Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

środa, 11 września 2019

Pierwsza kobieta z GMO.

a

Pierwsza kobieta z GMO

Opublikowano: 23.11.2015 | Kategorie: Nauka i technikaWiadomości ze świataZdrowie
Na Ziemi pojawiła się pierwsza „genetycznie zmodyfikowana” kobieta. Po raz pierwszy w historii, trochę więcej niż miesiąc temu rozpoczął się „wspaniały eksperyment naukowy”: pierwsza kobieta na świecie zmieniła swoje geny, żeby być zawsze młodą.
Lekarze zdecydowali się cofnąć zegar biologiczny, interweniując w genom dorosłej kobiety. Amerykańskiemu badaczowi Elizabeth Parrish wprowadzono materiał genetyczny do żyły, który powinien przeniknąć do jądra każdej komórki i rozpocząć zmiany, które powstrzymają starzenie i odmłodzą ciało, podaje na stronie internetowej „Komsomolskaja Prawda”.
W tym samym czasie, ta rewolucyjna terapia nie była badana na ludziach, może spowodować nieznane skutki uboczne.
Odpowiadając na pytanie o możliwych zagrożeniach, Elizabeth Parrish powiedziała: „Zdaję sobie sprawę, że mogę zostać poważnie uszkodzona, ale w tym samym czasie, rozumiem, że jeśli tego nie zrobię, to i tak umrę na choroby, które przychodzą z wiekiem. Jeżeli eksperyment okaże się sukcesem, to pomoże uratować miliony ludzi”.
Wyznaje, że jej rodzina, przyjaciele i koledzy wspierają ten krok. „Populacja osób starszych rośnie na całym świecie, i ci ludzie mają potencjał, aby być zdrowymi, silnymi i być w stanie zadbać o siebie, a nie do końca swoich dni być na wózkach inwalidzkich w domach opieki” – tłumaczy swoją decyzję.
Tłumaczenie: Olga Ka
Źródło oryginalne: http://www.vesti.ru/m/doc.html?id=2681311&cid=520
Obraz może zawierać: tekst

wtorek, 10 września 2019

Parówki


„Kiedy gotuje się mięso, szkodliwe substancje pojawiają się w składzie bulionu, w efekcie czego staje się on podobny do moczu”



"Kiedy zabija się zwierzę, produkty jego przemiany materii przestają być usuwane z jego układu krwionośnego i zostają „zakonserwowane” w martwym ciele. Mięsożercy w ten sposób pochłaniają trujące substancje, które u żywego zwierzęcia opuszczają ciało wraz z moczem. Doktor Owen Parrett w książce „Dlaczego nie jem mięsa” zauważył: „Kiedy gotuje się mięso, szkodliwe substancje pojawiają się w składzie bulionu, w efekcie czego staje się on podobny do moczu”. W państwach uprzemysłowionych, w których intensywnie rozwija się hodowla bydła i świń mięso „wzbogaca się” mnóstwem szkodliwych substancji: azotoksem, arsenem (stosuje się go jako stymulator wzrostu), siarczanem sodu (stosuje się go w celu nadania mięsu „świeżego”, krwistoczerwonego odcienia), penicyliną, syntetycznymi hormonami. Produkty mięsne zawierają wiele kancerogenów."

poniedziałek, 9 września 2019

Palacze e-papierosów padają ofiarą nieznanej choroby płuc



Amerykańscy urzędnicy zdrowia publicznego ostrzegają przed stosowaniem elektronicznych papierosów po tym, jak na przestrzeni kilku tygodni odnotowano wiele przypadków ciężkiej choroby płuc. W Stanach Zjednoczonych otwarcie mówi się o wybuchu epidemii.
Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) oraz Agencja Żywności i Leków (FDA) współpracują ze stanowymi departamentami zdrowia, aby dowiedzieć się, co dokładnie stoi za chorobą płuc, którą powiązano z użytkowaniem e-papierosów. W ostatnich tygodniach zachorowało co najmniej 215 osób w 25 stanach.

Agencje rządowe powiązane z Departamentem Zdrowia ostrzegają, aby nie kupowano e-papierosów od sprzedawców z ulicy, nie modyfikowano tych urządzeń i nie dodawano do nich substancji, których zabraniają producenci. Ponadto, odradza się stosowania elektronicznych papierosów przez nastolatków, kobiety w ciąży oraz osoby młode dorosłe i te, które nie miały dotychczas styczności z wyrobami tytoniowymi.
Pacjenci, którzy trafili do szpitala, w większości przypadków zgłaszali trudności w oddychaniu i bóle w klatce piersiowej. Jednak niektórzy mieli również gorączkę, wymioty i biegunkę. Nie ma pewności, czy istnieje wspólna przyczyna tych dolegliwości.

Co więcej, w drugiej połowie sierpnia, w stanie Illinois zmarł pacjent z chorobą płuc. Jego śmierć powiązano z paleniem e-papierosów. Kolejny niebezpieczny przypadek miał miejsce w stanie Utah, gdzie nastolatka po trzech latach użytkowania elektronicznych papierosów wpadła w śpiączkę.
W chwili obecnej trwa śledztwo, które być może pozwoli ustalić, czy epidemia tajemniczej choroby płuc jest spowodowana konkretną marką lub rodzajem e-papierosów. Tymczasem w Polsce, Główny Inspektorat Sanitarny podniósł alarm z powodu wejścia na rynek amerykańskiej firmy z branży e-papierosów. GIS będzie wysyłać ostrzeżenia do placówek edukacyjnych, gdyż wciąż nie wiadomo, jakie zagrożenia płyną ze stosowania elektronicznych papierosów, które stały się popularne wśród młodzieży.

niedziela, 8 września 2019

Badanie mięsa zakupionego w sieci handlowej Tesco i Biedronka


Dziś badanie mięsa pod kątem norm Azotynów i Azotanów zakupione w sieci handlowej Tesco i Biedronka Jelenia Góra. Proszę Państwa to skandal ale te parówki i ten schab nie nadaje się do spożycia.

sobota, 7 września 2019

Z mózgu pacjenta wyciągnięto larwę tasiemca!

Z mózgu pacjenta wyciągnięto larwę tasiemca

W Kalifornii lekarze w trakcie natychmiastowej operacji wyciągnęli z mózgu pacjenta larwę tasiemca – informuje BBC.
26-letni student uniwersytetu Sacramento Louis Ortis przyszedł do szpitala Napa skarżąc się na „najpotworniejsze bóle głowy” i wymioty. Podczas skanowania mózgu neurochirurg Soren Singel odkrył pod czaszką pacjenta larwę tasiemca uzbrojonego. Lekarz uznał, że Ortisa należy natychmiast operować i powiedział studentowi, że pozostało mu około 30 minut życia.
Po jakimś czasie, jak informuje agencja France Press, student wpadł w śpiączkę i nie przeżyłby, gdyby zwlekał z pójściem do szpitala. Według lekarzy, pasożyt rozwijał się w torbieli wewnątrz mózgu i przeszkadzał normalnej cyrkulacji płynów. Jak wyjaśnił Singel, torbiel zatkała mózg „jak korek w butelce”.
„Wstałem i od razu zwymiotowałem. Doktor wyciągnął ją i powiedział, że jeszcze się rusza” – cytuje Ortisa BBC.
Operacja miała miejsce w sierpniu, jednak prasa dowiedziała się o niej dopiero teraz. Okres pooperacyjnego powrotu do zdrowia, według słów studenta, trwa. Przez tych kilka miesięcy, jak opowiedział Ortis, musiał porzucić naukę w uniwersytecie, do tej pory nie może kierować samochodem i nie jest w pełni zdolny do pracy.
Według słów przedstawiciela Centrum Profilaktyki i Kontroli Zachorowalności, co roku w Stanach Zjednoczonych trzeba operować około tysiąca pacjentów z diagnozą neurocysticerkoza, tj. pasożytnicza choroba systemu nerwowego, wywołaną przez larwy tasiemca.
Neurocysticerkoza rozwija się w rezultacie trafiania mikroskopijnych jaj pasożyta, zazwyczaj z elementami kału zarażonego człowieka, do układu pokarmowego.
Zapobiec chorobie można przestrzegając zasad higieny i starannego przygotowania produktów przed ich spożyciem – podkreśla BBC.
Źródło: pl.SputnikNews.com

piątek, 6 września 2019

Łatwiejszy dostęp do fast foodów to większa liczba zawałów serca






Autorami odkrycia są naukowcy z University of Newcastle w Australii. Wyniki swojego badania przedstawili na łamach „European Heart Journal” https://academic.oup.com/eurheartj/article/37/29/2315/1748952.

„Nasze wyniki są spójne zarówno dla obszarów wiejskich, jak i miejskich, oraz uwzględniają takie czynniki, jak wiek, otyłość, stężenie lipidów we krwi, ciśnienie krwi, palenie papierosów i cukrzycę. To kolejny dowód podkreślający znaczenie sposobu żywienia dla ogólnego stanu zdrowia” – podkreślają autorzy publikacji.
Jak dodają, choroba niedokrwienna serca – w tym zawał – to jedna z głównych przyczyn zgonów na świecie. „Wiadomo, że jedzenie fast foodów wiąże się z większym prawdopodobieństwem śmiertelnych, ale też niekończących się zgonem, zawałów serca. Mimo tego gwałtownie rośnie ilość, a co za tym idzie – dostępność lokali gastronomicznych serwujących żywność typu fas food. Podkreśla to potrzebę zbadania roli dostępności tego rodzaju żywności dla prawdopodobieństwa zawału serca” – mówi główny autor badania, dr Tarunpreet Saluja.
Analizą objęto 3070 pacjentów przyjętych do szpitali Nowej Południowej Walii z zawałem serca w latach 2011–2013. Dzięki bazom danych oraz znajomości kodów pocztowych wszystkich chorych naukowcy mogli bez trudu określić, ile restauracji typu fast food znajduje się w pobliżu ich miejsca zamieszkania.
Fast foody zdefiniowano jako dziesięć najpopularniejszych w Australii barów szybkiej obsługi (na podstawie badania populacyjnego przeprowadzonego w 2018 roku). Badacze zarejestrowali całkowitą liczbę takich punktów sprzedaży na każdym obszarze samorządowym i porównali poszczególne rejony w celu oszacowania związku pomiędzy zagęszczeniem lokali typu fast food a występowaniem zawałów serca.
„Poprzednie badania wykazały, że niska wartość odżywcza oraz wysoka zawartość soli i tłuszczów nasyconych – czyli to, co charakteryzuje fast foody, ściśle wiążą się z chorobami serca. Jednak rola dostępu do samych takich restauracji nie była wyraźna określona” – tłumaczy Saluja.
„Tymczasem wszechobecność fast foodów jest bardzo charakterystycznym czynnikiem rozwoju współczesnych wsi i miast – dodaje naukowiec. – To, że udowodniliśmy ich związek z pogorszeniem stanu zdrowia stanowi dodatkowy element w zarządzaniu chorobami układu sercowo-naczyniowego i podkreśla potrzebę zajęcia się tym problemem podczas tworzenia przepisów dotyczących zdrowia publicznego”.
Prof. Tom Marwick, specjalista z Cardiac Society of Australia and New Zealand, mówi: „Jest to ważne odkrycie dokumentujące niezależną od czynników ryzyka korelację między fast foodami a zdarzeniami sercowymi. (…) Fakt, że odpowiednie kroki nie zostały jeszcze podjęte przez polityków, pomimo świadomości kosztów, jakimi są choroby sercowo-naczyniowe, pozostaje dla nas niezrozumiały. Dotyczy to nie tylko w Australii, ale też innych części świata”.
„Zwalczanie chorób serca wymaga działań na poziomie całej populacji. Badanie, o którym mowa, to kolejne potwierdzenie wpływu sposobu żywienia na zdrowie. Dlatego sądzimy, że powinny powstać specjalne przepisy, które będą regulować lokalizację i zagęszczenie lokali typu fast food, ale też zapewniać wszystkim mieszkańcom łatwy dostęp do supermarketów ze zdrową żywnością” – podsumowują autorzy pracy.
/Nauka w Polsce – PAP/
Za: https://www.magnapolonia.org/latwiejszy-dostep-do-fast-foodow-to-wieksza-liczba-zawalow-serca/

środa, 4 września 2019

Dlaczego warto pić herbatę?

Lubisz herbatę? A może zastanawiasz się, co poza walorami smakowymi sprawia, że wiele osób sięga po nią kilka razy dziennie? Jaki wpływ na Twoje zdrowie mają poszczególne rodzaje herbat? Sprawdź!

HERBATA CZARNA

Smak czarnej herbaty zna chyba każdy. To zdecydowanie najpopularniejszy rodzaj ciepłego napoju. Ma ona właściwości pobudzające i podobnie jak kawa zawiera kofeinę, aczkolwiek działa inaczej. Dzięki niej staniesz się mniej senny i bardziej skoncentrowany dopiero po około pół godziny do godziny od spożycia, ale za to ten efekt utrzyma się dłużej niż po kawie, która obudzi Cię bardzo szybko. Osobom, które z różnych powodów nie mogą pić małej czarnej, a szukają skutecznego pobudzenia, wielu specjalistów dietetyki wskazuje czarną herbatę jako alternatywę. Otrzymywana jest ona z drzewa herbacianego. Powstaje w wyniku czterech procesów: więdnięcia, skręcania, fermentacji i suszenia.

HERBATA ZIELONA

Herbata zielona nie jest poddawana procesowi fermentacji, a liście są suszone od razu po zerwaniu. To bogactwo polifenoli – antyoksydantów, które zwalczają wolne rodniki, co minimalizuje ryzyko wystąpienia choroby nowotworowej. Ponadto zielona herbata zapobiega miażdżycy, obniża ciśnienie tętnicze, reguluje poziom cukru we krwi, spowalnia rozwój choroby Alzheimera i procesy starzenia, a także przyśpiesza metabolizm. Ma szerokie zastosowanie w branży kosmetycznej. O możliwościach jej wykorzystania jako np. okłady pod oczy słyszał niemalże każdy – od osoby po szkole kosmetyczek po konsumenta, który korzysta z kosmetyków stworzonych na bazie produktów naturalnych.

HERBATA CZERWONA

Kolejnym napojem, który jest pozyskiwany z przetwarzania liści drzewa herbacianego, jest herbata czerwona, czyli półfermentowana. Pomaga ona walce z nadwagą, ponieważ przyczynia się do spalania zbędnej tkanki tłuszczowej. Wspomaga też pracę wątroby, oczyszcza organizm i obniża poziom cholesterolu we krwi. Wykazuje także właściwości pobudzające podobnie jak czarna herbata. Chroni przed próchnicą.

BIAŁA HERBATA

Herbatę białą pozyskuje się z pączków, które jeszcze nie zdążyły się dobrze rozwinąć, dlatego można ją zbierać jedynie raz w roku w sezonie wiosennym. Ma ona zdecydowanie więcej polifenoli niż herbata pozyskiwana ze starych liści, dlatego jeszcze skuteczniej zapobiega powstawaniu nowotworów. To źródło młodości! Spowalnia procesy starzenia się skóry, wzmacnia kości, wspomaga układ krążenia i obniża poziom cholesterolu.

HERBATA ŻÓŁTA

To najrzadziej spotykany i najdroższy rodzaj herbaty. Pozyskiwana jest w procesie fermentacji nieenzymatycznej. Jest to pracochłonny proces, w dodatku warunkiem jest zebranie liści wiosną. Ma dosyć intensywny ziemisty smak, ale jednocześnie wyczuwalna jest odrobina słodyczy. Wyróżnia się niewielką zawartością kofeiny w porównaniu do innych herbat, dlatego mogą ją pić osoby o bardzo wrażliwym żołądku. Poza tym działa antynowotworowo ze względu liczne polifenole, które ma w składzie. Doskonale chroni też układ krążenia.
Zdjęcie: StockSnap (CC0)
Źródło: Sekrety-Zdrowia.org

wtorek, 3 września 2019

Kolejne mordy Lekarzy.

Artykuł ten jest napisany ku pamięci zamordowanych Lekarzy. To nieprawda, że niewygodnych ludzi likwidowało kiedyś tylko NKWD, KGB, czy UB. Niewygodnych ludzi likwiduje się wszędzie na świecie w podobny sposób. Panuje generalna zasada uciszania fizycznego tych, którzy występują przeciwko korporacjom.
Przed kilku miesiącami podałem informację o zamordowaniu lekarzy, którzy mówili prawdę o szczepieniach w USA. Przypomnę: do tej pory zamordowano:
Dr Jeff Bradstreet, jego ciało znaleziono niedaleko domu w rzece. Szeryf, podobnie jak w Polsce robi to policja, uznał, że to samobójstwo. Jednak po wyciągnięciu z wody i sekcji okazało sie, że śp. dr Bradstreet ma olbrzymią ranę postrzałowa klatki piersiowej.
Dr Holt, 21 czerwca, znaleziono kolejnych dwóch lekarzy martwych. Został znaleziony na wschodnim wybrzeżu Florydy. Dr. Holt pozostawił 3-letnią córkę. 
Dr Hedendal został znaleziony martwy w swoim samochodzie. Przyczyn zgonu nie ujawniono.
Dr Teresę Sievert, lat 46, 29 czerwca, znaleziono martwą, w swoim domu. Przed domem w nocy stała półciężarówka i sąsiedzi słyszeli dziwne odgłosy. Dr. Teresa Sievers, który został zamordowany
Dr Jeffrey Whiteside zniknął w tym samym dniu, miał 63 lata.
Dr Lisę Riley 10 lipca znaleziono z raną postrzałową głowy we własnym domu. Lisa Riley DO (doktor medycyny Osteopathic) znajduje się w domu z rana postrzałowa głowy.
Dr Ron Schwartz 19 lipca został znaleziony martwy w swoim domu na wschodnim wybrzeżu Florydy.
Dr Nicholasa Gonzaleza 21 lipca znaleziono martwego Dr. Nicholas Gonzalez Nicholas Gonzalez: ostatni ofiarą morderców farmaceutycznych?
Dr J.Whitesida 23 lipca, znaleziono zwłoki w Door County, obok znaleziono pistolet kaliber 022.
dr Patrick Fizpatrick był kolejnym zaginionym, miał 74 lata, wyjechał z Pn Dakoty i zniknął. Ostatni raz widziano go 03 lipca 2015 roku. Dr. Patrick Fitzpatrick MD znika
Dr Mitch Gaynora - ostatnia informacja pochodzi z 26 września 2015 rok, 59-letniego Doktora znaleziono martwego na swoim podwórku.
Jak podaje prasa, wszystkich tych lekarzy łączyło jedno, byli przeciwnikami masowych bezmyślnych szczepień i o tym mówili głośno.
W przypadku dr Jeffery Bradstreeta, rodzina wynajęła detektywa, będąc całkowicie przekonaną, że został zamordowany.Policja jednak zablokowała wszelkie akta, łącznie z wynikami sekcji. Przed zamordowaniem dr Bradestreet podawał prawdziwe informacje związane z niebezpieczeństwem szczepień dzieci. Analizował skład chemiczny szczepionek i porównywał z normami toksykologicznymi związków takich jak aluminium, czy rtęć.
Dr Nicholas Gonzalez zmarł rzekomo z powodu zawału serca. Niestety, wynik sekcji przeczy jakimkolwiek chorobom układu krążenia.
Dr Nicholas Gonzales prowadził korespondencje z DHHS w sprawie szczepionek i bezmyślnego szczepienia nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Poniżej jeden z listów, który mógł być bezpośrednią przyczyną „nagłego” zgonu.

Szanowny Pani Fish:
DHHS
Jestem lekarzem praktykującym w Nowym Jorku, absolwentem Brown, studiów podyplomowych w Kolumbii, szkoły medycznej w Cornell, dostałem stypendium immunologii raka u Roberta Wella, MD, PhD, przez lata byłem prezesem Sloan-Kettering i "Father Modern Immunology ".
Osiągnąłem wiek 67 lat. Jako dziecko szczepiony byłem tylko na polio i przeciwko tężcowi. Śledzę prace z tematów praktyk żywieniowych, jestem w doskonałej kondycji zdrowotnej, bez poważnych chorób. Nie miałem, ani nie mam obecnie infekcji. Tak było w ciągu ostatnich 60 lat, z wyjątkiem rzadkich przeziębień.
Jestem bardzo zmartwiony, że DHHS teraz próbuje realizować plany szczepień przymusowych nie tylko na dzieci, ale na dorosłych. Większość z tych szczepień, jak doskonale wiecie, nie były testowane ani pod względem bezpieczeństwa, ani skuteczności. Najnowsze szczepionki przeciw grypie, jak informują producenci, nie są przebadane ani pod względem bezpieczeństwa, ani skuteczności, ale zostały wprowadzone do stosowania przez FDA, być może z powodu lobbingu firmy farmaceutycznych.
Przeżyłem zwykłe choroby dziecięce bez problemu, tak jak i wielu z moich przyjaciół i szkolnych kolegów i wierzę mocno, jako wyszkolony immunolog, że te łagodne infekcje pomogły mojemu systemowi immunologicznemu dojrzewać. Myślę, że to jest obsesja, unikać zwykłych chorób dziecinnych i uważać je za choroby niepotrzebne i być może szkodliwe. Nawet polio, jak się okazuje z badań epidemiologicznych, miało w większości przypadków zakażeń przebieg bardziej łagodny, aniżeli przeziębienie.
Badania przeprowadzone pod koniec 1940 wykazały, że w miastach do 95% populacji miało dodatnie przeciwciała dla polio, ale bez wszelkich istotnych objawów infekcji i na pewno nie było neurologicznej niepełnosprawności. Jednak szacuje się, że do 40 milionów Amerykanów może teraz być zarażonych wirusem raka SV40, w wyniku skażonych szczepionek polio [obecnie mówi się o 96 milionach - jj]. Czy to ryzyko warte było wielkiego planu szczepienia wszystkich na polio, ponieważ mimo rządowej histerii, rzadko był to poważny problem medyczny?
Dla większości dzieci, jak w moim przypadku, i w przypadku wszystkich moich młodych przyjaciół, w czasie mojej własnej infekcji, te choroby dziecięce przeszła bez poważnych, lub trwałych deficytów. 
Jednak nie rozumiem już zależności: szczepienia i szkody, które spowodują. Na przykład, jeśli szczepienia są tak bezpieczne, dlaczego rząd powołał "Vaccine Court" do wypłaty roszczeń odszkodowawczych dla ofiar szczepień, związanych z niepełnosprawnością, w wysokości miliardów dolarów?
Nie ma wątpliwości, autyzm jest „rakietą”. Kiedy byłem w szkole medycznej w 1980 roku, to była tak rzadka choroba, że moi profesorowie 5 minut zajmowali się nią, doradzając nam, że prawdopodobnie nigdy nie zobaczymy tej choroby w naszym zawodowym życiu. Obecnie szacuje się, że być 1 na 50 dzieci płci męskiej może być nią dotknięte. Coś się zmienia, a jeśli nie jest to eksplozja szczepień, być może można wymyślić lepsze wyjaśnienie. I ta wiara w to, że teraz jesteśmy tak mądrzy, że lepiej umiemy diagnozować dziś, jest nonsensem. Autyzm, walenie głową i obsesyjne zachowania były tak łatwe do zdiagnozowania 30 lat temu, jak są dzisiaj.
Szczepionki zawierają jeszcze aluminium i rtęć, poważne neurotoksyny, a nikt jeszcze nie udowodnił, że są bezpieczne jako adiuwanty. Nie znalazłem żadnych kontrolowanych badań, umożliwiających zweryfikowanie tego problemu.
Ostatnie roszczenia „Oszustwa” w CDC dotyczące autyzmu, na kursach związanych ze szczepieniami, budzą poważne pytania o uczciwość naukowców rządowych, promujących szczepienia.
Należy zlecić obiektywne badania naukowe, dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności szczepień, które nie są kontrolowane przez producenta. Pobożne życzenia ze strony zwolenników szczepień, potwierdzające bezpieczeństwo i skuteczność, często bez żadnych danych, co to jest, to nie-nauka.
Dorośli, rodzice dzieci, muszą w tym kraju i we wszystkich krajach, gdzie wolność osobista jest tak ceniona, mieć prawo do podejmowania własnych rozsądnych decyzji o ich zdrowiu, a także o szczepieniach.
Benjamin Rush, MD, jeden z czołowych założycieli, to świetny lekarz w jego czasach, ostrzegł, że zaangażowanie rządu w decyzje opieki zdrowotnej grozi niebezpieczeństwem, zarówno dla indywidualnego, jak i społecznego zdrowia. 
Pomógł zaprojektować przepisy, jak czwartą poprawkę do Konstytucji, aby chronić nas przed ingerencją rządu w nasze ciała i nasze decyzje dotyczące zdrowia. Należy wziąć to poważnie pod uwagę.
Amerykanie przeżywali dość dobrze bez obowiązkowych szczepień dla dzieci i dorosłych, i my możemy przeżyć lepiej bez tych wątpliwych szczepień. Rząd wie, że szczepienia noszą poważne i niebezpieczne zagrożenia, i że nigdy nie stworzono szczepionki bezpiecznej, co potwierdził sąd. To nie jest trudna do zrozumienia koncepcja. A jeśli rząd potwierdza to, co powodują szczepionki według sądu, w jaki sposób możne ten sam rząd następnie zmuszać nas do brania szczepionek, narażając nasze zdrowie i życie oraz zdrowie i życie naszych umiłowanych dzieci na niebezpieczeństwo?
Istnieją już liczne zgony zgłaszane w związku z Gardasilem [w Polsce - Cervical]. Wielka promocja tej szczepionki u dzieci do problem. Rak szyjki macicy dotyczy stosunkowo niewielkiej liczby kobiet i jest łatwo wyleczalny. Szczepienie jest nieuzasadnione i może szeroko otworzyć drzwi do większego niebezpieczeństwa, niż problem, na który jest skierowane.
Proszę zatrzymać napęd przymusu. Mimo dobrych intencji, takie myślenie jest naukowo błędne, potencjalnie niebezpieczne i potencjalnie wprowadza ryzyko dla zdrowia milionów ludzi. Jeśli ludzie chcą podjąć ryzyko szczepień, ryzyko zanieczyszczenia z rzeczy, takich jak wirus SV40, jeśli zgadzają się na przyjmowanie neurotoksycznego aluminium i rtęci, niech się szczepią. Ale proszę, dla tych z nas, podobnie jak ja, wyszkolony naukowiec, którzy nie widzą potrzeby, aby być "zabezpieczone", ale widzą rozsądni, i umieją oszacować niebezpieczeństwo szczepień, my musimy mieć możliwość, aby uniknąć przymusowej ingerencji w nasze życie i nasze zdrowie.
Dziękuję za uwagę.
Z poważaniem,
Nicholas Gonzalez, MD

Sądzę, że każdy jako tako oczytany lekarz może się podpisać pod tym listem.
dr J. Jaśkowski

„Jeżeli wolność słowa cokolwiek oznacza, to oznacza ona prawo do mówienia tego, czego ludzie nie chcą słyszeć i co chcieliby ukryć” - Jerzy Orwell


niedziela, 1 września 2019

Życie w sąsiedztwie sieci 5G

Pewnego dnia, na szwajcarskiej stronie internetowej Illustre.ch natknąłem się na artykuł o mieszkańcach, którzy zaczęli się skarżyć na dziwne dolegliwości po tym, jak w ich rodzinnym mieście, Genewie, uruchomiono wieże z nadajnikami sieci 5G. Czy są oni pierwszymi ofiarami tej technologii, której negatywnych skutków nikt na świecie jeszcze nie przebadał? I czy my również będziemy narażeni na ekspozycję mikrofal 5G wbrew naszej woli?
Mieszkający od 11 lat w Genewie 29-letni Johan Perruchoud twierdzi, że jego dolegliwości pojawiły się w kwietniu 2019, kiedy to w mieście oficjalnie włączono sieć 5G. Nagle zaczął mieć problemy z zaśnięciem, a w domu czuł się jak w kuchence mikrofalowej. Wtedy właśnie w pobliżu miejsca jego zamieszkania uruchomiono trzy anteny 5G. Sąsiedzi również zaczęli się skarżyć na dolegliwości, takie jak bóle głowy czy zmęczenie.
Johan zadzwonił do operatora sieci, firmy Swisscom, który zlecił postawienie tych anten. Operator zaczął się bronić mówiąc, że ta technologia jest przetestowana i całkowicie zdrowa. Johan wkrótce zachorował po raz pierwszy w życiu na zapalenie zatok, z którego nie mógł się wyleczyć przez zgoła 2 miesiące.
Jego sąsiad, 50-letni Elidan Arzoni, również źle się czuł. Jego objawy były jeszcze dotkliwsze. Zaczął słyszeć nieustanne dzwonienie w uszach. Jednocześnie odczuwał silny ból po lewej stronie głowy pod czaszką. Martwił się też, czy za chwile nie będzie miał zawału, ponieważ jego serce biło tak szybko…
Przeprowadziliśmy z nim wywiad, by dowiedzieć się czegoś więcej o problemie związanym z siecią 5G.
* * *
– Powiedz nam proszę coś o sobie.
– Pracuję jako aktor filmowy i teatralny. Jestem również głównym reżyserem i dyrektorem artystycznym teatru Compagnie Métamorphoses. Mam 50 lat i cieszę się dobrym zdrowiem.
– Kiedy po raz pierwszy pomyślałeś, że promieniowanie elektromagnetyczne może być szkodliwe?
– Kilka lat temu odczuwałem bóle w piersi i w głowie za każdym razem, kiedy siedziałem przed ekranem komputera. Długo szukałem rozwiązania, bo musiałam na nim pracować. Jakimś cudem, pomimo mojego sceptycyzmu, mała płytka odbijająca fale, którą nieustannie noszę na szyi, pomogła mi pozbyć się tego problemu. Ta mała płytka zawiera mikrokryształki, które pod wpływem promieniowania urządzenia aktywują się i generują słaby sygnał kompensacyjny niwelujący sygnał źródłowy.
– Kiedy dowiedziałeś się, że 5G jest niebezpieczne dla ludzi?
– Kiedy ponad 180 naukowców i lekarzy z 36 krajów zażądało moratorium na rozwój tej sieci w swoim apelu w sierpniu 2017 roku.
– Mówił Pan, że mieszka w Genewie i że dolegliwości pojawiły się u Pana już następnego dnia po tym, jak włączono anteny 5G.
– Tak, to było 17 kwietnia 2019. Moje problemy rozpoczęły się zaraz na drugi dzień. Pojawiły się bóle po lewej stronie głowy, ostre bóle w klatce piersiowej oraz bardzo głośny, przenikliwy świst w uszach. Wszystko to było dla mnie zupełnie nowe. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułem. Dwa dni później, w sobotę, bóle w klatce były już tak mocne, że pojechałem na ostry dyżur w obawie, że mam atak serca. Tam zrobiono mi badania i lekarze powiedzieli, że mam serce atlety. Kiedy zapytałem, czy to, co czuję, może być spowodowanie antenami 5G, które właśnie włączono, odpowiedzieli, że nic o tym nie wiedzą oraz że nie zostali wyszkoleni w tej tematyce i jedyna rada, jaką mogą mi dać, to przeprowadzka.
– A inni ludzie? Jak zareagowali?
– Moja żona i dzieci zaczęły cierpieć na bezsenność. W naszym sąsiedztwie wiedziałem o jeszcze dwóch innych osobach, które miały objawy podobne do moich, głównie dzwonienie w uszach. Pozostaję również w kontakcie z innymi mieszkańcami Genewy i francuskojęzycznej części Szwajcarii, którzy cierpią od czasu włączenia anten 5G. W niektórych przypadkach ich dolegliwości są dużo poważniejsze od moich. Znam dwójkę ludzi, którzy nie mogą już spać we własnym domu i spędzają noce w lesie, by uciec od promieniowania.
– Czy wielu mieszkańców Genewy ma obawy związane z siecią 5G?
– Patrząc na posty i komentarze na „Facebooku”: tak, wyraźnie widać obawy. Są także grupy walczące o to, by w ich okolicy nie postawiono anten 5G.
– Dlaczego 5G już włączono? Przecież nie ma jeszcze telefonu przystosowanego do tej technologii?
– Z tego co ja wiem, na rynku szwajcarskim są już co najmniej 2 smartfony współpracujące z 5G.
– W internecie krążą plotki o tym, że władze Genewy nie dopuściły do uruchomienia 5G, ponieważ nie ma badań wpływu tej sieci na zdrowie. Czytałem o tym w magazynie o telefonach komórkowych. Ale rozumiem, że to nieprawda?
– Prawdą jest, że kanton genewski zakazał stawiania nowych anten na swoim terytorium. Jednak zrobił to po tym, jak operatorzy zainstalowali już kilka tych obsługujących sieć 5G. Poza tym, nie ma to już znaczenia, ponieważ konfederacja poinformowała kantony, że nie mają prawa wydawać takich zakazów. W każdym razie teraz mamy dużo więcej pracujących anten 5G, niż kiedy uruchamiano pierwsze z nich.
– Jak widzi Pan przyszłość ludzkiego zdrowia?
– Biorąc pod uwagę ilość pestycydów i mikroplastiku w wodzie, powietrzu i żywności, jak również tę inwazję najróżniejszych fal, która jeszcze się zwiększy po uruchomieniu Internetu Rzeczy, jeśli nie nastąpi jakaś radykalna zmiana, która pewnie nie nastąpi z przyczyn ekonomicznych, przyszłość ludzkiego zdrowia nie wygląda różowo. A wszystko to w imieniu zysków operatorów telefonii komórkowej, przemysłu elektronicznego i, w szczególności, przemysłu farmaceutycznego…
– A jak Pan zamierza się przed tym chronić?
– Na obecną chwilę, nie znam żadnego sposobu, jak chronić się przed falami 5G. Moje uszy nieustannie świszczą, kiedy odpowiadam na Pańskie pytania. Według jednej z ofiar tej technologii, przyczyną tego zjawiska są mikrokryształki w naszym uchu środkowym, które (w zależności od rozmiarów) w obecności fal skalarnych zaczynają wibrować i wywołują te świsty. Trudno się przed tym bronić.
– Czy widział Pan osobiście ptaki lub pszczoły umierające w pobliżu anten 5G? Widziałem o tym filmy na YouTube.
– Nie, nie zbliżam się do anten 5G. Ale słyszałem, że w Szwajcarii 5G jeszcze nie ruszyło parą. Żeby tak się stało, rząd Szwajcarii musi zmienić prawo.
– Czy w Genewie działa jakiś ruch walczący z 5G?
– W Genewie działa kilka stowarzyszeń, które mają grupy na Facebook’u. Publikują one artykuły, petycje i rady, jak sprzeciwiać się instalacji nowych anten. Niestety, jak na razie operatorzy nadal realizują swój plan pokrycia całej Szwajcarii zasięgiem sieci 5G przed końcem 2019 roku. A jak już wspominałem, jej częstotliwości nie osiągnęły jeszcze swojego maksimum, ponieważ ogranicza je szwajcarskie prawo. Dlatego też operatorzy namawiają polityków, by Ci dopuścili większe częstotliwości, grożąc, że w innym wypadku poniosą ogromne straty finansowe, a samej Szwajcarii będzie technologicznie zacofana. Nie mam wątpliwości, że dopną swego i wkrótce usłyszymy o znacznie większej ilości ofiar sieci 5G.
– Czy wie Pan, że wojsko używa częstotliwości zbliżonych do sieci 5G w swojej broni mikrofalowej?
– Słyszałem o tym, ale nie wierzę, by szwajcarska armia stosowała ten rodzaj broni. Jako obywatel tego kraju, nie mam obaw z tym związanych.
– Czy sądzi Pan, że Pańskie dolegliwości ustąpią?
– Nie wiem. Mam nadzieję, bo to już się stało nieznośne. A przecież są przypadki znacznie cięższe od mojego. Szukam rozwiązania, ale jak dotąd go nie znalazłem. Przede wszystkim, mam nadzieję, że mój stan się nie pogorszy, kiedy Szwajcaria dopuści do zwiększenia mocy częstotliwości 5G. Kiedy to się już stanie, władze na każdą naszą skargę będą odpowiadać, że przecież „wszystko jest zgodnie z prawem”. Ponadto podam Panu linki ze stronami z lokalizacjami anten 5G w Genewie. Tu można znaleźć mapę Swisscomu, operatora którego udziałowcem w 51% jest rząd Szwajcarii. To jest kolejna oficjalna mapa sieci 5G w Genewie. A to następna mapa Sunrise, innego operatora (5G zaznaczono na ciemnoczerwono). Elidan, dziękuję Ci za czas poświęcony na udzielenie mi odpowiedzi na te trudne pytania.
* * *
W ramach rozpoznawania tematu wpływu sieci 5G na mieszkańców Genewy udało nam się dotrzeć do szwajcarskiego lekarza, Bertranda Buchsa, który zapoczątkował ruch na rzecz zatrzymania rozwoju tej technologii w tym mieście.
– Co Pan sądzi o wypowiedzi Elidana Arzoniego?
– Spotykam coraz więcej osób z podobnymi problemami. Wobec braku badań, nie możemy mówić, że wymyślają swoje objawy. Dla coraz krótszych długości fal, jakie wprowadza 5G, nikt nie wie, jaki jest tego skutek. Nie wspominając już o tym, co będzie, jak nałożą się one na istniejącą już mieszankę: 3G, 4G i Wi-Fi.
– Dlaczego założył Pan ruch przeciwko 5G w Genewie?
– Władze Genewy postępują wbrew zdrowemu rozsądkowi. Zasada ostrożności została przez nich całkowicie zignorowana. Dlaczego w ciągu zaledwie dwóch miesięcy w Szwajcarii pojawiło się tak wiele anten? Dlaczego w przypadku leku poświęcamy kilka dobrych lat by sprawdzić, czy jest on dobry czy zły? A w przypadku 5G wszystko się dzieje tak szybko! Mam wrażenie jakbyśmy wraz z pierwszym operatorem uczestniczyli w wyścigu, w pośpiechu instalując anteny podczas gdy, obiektywnie rzecz biorąc, sprawa ta wcale nie jest pilna. Dla ludzi 5G jest prawie bezużyteczne. Moglibyśmy wzorować się na Niemczech, gdzie sieć 5G jest zarezerwowana dla określonych firm i poddana ścisłej kontroli.
– Jakie jest niebezpieczeństwo związane z instalacją anten 5G w bliskim sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych w Genewie?
– 5G nie można ani zobaczyć ani poczuć, więc społeczeństwo uważa, że takie niebezpieczeństwo w ogóle nie istnieje. Trochę jak w przypadku energii jądrowej. Ale to niebezpieczeństwo istnieje i jest to nadciągająca katastrofa, kiedy to za kilka lat będziemy mieć do czynienia z prawdziwą epidemią nowotworów.
– Co w takim razie Pan proponuje?
– Jako dyplomowany lekarz mam dostęp do baz danych dzięki czemu odkryłem, że nie ma żadnych poważnych badań nad wpływem sieci 5G na zdrowie. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem, ponieważ, jak wiadomo, technologia ta rozwijała się w Chinach, po czym przetransferowano ją do USA. W Szwajcarii możemy ustawić cierpiących w kolejkę, wysłuchać ich i przebadać. Nasz kraj ma na to środki i zasoby. Ale trzeba rozpocząć debatę w temacie sieci 5G, ponieważ ta historia zbyt szybko się nie skończy.
– Jakieś podsumowanie?
– 5G nadchodzi. I ta sieć wcale nie zastąpi 4G czy 3G. Będzie pracować wraz z nimi, przez co promieniowanie i zanieczyszczenie elektromagnetyczne wokół nas jeszcze bardziej wzrośnie. Jednak 5G nie przechodzi przez ciała stałe. Sygnał 5G będzie blokowany przez ściany, okna, drzewa. To dobrze. Możesz całkowicie ochronić swój dom przed 3G, 4G i 5G, korzystając z ekranowania pola elektromagnetycznego dostępnego chociażby tutaj. Problem mogą jednak stanowić urządzenia 5G, które będą emitować promieniowanie wewnątrz Twojego domu. Na przykład nowe telefony, lodówki, sprzęt AGD, czy nawet Wi-Fi. To będzie największy problem z 5G. I oczywiście będziemy bombardowani falami 5G poza naszymi domami: w samochodach, biurach, itp. Przyszłość nie maluje się różowo. Ja zalecam usunąć z domu wszystkie urządzenia emitujące pola o wysokiej częstotliwości i używać farb ekranujących czy siatek. Tylko tyle na dziś możemy zrobić.
Tłumaczenie: Koalicja Polska Wolna od 5G
Źródło oryginalne: Altermedicine.org
Źródła polskie: stop5g.com.pl, WolneMedia.net