Nie wszystkie treści z opublikowanych artykułów, odzwierciedlają poglądy admina..

STRONA TA ZOSTAŁA ZAŁOŻONA W CELU PROPAGOWANIA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA I ODŻYWIANIA. NIECH MOJE BEZINTERESOWNE DZIAŁANIE PRZYSPORZY KORZYŚCI JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBIE LUDZI I ZWIERZĄT. BO ZDROWIE SIĘ TYLKO TAKIE MA JAK SIĘ O NIE ZADBA.

środa, 17 lutego 2021

Szwecja powoli zakazuje używania masek, mających chronić nas przed C@VIt

 


Przez ponad rok trwania pandemii koronawirusa, pojawiło się sporo badań, pokazujących, że maseczki na twarzy, nie chronią ludzi przed ryzykiem zakażenia się i zachorowania na COVID-19. Teraz oprócz dowodów naukowych, którym władze i tak nie dają wiary (bo przecież wcale nie chodzi o zdrowie i życie obywateli), pojawiły się już konkretne decyzje administracyjne.

Trwająca od miesięcy tresura społeczeństw, choć pomyślana precyzyjnie i realizowana z wyrachowaniem, zawiera pewne luki oraz niekonsekwencje, które podważają narrację rządów, skupioną na natarczywym przypominaniu, co może nas ochronić przed COVID-19.

Zamknięto gospodarki, a ludzi zmuszono do pracy zdalnej. Brak możliwości robienia tradycyjnych zakupów w centrach handlowych, wymusił zwiększenie ilości zakupów dokonywanych w Internecie, co bardzo mocno wpłynęło na ogromny wzrost wartości rynkowej gigantów IT, takich jak chociażby Amazon.

Początek pandemii, to nieustanny deficyt maseczek ochronnych, ich ceny wzrosły kilkanaście albo i kilkadziesiąt razy, w porównaniu z czasami przed COVID-19, a ludzie i tak je kupowali, bo koronapanika była dopieszczana przez polityków i media.

Wielu ludzi zamawiało maski w Sieci, choćby we wspomnianym Amazonie.

I co taki ktoś zyskał na takim zakupie? Czy faktycznie pomógł sobie oraz innym w zmniejszeniu ryzyka zakażenia?

Na pudełku masek zakupionym w sklepie Jeffa Bezosa, jest wyraźnie napisane, że one nie chronią przed złapaniem jakiejkolwiek choroby oraz infekcji. A osób, które takie maski nosiło w skali całego świata, zapewne były dziesiątki milionów albo i więcej.

Jednak władze, w tym te rządzące naszym krajem, cały czas powtarzają „dystans-dezynfekcja-maseczki”. Okazuje się jednak, że nie wszyscy są tak zamknięci na pewne fakty.

Ostatnio urzędnicy gminy Halmstad w Szwecji, zabronili używania masek i wszelkich środków ochrony indywidualnej w szkołach. Powołując się na szwedzką agencję zdrowia publicznego stwierdzono, że nie ma żadnych naukowych dowodów na to, by nosić maski.

Czy tym samym Szwecja, która od początku ma inną politykę walki z pandemią niż reszta państw, zapoczątkuje falę decyzji odwołujących obecne nakazy sanitarne?

 

Źródło:https://www.news24.com/health24/Medical/Infectious-diseases/Coronavirus/covid-why-are-swedish-towns-banning-masks-20210211

https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/szwecja-powoli-zakazuje-uzywania-masek-majacych-chronic-nas-przed-covid-19

poniedziałek, 15 lutego 2021

Warzywa kapustne wspomagają układ odpornościowy

 

Ilustracja

Warzywa kapustne (krzyżowe) pomagają układowi odpornościowemu zwalczać patogeny. Ustalenia zespołu z Instytutu Francisa Cricka można będzie wykorzystać m.in. w terapii nieswoistego zapalenia jelit.
Receptor wodorowęglanu arylu (ang. aryl hydrocarbon receptor, AHR) odgrywa ważną rolę w chronieniu nas przed zanieczyszczeniami, toksynami i patogenami w miejscach styku ze światem zewnętrznym, a więc w skórze, płucach czy jelicie.
Badając rolę AHR w przewodzie pokarmowym, Brytyjczycy zauważyli, że na odporność wpływa tutaj także inne białko, enzym Cyp1a1, który rozkłada związki aktywujące AHR (czyli ligandy AHR). Jego nadmiar może je wyeliminować, zwiększając w rezultacie podatność na różne bakterie, np. pałeczki okrężnicy (Escherichia coli).
[...] Niedobór AHR powoduje wiele problemów w barierze jelitowej. Dzieje się tak, bo komórki odpornościowe, które chronią nas przed bakteriami mikrobiomu i zewnętrznymi patogenami, potrzebują do przeżycia sygnałów z AHR. Cząstki aktywujące AHR mogą pochodzić zarówno z pokarmów, jak i od bakterii mikroflory. Aktywacja AHR stymuluje z kolei enzymy w rodzaju Cyp1a1. Zwykle ich funkcja polega na rozłożeniu cząstek, które pobudziły AHR i wyłączeniu receptora - wyjaśnia dr Gitta Stockinger.
***\KLIKNIJ w link poniżej i polub stronę"Jak być zdrowym całe życie"na Facebook , a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach ze strony
https://www.facebook.com/Ryszard-Piotr-Jak-by%C4%87-zdrowym-ca%C5%82e-%C5%BCycie-811427708999378
Brytyjczycy prowadzili eksperymenty na myszach z nadaktywnym Cyp1a1. Enzym rozłożył ligandy AHR, prowadząc do spadku liczebności zależnych od nich komórek odpornościowych (limfocytów Th17 i naturalnych komórek limfoidalnych typu III). W odróżnieniu od zdrowych zwierząt grupa ta nie była w stanie zwalczyć zakażenia bakteriami Citrobacter rodentium, które wpływają na gryzonie jak pałeczki okrężnicy na ludzi: rozwijają się zakażenie i podrażnienie jelit, a także stan zapalny i biegunka.
Co ważne, podwyższoną aktywność Cyp1a1 można było kontrolować, dodając do karmy myszy związki z warzyw kapustnych. Zabieg ten działał na 2 sposoby: 1) hamował Cyp1a1 i 2) zapewniał dodatkowe cząstki aktywujące AHR.
Jak zademosntrowało nasze badanie, jest całkiem możliwe, że u niektórych ludzi występują zmutowane nadaktywne enzymy Cyp1a1. Niewykluczone, że odgrywa to pewną rolę w nieswoistych zapaleniach jelit, gdzie osoby z nadmiernie aktywnym enzymem są szczególnie podatne na zakażenia. Chorzy mogliby sobie pomóc, spożywając warzywa krzyżowe, takie jak brokuły jarmuż czy kalafior, które zawierają inhibitory Cyp1a1 i związki stymulujące AHR.

niedziela, 14 lutego 2021

Eksperyment wykazał, że marihuana obniża ciśnienie krwi

 


Naukowcy z Izraela po raz pierwszy zbadali, w jaki sposób używanie medycznej marihuany wpływa na osoby z nadciśnieniem. Okazało się, że taka taktyka leczenia jest bardzo uzasadniona i można ją polecić osobom starszym powyżej sześćdziesiątego roku życia, którym obecnie coraz częściej przepisuje się konopie indyjskie ze względów medycznych.

Osoby starsze to najszybciej rosnąca grupa użytkowników marihuany medycznej, ale nie ma wystarczających danych na temat bezpieczeństwa sercowo - naczyniowego tej substancji. Naukowcy z Uniwersytetu Ben - Guriona próbowali dowiedzieć się, jak spożycie konopi wpływa na ciśnienie krwi, tętno i parametry metaboliczne u osób powyżej sześćdziesiątego roku życia z nadciśnieniem.

 

W badaniu wzięło udział 26 mężczyzn i kobiet w średnim wieku siedemdziesięciu lat, którzy używali konopi indyjskich przez trzy miesiące. Ocenę stanu przed i po eksperymencie przeprowadzono na podstawie codziennego monitorowania ciśnienia krwi, badań krwi i innych wskaźników.

 

Naukowcy udokumentowali znaczący spadek dwudziestoczterogodzinnego skurczowego i rozkurczowego ciśnienia krwi po leczeniu. Największy spadek wskaźników nastąpił po trzech godzinach od zażycia konopi indyjskich doustnie (ekstrakt olejowy) lub po paleniu. Pacjenci wykazywali poprawę w ciągu dnia, ale spadek był najbardziej znaczący w nocy.

 

Według autorów przepisywanie konopi indyjskich w celu złagodzenia bólu może również pomóc obniżyć ciśnienie krwi u większości pacjentów.

 

Wcześniejsze badanie przeprowadzone przez izraeródło:lskich specjalistów wykazało, że mikrodawki konopi są bezpieczne i skuteczne w zmniejszaniu przewlekłego bólu. Podczas gdy większość badań dotyczących korzyści i bezpieczeństwa medycznej marihuany dla ludzi jest na wczesnym etapie, w wielu krajach konopie są przepisywane pacjentom z różnymi chorobami.

Żródło:https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/eksperyment-wykazal-ze-marihuana-obniza-cisnienie-krwi


sobota, 13 lutego 2021

Elon Musk oświadczył, że nie weźmie szczepionki a panika wokół COVID-19, osłabiła jego wiarę w ludzkość

 


Chyba przyszła już pora na to, aby podsumować ludzkie zachowania w czasie pandemii koronawirusa. Na takie zdobył się między innymi naczelny wizjoner światowego biznesu - Elon Musk.

Działania rządów i mediów przez ponad rok trwania pandemii COVID-19, przyczyniły się do globalnego prania mózgów obywateli. Od początku ci, którzy kwestionują całe to zamieszanie, traktowani są prawie jak terroryści.

Narracja głównego nurtu jest tak natarczywie jednopłaszczyznowa, że jakkolwiek byśmy się nie starali patrzeć na sprawy z chłodnym krytycyzmem, to i tak ten „koronsceptycyzm”, zostanie uznany za objaw jeszcze groźniejszej przypadłości niż sam wirus, o którego kruszonych jest tyle kopii.

Pamiętam te gorące polityczne debaty, w czasie których próbowano rozstrzygnąć czy COVID-19 zmieni ludzkość mentalnie. Czy przestaniemy się podniecać celebrytami, „challenge’ami”, skończymy hejtować i przewartościujemy nasze życie, dostrzegając bohaterów w naszej codzienności, a nie na czerwonym dywanie, przy ściance dla fotoreporterów.

Czy staniemy się dla siebie lepsi? Czy znikną spory i wojny? Dziś wiemy, że nie. Nie staliśmy się jako ludzkość lepsi. Oczywiście, jednostkowo zdarzały się akty wielkiej dobroci i solidarności, chwała tym, którzy zdobyli się na nie bezinteresownie.

Ale globalnie jesteśmy w tym samym miejscu, a może nawet cofnęliśmy się, bo pogłębiła się przepaść między bogatymi a biednymi, a władza otrzymała dodatkowe uprawnienia do gnębienia obywateli pod pretekstem walki z wirusem.

Podobnego zdania jest Elon Musk. Najbogatszy człowiek świata powiedział wprost, że lockdowny nie były potrzebne. Orzekł także, iż nie zamierza się zaszczepić na COVID-19.

 

„Zasadniczo słuszną rzeczą byłoby nie blokowanie całego kraju, ale poddanie kwarantannie każdego, kto jest zagrożony, do czasu przejścia zagrożenia.”

Jego refleksja nad obecną kondycją świata jest jednak głębsza.

 

Mam na myśli to, że jest to gorący temat, w którym racjonalność schodzi na drugi plan. W ogólnym rozrachunku mamy coś, co ma bardzo niską śmiertelność i dużą zaraźliwość. […] To osłabiło moją wiarę w ludzkość, cała ta… irracjonalność ludzi w ogóle.

Koropanika obnażyła „psychologię tłumu”. Pokazała, że nadal nie jesteśmy gotowi na rewolucję świadomościową. Mimo ponad miliarda zakażonych, kilku milionów zmarłych i zamrożenia normalnego życia, ciągle jesteśmy jako społeczeństwa w przedpokoju do dojrzałości.

Żródło: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/elon-musk-oswiadczyl-ze-nie-wezmie-szczepionki-panika-wokol-covid-19-oslabila-jego-wiare-w


piątek, 12 lutego 2021

Zdaniem Ministerstwa Zdrowia 70 tysięcy ofiar rządowej strategii walki z COVIDem to nie ofiary rządu, ale COVIDa

 



Bezczelność obecnej władzy bije już wszelkie rekordy. W myśl zasady nie ma ludzi zdrowych tylko nieodpowiednio zdiagnozowani na COVID, poinformowano, że szokująco wysoka liczba zgonów osób, które nie chorowały na koronawirus to wcale nie ofiary bezmyślnego zamknięcia służby zdrowia i przeorientowania jej tylko na jeden cel - walkę z wirusem grypopodobnym wywołującym chorobę COVID-19. Zdaniem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, te około 70 tysięcy ofiar, mniej więcej tyle ile w Kampanii Wrześniowej w 1939 roku, to i tak ofiary koronawirusa.

W normalnym kraju winni decyzji, które doprowadziłuy do zapaści w służbie zdrowia zostaliby aresztowani i czekaliby na swój proces. Niestety w naszym bantustanie działają nadal w najlepsze i brną w strategię losowego zamykania poszczególnych działów gospodarki. Wszystko to dzieje się dlatego, że jakiś leśny dziadek z wielkim czerwonym nosem, będący doradcą premiera Morawieckiego, może terroryzować cały kraj na podstawie artykułu prasowego przeczytanego w miesięczniku  Nature. Zamiast rozliczenia winnych ludobójstwa Polaków, mamy z ich strony festiwal bezczelności i pogardy.

 

Wszyscy się spodziewali, że powiedzą, że winni tego pandemonium przynajmniej przeproszą i powiedzą, że im przykro ale nic im nie możemy zrobić, ale okazuje się, że postanowili po prostu na bezczelnego przekonywać, że nawet jeśli ktoś nie umarł na COVID to umarł na COVID

 

 Liczba zgonów zwiększyła się przede wszystkim u osób powyżej 60 roku życia – stanowią one aż 94% nadwyżki liczby zgonów względem roku 2019. Spośród przyrostu liczby zgonów w 2020 roku względem roku ubiegłego 43% stanowią zgony zaraportowane przez Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne z przyczyną zgonu SARS-CoV-2. Co więcej, 27% nadwyżki to zgony u pozostałych osób, u których w przeszłości zdiagnozowano zakażenie SARS-CoV-2.

Żeby było upiorniej, macherzy od COVIDowej paranoi przeorientowali całą służbę na zwalczanie jednego tylko wirusa grypopodobnego, motywując to koniecznością ochrony przed przeciążeniem szpitali. Ich działankia doprowadziły do sytuacji dużo gorszej niż gdyby nic nie zrobiono. Skutkiem tego szpitale covidowe stoją w dużej mierze puste, a normalne szpitale w wieśzosći utraciły zdolność do normalnego funkcjonowania. Bez wątpienia lockdownami i zamknięciem opieki zdrowotnej radykalnie ogorszono sytuację. Mimo to nadal ci potencjalni przestępcy przekonują nas, że wszystko odbyło się tak jak powinno, a nadmiarowe zgony to nie skutek ich niekompetencji i szalonej strategii, ale efekt przechorowania COVIDa. 

Kontrowersyjny rządowy raport dowodzi, że nic takiego się nie stało i te stosy trupów niezwiązanych z rzekomą pandemią to w żadnym wypadku nie jest wina rządu i zbrodniczej strategi podszeptywanej mu przez szalonych doktorów, tylko winny jest sam koronawirus. Według raportu po prostu niektórych nie zdiagnozowano prawidłowo - innymi słowy testy były fałszywie negatywne - a inni zmarli w 30 i więcej dni po przechorowanym COVIDzie, a skoro umarli to zapewne na skutek powikłań po zakażeniu. 

Widać, że szalone covidowe statystyki polegające na przypisywaniu komu się da zakażenia koronawirusem, udzieliły się producentom raportu MInisterstwa Zdrowia o nadmiarowych zgonach. Ustalono zapewnie taką tezę, że rządzący i ich decyzje są nieistotne i aby uniknąć kary za swoje działania postanowiono przypisać wszystkie ofiary koronawirusowi.

 

Problem jednak w tym, że w pobliskiej Białorusi, gdzie rząd nie poddał się narzucanej odgórnie COVIDowej psychozie, nie było praktycznie żadnych obostrzeń i Białorusini zanotowali podczas tej urojonej pandemii najniższy wskaźnik zgonów od zakończenia II Wojny Światowej! Czyli w sąsiednim kraju , bez lockdownów i restrykcji nastąpiło odwrotne wydarzenie niż w Polsce. Nas dzięki rządowi zginęło rekordowo dużo a ich umarło rekordowo mało. Gdyby koronawirus był tak straszliwy jak malują go media i politycy, Białoruś powinna spłynąć trupami. Jak zatem mogło do tego dojść, że dbający rzekomo o zdrowie Polaków rząd wybił ich tylu ilu Niemcy w 1939 roku?

 

 Żródło:https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/zdaniem-ministerstwa-zdrowia-70-tysiecy-ofiar-rzadowej-strategii-walki-z-covidem-nie


Mapa oka - Irydologia - choroby wypisane w oku