Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

wtorek, 6 grudnia 2016

Oskarżą Monsanto o zbrodnie przeciwko ludzkości.


Stowarzyszenie Konsumentów Ekologicznych (ang. Organic Consumer Association, w skrócie OCA), Międzynarodowa Fundacja na rzecz Rolnictwa Ekologicznego (ang. International Foundation for Organic Agriculture, w skrócie: IFOAM), związek Regeneration International oraz organizacja Millions against Monsanto, wraz z dziesiątkami innych grup rolniczych i ekologicznych, oświadczyły, że w przyszłym roku, w Światowy Dzień Żywności, tj. 16 października 2016, wniosą oskarżenie do trybunału w Hadze przeciw Monsanto za zbrodnie przeciwko ludzkości i środowisku naturalnemu oraz ekoeksterminację.
Według organizacji, od początku dwudziestego wieku Monsanto wprowadziło na rynek szereg wysoce toksycznych produktów, które trwale zniszczyły środowisko oraz spowodowały choroby, a nawet śmierć, tysięcy ludzi. Na liście tych środków znajdują się:
– PCB, polichlorowane bifenyle, jedne z 12 grup trwałych zanieczyszczeń organicznych, uszkadzają ludzki i zwierzęcy układ rozrodczy,
– 2,4,5-T, kwas 2,4,5-trichlorofenoksyoctowy, składnik tzw. Agent Orange, wykorzystywanego przez amerykańskie wojsko podczas wojny w Wietnamie, powoduje wady wrodzone i raka,
– Lasso, środek ochrony roślin zakazany w Europie,
– oraz Roundup, najpopularniejszy herbicyd na świecie oraz największy zdrowotny i środowiskowy skandal współczesnej historii. Ten toksyczny środek, uznany za prawdopoodobnie kancerogenny przez Światową Organizację Zdrowia, wykorzystuje się m.in. do upraw genetycznie zmodyfikowanych roślin, które są na niego odporne. Polega to na tym, że spryskana roślina GMO przetrwa, pomimo że zginie wszystko dookoła niej. Mechanizm ten wykorzystuje się przede wszystkim w nasionach soi i kukurydzy, które są następnie stosowane jako pasza dla zwierząt i składnik biopaliw.
Powołując się na „Wytyczne dotyczące biznesu i praw człowieka”, przyjęte przez ONZ w 2011, międzynarodowy trybunał złożony z prawników i sędziów, oceni odpowiedzialność karną Monsanto za krzywdy wyrządzone na ludzkim zdrowiu i środowisku. Trybunał oprze się także na Statucie Rzymskim, na podstawie którego w 2002 utworzono Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze, i który rozważy czy należy zmienić prawo karne i zawrzeć w nim zbrodnie przeciwko środowisku naturalnego, jako ścigane i podlegające karze. Według wyżej wymienionego Trybunału Karnego ekoeksterminacja należy traktować jako przestępstwo, ponieważ jest to jedyny sposób zapewnienia człowiekowi dostępu do zdrowego środowiska, a naturze – prawa do jej do ochrony.
Oświadczenie wygłoszono na konferencji prasowej w ramach trwających aktualnie obrad ONZ w sprawie zmian klimatycznych w Paryżu. Ronnie Cummins, prezes OCA oraz członek Komitetu Sterującego RI, powiedział: „Stanowczo zbyt późno społeczność międzynarodowa stawia przed sądem Monsanto za ich zbrodnie przeciwko ludzkości i środowisku naturalnemu. W Paryżu spotykamy się w związku z największym zagrożeniem dla naszego gatunkowi w historii całej jego ewolucji: globalnym ociepleniem. Dlaczego tak dużo CO2, metanu i tlenków azotu znajduje się w atmosferze, a tak mało jest pochodzącej od węgla materii organicznej w glebie? Korporacyjny model agrobiznesu, leśnictwo przemysłowe, przemysł produkujący ogromne ilości ścieków i śmieci oraz biotechnologia dosłownie zabiły zdolność żywej gleby do pochłaniania węgla a tym samym stabilizacji naszego klimatu.”
\KLIKNIJ w link poniżej i polub stronę"Jak być zdrowym całe życie"na Facebook , a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach ze strony
https://www.facebook.com/Ryszard-Piotr-Jak-by%C4%87-zdrowym-ca%C5%82e-%C5%BCycie-811427708999378
Według Andre Leu, prezesa IFOAM i członka Komitetu Sterującego RI: „Monsanto jest w stanie ignorować szkodliwość swoich produktów dla ludzi i środowiska, oraz kontynuować swoje niszczycielskie działania poprzez: lobbowanie rządzących i ustawodawców, uciekanie się do kłamstw i korupcji, finansowanie fałszywych badań naukowych wraz z uciszaniem niezależnych badaczy, oraz manipulowanie prasą i mediami. Historia tej firmy to książkowy przykład bezkarności, a jej poczynania powodują kryzys w biosferze i klimacie oraz zagrażają bezpieczeństwu naszej planety.”
Marie-Monique Robin, dziennikarka i autorka filmu oraz książki pt. „Świat według Monsanto” utrzymuje, że: „Postawienie Monsanto przed międzynarodowym trybunałem to konieczność, kiedy zapewnienie bezpieczeństwa naszej planecie oraz warunków życia na ziemi są aktualnie tak zagrożone i tak ważne dla każdego z nas. Tylko przez wspólne działania powstrzymamy ten silnik destrukcji. Dlatego dziś apeluję, by wszyscy obywatele tego świata uczestniczyli w tym wyjątkowym procesie sądowym.” (…)

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Zapach strachu.



Kino. Oglądasz film grozy. Nikt nie podejrzewa, że się boisz? Naukowcy na łamach „Journal of Experimental Psychology: General” dowodzą, że zdradzi cię zapach!
Dotychczas wiadomo było, że czyjś strach można poznać za pośrednictwem wzroku i słuchu. Każdy z nas mógłby wymienić parę symptomów strachu poznawanych tymi zmysłami. Wiemy przecież, jak wyglądają trzęsące się ze zdenerwowania ręce czy, jak brzmi drżący głos. A jak pachnie strach? Silniej niż nam się dotychczas wydawało.
Jasper de Groot przedstawił 30 praworęcznym kobietom filmy pokazujące neutralne bądź przestraszone usta kobiet, które rozmawiały z mężczyzną albo były atakowane przez mężczyznę. Jednocześnie połowa uczestniczek dodatkowo mogła wyczuć zapachu strachu. Zapach pochodził z próbek potu mężczyzn wydzielanego podczas oglądania materiałów i filmów, wywołujących różnego natężenia strach. Druga połowa nie była wystawiona na żadne zapachy. Dr De Groot i jego zespół mierzyli ekspresję strachu na twarzach uczestniczek, której pomiar odbywał się metodą EMG. Oznacza to, że elektrody przyczepione do twarzy wskazywały aktywność i ruch mięśni wyrażających emocje.
Ciekawa sytuacja, którą naukowcy chcieli przetestować, polegała na niekompatybilności różnych zmysłów. Pytanie de Groot i kolegów dotyczyło tego, co się dzieje w przypadku, gdy człowiek dostaje sprzeczne komunikaty: twarz zachowuje spokój, ale zapach tego samego człowieka sygnalizuje strach.
Jak się okazało, patrzenie na przestraszone usta i czucie neutralnego zapachu wywołało tak samo intensywne uczucie strachu u uczestniczek jak patrzenie na neutralny wyraz ust i czucie strachu węchem. Natomiast zapach strachu i przestraszone usta wywołały najsilniejsze emocje na twarzach uczestniczek.
\KLIKNIJ w link poniżej i polub stronę"Jak być zdrowym całe życie"na Facebook , a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach ze strony
https://www.facebook.com/Ryszard-Piotr-Jak-by%C4%87-zdrowym-ca%C5%82e-%C5%BCycie-811427708999378
„Nasze wyniki są sprzeczne z potocznym przekonaniem, że komunikacja międzyludzka odbywa się wyłącznie za pośrednictwem kanałów językowych i wizualnych”– podkreśla Jasper De Groot z uniwersytetu w Utrechcie.
Naukowcy sugerują, że wywoływanie strachu poprzez sygnały chemiczne oraz przez inne zmysły jest naszym przystosowaniem ewolucyjnym. Odbieranie bodźców ze środowiska i od innych, komunikujących nam potencjalne zagrożenie, jest ważne dla naszego przetrwania. Badanie zespołu de Groot ma oczywiście swoje ograniczenia. Przede wszystkim, w badaniu brały udział kobiety, ponieważ, według argumentacji badaczy, posiadają one lepszy węch. Nie ulega jednak wątpliwości, że efekt powinien zostać potwierdzony również na grupie mężczyzn.
Badania zespołu de Groot dowiodły, że odbiór zapachu strachu jest w naszej ocenie bardziej znaczący niż wygląd drugiej osoby. Pomimo spokojnej i pewnej siebie twarzy, jesteśmy w stanie wykryć, że druga osoba się boi. Być może powinniśmy zwrócić na to większą uwagę przy analizie zachowań i postaw przywódców politycznych?

PiS głosuje za GMO, którego nie chcą Polacy

IlustracjaBy burgkirsch, CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1078541

2 grudnia 2016 podczas głosowania w Sejmie, posłowie PiS przyjęli ustawę o nasiennictwie, w której są bardzo kontrowersyjne zapisy zezwalające na obrót i wpisywanie do krajowego rejestru roślin GMO.
Wspomniany projekt przeczy wieloletnim obietnicom PiS-u, który niejednokrotnie deklarował wprowadzenie bezwarunkowego zakazu upraw GMO. Jest niezgodny z Ramowym Stanowiskiem Rządu RP, które mówi, że Polska ma być krajem wolnym od GMO. Łamie konstytucyjne prawo do ochrony zdrowia i środowiska, wolności i własności.
Poprawki zgłaszane przez posłów ruchu Kukiz’15, które zostały odrzucone głosami PiS-u, PiS zgłaszał do ustawy o nasiennictwie w 2012 roku i oskarżał wtedy rząd PO-PSL o celowe niszczenie polskiego rolnictwa. Teraz PiS kontynuuje dzieło koalicji PO-PSL i otwiera Polskę na GMO i niszczy polskie rolnictwo i zdrowie Polaków!
Aby uchronić Polskę przed uprawami GMO należy koniecznie wprowadzić zakaz obrotu nasion i roślin GMO zamykając dziurawe prawodawstwo, które przerzuca odpowiedzialność z korporacji na rolników i konsumentów, i doprowadzi do skażenia polskich pól z uprawami roślin organicznych przez pyłki roślin GMO!
Ustawa wkrótce trafi na biurko Prezydenta Andrzeja Dudy. Obecnie obywatele mogą napisać do niego list z prośbą o zawetowanie tej ustawy. Przykładowy list można znaleźć TUTAJ.
Autorstwo: icppc.pl
Źródło: WolneMedia.net

Liście marchwi są zdrowe – nie wyrzucaj ich !


Przyrządzając warzywne dania staranne obieramy marchewkę a liście wyrzucamy jakby były niejadalne, a przecież liście marchwi są zdrowe – nasze prababki używały je zarówno w kuchni jak i do celów zdrowotnych.

Nać marchwi nie nadaje szczególnego smaku zupie, ale na pewno nie jest do wyrzucenia. O nieco gorzkim smaku jest bogatym źródłem potasu, witamin i minerałów.
Zawiera więcej witaminy C  niż korzeń i więcej witaminy K niż inne warzywa.Odtruwa wątrobę i oczyszcza organizm. Bogactwo minerałów a szczególnie chlorofil pobudza metabolizm i zapobiega chorobom cywilizacyjnym.  W ludowej medycynie były używana jako środek antyseptyczny na rany, choroby jamy ustnej i dziąseł, likwidowaniu nieświeżego oddechu, jako środek odtruwający,  moczopędny i usuwający obrzęki.
Pamiętajmy o tym wiosna,  nie wyrzucajmy młodych liści, można je dodać do zup i sałatek albo przyrządzić oczyszczający sok:

Składniki:
Liście marchwi są zdroweNać marchwi wraz z korzeniem
Dowolny owoc np. jabłko, gruszka, cytryna, pomarańcza
Wycisnąć sok w sokowirówce o dużej mocy. Ewentualnie składniki, bez korzenia zblendować z 1-2 szklankami wody.


Zanieczyszczenie powietrza szkodzi plemnikom



Panowie narażeni na wdychanie bardziej zanieczyszczonego powietrza mają więcej plemników nieprawidłowo zbudowanych i z zaburzeniami genetycznymi; produkują też mniej testosteronu – wykazały badania polskich naukowców z Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi.
Naukowcy nie są pewni, jaki dokładnie mechanizm mógłby za to odpowiadać. „Podejrzewamy, że zanieczyszczenia powietrza powodują wzrost stężenia wolnych rodników w organizmie, czyli indukują tzw. stres oksydacyjny, który może zaburzać czynność jąder oraz uszkadzać dojrzałe plemniki, w tym ich materiał genetyczny” – wyjaśniła w rozmowie z PAP współautorka badań dr Joanna Jurewicz z Instytutu Medycyny Pracy (IMP) w Łodzi.
Ponadto, niektóre zanieczyszczenia powietrza, a zwłaszcza pyły zawieszone, przenoszą cząsteczki związków aktywnych hormonalnie, takich jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA). Związki te zakłócają w organizmie wydzielanie hormonów, w tym testosteronu, który reguluje proces spermatogenezy (proces powstawania plemników – PAP).
\KLIKNIJ w link poniżej i polub stronę"Jak być zdrowym całe życie"na Facebook , a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach ze strony
https://www.facebook.com/Ryszard-Piotr-Jak-by%C4%87-zdrowym-ca%C5%82e-%C5%BCycie-811427708999378
W ramach badania, w którym udział brali również specjaliści ze Szpitala „Gameta” w Rzgowie i z Państwowego Instytutu Badawczego Balice koło Krakowa, naukowcy przeanalizowali dane 327 młodych mężczyzn (o średniej wieku 32 lata), którzy trafili do kliniki leczenia niepłodności w celu zdiagnozowania przyczyny problemów z poczęciem potomka. Pobrano od nich próbki spermy, śliny, moczu i krwi.
Z bazy prowadzonej przez Europejską Agencję Środowiska (EEA) pozyskano dane na temat jakości powietrza oraz stężeń różnych zanieczyszczeń w miejscu zamieszkania mężczyzn. Badacze skupili się na poziomie pyłów zawieszonych (o średnicy 10 mikrometrów – PM10 oraz o średnicy mniejszej), dwutlenku siarki, tlenku węgla i tlenków azotu w ciągu 90 dni przed pobraniem próbek (gdyż proces spermatogenezy, czyli produkcji nowych plemników, zajmuje przeciętnie 74 dni). Wyniki badania ukazały się w piśmie „Annals of Human Biology” w lipcu 2015 r.
W analizie uwzględniono: występowanie w przeszłości różnych schorzeń mogących mieć wpływ na jakość nasienia, jak świnka, wnętrostwo, urazy lub operacje jąder, palenie papierosów (na podstawie obecności w ślinie metabolitu nikotyny), innych elementów stylu życia oraz czynników oddziałujących na mężczyzn w miejscu pracy.
Okazało się, że panowie, którzy byli narażeni w miejscu zamieszkania na wyższy poziom wszystkich analizowanych zanieczyszczeń mieli większy odsetek plemników z nieprawidłowymi zmianami w budowie. Z kolei wyższe stężenia pyłów zawieszonych, tlenku węgla i tlenków azotu miało związek z niższym poziomem testosteronu. Nie stwierdzono natomiast związku między poziomem zanieczyszczeń a ruchliwością i liczebnością plemników.
W drugiej pracy, której wyniki opublikowało w lipcu 2014 r. pismo „Environmental and Molecular Mutagenesis”, ten sam zespół naukowców wykazał związek między wyższym poziomem w powietrzu pyłów zawieszonych o średnicy 2,5 mikrometra (PM2,5), a częstszym występowaniem plemników z nieprawidłowo powielonym materiałem genetycznym. Chodziło o występowanie dwóch (tzw. disomia), zamiast jednej, kopii chromosomu płciowego Y lub chromosomu 21. U panów niepalących, ale narażonych na większe zanieczyszczenia powietrza stwierdzono aż pięciokrotnie częstsze występowanie disomii chromosomu Y.
Jak przypomniał w rozmowie z PAP kierujący zespołem naukowców prof. Wojciech Hanke z Instytutu Medycyny Pracy (IMP) w Łodzi, jeżeli plemnik z nieprawidłową liczbą chromosomów zapłodni komórkę jajową to u dziecka dochodzi do zaburzeń rozwojowych (np. obecność trzech chromosomów 21 prowadzi do wystąpienia zespołu Downa). Specjalista zwrócił jednak uwagę, że plemniki z nieprawidłową liczbą chromosomów (tzw. aneuploidią) na szczęście rzadko wygrywają w wyścigu do zapłodnienia. Poza tym w większości przypadków płody z takimi zaburzeniami nie przeżywają.
„Trzeba podkreślić, że w naszych badaniach nie sprawdzaliśmy, czy zmiany dotyczące plemników lub poziomu testosteronu przekładały się na obniżenie płodności mężczyzn. W tym celu trzeba by zaplanować inne badanie” – powiedział prof. Hanke. Jak zaznaczył, wszyscy panowie mieli prawidłową, zgodną z normami WHO, koncentrację plemników – od 15 do 300 mln na 1 ml ejakulatu.
Problemem jest jednak to, że średnia koncentracja plemników w nasieniu mężczyzn wciąż maleje. To sprawiło, że w 2010 r. WHO obniżyła dolną normę do 15 mln na ml, podczas gdy dekadę wcześniej wynosiła ona 20 mln na ml. W takiej sytuacji wszelkie dodatkowe zaburzenia dotyczące męskich komórek rozrodczych zyskują na znaczeniu.
„Samo zaobserwowanie zależności nie oznacza, iż to właśnie zanieczyszczenia powietrza obecne w miejscu zamieszkania mężczyzn powodują zmiany w morfologii plemników czy w stężeniu testosteronu. Jednak występowanie tej korelacji potwierdza konieczność podejmowania działań na rzecz dobrej jakości powietrza, którym oddychamy” – podsumował prof. Hanke.
O dużym zanieczyszczeniu powietrza w wielu regionach Polski oraz o jego negatywnym wpływie na zdrowie ludzi mówi się ostatnio coraz więcej, rzadko jednak podkreśla się, że wpływ na to mają również indywidualne decyzje podejmowane przez każdego z nas, np. odnośnie tego, czym palimy we własnym domu. Aby zwiększyć świadomość w tej dziedzinie Ministerstwo Środowiska zainicjowało kampanię społeczną „TworzyMY atmosferę”, która edukuje na temat zanieczyszczenia powietrza w kraju, jego źródłach i skutkach zdrowotnych, a także na temat sposobu, w jaki sami możemy przyczynić się do poprawy jakości powietrza w Polce.

Permakultura - las z jadalnych roślin.

niedziela, 4 grudnia 2016

Witaminy naturalne a syntetyczne.



Owoce i warzywa dostarczają składników odżywczych, które wpływają na zmniejszenie ryzyka zachorowań i codziennie uzupełniają niezbędne organizmowi witaminy, minerały i kalorie. Znana jest budowa niektórych składników wchodzących w skład warzyw i owoców, więc możemy je wytworzyć w sposób syntetyczny. Ale czy ich zażywanie zastąpi nam dietę naturalną? Dzisiaj po wielu latach doświadczeń wiemy, że z pewnością nie. Zobaczymy to na przykładzie bardzo popularnej witaminy C i głośnego w świecie dietetyków beta-karotenu. Ludzie przyjmujący naturalną witaminę C wraz z jedzeniem rzadziej zapadają na niektóre nowotwory niż ci, co zażywają syntetyczną witaminę C w tabletkach. Dlaczego? Witamina C to nazwa kwasu askorbinowego. Nie ma różnicy między kwasem askorbinowym uzyskiwanym z cytryny, a kwasem askorbinowym wytworzonym chemicznie. Pod względem składu chemicznego jest on taki sam jednakże wyniki badań w aspekcie zapobiegania nowotworom wykazują, że różnice są. Okazuje się, że decydujące znaczenie ma tu nie sam kwas w swej czystej postaci, ale składniki obecne obok niego w świeżych owocach i warzywach. Te dodatkowe składniki to bioflawonoidy i fenole obecne we wszystkich roślinach zawierających właśnie kwas askorbinowy. Związki te, oraz kilka innych, dla których nie wymyślono jeszcze nazwy, są najprawdopodobniej tym dodatkiem, z powodu którego naturalna postać witaminy C działa skuteczniej i jej efekt profilaktyczny jest nieporównywalny z żadnym syntetykiem. Wiele badań poświęcono też innemu składnikowi odżywczemu: beta-karotenowi. I w tym przypadku zwiększone zainteresowanie akurat tym składnikiem spowodowane zostało jego wpływem na obniżanie częstości występowania pewnych odmian nowotworów. Udało się uzyskać sztuczny beta-karoten i wydawało się, że ta substancja (karotenoid, syntetyczny all-trans beta-karoten) może zostać magicznym lekiem zapobiegającym nowotworom. Jednakże w trakcie dalszych badań nastąpiło coś nieoczekiwanego u osób otrzymujących ten syntetyczny lek nie zaobserwowano jego korzystnego wpływu. Co więcej, obserwacje sugerowały nawet, że nastąpiło zwiększenie zapadalności na nowotwory złośliwe, którym chciano zapobiegać. Po pewnym czasie okazało się, że w procesie syntezy uzyskuje się wyłącznie jeden izomer all-trans, natomiast w przyrodzie beta-karoten ma trzy pierwotne izomery. W przyrodzie beta-karoten obecny jest nierozłącznie wraz z innymi karotenoidami. Są wśród nich alfa-karoten, luteina czy zeaksantyna. Nasuwa się, zatem logiczne stwierdzenie, że podanie pojedynczego karotenoidu zupełnie nie spełnia swej roli, ponieważ nie współdziałają z nim pozostałe składniki występujące w naturalnych warunkach. Tylko podawane razem spełniają swoja leczniczą rolę, znaną ludziom od setek lat. Te dwa przykłady dowodzą, że natura oferuje nam produkt, którego nie da się zastąpić przez syntetyk. Przy porównywaniu składników naturalnych z syntetycznymi należy wziąć pod uwagę również składniki wspomagające lub wręcz umożliwiające ich przyswajalność. Składniki te znajdują się w warzywach i owocach, natomiast brak ich w związkach uzyskiwanych syntetycznie. Suplementacja polega właśnie na tym, że obejmuje cały zbiór składników występujących w przyrodzie, unikając ograniczania się tylko do polecania i stosowania pojedynczych witamin i składników mineralnych, i że nawet te naturalne, nigdy nie zastąpią prawidłowej diety oraz odpowiedniego stylu życia. Najlepsze rezultaty w ratowaniu zdrowia, czy też utrzymaniu swojego organizmu w dobrej kondycji, można uzyskać łącząc suplementację diety ze spożywaniem całego szeregu składników odżywczych obecnych w naturalnym pożywieniu.
  

\KLIKNIJ w link poniżej i polub stronę"Jak być zdrowym całe życie"na Facebook , a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach ze strony
https://www.facebook.com/Ryszard-Piotr-Jak-by%C4%87-zdrowym-ca%C5%82e-%C5%BCycie-811427708999378


sobota, 3 grudnia 2016

Rak trzustki jest wyleczalny - Aliaksandr Haretski

Jedzenie z miedzy, łąki i lasu - Ryszard Piotr

Kanada planuje zakazać stosowania pestycydów

Ilustracja plBy burgkirsch, CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1078541

Kanadyjskie władze planują zakazać stosowania kontrowersyjnych pestycydów, które zanieczyszczają wodę oraz zabijają wiele pożytecznych owadów. Mówi się, że insektycydy stwarzają zagrożenie dla dzikich zwierząt wodnych w Kanadzie, także tych żywiących się owadami.

Badania naukowe powiązały korzystanie z neonikotynoidów ze śmiercią pszczół na całym świecie i wzbudziły na ten temat wiele dyskusji na całym świecie oraz kampanii społecznych, m. in. „Adoptuj pszczołę”. W regionach rolniczych, gdzie były stosowane pestycydy, wykryto wysoki poziom stężenia toksyn, w wyniku których wymierają owady.
Neonikotynoidy są stosowane na uprawach kukurydzy, rzepaku, a także na trawnikach, choinkach oraz w leczeniu pcheł u zwierząt domowych, ze względu na ich znaczący wpływ na układ nerwowy owadów. Badania wykazały, że mogą one również zabić pożyteczne owady, jak te zjadane przez ryby. „Owady te są ważną częścią ekosystemu, w tym źródłem pokarmu dla ryb, ptaków i innych zwierząt” – wyjaśniło Health Canada w swojej propozycji zakazu.

\KLIKNIJ w link poniżej i polub stronę"Jak być zdrowym całe życie"na Facebook , a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach ze strony
https://www.facebook.com/Ryszard-Piotr-Jak-by%C4%87-zdrowym-ca%C5%82e-%C5%BCycie-811427708999378
Planuje się prawie całkowite wycofanie wszystkich imidachloprydów i ponowną ocenę korzystania z dwóch innych insektycydów. Opinia publiczna ma 90 dni, by wypowiedzieć się na temat propozycji, zanim regulator opublikuje swoją ostateczną decyzję.
Autorstwo: Scarlet
Na podstawie: BBC.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl