach, do zakażenia doszło na zewnątrz budynku, co stanowi 0,1% ogółu.

 

Łącznie wykryto 42 ogniska związane ze spotkaniami na świeżym powietrzu, z czego jedno obejmowało siedem przypadków zakażeń. Na budowach wykryto 21 ognisk ze 124 przypadkami, a 20 kolejnych ognisk ze 131 przypadkami zakażeń miało związek z aktywnością sportową i fitnessem. 20% wszystkich potwierdzonych przypadków w Irlandii jest wynikiem przenoszenia koronawirusa przez społeczność i nie można ustalić źródła infekcji.

 

Podobne badania zostały przeprowadzone m.in. przez naukowców z Chin i USA, gdzie wykazano, że ryzyko zakażenia koronawirusem jest znacznie większe w budynkach niż na zewnątrz. Analiza 1245 przypadków w Chinach pokazała, że tylko 3 osoby zaraziły się na zewnątrz. Natomiast analiza przeprowadzona przez zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego potwierdziła, że ryzyko zarażenia się koronawirusem w pomieszczeniach jest 19 razy większe niż na zewnątrz.


Kolejne badania, tym razem pochodzące z Irlandii potwierdzają, że aktywności na świeżym powietrzu są bezpieczniejsze niż w pomieszczeniach. Profesor Orla Hegarty z University College Dublin powiedziała, że ryzyko na zewnątrz jest niskie pod warunkiem, że ludzie zachowają dystans, a pojazdy transportu publicznego i toalety będą dobrze wentylowane.

 

Profesor Liam Fanning z University College Cork wskazuje, że wyniki najnowszych badań są dość zaskakujące - tylko jeden potwierdzony przypadek zakażenia na tysiąc jest związany z transmisją na zewnątrz. Jego zdaniem należy znacznie zwiększyć wsparcie finansowe dla branż gastronomicznych i zachęcić społeczeństwo irlandzkie do aktywności na świeżym powietrzu.

Żródło: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/badania-potwierdzaja-ze-zakazenia-koronawirusem-na-swiezym-powietrzu-naleza-do-rzadkosci

czwartek, 8 kwietnia 2021

Sz@zepio#ki A$tr@Zenec@ mogą być niebezpieczne, ale zdaniem EMA "korzyści znacznie przewyższają ryzyko"...a cel uświęca środki

 



Europejska Agencja Leków (EMA) w końcu przyznała, że zakrzepica jest niepożądanym odczynem poszczepiennym po przyjęciu preparatu przeciw K@VID- firmy A$tr@Ze#ec@. Oczywiście specjaliści nadal zalecają jego przyjmowanie wskazując, że korzyści przewyższają ewentualne ryzyko.

Najczęstszą przyczyną śmierci po przyjęciu szczepionek przeciw COVID-19 są skrzepy występujące w krwioobiegu. Dotyczy to tak samo szczepionki AstraZeneca jak i szczepionek mRNA. W przypadku tej pierwszej szczepionki spotykane są zatory żył tylnych mózgu. Występują rzadko bo 1 na 125 tys przypadków.

 

"Coraz ciężej stwierdzić brak związku dziwnych incydentów zakrzepowo- zatorowych ze szczepieniami AstraZeneca" - oświadczyło wczoraj EMA

Oprócz tego EMA przyznaje, że raportowanie skutków ubocznych po szczepieniach przeciw COVID-19 kuleje. NOPy nie są po prostu zgłaszane, tak jakby ich występowanie było czymś co ma pozostać nieznane. Ostatecznie agencja uznała, że zakrzepy powinny być wymienione jako możliwe skutki uboczne po przyjęciu szczepionki AstraZeneca.

 

Prowadzone w Wielkiej Brytanii testy sprawdzające skuteczność szczepionki Uniwersytetu Oksfordzkiego i firmy AstraZeneca u dzieci zostały wstrzymane do czasu wyjaśnienia domniemanych związków preparatu z rzadkimi zakrzepami krwi u dorosłych. Według niektórych hipotez katalizatorem nagłych zakrzepòw jest prawdopodobnie adenowirus, użyty jako wektor szczepionki.

 

Ofiary NOPów, które można powiązać ze szczepieniem preparatem AstraZeneca zdarzają się też w Polsce. Zmarło kilku zaszczepinych nauczycieli. Prokuratura bada przyczynę zgonu 40-letniej nauczycielki z Kocka w kilkanaście dni po szczepieniu. WIelu nauczycieli ciężko się rozchorowało co skutkowało plagą zwolnień lekarskich. Co ciekawe wielu z nich rozchorowało się ze względu na zatoki, a przecież śmierć wywoływały zatory żył mózgu!

 

Nigdy w historii EMA nie notowano tak wielu poważnych NOP i zgonów po szczepieniach. W marcu liczby eksplodowały. Nie można wykluczyć, że to skutki uboczne preparatów AstraZeneca, Pfizer i Moderna po masowych szczepieniach. 

 

Nadal nie wiadomo co z tematem szczepionki AstraZeneca zrobią polskie władze, ale dotychczas szły w zaparte powtarzając jak mantrę, że szczepienia są bezpieczne i skuteczne. Prawdopodobnie będą dalej przekonywać, że EMA stwierdziła, iż zyski są większe niż ryzyka i będą nadal aplikować te preparaty kontynuując obecną politykę wobec klasyfikowania negatywnych odczynów poszczepiennych polegającą na rytualnym nie dostrzeganiu związku przyczynowo-skutkowego między ewentualnym NOPem a szczepieniem.

 

Warto przypomnieć, że preparaty Pfizera i Moderny również mają potencjał do wywoływania skrzepów. Jak donosi wikipedia "Pozakomórkowy RNA ma właściwości prokoagulacyjne i zwiększające przepuszczalność. Zwiększenie przepuszczalności komórek może prowadzić do obrzęku a zwiększona krzepliwość krwi stwarza ryzyko powstania zakrzepu i idących za tym zawału, udaru niedokrwiennego, zakrzepicy". A skoro są takie ryzyka to trzeba je uczciwie raportować, żeby inni mogli podjąć decyzję o szczepieniu opierając się na rzeczywistych danych.

żródło: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/szczepionki-astrazeneca-moga-byc-niebezpieczne-ale-zdaniem-ema-korzysci-znacznie


środa, 7 kwietnia 2021

Wątroba – dlaczego jest ważna i jak ją oczyścić

 

Ilustracja


Większość z nas w ogóle o niej nie myśli, dopóki wyraźnie nie da nam do zrozumienia, że ją krzywdzimy. A następuje to późno, bo jest ona organem niezwykle cierpliwym, o  ogromnych zdolnościach regeneracyjnych. Niestety zła dieta i szkodliwe nałogi znacznie tę zdolność ograniczają. Trzeba ją wtedy wspomóc w oczyszczaniu z toksyn, a znów będzie pracowała bez zarzutu.
Wątroba odpowiada m.in. za przemianę materii - przekształca węglowodany, czyli złożone cukry, w glukozę - paliwo dla wszystkich komórek organizmu, utrzymuje na właściwym poziomie stężenie składników pokarmowych we krwi, aby zapewnić odpowiednie zaopatrzenie mózgu i pozostałych organów.

Magazynuje ich nadmiar, a także witaminy A, D, B12 do chwili, aż będą potrzebne, a potem uwalnia je do krwi, gromadzi żelazo oraz miedź i wytwarza czynniki krzepnięcia krwi, jako narząd wydalniczy i odtruwający filtruje przepływającą krew i oczyszcza ją z substancji szkodliwych - resztek komórek, starych krwinek. Przemienia amoniak w mocznik, rozkłada insulinę i inne hormony. Neutralizuje je i wydala z żółcią lub przekazuje w postaci zobojętnionej do krwi, która przenosi je do nerek, skąd są wydalane z moczem - odtruwa cały organizm, oczyszcza go ze szkodliwych produktów przemiany materii, a także innych toksyn.

Jednym z niezwykle ważnych zadań wątroby jest produkowanie żółci, która drogami żółciowymi doprowadzana jest do dwunastnicy. Żółć pełni nieocenioną rolę w trawieniu tłuszczów, niezwykle istotną dla oddzielenia zbytecznych i trujących substancji. Jeśli żółci jest za mało, następuje problem z pozbyciem się owych szkodliwych resztek, zaczynają się one odkładać w ciele, powodując rozmaite dolegliwości, takie jak podobne do kolki bóle jelitowe, silne wrażenie ucisku w prawej stronie nadbrzusza, mdłości, wzdęcia, uczucie pełności lub brak apetytu.

Występują wówczas zaburzenia funkcjonalne pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych. Leczy się je za pomocą środków żółciopędnych, czyli poprawiających pracę woreczka żółciowego i stymulujących wytwarzanie żółci. Należy do nich wiele ziół, m.in. ostropest plamisty, majeranek, werbena czy mniszek. Rośliny i zioła o smaku gorzkim zawierają tzw. substancję goryczkową, zbawiennie wpływającą na wątrobę.

Jednym ze skutków zaburzeń produkcji i przepływu żółci w naszym organizmie jest tworzenie się kamieni w pęcherzyku żółciowym - dzieje się tak wtedy, gdy zamiast swobodnie przepływać do jelita, ulega ona zastojowi, magazynowaniu i zagęszczeniu. Jeśli owa zagęszczona żółć zawiera za dużo cholesterolu i innych zanieczyszczeń, zestalają się one w kryształy - czyli owe kamienie. Najczęściej następuje to wskutek nieprawidłowego odżywiania się przez długi czas - zbiera się wówczas tyle szkodliwych resztek, że żółć nie nadąża z ich rozkładaniem i transportowaniem. Ważne dla wątroby jest unikanie pokarmów ciężko strawnych, rozmaitych używek jak alkohol czy leków chemicznych - przy najbłahszej okazji albo i bez niej, sięgamy po środki przeciwbólowe.

Co jest w jadłospisie przeciętnego człowieka? Fast foody, ociekające tłuszczem, grillowane najtańsze mięso ze zwierząt żywionych sztuczną, wzbogacaną chemicznie karmą. A pragnienie gasi się słodzonymi, gazowanymi napojami. Ponadto większość żywności wysoko przetworzonej zawiera dziś konserwanty, barwniki syntetyczne, emulgatory i oleje rafinowane. Wątroba jest cierpliwa i do pewnego momentu nie boli. Jej dolegliwości objawiają się często w taki sposób, że w ogóle ich z tym organem nie kojarzymy. Są to oprócz tych wymienionych wcześniej: zmęczenie, świąd skóry, problemy z koncentracją czy bóle mięśniowo-stawowe. Kto się domyśli, że te symptomy to skarga wątroby?

Propozycja? Wróćmy do dawnych dobrych zwyczajów - jedzmy jak najwięcej świeżych warzyw i owoców, zrezygnujmy z tłuszczów zwierzęcych, przyprawiajmy potrawy ziołami, pijmy świeżo wyciśnięte soki warzywne i owocowe (np. kuracja sokami Michała Tombaka), a także napoje ziołowe. Pamiętajmy również, że mamy do dyspozycji mnóstwo roślin pozwalających zwalczać problemy "wątrobowe", których już zdążyliśmy się nabawić, np. ostropest plamisty, karczoch, mniszek lekarski, dymnica pospolita, dziurawiec, korzeń rzodkwi, galgant, krwawnik, bylica piołun, glistnik jaskółcze ziele czy cykoria.

sobota, 3 kwietnia 2021

Popularny konserwant obniża odporność

 



Jak wynika z najnowszych badań Grupy Roboczej ds. Środowiska, popularny dodatek do żywności, który znajdziemy w prawie 1250 przetworzonych produktach, może szkodzić układowi odpornościowemu.

Wyniki badań zostały opublikowane w tym tygodniu w „International Journal of Environmental Research and Public Health”.

Mowa o konserwancie E319, zwanym także jako Tert-butylohydrochinon (TBHQ). Wykorzystywany jest podczas produkcji tłuszczów roślinnych i zwierzęcych, w tym oleju rybnego, suchych półproduktów cukierniczych, gotowych śniadań, zup i sosów. E319 był dodawany do żywności od dziesięcioleci i nie ma innej funkcji niż przedłużenie okresu przydatności do spożycia produktu.

Po przeprowadzeniu tekstów na zwierzętach okazało się, że konserwant ten osłabia układ odpornościowy organizmu.

Źródło: pl.SputnikNews.com  https://wolnemedia.net/popularny-konserwant-obniza-odpornosc/


środa, 31 marca 2021

Preparat firmy AstraZeneca zmienił nazwę na Vaxzevria

 



Szczepionka na Covid-19 angielsko-szwedzkiej firmy AstraZeneca 25 marca otrzymała nową nazwę – Vaxzevria. Poinformowano o tym na stronie Europejskiej Agencji Leków EMA.


Na stronie Agencji Produktów Medycznych Szwecji podkreślono, że przemianowanie szczepionki nie spowoduje innych zmian. Specjaliści ds. szczepień muszą o tym wiedzieć, ponieważ informacja o produkcie, etykiety i opakowanie mogą wyglądać inaczej.

Zmiana nazwy jest spowodowana doniesieniami o niebezpiecznych skutkach ubocznych, które pojawiły się w marcu wśród osób zaszczepionych tym preparatem. W Austrii u zaszczepionej kobiety zdiagnozowano rozsianą zakrzepicę, zmarła dziesięć dni po otrzymaniu pierwszej dawki. Jeszcze jedna osoba została hospitalizowana z zatorowością płucną.

Później podobne informacje zaczęły napływać również z innych europejskich państw. Niektóre kraje Unii Europejskiej ze względów bezpieczeństwa postanowiły wstrzymać stosowanie preparatu.

Eksperci Europejskiej Agencji Leków nie potwierdzili, że szczepionka AstraZeneca zwiększa ogólne ryzyko skutków ubocznych, związanych z pojawieniem zakrzepów. Regulator poinformował o jej bezpieczeństwie i skuteczności podkreślając, że ochrona ludności i plusy znacznie przewyższają potencjalne zagrożenie związane z preparatem. Oprócz tego specjaliści będą w dalszym ciągu analizować skutki uboczne i działanie preparatu, a dane na temat przypadków zakrzepicy zostaną wniesione do powszechnie dostępnych danych nt. szczepionki.

Źródło: pl.SputnikNews.com  https://wolnemedia.net/preparat-firmy-astrazeneca-zmienil-nazwe-na-vaxzevria/

poniedziałek, 29 marca 2021

Jedzenie poprawiające krążenia krwi

 



Krążenie jest najważniejsze

Krew jest jak autostrada organizmu, przenosi substancje odżywcze i tlen z serca i mózgu do każdego miejsca jak mięśnie i skóra. Zdrowa dieta to jeden sposób optymalizacji krążenia albo przepływu krwi. W połączeniu z aktywnością fizyczną, nawodnieniem, dbałością o wagę i niepaleniem, pewne produkty mogą poprawić krążenie. Kiedy pójdziesz do sklepu, rozważ zakup tych produktów.

 

Ostra papryka

Ta jaskrawo czerwona papryka robi dużo więcej niż przyprawa. Dzięki składnikowi pn. kapsaicyna, może pomóc w funkcjonowaniu tętnic. Może też mieć dobry wpływ na rozluźnianie mięśni w naczyniach krwionośnych dla lepszego przepływu krwi. I to jest dobre dla ciśnienia krwi.

 

Buraki

To warzywo korzenne zawiera dużo azotu, który organizm potrafi przekształcić w tlenek azotu, który pomaga naturalnie rozluźnić naczynia krwionośne i poprawić przepływ krwi do tkanek i narządów. Badacze odkryli, że sok z buraków może obniżyć skurczowe ciśnienie krwi (ta pierwsza liczba w pomiarze).

 

Jagody

Zawierają dużo przeciwutleniaczy, w tym jednego szczególnie dobrego dla naczyń krwionośnych – antocyjany. Jest to składnik nadający im kolor czerwony i purpurowy. Może pomóc chronić ścianki tętnic przed uszkodzeniem, i nie zezwolić im na sztywnienie. Antocyjany pobudzają uwalnianie tlenku azotu, który pomaga obniżyć ciśnienie krwi.

 

Owoc granatu

Maleńkie soczyste nasionka granatu są bogate w substancje odżywcze, zwłaszcza w przeciwutleniacze i azotany, one mogą poprawić krążenie, rozszerzają naczynia krwionośne i obniżają ciśnienie krwi. To oznacza, że więcej azotu i substancji odżywczych dochodzi do mięśni i innych tkanek. Dla aktywnych osób, większy przepływ krwi może też wzmocnić ich osiągnięcia.

 

Czosnek

Czosnek jest dobry nie tylko w zwalczaniu wampirów. Zawiera siarkę pn. allicyna, który pomaga rozluźnianiu naczyń krwionośnych. Badania pokazują, że u osób na diecie bogatej w czosnek, lepszy jest przepływ krwi. To oznacza, że serce nie musi ciężko pracować nad przepływem krwi przez organizm, co pomaga obniżyć ciśnienie krwi.

 

Orzech włoski

Jedz więcej orzechów, zwłaszcza włoskich. Te o pomarszczonej skórce orzechy zawierają dużo kwasu alfa-linolenowego, rodzaj kwasu tłuszczowego omega-3, który może pomóc w gładkim przepływie krwi. Badania wykazały, że regularna konsumpcja orzechów włoskich przez 8 tygodni poprawiła zdrowie naczyń krwionośnych, pomogła im w zachowaniu elastyczności, i obniżała ciśnienie krwi.

 

Winogrona

Pomogą ci zachować zdrowe tętnice i poprawić przepływ krwi. Badanie odkryło, że przeciwutleniacze w winogronach pobudzały tętnice do rozluźnienia i skuteczniejszego funkcjonowania. Winogrona hamują cząsteczki zapalne i inne we krwi, co mogłoby uczynić krew klejącą, a to może przeszkadzać krążeniu.

 

Kurkuma  

Ta złoto-żółta przyprawa znana jest z właściwości przeciwzapalnych, dzięki jej składnikowi pn. kurkumina. Badania sugerują, że kurkumina może pobudzać produkcję tlenku azotu, co może pomóc rozszerzać naczynia krwionośne. To z kolei ułatwia przepływ krwi do mięśni i innych tkanek.

 

Szpinak

Bogate w azotany produkty jak szpinak mogą poprawić krążenie krwi. Te składniki pomagają poszerzyć naczynia krwionośne i wytworzyć więcej miejsca dla krwi by przepływała. Badanie wykazało, że dieta bogata w szpinak pomagała w zachowaniu elastycznych naczyń krwionośnych i obniżaniu ciśnienia krwi.

 

Cytrusy

Wit. C nie jest jedynym powodem włączenia cytrusów do diety. Znajdujące się w nich przeciwutleniacze mogą pomóc zmniejszyć stan zapalny, zapobiec skrzepom krwi, i poprawić krążenie. Jeśli lubisz cytrusy, to dobrze. Badanie odkryło, że regularna konsumpcja soku pomarańczowego obniża ciśnienie krwi.

www.webmd.com

tłumaczenie: Ola Gordon     Żródło: https://wolna-polska.pl/wiadomosci/jedzenie-poprawiajace-krazenia-krwi-2021-03

niedziela, 28 marca 2021

Pestycydy stosowane w glebie zmniejszają wskaźniki reprodukcji pszczół o 89%

 


Większość z 20 tys. gatunków pszczół na naszej planecie nie żyje w ulach. Dzikie gatunki owadów prowadzą samotne życie, a około 70% z nich buduje gniazda, aby wychowywać potomstwo pod ziemią. Jednocześnie prawie wszystkie badania naukowe dotyczące wpływu pestycydów na pszczoły opierają się na badaniach domowych pszczół miodnych lub trzmieli, przede wszystkim dlatego, że owady te są łatwiejsze do pracy w laboratorium. Jak dzikie pszczoły radzą sobie z pestycydami? Te zagadnienia są praktycznie nieznane.

Neonikotynoidy, rodzina pestycydów stosowanych w rolnictwie na całym świecie, są chemicznie podobne do nikotyny. Substancje te zabijają szkodniki, atakując ich układ nerwowy. Neonikotynoidy można rozpylać na rośliny, ale są one najczęściej używane do powlekania nasion. Od czasu ich wprowadzenia pod koniec lat 80 dwudziestego wieku naukowcy zgromadzili wystarczającą ilość dowodów, aby sugerować, że chemikalia zakłócają funkcje poznawcze, pamięć i zachowania żywieniowe pszczół. W UE zakazano stosowania neonikotynoidów od 2019 r.

 

Autorzy najnowszego badania, opublikowanego w czasopiśmie Nature, pokazali, jak pestycydy wpływają na pszczoły, gromadząc się nie tylko na zapylanych przez nie roślinach, ale także w glebie. Naukowcy zasymulowali warunki prawdziwej farmy, uprawiając tykwy w tunelowych szklarniach. Przed sadzeniem zaprawiali nasiona roślin, a później ich liście neonikotynoidami, podczas gdy glebę traktowano tylko jedną substancją, tj. imidakloprydem, który służy do zwalczania południowoamerykańskiego chrząszcza liściowego.

 

Kiedy dynie zakwitły, do szklarni wypuszczano królowe pszczół. Owady budowały gniazda w pobliżu każdej rośliny, po czym zaczęły zbierać nektar z dużych żółtych kwiatów i przenosić go potomstwu rosnącemu w specjalnych komorach pod ziemią. Nawiasem mówiąc, pszczoły należały do pszczoły dyniowej, szeroko rozpowszechnionej w Ameryce Północnej, która „specjalizuje się” w zapylaniu kwiatów dyni, cukinii i ogórków ze względu na unikalne długie włosy na nogach, które odpowiadają kształtowi i wielkości ziarno pyłku.

 

Po zbadaniu gniazd, zachowań żywieniowych i tempa rozmnażania pszczół, naukowcy odkryli, że imidaklopryd, jeden z najbardziej rozpowszechnionych neonikotynoidów na świecie, miał niszczący wpływ na wszystkie aspekty życia owadów. W porównaniu z pszczołami żyjącymi na gruntach nie traktowanych specyfikami owady w eksperymencie zbudowały o 85% mniej gniazd i dały o 89% mniej potomstwa. Ponadto zebrano 5,3 razy mniej pyłku. Pestycyd, zmniejszając ilość zbieranego pyłku, zagroził przetrwaniu pszczół i ich potomstwa. Jednocześnie negatywny wpływ odczuły rośliny, tj. różnego rodzaju dynie, które są całkowicie uzależnione od pszczół w produkcji plonów.

Żródło: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/pestycydy-stosowane-w-glebie-zmniejszaja-wskazniki-reprodukcji-pszczol-o-89

Topinambur - roślina o wręcz magicznych właściwościach

 



Topinambur, inaczej słonecznik bulwiasty, powraca do łask i na polskie stoły. Roślina ta doceniana zaczyna być z uwagi na bogatą zawartość witamin i pierwiastków (m.in. witaminy z grupy A, B6, B12, D, żelazo, wapń, magnez, sód, potas) oraz prozdrowotne właściwości. Jest to nieznany kuzyn słonecznika zwyczajnego, jednakże w przeciwieństwie do tego gatunku jej najbardziej wartościową jadalną częścią są bulwy.

Dzięki zawartości inuliny roślina ta polecana jest w diecie diabetyków (obniża poziom cukru). Ponadto topinambur nie zawiera glutenu, więc jest idealny dla osób cierpiących na celiakię. Roślina ta przyspiesza przemianę materii, korzystnie wpływa na wątrobę i drogi moczowe oraz wykazuje właściwości przeciwnowotworowe. Ponadto zmniejsza absorpcję cholesterolu z jelit oraz reguluje ciśnienie krwi.  

 

Bulwy topinamburu mają słodkawy, lekko orzechowy smak. Sposobów na przygotowanie tej rośliny do spożycia jest wiele. Jednakże w przypadku braku pomysłu można przyrównać ją do ziemniaka, bowiem bulwy topinamburu nadają się zarówno na frytki, chipsy czy też puree.

Żródło: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/topinambur-roslina-o-wrecz-magicznych-wlasciwosciach


piątek, 26 marca 2021

Regularne jedzenie orzechów może wspomagać odchudzanie

 


Dwa nowe badania sugerują, że codzienne spożywanie małej porcji orzechów może korzystnie wpłynąć na ludzki metabolizm i pomóc w utrzymaniu zdrowej wagi. To nie jedyna zaleta jedzenia orzechów – zapewniają one korzyści dla naszego układu sercowo-naczyniowego, poprawiają płodność, a także zwiększają pamięć i inteligencję.

Orzechy to bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych, błonnika, białka i innych korzystnych substancji chemicznych, które mogą wspierać nasze zdrowie. Czy jednak orzechy mogą pomóc w utracie wagi? Okazuje się, że tak, ponieważ stymulują one nasz metabolizm – takie wnioski zaprezentowano podczas Scientific Session 2018, konferencji naukowej, która odbyła się w Chicago.

 

W pierwszym badaniu przyjrzano się długofalowemu wpływowi orzechów na masę ciała ludzi, a w drugim badano wpływ spożywania orzechów na uczucie sytości, poziom cukru we krwi oraz uwalnianie insuliny. Analizowano do tego 4-letnie dane nt. ponad 150 tysięcy ludzi. Naukowcy odkryli, że zastąpienie żywności o mniejszej wartości odżywczej (przetworzone mięso, frytki, desery czy chipsy) około 30 g orzechów obniża przyrost masy ciała oraz ryzyko otyłości.

 

Ludzie często postrzegają orzechy jako produkty o wysokiej zawartości tłuszczu i kalorii, więc boją się je spożywać, ale w rzeczywistości to doskonały sposób na osiągnięcie sytości i dobrego samopoczucia. Co bardzo ważne, orzechy posiadają niską zawartość cukru, przez co jest to doskonała alternatywa dla słodkich przekąsek.

Żródło: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/regularne-jedzenie-orzechow-moze-wspomagac-odchudzanie