Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

wtorek, 16 lipca 2019

Picie soku i napojów z dodatkiem cukru może wywoływać raka




Naukowcy odkryli korelację między piciem napojów z dodatkiem cukru i soków owocowych a rozwojem raka. U miłośnicy napojów z dodatkiem cukru również zwiększa się ryzyko zachorowania na raka piersi. Naukowcy dokonali tych ustaleń, analizując dane 107 tysięcy osób.
Według badań przeprowadzonych w 2010 r. każdego roku 133 tysiące zgonów z powodu cukrzycy i 45 tysięcy zgonów z powodu chorób układu krążenia jest związanych ze stosowaniem napojów bezalkoholowych z dodatkiem cukru lub innych substancji słodzących. Miłośnicy takich napojów zwiększają ryzyko przybrania na wadze i otyłości. Być może niektóre sztuczne substancje słodzące zmieniają mikroflorę jelitową i przyczyniają się do rozwoju nietolerancji glukozy.

Nie badano również korelacji między używaniem napojów z dodatkiem cukru a rozwojem raka. Zawarte w nich chemikalia są prawdopodobnie rakotwórcze. Wysoki indeks glikemiczny i wysoki ładunek glikemiczny wiążą się ze zwiększonym ryzykiem raka piersi i najczęstszym typem raka wątroby - rakiem wątrobowokomórkowym. Jednak badania nad związkiem bezpośrednio z używaniem napojów z dodatkiem cukru i występowaniem raka wykazują sprzeczne wyniki. Niektóre z nich ujawniły korelację między konsumpcją a występowaniem nowotworów piersi, trzustki, pęcherzyka żółciowego i endometrium. Ponadto spożycie napojów z dodatkiem cukru i sztucznych substancji słodzących rzadko jest analizowane osobno.

Francuscy naukowcy pod kierownictwem Mathilde Touvier z Sorbony przeanalizowali korelację między piciem napojów bezalkoholowych z dodatkiem cukru i sztucznych substancji słodzących oddzielnie a występowaniem różnych rodzajów nowotworów. Wykorzystali oni dane od uczestników badania NutriNet - Santé, które rozpoczęło się w 2009 r. Przebadano związek między dietą a stanem zdrowia 300 tys. Francuzów i Belgów w wieku powyżej 18 lat. Na początku uczestnicy wypełniali kwestionariusze, w których oprócz cech społeczno - demograficznych i danych antropometrycznych opisywali swoją dietę, aktywność fizyczną, styl życia i stan zdrowia. Przeszli również testy i diagnostykę medyczną. Następnie badacze okresowo kontaktują się z nimi (badanie jest długoterminowe i nie zostało jeszcze zakończone) i dowiedzą się o ich stanie zdrowia.
Autorzy artykułu wybrali 107 252 osoby (średni wiek 42 lata, 79% kobiet, 21 mężczyzn) i śledzili swój stan zdrowia do 2017 r. włącznie. Uczestnicy badania spożywali 97 różnych napojów bezalkoholowych, co najmniej 100 mililitrów dziennie. Obejmowały one sto procent soku owocowego bez dodatku cukru i napoje o zawartości cukru większej niż pięć procent, w tym napoje owocowe, mleczne, sportowe i energetyczne. Do grupy napojów ze sztucznymi słodzikami należały napoje dietetyczne, syropy bez cukru i słodkie napoje na bazie mleka.

Do analizy statystycznej autorzy wykorzystali model Fine-Gray, który przy obliczaniu ryzyka pozwala uwzględnić względny wpływ kilku niezależnych zmiennych. Obliczono dla uczestników badania całkowity współczynnik ryzyka dla wszystkich rodzajów nowotworów, a także raka piersi, płuc, prostaty i jelita grubego, w zależności od spożycia napojów bezalkoholowych z dodatkiem cukru, sztucznych substancji słodzących i 100% soków owocowych oddzielnie.

Obliczenia wykazały, że spożycie napojów z dodatkiem cukru i 100% soku owocowego koreluje z rozwojem wszystkich rodzajów nowotworów (czynniki ryzyka odpowiednio 1,18, (p <0,0001) i 1,12 (p = 0,007). Spożycie napojów z dodatkiem cukru koreluje z występowaniem raka piersi (współczynnik ryzyka 1,22, p = 0,004), ale naukowcy nie ujawnili statystycznego związku z rozwojem raka jelita grubego, raka prostaty i raka płuc. Nie znaleźli też korelacji między piciem napojów ze sztucznymi słodzikami a występowaniem raka.

Wyniki badania potwierdzają zalecenia dotyczące ograniczenia spożycia napojów z dodatkiem cukru, w tym stuprocentowych soków owocowych. Nic dziwnego, że soki są również związane z rozwojem raka. „Głównym powodem relacji wydaje się być cukier” – tłumaczy Matilda Tuvier. „Jeśli spojrzymy na zawartość cukru w 100 mililitrach Coca - Coli i na przykład sto procent soku pomarańczowego, będą one mniej więcej takie same. Nic więc dziwnego, że widzimy korelację dla soków owocowych” – pisze BMJ.

poniedziałek, 15 lipca 2019

Film - Antena | Premiera | Pełna Wersja



Link do filmu:https://www.youtube.com/watch?v=b2KwzpL_j04

We Francji sprzedano mięso meduzo/owcy GMO.

Owca, która była częścią eksperymentu medycznego została sprzedana na mięso w Paryżu. To samo z siebie nie jest problemem, chyba, że owca była modyfikowana genetycznie, genami fluorescencyjnymi meduzy, a we Francji jest nielegalnym by sprzedawać żywność GMO.

Państwowy Instytut Badawczy stwierdził, że w ubiegłym roku mięso zostało sprzedane do rzeźni. Według raportu z francuskiej gazety Le Parisien, owca nazwana „Ruby” była częścią eksperymentu „Zielonej Owcy”. Owca została urodzona przez „świecącą” matkę w Narodowym Instytucie Badań Rolniczych Francji (INRA), gdzie naukowcy wykorzystali barana do badania wpływu różnych implantów stosowanych u osób z niewydolnością serca.
„Baranek urodzony z genetycznie modyfikowanej owcy poprzez program badań medycznych został sprzedany w październiku 2014 r. Choć owca nie jest zagrożeniem dla ludzi i środowiska, to Instytut poinformował prokuratora Meaux na temat tego naruszenia kodeksu środowiska. Fakty te były ukryte przez pracownika Instytutu.”
DNA matki jagnięcia zostało zmienione o białko zielonej fluorescencji (GFP), co sprawiło, że skóra owcy była przezroczysta i świeciła.
Autorstwo: Christina Sarich
Źródło oryginalne: PrisonPlanet.com
Źródło polskie:http://wolnemedia.net/nauka/we-francji-sprzedano-mieso-meduzo-owcy-gmo/

niedziela, 14 lipca 2019

Śmieciowe jedzenie może wzmagać ryzyko depresji

NCI Visuals Food Hamburger.jpg

Według naukowców z Manchester Metropolitan University, dieta składająca się z fast foodów, słodyczy i przetworzonych produktów, zwiększa ryzyko depresji. Badacze stwierdzili, że pokarmy o wysokiej zawartości cholesterolu, tłuszczów nasyconych i węglowodanów powodują ​​około 40% wyższe ryzyko depresji.
Naukowcy przeanalizowali dane z 11 badań, które sprawdzały związek między depresją a dietą. Badania te obejmowały ponad 100 tys. uczestników zróżnicowanym wieku, o różnej płci, rasie oraz miejscu zamieszkania.

Za pomocą kwestionariusza zbadano dietę i każdemu z uczestników przypisano ocenę sposobu jedzenia. Niektóre z badań miały charakter przekrojowy i wykorzystywały zebrane już dane, a inne śledziły uczestników przez okres do 13 lat.
We wszystkich badaniach, uczestnicy, którzy stosowali niezdrową dietę, mieli średnio 1,4-krotnie większe prawdopodobieństwo wystąpienia depresji lub obniżenia nastroju. Wyniki były spójne, niezależnie od wieku czy płci i występowały przy krótkotrwałych oraz długotrwałych obserwacjach.
Zdrowa dieta zawierająca więcej błonnika, witamin (zwłaszcza A, C, D) i tłuszczy nienasyconych ma przeciwny skutek i może być wdrożona jako leczenie depresji. Zalecanym sposobem żywienia jest dieta śródziemnomorska, bogata w oliwę z oliwek, pomidory, zielone warzywa .

sobota, 13 lipca 2019

Jak odwrócić insulino oporność.


Ponad 80 mln Amerykanów ma insulinooporność, która może prowadzić do cukrzycy. I ty możesz być już na drodze do cukrzycy od 10 lat albo dłużej, ale nawet o tym nie wiesz. Oto jak to się odbywa. Hormon insuliny nakazuje komórkom otworzyć się i wciągnąć glukozę z krwi. W przypadku insulinooporności, komórki są niewrażliwe na insulinę i ignorują ten nakaz. Organizm nadal produkuje więcej insuliny próbując by ten nakaz dotarł. Ale to nie działa, i poziom insuliny ciągle się podnosi. Te ciągle podniesione poziomy insuliny szybko powodują otyłość, przedwczesne starzenie, nadciśnienie, chorobę serca i wyższe ryzyko raka. W końcu prowadzą do cukrzycy typu 2.

Zioła, przyprawy i pokarmy są pierwszą linią twojej obrony. Poniżej lista 8 z nich, które pomogą przywrócić i zachować wrażliwość komórek na insulinę.
1. KURKUMA: 100% SKUTECZNA W PROFILAKTYCE CUKRZYCY
Badanie w 2009 wykryło, że kurkumina, składnik kurkumy, była 500–1000 razy skuteczniejsza niż przepisywany lek Metformin w aktywowaniu absorpcji glukozy.[1]
W innym badaniu 240 dorosłych w stanie przedcukrzycowym, podawano im albo 250 mg kurkuminy, albo placebo dziennie. Po 9 miesiącach ŻADEN z przyjmujących kurkuminę nie zachorował na cukrzycę, zaś z grupy placebo zachorowało 16,4%. Inaczej mówiąc, kurkumina okazała się w 100% zapobiec cukrzycy typu 2.
2. IMBIR: OBNIŻA O 10,5% POZIOM GLUKOZY WE KRWI NA CZCZO
W randomizowanym, podwójnie ślepym, kontrolowanym placebo badaniu, 88 diabetyków podzielono na 2 grupy. Codziennie jedna grupa otrzymywała placebo, a druga trzy 1 g kapsułki proszku imbiru. Po 8 tygodniach grupa imbirowa o 10,5% obniżyła poziom cukru we krwi na czczo. Grupa placebo PODNIOSŁA jego poziom na czczo o 21%. Ponadto wrażliwość na insulinę znacznie się zwiększyła w grupie imbirowej.[2]
W innym badaniu naukowcy udowodnili, że 1600 mg imbiru dziennie poprawia 8 markerów cukrzycy, łącznie z wrażliwością na insulinę.[3]
3. CYNAMON: MNIEJ NIŻ PÓŁ ŁYŻECZKI DZIENNIE OBNIŻA POZIOM CUKRU WE KRWI
Cynamon jest jednym z najstarszych i najbardziej popularnych przypraw stosowanych od tysiącleci w celach zapachowych i leczniczych. Normalizuje poziom cukru we krwi w cukrzycy typu 2 zwiększając zdolność reakcji na insulinę. Metaanaliza 8 badań klinicznych wykazuje, że cynamon lub jego ekstrakt, obniżają poziom cukru we krwi na czczo.[4]
Cynamon działa spowalniając tempo opróżniania żołądka po posiłku. W jednym badaniu pacjenci jedli około pół szklanki deseru ryżowego z 1 łyżeczką cynamonu i bez cynamonu. Dodatek cynamonu zwolnił tempo opróżniania się żołądka od 37 do 34,5%, i znacznie spowolnił tempo podnoszenia się poziomu cukru we krwi. Nawet dawka mniejsza niż pół łyżeczki dziennie obniża poziom cukru we krwi u diabetyków typ 2.[5]
4. EKSTRAKT Z LIŚCI DRZEWA OLIWKOWEGO: WYNIKI PODOBNE DO LEKU METFORMIN
Badacze z University of Auckland wykazali, że zmniejsza on wrażliwość na insulinę. W randomizowanym, podwójnie ślepym, kontrolowanym placebo badaniu, 46 otyłych mężczyzn podzielono na 2 grupy: jednej podawano kapsułki z ekstraktem, drugiej placebo. Po 12 tygodniach ekstrakt obniżył insulinooporność średnio o 15%. Zwiększył również wydajność komórek trzustkowych produkujących insulinę o 28%.[6]
Naukowcy zauważyli, że suplement ekstraktu dał wyniki „porównywalne do popularnego leku Metformin”.
5. OWOCE JAGODOWE: SPOWALNIAJĄ WZROST INSULINY PO POSIŁKU
Badania wykazują, że organizm potrzebuje mniej insuliny do zbalansowania cukru po posiłku, jeśli są w nim także jagody. W badaniu zdrowych kobiet w Finlandii, poproszono by jadły biały i żytni chleb z, lub bez, jagodowego puree. Sama skrobia w chlebie bardzo podnosi poziom glukozy, ale badacze wykryli, że dodatek z jagód znacznie hamował podnoszenie się poziomu insuliny po posiłku.
Do owoców jagodowych zaliczamy m.in. truskawki, poziomki, czarne jagody, brusznicę i żurawinę.[7]
6. CZARNUSZKA: DAWKA 2 GRAM ZMNIEJSZA INSULINOOPORNOŚĆ
W badaniu 94 diabetyków naukowcy zalecali 1, 2 lub 3 g dziennie czarnuszki (Nigella Sativa) w kapsułkach. Okazało się, że dawka 2 g dziennie znacznie obniżała poziom glukozy we krwi na czczo i insulinooporność. Większa dawka 3 g dziennie nie dawała dodatkowych korzyści.[8]
Czarnuszkę ceniono od tysięcy lat z uwagi na jej zdolności lecznicze. Czasem mówi się o niej jako o rzymskiej kolendrze, czarnym sezamie, czarnym kuminie i czarnym kminku. Nazywano ją lekiem na wszystko oprócz śmierci.
7. SPIRULINA: ZWIĘKSZA O 225% WRAŻLIWOŚĆ NA INSULINĘ
W randomizowanym badaniu pacjentów z insulinoopornością, badacze porównali siłę spiruliny i soi w kontrolowaniu poziomu insuliny.[9] Pozostali pacjenci otrzymywali 19 g soi. Po 8 tygodniach grupa spirulinowa zwiększyła wrażliwość na insulinę średnio o 224,7%, a sojowa tylko o 60%. Ponadto, wszyscy z grupy spirulinowej poprawili wrażliwość na insulinę, a w sojowej tylko 69% badanych.
8. BERBERYNA: DOBRA JAK TRZY INNE LEKI NA CUKRZYCĘ
Berberyna to gorzki składnik korzeni kilku roślin: gorzknika kanadyjskiego, berberysu i mahonii ostrolistnej. Badania wykazują, że jest tak samo dobra jak leki cukrzycowe na receptę.
Chińscy naukowcy porównali berberynę z Metforminem w pilotażowym badaniu 36 pacjentów. Okazało się, że berberyna obniżała poziom cukru we krwi tak samo, jak Metformin i tylko w ciągu 3 miesięcy. Pacjenci również znacznie obniżyli poziom glukozy zarówno na czczo, jak i po posiłku. W tym samym badaniu badacze podawali berberynę 48 diabetykom przez 3 miesiące. Tylko po 1 tygodniu berberyna obniżyła oba poziomy glukozy: na czczo i po posiłku. Ponadto ich insulinooporność zmniejszyła się o 45%.[10]
Inni badacze przeprowadzili metaanalizę 14 badań z udziałem 1068 pacjentów. Wykryli, że berberyna działała tak samo dobrze, jak Metformin, Glipizide i Rosiglitazone. Są to 3 najpopularniejsze leki cukrzycowe na rynku[11], przy czym berberyna nie wywołuje żadnych poważnych skutków ubocznych.
Autorstwo: Margie King
Tłumaczenie: Ola Gordon
Źródło oryginalne: GreenMedInfo.com
Źródło polskie:http://wolnemedia.net/zdrowie/jak-odwrocic-insulinoopornosc/

piątek, 12 lipca 2019

Sztuczny neuron.

Znalezione obrazy dla zapytania neuron


Na szwedzkim Karolinska Institutet powstał pierwszy całkowicie sztuczny neuron. Urządzenie nie zawiera żadnych części biologicznych, ale mimo to jest w stanie komunikować się z żywą komórką. Obecnie ma ono rozmiary czubka ludzkiego palca, musi zatem zostać znacznie zmniejszone. W mózgu zdrowego dorosłego człowieka znajduje się bowiem około 86 miliardów neuronów. Jeśli wynalazek szwedzkich uczonych się sprawdzi, to być może w przyszłości zostanie wykorzystany do leczenia uszkodzeń wywołanych chorobami czy wypadkami.
„Przewidujemy, że w przyszłości, po dodaniu modułu komunikacji bezprzewodowej, nasz bioczujnik będzie można umieścić w jednej części organizmu i wykorzystywać go do uwalniania neuroprzekaźników w odległych lokalizacjach” – mówi profesor Agneta Richer-Dahlfors.
Prawdziwe neurony to wyspecjalizowane komórki, które uwalniają związki chemiczne. Związki te są konwertowane na sygnały elektryczne, a na drugim końcu kolejnego neuronu znowu pojawia się związek chemiczny. Syntetyczny neuron był w stanie, na szalce Petriego, wykryć sygnał chemiczny z komórki i przekonwertować go na sygnał elektryczny, dzięki czemu w drugiej szalce doszło do uwolnienia neuroprzekaźnika.
Być może syntetycznych neuronów nie uda się wykorzystać bezpośrednio w mózgu, ale niewykluczone jest użycie ich np. w protezach kończyn, dzięki czemu pacjenci będą mieli nad nimi większą kontrolę.
Autorstwo: Mariusz Błoński
Na podstawie: alphr.com
Źródło:http://kopalniawiedzy.pl/

czwartek, 11 lipca 2019

We Włoszech uprawiają awokado, mango, marakui i liczi

Włochy wyraźnie odczuwają skutki zachodzących zmian klimatycznych. Widać to chociażby na przykładzie tamtejszej produkcji rolniczej. Tropikalne temperatury umożliwiają hodowlę egzotycznych owoców, takich jak awokado, mango i banany.
Coldiretti, krajowe stowarzyszenie producentów rolnych, przedstawiło pierwszy raport o „włoskich tropikach”. Z dokumentu wynika, że globalne ocieplenie zaczyna zmieniać zwyczaje konsumentów, a także wpływać na produkcję samych rolników.
Na Sycylii powstały uprawy awokado, mango, marakui i liczi. Młodzi rolnicy hodują egzotyczne owoce na terenach, które zostały porzucone właśnie z powodu zmian klimatycznych. W Kalabrii hodowane są również orzechy makadamia i trzcina cukrowa. Natomiast wzdłuż wybrzeży rozpowszechniły się flaszowce – rośliny pochodzące z Ameryki Południowej, które rodzą czerymoje. Włosi wykorzystują te owoce to produkcji dżemów.
Uprawy egzotycznych owoców we Włoszech zajmują już obszar 500 hektarów. Jeszcze pięć lat temu było to zaledwie kilka hektarów. Zachodzące zmiany klimatyczne sprawiają, że Włosi, z roku na rok, coraz chętniej zajmują się hodowlą owoców tropikalnych.
Co więcej, opublikowano wyniki sondażu, z którego wynika, że większość mieszkańców Włoch (61%) wybrałoby egzotyczne owoce hodowane lokalnie od importowanych. Z kolei 71% ankietowanych uznało, że za lokalne owoce można zapłacić więcej niż za zagraniczne, między innymi ze względu na świeżość. Wygląda więc na to, że w przyszłości, Europa będzie mogła zadbać o własną produkcję owoców, które są tak powszechne w Ameryce Południowej i innych rejonach świata.
Autorstwo: John Moll
Na podstawie: Varesenews.it

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

środa, 10 lipca 2019

Przyprawy w służbie medycyny.

fot.Omkar A.V. 2011/shutterstock.com



Depresja, otyłość, cukrzyca, rak prostaty, ból zęba… Tym i wielu innym problemom zdrowotnym możesz zapobiec – albo nawet je rozwiązać – bez szpikowania się lekami. Wystarczy, że przygotowując jedzenie, doprawisz je odpowiednimi przyprawami.


Gdyby wierzyć w zapewnienia reklam firm farmaceutycznych, właściwie nie ma takiej dolegliwości, której nie dałoby się natychmiast wyleczyć, łykając tabletkę. Oglądasz skrzywionych boleśnie ludzi, którzy w kilkanaście sekund po łyknięciu tabletki zaczynają się uśmiechać i aż sam zaczynasz trochę żałować, że akurat nic Ci nie dolega.
Nie jesteś jedyny. Polska jest w ścisłej światowej czołówce pod względem kupowanych bez recepty środków przeciwbólowych. Wyprzedzają nas tylko Amerykanie i Francuzi. Leczymy się sami przede wszystkim dlatego, że leki przeciwbólowe są bardzo łatwo dostępne (np. w Niemczech tabletki przeciwbólowe można kupić jedynie w aptekach – nie ma ich w kioskach ani na stacjach benzynowych).
Inna, nie mniej ważna przyczyna to podejście lekarzy, spośród których wielu wciąż jeszcze uważa, że choroba „musi boleć”. Tylko 20% Polaków jest zadowolonych z kuracji przeciwbólowej zaordynowanej przez lekarza. W Europie współczynnik ten sięga 63%. Jednocześnie co czwarty Polak skarży się na przewlekły ból. Nic dziwnego więc, że latamy do apteki częściej niż do drogerii. Rezultat? Rocznie około 1000 osób trafia do szpitala ze względu na przedawkowanie środków przeciwbólowych.
W Polsce, gdy tylko rozboli go głowa albo ma gorączkę, natychmiast leci do apteki lub do kiosku po tabletkę. Tymczasem każdy chłopiec w Indiach wie, że gdy się skaleczy, to musi posypać ranę kurkumą. I rana zagoi się szybciej. Prawda jest taka, że większość leków, które dziś kupujemy bez recepty, można zastąpić tym, co bez problemu znajdziesz w każdej kuchni – przyprawami.
Stosowane w ajurwedzie terapie (m.in. ziołowe, joga, a nawet zabiegi chirurgiczne) są coraz częściej przedmiotem zainteresowania zachodniej medycyny konwencjonalnej. Wiele badań klinicznych potwierdziło skuteczność tych terapii, a dzięki staraniom indyjskiego rządu zakres badań klinicznych staje się coraz większy – potwierdzonych oficjalnie zastosowań ziół, przypraw i olejków jest coraz więcej.
Aspiryna, uważana za pierwszy syntetyczny lek i początek przemysłu farmaceutycznego, ma już ponad sto lat. Zachłyśnięcie lekami syntetycznymi powoli zdaje się dogasać – wszystko wskazuje na to, że wraca era leczenia się tym, co dała nam natura.
9 przypraw na 9 dolegliwości
Wykorzystaj współpracę medycyny klasycznej z tradycyjną i lecz się nie tylko skutecznie, ale i aromatycznie.
 1.

Na nudności: mięta
Mięta, a dokładniej olejek miętowy, to znane od stuleci lekarstwo na wszelkie dolegliwości żołądkowe. Gdy czujesz, że coś dziwnego dzieje się w brzuchu, wypij mocną miętową herbatkę. Mentol jest skutecznym środkiem na tzw. zespół jelita drażliwego (IBS). Zdaniem Alexa Forda z McMaster University, w przypadku IBS, zanim sięgniesz po dostępne bez recepty środki, zacznij od mięty. Jest równie skuteczna.
Bonus: Już w starożytności Pliniusz zalecał, by w razie bólu głowy wypijać napar z mięty. Radził też swoim uczniom, by nosili wianki ze świeżej mięty – jej zapach miał mieć właściwości pobudzające umysł.
 2.

Na cukrzycę: cynamon
Uczeni z Uniwersytetu Cornella w Nowym Jorku odkryli, że cynamon poprawia wrażliwość na insulinę; w rezultacie organizm potrzebuje mniej tego hormonu do utrzymania odpowiedniej ilości cukru we krwi. Cynamon potrafi też obniżyć poziom cholesterolu. Doktor Richard Anderson z Beltsville Human Nutrition Research Center podpowiada, że przyprawa ta nie traci swoich właściwości pod wpływem ciepła, można więc np. spokojnie robić sobie napar z cynamonu albo dodawać go do gorącej kawy. Też zadziała.
Bonus: Zapach cynamonu ma właściwości afrodyzjakalne.
 3.

Na biegunkę: imbir
Według serwisu MedLine Plus, imbir doskonale sprawdza się jako środek łagodzący uczucie nudności, między innymi te poranne, w pierwszym okresie ciąży, jak i te wywołane chorobą lokomocyjną. W sytuacji awaryjnej może też pomóc złagodzić biegunkę, zwłaszcza tę spowodowaną zatruciem bakteriami E. coli. Badania wskazują też, że imbir łagodzi nieprzyjemne efekty chemioterapii.
Bonus: W medycynie ludowej imbir stosuje się na kurcze mięśni.
 4.

Na otyłość: chili

Chili zawiera kapsaicynę, która ma bardzo korzystny wpływ na nasz organizm. Według uczonych z Nottingham University, chroni przed rakiem, powodując obumieranie komórek nowotworowych. Łagodzi ból i ma działanie rozgrzewające (stosuje się ją w maściach rozgrzewających).
Uwaga! Kapsaicyna to trucizna – w dużych dawkach może nawet zabić.
 5.

Na ból zęba: goździk
Gdy boli Cię ząb, a do dentysty daleko, uratuje Cię olejek goździkowy. Wpuść kilka kropel olejku goździkowego na wacik i przyłóż go do bolącego zęba. Amerykański National Institute of Health podaje, że jego działanie przeciwbólowe jest kilkakrotnie (od 2 do 8) silniejsze niż np. żelów do dziąseł dla maluchów.
Bonus: Gdy chcesz odświeżyć oddech, pożuj chwilę goździk.
 6.

Na wysoki cholesterol: czosnek
Wiele badań wykazało, że czosnek chroni układ krążenia. Według National Health and Medical Research Council zjadanie ząbka czosnku dziennie obniża poziom cholesterolu o prawie 10%, a także obniża ciśnienie krwi o ok. 5%.
Bonus: Przeciwzapalne działanie czosnku uchroni Cię też przed powikłaniami grypy, np. przed zapaleniem płuc.
 7.

Na depresję: szafran
Badania kliniczne na Teheran University of Medical Sciences wykazały, że szafran w dawkach 30 mg dziennie jest tak samo skuteczny w leczeniu depresji, jak antydepresanty stosowane przez klasyczną medycynę.
Bonus: Przy okazji badań wyszło też, że szafran łagodzi objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego, czyli słynnego PMS.
 8.

Na raka: kurkuma
Uczeni z University of Texas już w latach 90. wykazali, że kurkuma potrafi zahamować rozwój komórek nowotworowych. Szczególnie wrażliwe były komórki raka skóry i raka prostaty. Coś w tym musi być, gdyż w Indiach, gdzie kurkuma jest powszechna, na raka prostaty zapada 25 razy mniej facetów niż w krajach zachodnich.
Bonus: Częściej wpadaj na curry do indyjskiej knajpy, jeśli masz reumatyzm albo kłopoty ze skórą lub wątrobą.
 9.

Na serce: kardamon
Sprawdź koniecznie, czy na Twojej półce z przyprawami jest kardamon, jeżeli masz kłopoty z układem krwionośnym. Badania indyjskiego Central Food Technological Research Institute wykazały, że ekstrakt z kardamonu ma działanie przeciwagregacyjne, czyli że zapobiega tworzeniu się niebezpiecznych zakrzepów w żyłach.
Bonus: Według indyjskiej tradycji kardamon, dodany do kawy, działa jak afrodyzjak, a przy okazji łagodzi krępujące dolegliwości żołądkowe.
Dopraw sobie życie
Oto klasyczne dania światowej kuchni – jedno z Teksasu w USA, drugie z Hiszpanii – które tylko przez dodanie aromatycznych przypraw stały się kulinarnymi ikonami.
Z kociołka kowboja, czyli chili con carne
To proste, sycące danie, które pierwotnie stanowiło jedno z głównych potraw w menu zdobywców Dzikiego Zachodu, szczególnie kowbojow trudniących się pędzeniem bydła przez prerię, w 1977 roku zostało ogłoszone „oficjalnym daniem stanu Teksas”. Jest swego rodzaju gęstym gulaszem, którego najważniejszymi składnikami są wołowina, fasola i pomidory, a swoją sławę zawdzięcza pikanterii, którą nadają jej ostra papryka, czosnek i cebula.
To musisz mieć:
  • 1 łyżka oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka chili
  • 1 łyżeczka kuminu
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1 czerwona papryka
  • 1 kostka bulionu wołowego
  • 1/2 puszki pomidorów
  • 5 suszonych pomidorów
  • 450 g mielonej wołowiny
  • 1 puszka czerwonej fasoli kidney
  • placki tortilli
  • sól, pieprz
Tak to zrobisz:
Na dużej patelni rozgrzej oliwę i zeszklij drobno posiekaną cebulę. Dodaj posiekany czosnek, chili, kumin, oregano i smaż przez minutę, mieszając. Dorzuć stopniowo mięso, zrumieniając je z każdej strony, a potem posiekane pomidory wraz z zalewą. Dodaj kostkę bulionową, przykryj i gotuj 25 minut. Włóż teraz pokrojoną w kostkę paprykę, suszone pomidory i gotuj jeszcze 15 minut, mieszając. Na koniec dodaj puszkę fasoli (odsączonej), chwilę pogotuj. Dopraw solą i pieprzem. Podawaj gorące z tortillą.
Robotniczy lunch, czyli paella
Nazwa tej potrawy na bazie ryżu barwionego na żółto szafranem pochodzi od łacińskiego słowapatella, którym określano metalowe naczynie, wykorzystywane przez Rzymian do składania darów bogom. Paella powinna być spożywana z naczynia, w którym ją przygotowano (dużej patelni z dwoma uchwytami), najpóźniej popołudniu, ponieważ jest daniem zbyt ciężkostrawnym, by jeść je o typowej porze hiszpańskiego obiadu, czyli wieczorem. Debiutowała jako tanie jedzenie robotników z Walencji, ale dzisiaj trafia na stoły w niemal każdym hiszpańskim domu, bez względu na statu ekonomiczny ich właścicieli.
To musisz mieć:
  • 1 szklanka ryżu
  • 4 łyżki oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 czerwone papryki
  • 2 szklanki bulionu warzywnego
  • 1 cebula
  • mieszanka owoców morza
  • mrożone krewetki
  • 1/2 puszki zielonego groszku
  • 1 cytryna
  • 1 łyżka masła
  • natka pietruszki
  • nitka szafranu
  • sól, pieprz
Tak to zrobisz:
Posiekany czosnek i cebulę zeszklij na oliwie, dorzuć ryż i mieszaj, aż lekko zbieleje. Wlej bulion i gotuj 30 minut pod przykryciem na małym ogniu. Dorzuć pokrojoną w drobną kostkę paprykę. Rozmroź owoce morza i krewetki, skrop je sokiem z cytryny i dorzuć po 10 minutach. Dodaj groszek bez zalewy i gotuj jeszcze 20 minut. W innym garnku rozgrzej masło i wymieszaj z szafranem. Dodaj do ryżu i dokładnie wymieszaj. Dopraw solą i pieprzem, posyp posiekaną natką.
fot. Rafa Irusta 2009/shutterstock.com
4.
Na otyłość: chili
Chili zawiera kapsaicynę, która ma bardzo korzystny wpływ na nasz organizm. Według uczonych z Nottingham University, chroni przed rakiem, powodując obumieranie komórek nowotworowych. Łagodzi ból i ma działanie rozgrzewające (stosuje się ją w maściach rozgrzewających).
Uwaga! Kapsaicyna to trucizna – w dużych dawkach może nawet zabić.
 5.
Na ból zęba: goździk
Gdy boli Cię ząb, a do dentysty daleko, uratuje Cię olejek goździkowy. Wpuść kilka kropel olejku goździkowego na wacik i przyłóż go do bolącego zęba. Amerykański National Institute of Health podaje, że jego działanie przeciwbólowe jest kilkakrotnie (od 2 do 8) silniejsze niż np. żelów do dziąseł dla maluchów.
Bonus: Gdy chcesz odświeżyć oddech, pożuj chwilę goździk.
 6.
Na wysoki cholesterol: czosnek
Wiele badań wykazało, że czosnek chroni układ krążenia. Według National Health and Medical Research Council zjadanie ząbka czosnku dziennie obniża poziom cholesterolu o prawie 10%, a także obniża ciśnienie krwi o ok. 5%.
Bonus: Przeciwzapalne działanie czosnku uchroni Cię też przed powikłaniami grypy, np. przed zapaleniem płuc.
7.
Na depresję: szafran
Badania kliniczne na Teheran University of Medical Sciences wykazały, że szafran w dawkach 30 mg dziennie jest tak samo skuteczny w leczeniu depresji, jak antydepresanty stosowane przez klasyczną medycynę.
Bonus: Przy okazji badań wyszło też, że szafran łagodzi objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego, czyli słynnego PMS.
 8.
Na raka: kurkuma
Uczeni z University of Texas już w latach 90. wykazali, że kurkuma potrafi zahamować rozwój komórek nowotworowych. Szczególnie wrażliwe były komórki raka skóry i raka prostaty. Coś w tym musi być, gdyż w Indiach, gdzie kurkuma jest powszechna, na raka prostaty zapada 25 razy mniej facetów niż w krajach zachodnich.
Bonus: Częściej wpadaj na curry do indyjskiej knajpy, jeśli masz reumatyzm albo kłopoty ze skórą lub wątrobą.
 9.
Na serce: kardamon
Sprawdź koniecznie, czy na Twojej półce z przyprawami jest kardamon, jeżeli masz kłopoty z układem krwionośnym. Badania indyjskiego Central Food Technological Research Institute wykazały, że ekstrakt z kardamonu ma działanie przeciwagregacyjne, czyli że zapobiega tworzeniu się niebezpiecznych zakrzepów w żyłach.
Bonus: Według indyjskiej tradycji kardamon, dodany do kawy, działa jak afrodyzjak, a przy okazji łagodzi krępujące dolegliwości żołądkowe.
Chili con carne
shutterstock
Dopraw sobie życie
Oto klasyczne dania światowej kuchni – jedno z Teksasu w USA, drugie z Hiszpanii – które tylko przez dodanie aromatycznych przypraw stały się kulinarnymi ikonami.
Z kociołka kowboja, czyli chili con carne
To proste, sycące danie, które pierwotnie stanowiło jedno z głównych potraw w menu zdobywców Dzikiego Zachodu, szczególnie kowbojow trudniących się pędzeniem bydła przez prerię, w 1977 roku zostało ogłoszone „oficjalnym daniem stanu Teksas”. Jest swego rodzaju gęstym gulaszem, którego najważniejszymi składnikami są wołowina, fasola i pomidory, a swoją sławę zawdzięcza pikanterii, którą nadają jej ostra papryka, czosnek i cebula.
To musisz mieć:
  • 1 łyżka oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka chili
  • 1 łyżeczka kuminu
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1 czerwona papryka
  • 1 kostka bulionu wołowego
  • 1/2 puszki pomidorów
  • 5 suszonych pomidorów
  • 450 g mielonej wołowiny
  • 1 puszka czerwonej fasoli kidney
  • placki tortilli
  • sól, pieprz
Tak to zrobisz:
Na dużej patelni rozgrzej oliwę i zeszklij drobno posiekaną cebulę. Dodaj posiekany czosnek, chili, kumin, oregano i smaż przez minutę, mieszając. Dorzuć stopniowo mięso, zrumieniając je z każdej strony, a potem posiekane pomidory wraz z zalewą. Dodaj kostkę bulionową, przykryj i gotuj 25 minut. Włóż teraz pokrojoną w kostkę paprykę, suszone pomidory i gotuj jeszcze 15 minut, mieszając. Na koniec dodaj puszkę fasoli (odsączonej), chwilę pogotuj. Dopraw solą i pieprzem. Podawaj gorące z tortillą.
menshealth.pl /